Energetyka: mikroelektrownie, wiatraki, solary i krasnale - o robieniu prądu w etatyzmie i w akapie

mikioli

Well-Known Member
2 638
4 804
Piec mam zwykły kocioł i te pompki, bez tych pompek grawitacyjnie nie idzie mieć komfortu w ziemie. Pompki potrzebują prądu żeby działać są podłączone normalnie do sieci 220V. Stąd poszukuję czegoś co wytworzy prąd z ciepła, gdyż w kotle jest sezonowo, dobowo stała i duża temperatura.

Z tego co czytałem to profesjonalnie wykonany silnik stirlinga może na takiej konfiguracji (kocioł węglowy + ss) udźwignąć mały dom (można kupić takie piece, ale ja już mam piec więc na razie taka opcja odpada). Profesjonalnie dokładnie go wkonać, tak żeby była możliwość integracji oraz małe straty to nie jest takie proste. Stąd zainteresowałem się czymś innym.

Jedno ogniwo ma małą moc, ale jakby połączyć kilka to pewnie pompa by ruszyła. Nie musi ona chodzić cały czas, no gdyby był akumulator to byłoby łatwiej, ale to już szczegół.

Nie chodzi mi tylko o awarię choć też...a jakby tak jechać cały czas - piec nie musiałby być podłączony do prądu. Jak się rozpala to i tak pompka nie musi chodzić.

Jakąś tam wiedzę i chęci mam, ale niestety z czasem gorzej, stąd szukam gotowych rozwiązań, ale jak nic nie znajdę to będę kombinował.
No właśnie nie kilka. Zobacz moc pompy jaką masz. 1kw? Mniej? Dla ogniw to sporo. No i nie ruszyła by bez falownika, bo to pewnie asynchron. BTW... tak myślę, czy zabawa silnik sterlinga to ma w ogóle sens. Bo jak już się bawić, no to normalna jak w elektrowni turbina.

Ale dzięki za wrzutkę, bo ciekawy temat generalnie, to sobie poczytam.
 

jkruk2

A fronte praecipitium a tergo lupi
828
2 187
Jak zrobię coś w praktyce to opiszę (mam jeszcze trochę czasu przed przyszłą zimą)...powoli działam już więc może coś tego wyjdzie ;)

Możesz wrzucić coś YT z turbiną, jakąś samoróbkę albo gotowe rozwiązanie do wdrożenia?
 

mikioli

Well-Known Member
2 638
4 804
Jak zrobię coś w praktyce to opiszę (mam jeszcze trochę czasu przed przyszłą zimą)...powoli działam już więc może coś tego wyjdzie ;)

Możesz wrzucić coś YT z turbiną, jakąś samoróbkę albo gotowe rozwiązanie do wdrożenia?
No to już, wiem czemu nie daje się normalnej turbiny... Para musi mieć koło 400 stopni. Prędzej ci boiler wyjebie od ciśnienia. Podsumowując, chyba każde z tych rozwiązań to trochę się mija z celem... Znaczy z peltiera nie zasilisz tej pompy... co najwyżej se gdzieś oświetlenie zrobisz...

http://www.steamturbo.com/steam-turbines.html?gclid=CIW6wYfQitMCFR0tGQodUtIDmQ
 

bombardier

Well-Known Member
1 386
6 036
Jak częste masz awarie? Są dedykowane zasilacze awaryjne do pomp, ale ja bym rozważył agregat spalinowy małej mocy (jakiś porządny wojskowy sprzęt, np. PAB) + zautomatyzowanie. Jeśli potrzebujesz tylko 1 fazę to koszt będzie bardzo niewielki. No i ujedziesz na tym resztę sprzętu w domu.
 

jkruk2

A fronte praecipitium a tergo lupi
828
2 187
Robi nam się offtop o energii proszę moda/admin o wydzielenie.
@bomba odpowiem już w nowym wątku ;)
 

FatBantha

sprzedawca niszowych etosów
Członek Załogi
7 581
20 457
Jakie jest drugie dno tej sprawy? Ktoś coś wie?

Rząd chce się pozbyć lądowych farm wiatrowych

Polska2041 - Energia i surowce
Dzisiaj, 27 listopada (09:30)

W rozstrzygniętych tydzień temu rządowych aukcjach, farmy wiatrowe okazały się najtańszym źródłem energii elektrycznej w Polsce. Dwa dni później Ministerstwo Energii zakomunikowało, że wszystkie działające już wiatraki na lądzie zostaną usunięte, a w ich miejsce nie powstaną już nowe. To realizacja obietnic przedwyborczych PiS - tłumaczy minister energii.


W środę rząd zakontraktował u inwestorów budowę kilkuset nowych turbin wiatrowych (ok. 1 GW mocy). Zaoferowane przez inwestorów ceny, po których zobowiązali się sprzedawać prąd, wyniosły średnio niespełna 197 zł/MWh. To mniej od obecnej ceny energii na rynku (250 zł/MWh) i dużo taniej od całkowitych kosztów produkcji w nowych elektrowniach węglowych (350 zł/MWh).

W piątek Ministerstwo Energii zaprezentowało natomiast projekt polityki energetycznej Polski, z którego wynika, że wszystkie istniejące turbiny wiatrowe zostaną zezłomowane do 2035 roku, a te, które rząd właśnie zakontraktował, kilka lat później. Na ich miejsce nie powstaną już żadne inne wiatraki.


/

Co ciekawe, ministerstwo jeszcze w przyszłym roku przewiduje ostatnią aukcję dla wiatraków. Z wypowiedzi ministra wynikało, że zakontraktowanych może zostać ok. 1,5 GW mocy. Jednak i te turbiny wiatrowe po zestarzeniu się mają zostać bezpowrotnie usunięte z krajobrazu, a uzbrojony teren pod nimi ma posłużyć jakimkolwiek innym celom.

Podczas gdy Europa Zachodnia inwestowała przez lata w tę technologię, aby obniżyć jej koszty i - aby po usunięciu starych turbin zastąpić je dużo nowocześniejszymi i bardziej sprawnymi wiatrakami kolejnej generacji - Polska jest jedynym krajem na kontynencie, który zapowiada całkowitą eliminację tej technologii i spisanie na straty całej infrastruktury, która pozostanie po usuwanych turbinach.

Spór w rządzie o wiatraki

- Spadek produkcji z elektrowni wiatrowych wymuszony jest naszymi zobowiązaniami politycznymi - tłumaczył, prezentując projekt "Polityki energetycznej Polski do 2040 roku", minister energii Krzysztof Tchórzewski.

/
Wspomniane przez niego zobowiązania to obietnice polityczne składane przez część posłów Prawa i Sprawiedliwości. Duże znaczenie miał zwłaszcza sprzeciw dolnośląskiej posłanki PiS i minister edukacji narodowej Anny Zalewskiej. Będąc w opozycji nieformalnie reprezentowała ona głos organizacji sprzeciwiających się budowie turbin wiatrowych w okolicy ich miejsca zamieszkania. Z opracowania Polskiej Akademii Nauk wynika, że chociaż na Dolnym Śląsku zainstalowanych jest mniej niż 2 proc. wszystkich turbin wiatrowych w Polsce, to 9 ze 102 zidentyfikowanych przez PAN konfliktów społeczny wokół budowy wiatraków (łącznie objęły one 4 proc. gmin w kraju) miało miejsce właśnie w regionie posłanki Zalewskiej.

Minister Zalewska występowała także na wiecach sprzeciwiających się inwestycjom wspólnie z mec. Marcinem Przychodzkim, założycielem portalu Stop Wiatrakom, a obecnie dyrektorem Departamentu Prawnego Ministerstwa Infrastruktury, które skutecznie zabiegało o przyjęcie przepisów mających opodatkować farmy wiatrowe w wyższym wymiarze, niż np. elektrownie węglowe. Sam portal ocenił środowe rozstrzygnięcie aukcji jako "wystrychnięcie społeczeństwa na dudka przez rząd Morawieckiego" i od dawna krytykuje działania Ministerstwa Energii i premiera w tym zakresie, nawołując przy okazji do wystąpienia Polski z Unii Europejskiej.


/

Ostatecznie parlament, pod wpływem Komisji Europejskiej, w czerwcu wycofał się z dyskryminujących przepisów podatkowych, pozostawiając jednak samym sobie gminy, które - wbrew ostrzeżeniom - skorzystały z niejasnego prawa i nałożyły wyższy podatek, a teraz są zobowiązane do jego zwrotu.

Wygraną rządowego sporu na razie jest jednak Anna Zalewska. Czy Ministerstwu Energii umknął rozwój technologiczny? O tym w dalszej części artykułu na portalu WysokieNapiecie.pl

Bartłomiej Derski, WysokieNapiecie.pl
 

tosiabunio

Grand Master Architect
Członek Załogi
6 660
13 417
No właśnie, jak to jest? Przez lata energia wiatrowa wymagała dotowania, była nieopłacalna, a teraz nagle cud - jest najtańsza? Czegoś mi w tym obrazie brakuje.

Wczoraj oglądałem antireżimową (TVN), gdzie w Faktach mówiono o tym, ale cały materiał był jednoznacznie krytyczny. Coś jak materiał o antyszczepionkowcach. Nie pojawił się nikt, kto by wyjaśnił przyczyny takich decyzji (część znam, ale nie sądzę, że o nie chodziło, czyli o wpływie wiatraków na ludzi, ekoszkodach, psuciu krajobrazu, nieskuteczności i nieprzewidywalności w polskich warunkach - mało wiatru) - czy chodzi o kasę, ktoś ma interes, czy przejął się narzekaniami ludności (akurat)?
 

tolep

ChNiNK! ChP!
7 778
13 422
Czegoś mi w tym obrazie brakuje.
Zysku na zielonych certyfikatach? Tak czy siak, w naszej sytuacji bycie early adopterem jakichś technologii jest głupie. A i niewykluczone, że docelowo farmy wiatrowe staną się całkowicie nieopłacalne z powodu coraz tańszej i opłacalniejszej fotowoltaiki.
 

Staszek Alcatraz

Tak jak Pan Janusz powiedział
2 698
7 636
Zysku na zielonych certyfikatach? Tak czy siak, w naszej sytuacji bycie early adopterem jakichś technologii jest głupie. A i niewykluczone, że docelowo farmy wiatrowe staną się całkowicie nieopłacalne z powodu coraz tańszej i opłacalniejszej fotowoltaiki.
Energia z wiatraków też tanieje, wolniej niż słoneczna, ale branża wiatrowa jest bardziej dojrzała i obecnie na świecie wciąż trochę tańsza niż fotowoltaika.

No właśnie, jak to jest? Przez lata energia wiatrowa wymagała dotowania, była nieopłacalna, a teraz nagle cud - jest najtańsza? Czegoś mi w tym obrazie brakuje.
No cóż była nieopłacalna, a teraz jest opłacalna, bo postęp technologiczny, efekt skali, coraz większe turbiny i zaczęła się opłacać. Z jakich przyczyn PiS chce ją wyeliminować? Tutaj trzeba brac poprawkę, że to są ludzie dosyć ograniczeni i przyczyny mogą być błahe. Obiecali jakiejś małej grupce antywiatrakowych oszołomów i teraz spełniają swoje obietnice.
 

tolep

ChNiNK! ChP!
7 778
13 422
Oni chcą wywalić wiatraki tylko z lądu, co ma jakiś tam sens być może.

I niespecjalnie wierzę w to by technologia wiatrowa mogła poczynić istotne postępy technologiczne służące wzrostowi wydajności

btw. ciekawe rzeczy dzisją się w Google gdy wpisać "kulczyk farmy wiatrowe"

upload_2018-11-27_16-58-26.png
 

workingclass

Well-Known Member
1 841
3 088
Właśnie w trójce jest na ten temat i jednym z argumentów przeciwników padły słowa, że polska jest gesto zaludniona i jest to bardzo uciazliwe dla ludzi.
Porównując powierzchnię Niemiec 357386km2 i Polski 312679km2 i liczbę ludności to Niemcy muszą tam umierać pod wiatrakami.

W 2014 niemcy podobno wyprodukowali 52Twh z elektrowni wiatrowych, z tym że to wynik z morskich i lądowych wiatraków.
 

Staszek Alcatraz

Tak jak Pan Janusz powiedział
2 698
7 636
Oni chcą wywalić wiatraki tylko z lądu, co ma jakiś tam sens być może.

I niespecjalnie wierzę w to by technologia wiatrowa mogła poczynić istotne postępy technologiczne służące wzrostowi wydajności
Jaki ma sens forowanie wiatraków na morzu względem lądu w sytuacji kiedy farmy morskie są 2-3 razy droższe niż lądowe?
Technologia wiatrowa robi istotne postępy technologiczne każdego roku i koszty energii spadają co roku o kilkanaście %. To są fakty, są w Internecie setki artykułów:
https://cleantechnica.com/2018/08/2...e-to-technology-advancements-cost-reductions/
https://www.ft.com/content/af6915c8-e2eb-11e8-a6e5-792428919cee

Nie przepadam za wiatrakami, lecz jeśli będą tańszym źródłem energii niż elektrownie węglowe, a nowe elektrownie węglowe, która mają być budowane będą dużo droższe niż te istniejące, to niech je stawiają gdzie popadnie.
 
Ostatnia edycja:

tolep

ChNiNK! ChP!
7 778
13 422
Ta czy siak wiatraki to jest durny średniowieczny prymitywizm. Używanie energii wiązań chemicznych to już w ogóle epoka kamienia zgrubnie obłupanego.
 

inho

Well-Known Member
1 591
3 876
W dalszej części artykułu od @FatBantha jest jeszcze jeden ciekawy wykres:



Widać, że przewidywany jest znaczny wzrost udziału niewęglowych źródeł energii: fotowoltaiki, ropy/gazu, wiatru i atomu. Może więc obecne ruchy to jakaś polityczna sprawa, może liczą na zmianę technologii albo wejście w ten rynek polskich firm energetycznych.

Przy okazji: osobiście wolałbym mieć wiatraki za oknem niż elektrownię atomową - mimo wszystko.
 

tosiabunio

Grand Master Architect
Członek Załogi
6 660
13 417
Przy okazji: osobiście wolałbym mieć wiatraki za oknem niż elektrownię atomową - mimo wszystko.
A ja nie, bo atom uciążliwy jest tylko w sytuacjach awarii, które zdarzają się bardzo rzadko (a można pójść w stronę jeszcze bezpieczniejszych elektrowni atomowych), a wiatrak, szczególnie duży i blisko jest uciążliwy non-stop, gdy pracuje (bo hałasuju i to w szerokim spektrum, więc nie tylko bywa uciążliwy akustycznie).
 

inho

Well-Known Member
1 591
3 876
A ja nie, bo atom uciążliwy jest tylko w sytuacjach awarii, które zdarzają się bardzo rzadko (a można pójść w stronę jeszcze bezpieczniejszych elektrowni atomowych), a wiatrak, szczególnie duży i blisko jest uciążliwy non-stop, gdy pracuje (bo hałasuju i to w szerokim spektrum, więc nie tylko bywa uciążliwy akustycznie).
Ok, to ustawione na tyle daleko, żeby ich nie było słychać. ;)
 

Staszek Alcatraz

Tak jak Pan Janusz powiedział
2 698
7 636
Nowe reaktory jądrowe też mają być droższe od OZE. Pewnie wina regulacji. A w przypadku Polski dochodzi jeszcze nieudolność, kilka miliardów już przepierdolili, a nie ma nawet lokalizacji. Jestem za jak najmniejszymi i najbardziej zdecentralizowanymi źródłami energii.

Elektrownię jądrową będzie budowało państwo, a farmy wiatrowe i solarne firmy prywatne.
 
Ostatnia edycja:

tosiabunio

Grand Master Architect
Członek Załogi
6 660
13 417
No, okazuje się, że są inne oceny, co do kosztów energii elektrycznej i wcale nie musi być ta, że ta wiatrowa jest już taka super i tania. Ernst&Young zrobił raport.

Omówienie raportu jest tu: http://ncbj.edu.pl/niezalezna-ocena-kosztow-produkcji-energii-elektrycznej

Sam raport zniknął ze strony źródłowej podawanej w omówieniu, a nie chciało mi się więcej szukać, a i omówienie jest z ośrodka naturalnie forsującego atom, więc niekoniecznie też wiarygodnego, ale dobrze poznać argumenty drugiej strony.
 

Staszek Alcatraz

Tak jak Pan Janusz powiedział
2 698
7 636
Chyba nie pomogło, skoro rząd ma dopłacać gospodarstwom domowym za prąd.

Z gniazdek popłynie łaska Boża? Minister Tchórzewski zawierzył Matce Bożej polską energetykę


niedzielę na Jasnej Górze obecny był minister energii Krzysztof Tchórzewski, który - jak się okazało - przyjechał tam nie tylko w celach modlitewnych. W czasie uroczystej mszy świętej minister odczytał "Akt Zawierzenia Energetyków Polskich Matce Bożej Królowej Polski".

– My, energetycy polscy, przynosimy do sanktuarium narodu polskiego nasze troski, radości i nadzieje, przychodzimy pomni słów wypowiedzianych z krzyża: "Oto Matka twoja" – to jeden z pierwszych fragmentów aktu zawierzenia, który na ołtarzu na murach jasnogórskiego klasztoru odczytał minister Tchórzewski.

Dalej było jeszcze lepiej. – Zawierzamy Tobie Maryjo, Jasnogórska Pani, wszystkie sprawy energetyki polskiej, jej bezpieczeństwo, rozwój, unowocześnienie, służbę tysięcy naszych kolegów w dzień i w nocy, bez ustanku z poświęceniem i narażeniem życia – wybrzmiało z jasnogórskiego ołtarza.

Były też prośby o mądrość w podejmowaniu decyzji przez energetyków. – Oddajemy Ci w opiekę naszych przełożonych. Wyproś wszystkim mądrość i odpowiedzialność w podejmowanych decyzjach – odczytał Tchórzewski.

Przy okazji zawierzenia trzeba wspomnieć, że do prowadzącego modlitwę biskupa Łukasza Buzyna ustawiła się procesja z darami. Poszczególne firmy i związki zakładowe – w tym spółki skarbu państwa m.in. PGE czy Energa – obdarowywały biskupa darami (pieniężnymi lub rzeczowymi). Czasem były one przeznaczone dla parafii na wschodzie, a czasem darem dla biskupa czy klasztoru na Jasnej Górze.

Niestety, minister nie powierzył Matce Bożej idących w górę cen prądu, ani złego stanu polskich elektrowni i linii przesyłowych.


Trzeba sobie uzmysłowić, że to są debile, leśne dziadki. Za kilka lat będziemy mieli dzięki nim najdroższy prąd w Europie.
 

Doman

Well-Known Member
1 221
3 908
Wspominałem o tych dopłatach w wątku o globciu. Handeles emisjami CO2 stał się instrumentem finansowym. Na pierwszy rzut oka nie ma w tym nic złego, ale kilka banków centralnych drukuje jak szalone, do tego dochodzą dżwignie, pochodne itd. i cena takiego instrumentu może poszybować do nieba. Dodruki BC idą w finanse a nie na ulice, więc z punktu widzenia Kowalskiego nie ma inflacji, ale jak się spojrzy np. na wykresS&P500 to inflacja jest już dość hardcorowa i to już może bić w Kowalskich którzy np. chcieliby kupić spółkę dywidendową w ramach prywatnego programu emerytalnego a nie spekulować na szczycie bańki. Gdy w szulernię wkręca się ceny prądu, to już bije po dupie nawet biedaków. Dlatego towarzysze z PiS zaczęli rozdawnictwo prundu dla ubogich. Motłoch przecież nie będzie rozumiał, że rozdawnictwo pochodzi z podatków które zebrało się m.in. z firm produkcyjnych, a one za ten prąd zapłacą już pełną stawkę.

A teraz stara rzecz, ale ja o niej czytam pierwszy raz

https://matusiakj.blogspot.com/2018/11/bracia-kaczynscy.html

Kalkstein miał powtarzać klasę, ale dzięki interwencji władz komunistycznych jakoś go z tego wykaraskano. Tylko, że szkołę musiał zmieniać, bo miejscowa kadra była nieugięta i nie chciała robić dla tumana wyjątku. Wpisałem kilka słów kluczowych w google i zgadza się. Karzeł sam to nawet przyznał w swojej książce, ale nie pochwalił się, że w jego sprawie interweniował kurator. :)
Swoją drogą tacy naganiacze jak Gadowski, Ziemkiewicz, Ceyrovitz, Nowak itd. to muszą być nieźli psychopaci. Mają sporą wiedzę, mówią dużo o służbach, komunie, układach, spiskach i kurcze....mając przed nosem słonia udają, że go nie widzą. Lider ich partii (tak, czasem się na nią "boczą") jest resortowym dzieckiem, a oni topią widza w detalach.
 
Do góry Bottom