Gary Johnson

Rebel

komunizm warstwowy
680
783
Legalizacja to więcej kasy dla rządowych skurwysynów. I tak nie wygra, więc skoro może się pokazać to mógłby promować porządny "libertarianizm".
 

kr2y510

konfederata targowicki
12 192
20 812
Panowie, nie kłóćmy się o detale wyborcze. Wiadomo jest co lepsze i wiadomo też, że w USA większość to końskie łby, które łażą do kościoła i na dodatek głosują. I to właśnie do tych końskich łbów jest adresowany program w taki sposób, by kojarzył im się pozytywnie.
 

father Tucker

egoista, marzyciel i czciciel chaosu
2 340
5 625
No i koniec wyścigu - Gary dostał 1,139,562 głosów , dokładnie 1% wyborców. Dużo, mało? można mówić o sukcesie czy porażce? Jest sens, by libertarianie wystawiali swojego kandydata, czy tylko by obstawiali wolnościowych kandydatów partii republikańskiej?
 

Piter1489

libnetoholik
2 075
1 836
Czyli wychodzi na to, że poparcie Korwina nie jest niczym nadzwyczajnym, nawet z jego wygłupami, może tylko dzięki temu czasem dostał więcej. "Poważny wolnościowy kandydat" też nie ma w demokracji żadnych szans.

father Tucker napisał:
czy tylko by obstawiali wolnościowych kandydatów partii republikańskiej?
W USA jest system wybitnie dwupartyjny, tam inne partie w świadomości ludzi po prostu nie istnieją. To na pewno lepsze rozwiązanie jeśli już komuś chce się w to bawić.
 

Aeger

Redaktor Libertariański
644
58
Johnson przerypał dlatego że nie miał kasy - był mało rozpoznawalny. Coż to milion w przeciwieństwie do pół miliarda Obamy i Romney'a, których non stop wyświetla telewizja?
 

Lancaster

Kapłan Pustki
1 136
1 031
infamous, 3 posty wyżej father Tucker ci odpowiedział:

No i koniec wyścigu - Gary dostał 1,139,562 głosów , dokładnie 1% wyborców. Dużo, mało? można mówić o sukcesie czy porażce? Jest sens, by libertarianie wystawiali swojego kandydata, czy tylko by obstawiali wolnościowych kandydatów partii republikańskiej?
 

infamous

New Member
15
0
A tak przepraszam nie zauważyłem... Moim zdaniem ponad milion libertarian to świetny wynik, poglądów libertariańskich nie ma byle plebs to są najbardziej świadomi wyborcy, gdyby wybrać spośród wszystkich tych ludzi którzy głosowali na Obame to nikt na pewno nie jest zdrowy na głowie i to na pewno nie są świadomi wyborcy.
 

kr2y510

konfederata targowicki
12 192
20 812
Kandydat libertariański w Partii Republikańskiej może nie przejść, bo partia ta została osłabiona odejściem konstytucjonalistów a z wolnościowców, to są tam jedynie jeffersonianie w ilości śladowej. Tak to jest z partiami "otwartymi", przychodzi bydło i odchodzą ludzie porządni z zasadami. Przyszło trockistowskie neokonserwatywne bydło a część religijnych wolnościowców odeszła do Partii Konstytucyjnej. Ruch Tea Party musi bardziej walczyć lokalnie, musi być jakaś zamknięta platforma współpracy pomiędzy Konstytucjonalistami, Libertarianami, Jeffersonianami i "tradycyjnymi demokratami" (normalnymi liberałami i tymi co są w tej partii, bo Lincoln był rep.), by coś w USA się zmieniło na drodze demokratycznej.
A wynik Gary'ego Johnsona uważam za dobry.
 

tosiabunio

Grand Master Architect
Członek Załogi
6 567
13 010
Głosy elektorskie w danym stanie bierze wszystkie zwycięzca, więc Johnson nie miał na to szans.
 

crack

Active Member
781
103
Jakby nie patrzeć, to drugi wynik w historii kandydata partii libertariańskiej w historii. W 1980 Ed Clark zdobył 1.06 % a tak to zawsze oscyluje w granicach 0,2 - 0,5 %.
 

crack

Active Member
781
103
Czyli jeśli załozyć, że wiekszosc sympatyków Rona Paula głosowało na Johnsona to może Korwin który osiąga w wyborach 2,5 % miał rację, że ma większe sukcesy.
 

decha_131

Active Member
380
79
Głosy elektorskie w danym stanie bierze wszystkie zwycięzca, więc Johnson nie miał na to szans
Elektorzy tak mogą zmienić zdanie i poprzeć kogoś innego niż Obama i Romney. Nawet kogoś, kto nie startował. Zresztą Partia Libertariańska zdobył raz w historii 1 (!) głos elektorskich, bo ktoś go z republikanów go poparł. I to koniec sukcesów Partii Libertariańskiej.
 

Voy

Active Member
386
236
Głosy elektorskie w danym stanie bierze wszystkie zwycięzca, więc Johnson nie miał na to szans
tak to działa tylko w niektórych key states, np. w Ohio i Florydzie, dlatego tam zawsze jest rozpierducha i wszyscy sie jaraja dwoma stanami, które w gruncie rzeczy są głęboką prowincją
 

infamous

New Member
15
0
Żaden elektor jeśli jest republikańskim bądź demokratycznym nie może głosować na kogoś innego wiążą się z tym wysokie kary finansowe i inne na początku libertarianie muszą zagłosować na elektorów.

Poza tym obama zniszczy USA i zrobi z niego państwo jak już nie zrobił państwo ala europejski socjalizm.
 

Hikikomori

少し変態
534
288
tak to działa tylko w niektórych key states, np. w Ohio i Florydzie, dlatego tam zawsze jest rozpierducha i wszyscy sie jaraja dwoma stanami, które w gruncie rzeczy są głęboką prowincją
Tak działa we wszystkich stanach z wyjątkiem Maine i Nebraski. Also, Ohio ma 18 głosów elektorskich, a Floryda 29 - wcale nie tak mało.
 

decha_131

Active Member
380
79
Żaden elektor jeśli jest republikańskim bądź demokratycznym nie może głosować na kogoś innego wiążą się z tym wysokie kary finansowe i inne na początku libertarianie muszą zagłosować na elektorów.
Nawet o tym nie wiedziałem. To w takich po cholerę Ci elektorzy, jeśli nawet nie mogą nic zrobić?
 
Do góry Bottom