Epickie brody, które wam się podobają

FatBantha

sprzedawca niszowych etosów
Członek Załogi
7 662
21 093
Wielkie zmaganie za lub przeciw brodzie trwa wokół nas i pewnie nie prędko się zakończy. Brodę noszą pojedynczy obywatele i całe społeczności. Na przykład w kulturze związanej z motocyklem Harley-Davidson panuje wszelkiego rodzaju manifestacja męskości. Dlatego dla harlejowców, obok czarnych skór, ciężkich butów i tatuaży ważnym elementem kształtującym tożsamość jest obfita broda. Natomiast broda z trudem przyjmuje się w świecie wojskowości i to nie tylko dlatego, że podobno przeszkadza w noszeniu maski gazowej. W Wojsku Polskim brody się zasadniczo nie nosi, podobnie wielu funkcjonariuszy policji palestyńskiej otrzymało ostatnio napomnienia nakazujące zgolenie bród. Świat edukacji też brodzie nie sprzyja, w wielu szkołach jest oficjalny lub nieoficjalny zakaz noszenia brody. I tak przykładowo, w regulaminie jednego z zespołu szkół w Warszawie widnieje zapis mówiący, iż chłopcom nie zezwala się na noszenie zarostu, a dotyczy to zarówno wąsów, jak i brody.

Na koniec tego pobieżnego spojrzenia warto jeszcze zaznaczyć, że podobnie jak istnieje lęk przed pająkami czy myszami, istnieje także lęk przed brodą. Mogą pośród nas zdarzyć się osoby cierpiące na pogonofobię, ludzie chorobliwie bojący się brody i brodaczy.

Brodata tradycja kapucyńska

Bulla Religionis zelus papieża Klemensa VII, zatwierdzająca kapucynów w roku 1528, udziela nowej reformie franciszkańskiej, pośród innych przywilejów, także prawa noszenia brody. Pierwsze Konstytucje, które kapucyni opracowali i przyjęli w 1536 roku, zwane Konstytucjami Eufemiańskimi, polecają braciom: „Należy nosić brodę, za przykładem Chrystusa najświętszego i wszystkich naszych starożytnych świętych, ponieważ jest to rzecz męska i naturalna, rygorystyczna, wzgardzona i surowa” (29).

Dzięki takiemu prawodawstwu, z biegiem czasu, broda stała się symbolem kapucyńskiej rodziny, a oprócz kamedułów nie było zakonu tak przywiązanego do tego zwyczaju jak właśnie zakon kapucyński. Przez całe wieki broda zdarzała się tylko pośród misjonarzy, dla których była znakiem misyjnej pracy na innych kontynentach. Podczas gdy ksiądz diecezjalny lub inny zakonnik musiał starać się o pozwolenie zapuszczenia brody, kapucyn musiał mieć takie pozwolenie na jej zgolenie. Od wielu jednak lat noszenie brody nie jest traktowane przez braci jako obowiązek, lecz jako dobrze widziana praktyka. Konstytucje kapucyńskie, odnowione po Soborze Watykańskim II, zostawiają braciom dużo wolności w tym względzie. Czytamy w nich: „Utrzymuje się zasadę różnorodności, co do zwyczaju noszenia brody” (33,6).

Przez pięć wieków bracia kapucyni cenili sobie noszenie brody, prosty symbol, który odróżniał ich od innych zakonników i wskazywał na specjalną duchowość. Idąc za myślą Konstytucji Eufemiańskich spróbujmy ukazać krótko, co pragnie zamanifestować brat kapucyn zapuszczając swoją brodę.

- Należy nosić brodę za przykładem Chrystusa – jest w tych słowach ukazana idea naśladowania Chrystusa, pójścia za Nim, idea bardzo podstawowa dla każdego chrześcijanina i dla każdego zakonnika. Kapucyńskie Konstytucje przypominają braciom, że „święty Franciszek, prawdziwy uczeń Chrystusa i wspaniały wzór życia chrześcijańskiego, nauczył swoich naśladowców radośnie wstępować w ślady Jezusa Chrystusa, ubogiego i pokornego, by przez Niego, w Duchu Świętym byli prowadzeni do Ojca” (2,1). Życie braci to droga do coraz pełniejszego upodobnienia się do Chrystusa, dlatego ich broda jest dla nich, podobnie jak dla Kościoła Wschodniego, znakiem wyruszenia śladami Pana.

- Za przykładem naszych świętych – broda jest tu ukazana jako swoista manifestacja jedności z braćmi żyjącymi w poprzednich pokoleniach, jedności z całą historią i tradycją franciszkańską. To także znak solidarności z samym św. Franciszkiem, który według swoich biografów również nosił brodę (por. 1Cel 83: „brodę czarną, rzadko uwłosioną”).

- Jest to rzecz męska – może to być słowo o zdrowej formacji braci, kształtującej osobowość, budującej relacje braterskie, bazujące na tym, co w męskiej naturze jest cenne: konkretność, duch ojcostwa, opiekuńczość, odpowiedzialność, przyjaźń, odwaga, gotowość do podejmowania ryzyka, synowska relacja z Bogiem, trzeźwe spojrzenie na świat i na codzienne problemy. Biblijne wezwanie: „Okaż się mężem!” jest także wezwaniem skierowanym do braci, wezwaniem do prawdziwego męstwa.

- Jest to rzecz naturalna – to gotowość przyjmowania tego, co nas spotyka ze spokojem, to troska, by nie tworzyć sztucznych bytów, wysublimowanych wizji życia, to normalność, prostota charakteryzująca sposób życia, modlitwę, relacje itp.

- To rzecz rygorystyczna – nie chodzi tu o źle pojęty rygoryzm w zachowaniu zasad i przepisów, ale o radykalizm. W dzisiejszej teologii życia zakonnego jest to bardo mocno ukazane – zakonnicy są tymi, którzy idą za Chrystusem i wchodzą w rzeczywistość chrześcijaństwa i Kościoła na sposób radykalny. Broda „rygorystyczna” mówi o gotowości życia Ewangelią w sposób bezkompromisowy oraz o pragnieniu bycia prawdziwym synem i bratem św. Franciszka – człowieka radykalnego.

- To rzecz wzgardzona – wzgardzona przez „świat” czyli przez wszelką rzeczywistość sprzeciwiającą się Ewangelii, nie wchodzącą w nawrócenie, stawiającą opór Duchowi Świętemu, który chce działać i przemieniać. Dla kapucynów broda jest znakiem zostawienia tego świata z jego myśleniem i wejścia w nawrócenie. Broda to znak tych, którzy czynią pokutę czyli idą drogą nawrócenia. Bracia nie chcą iść drogą łatwą, „gładko ogoloną”, szeroką ścieżką oszukującą człowieka, lecz wybierają wąską ścieżkę wiodącą ku zbawieniu.

- To rzecz surowa – a surowość kieruje oczy braci na Krzyż i na całą Tajemnicę Paschy. Konstytucje zachęcają kapucynów: „W umiłowaniu krzyża Pańskiego starajmy się wyrażać surowość naszego życia i radosną pokutę” (4,3) oraz: „Duch pokuty przejawiający się w życiu surowym jest właściwy dla naszego Zakonu, gdyż za przykładem Chrystusa i świętego Franciszka wybraliśmy życie powściągliwe” (101,5). Pokuta jest „wyjściem” i „nawróceniem”, jest to postawa serca, natomiast surowość jest jej uzewnętrznieniem w życiu codziennym i na tę rzeczywistość wskazuje również znak kapucyńskiej brody.

Znak wybrania

Na zakończenie, aby zachęcić zainteresowanych do dalszych poszukiwań „brodatej symboliki”, chcę zwrócić uwagę na to, że znaczenie brody było w historii odczytywane np. przez Ojców Kościoła, głównie w połączeniu brody z misją Aarona, brata Mojżesza, pełniącego urząd kapłański w Izraelu. Św. Ambroży z Mediolanu w swoim Traktacie o sakramentach mówi o znaku brody wskazującym na Aarona. Broda jest, według niego, znakiem plemienia wybranego, rasy kapłańskiej, drogocennej, ludzi tworzących Królestwo Boże. Broda mówi zatem o naszym wybraniu, o naszym powołaniu, misji i konsekracji. Wskazuje na nasze kapłaństwo, na związek jaki łączy nas z Bogiem, na naszą bliskość z Nim. Znak brody ma nam przypominać o tym, jak drodzy jesteśmy w oczach Bożych i jak wiele od Boga otrzymaliśmy. To także symbol naszego uczestnictwa w Kościele i pragnienia dopełnienia się Królestwa Bożego w nas.

br. Łukasz Woźniak OFMCap
 

sonetrx

New Member
5
6
Typowy gej: broda, czapka nastolatka, ajfon i te sprawy.Moda na brody przyszła z Berlina gdzie wokół wiadomej stacji metra chodzą od kilku lat sami brodacze. Moda ta tak się rozeszeła po Polsce, że nie tylko geje ale i heterycy zapuścili modne brody.Jakby ktoś nie wiedział, od 10 lat geje wyglądają tak






a nie jak to ludzie sobie wyobrażają, że to jacyś zniewieściali chłopcy o długich włosach podobni do kobiet
Zauważyłam również, że za tzw. twinkami (młodzi pasywni geje bez zarostu) chodzącymi w rurkach poszli... chudzi heterycy w rurkach i chodzą tak po polskich ulicach.Metroseksualizm tak się wymieszał z homoseksualizmem, że w dzisiejszych czasach to już nawet gej ma problem ze znalezieniem innych gejów w tłumie.
 

Alu

Well-Known Member
4 206
8 013
Przecież u lesbijek jest to samo. Są lesbijki typu butch:

butch.jpg

i lesbijki typu femme:

femme.png

Te drugie są nie do odróżnienia od heteroseksualnych kobiet. Stąd mit, że wszystkie lesbijki są brzydkie a te w pornosach to nie prawdziwe lesbijki (choć oczywiście mogą być też biseksualistkami).
 
Ostatnia edycja:
Do góry Bottom