Donald Trump: nadzieja libertarian...czy Amerykanski Kukiz?

Czy Donald Trump jest nadzieja na libertarianskie zmiany w USA?


  • Total voters
    120

Ciek

Miejsce na Twoją reklamę
Członek Załogi
4 702
12 053
Serio ktoś oczekiwał, że prezydent USA ułaskawi typów skazanych / oskarżanych o szpiegostwo czy ujawnianie tajemnic USA? Za głęboko chyba weszła niektórym ta "antysystemowość" Trumpa.
 

FatBantha

sprzedawca niszowych etosów
Członek Załogi
8 902
25 530
Serio ktoś oczekiwał, że prezydent USA ułaskawi typów skazanych / oskarżanych o szpiegostwo czy ujawnianie tajemnic USA? Za głęboko chyba weszła niektórym ta "antysystemowość" Trumpa.
Skoro szpiegostwo i ujawnianie tajemnic USA jest najbardziej drażliwym naruszeniem prawa a nie są nim jakieś nawet morderstwa, to najbardziej łaskawie byłoby ułaskawiać tych największych zbrodniarzy: szpiegów i ujawniaczy tajnoty właśnie.

Na tym przykładzie jednak najlepiej widać, że najwygodniej wybacza się w imieniu innych poszkodowanych czy ofiar - a jeżeli sprawa dotyczy ciebie i interesu twoich państwowych ziomków, to na jakąkolwiek szczerą wielkoduszność nie ma co liczyć, nawet jeśli miałoby to być ułaskawienie kogoś kto siedzi za niezapłacone mandaty.

ŚWIAT
Przywództwo Kongresu USA poinformowało, że proces Donalda Trumpa w Senacie rozpocznie się w drugim tygodniu lutego. Były prezydent Stanów Zjednoczonych został oskarżony przez Izbę Reprezentantów o "podżeganie do powstania".
Izba Reprezentantów USA, która 13 stycznia przegłosowała artykuł impeachmentu Donalda Trumpa, stawiając go formalnie w stan oskarżenia, w poniedziałek przekaże ten artykuł Senatowi.
Demokraci uważają, że były prezydent ponosi odpowiedzialność za szturm swych zwolenników na Kapitol 6 stycznia.
Proces Trumpa w Senacie - jak ogłosiło przywództwo Kongresu - rozpocznie się w drugim tygodniu lutego. To efekt porozumienia między demokratami a republikanami. Przed procesem izba wyższa zatwierdzać ma rządowych kandydatów prezydenta Joe Bidena.

Dwukrotnie postawiony w stan oskarżenia

Trump jest pierwszym prezydentem USA, który został dwukrotnie postawiony w stan oskarżenia przez Izbę Reprezentantów. Poprzednio stało się to w grudniu 2019 roku, w związku z tzw. aferą ukraińską. W 2020 roku Senat, wówczas z większością republikańską, uniewinnił gospodarza Białego Domu.
Przy obecności wszystkich stu senatorów do uznania Trumpa winnym potrzeba będzie 67 głosów. Do 50 demokratów dołączyć więc będzie musiało prawdopodobnie 17 republikanów. Do tej pory co najmniej piątka sygnalizowała, że jest do tego gotowa. Głosowania "za" nie wykluczył też szef republikanów w Senacie Mitch McConnell, który ma nadzieję, że procedura impeachmentu ułatwi pozbycie się Trumpa z partii.

Co grozi Trumpowi?

Po uznaniu za winnego Senat może zakazać byłemu prezydentowi obejmowania najwyższego urzędu w przyszłości, pozbawiając go możliwości startu w kampanii wyborczej w 2024 roku. Trumpowi grozi także utrata prezydenckiej emerytury.
 
Ostatnia edycja:
D

Deleted member 5360

Guest
1. Pomijając 2020, obniżka podatków i deregulacja Trumpa korelują ze wzrostem amerykańskiej gospodarki od 2017 roku o 3% rocznie.

2. W ciągu pierwszych trzech lat prezydentury Trumpa mediana dochodów gospodarstw dochodowych wzrosła o 9% - po prawie zerowym wzroście w latach 1999-2016.

3. Wśród czarnoskórych spadek ubóstwa o 20% - największy taki spadek od IIWŚ.

Dane za:


View: https://www.youtube.com/watch?v=zvmyrREGDtM
 

FatBantha

sprzedawca niszowych etosów
Członek Załogi
8 902
25 530

Wczoraj, 24 stycznia (20:25)
Co najmniej 18 byłych i obecnych członków sił bezpieczeństwa, w tym wojskowych i policjantów, zatrzymano za udział w szturmie na waszyngtoński Kapitol przeprowadzonym 6 stycznia przez zwolenników ówczesnego prezydenta USA Donalda Trumpa - informuje dziennik "Wall Street Journal".
Wśród ponad 100 zatrzymanych w związku z zajściami jest Jacob Fracker, członek Gwardii Narodowej Wirginii i policjant w małym miasteczku Rocky Mount w stanie Wirginia. 6 stycznia mężczyzna dołączył do tłumu, który wdarł się do Kongresu USA i z wewnątrz opublikował w mediach społecznościowych zdjęcie z kolegą, pokazując niecenzuralny gest.
Na Facebooku weteran Korpusu Piechoty Morskiej napisał, że nie zrobił niczego niezgodnego z prawem. "Mogę demonstrować za tym, w co wierzę i wciąż popierać twoje demonstracje za tym w co wierzysz. Walczyłem o twoje prawo do tego" - stwierdził we wpisie na tym portalu zamieszczonym po zamieszkach.

"Mój klient jest emocjonalnym nastolatkiem"

W związku z zamieszkami zatrzymano też emerytowanego strażaka z Pensylwanii, oskarżonego o rzucenie gaśnicą w policjanta na Kapitolu, oraz Jacoba Anthony'ego Chansleya, weterana marynarki wojennej, który nazywa siebie "szamanem QAnon".
Prawnik Chansleya Albert Watkins uważa, że jego klient "pod względem emocjonalnym jest nastolatkiem". "Jest podobny do wielu, którzy słuchali ówczesnego prezydenta na tyłach Białego Domu 6 stycznia. Byli jak licealna drużyna piłkarska, którą trener mobilizował na chwilę przed meczem" - twierdzi.

"Przyjdą też po ciebie"

"WSJ" wymienia też przykład Emily Rainey, pracującej w bazie wojskowej Fort Bragg w Karolinie Północnej. Kobieta zorganizowała wyjazd do Waszyngtonu 6 stycznia; w jej sprawie toczy się śledztwo, sprawdzane jest, czy uzasadnione będzie podjęcie wobec niej działań dyscyplinarnych.
W poście z 10 stycznia na Facebooku Rainey napisała: "Jeśli przyjdą po mnie, kogoś kto nie złamał prawa i miał pełne prawo do pokojowego zgromadzenia się w Waszyngtonie, to przyjdą też po ciebie".

Radykalna organizacja

"WSJ" zauważa, że niektórzy zatrzymani byli członkami grupy "Strażników Przysięgi", która prowadzi werbunek wśród obecnego i byłego personelu sił bezpieczeństwa. Członkowie tej radykalnej organizacji uważają się za obrońców amerykańskiej konstytucji i rozpowszechniają spiskowe teorie przeciwko rządowi.
Również w Pentagonie po zamieszkach z 6 stycznia wszczęto śledztwo w sprawie ekstremistów w szeregach służb bezpieczeństwa. Śledczy twierdzą, że wciąż pracują nad ustaleniem powodów, dla których część wojskowych wzięła udział w szturmie.

Zapowiedź nowego szefa Pentagonu

Lloyd Austin, nowy sekretarz obrony USA, powiedział we wtorek w Senacie, że planuje stłumić ekstremizm w wojsku. - Zadaniem ministerstwa obrony jest ochrona Ameryki przed naszymi wrogami. Ale nie możemy tego zrobić, jeśli niektórzy z tych wrogów są w naszych własnych szeregach - oświadczył.
Śledczy twierdzą, że funkcjonariusze policji i weterani wojskowi mogli przybyć do Waszyngtonu 6 stycznia ze względu na popularność w ich szeregach Trumpa, który jako prezydent zwiększył wydatki na wojsko i - jak ocenia "WSJ" - "opowiedział się po stronie policji" podczas zeszłorocznych protestów po śmierci Afroamerykanina George'a Floyda w wyniku brutalnej interwencji policyjnej.
Coraz ciekawiej.
 

FatBantha

sprzedawca niszowych etosów
Członek Załogi
8 902
25 530
... i jeszcze ciekawiej...

AKTUALNOŚCI 20 minut temu
- Nic nie pamiętam - w ten sposób lider ekstremistycznego ugrupowania Proud Boys (Dumni Chłopcy) Enrique Tarrio skomentował fakt ujawnienia jego współpracy z amerykańskimi organami ścigania.
Według agencji Reuters, która powołuje się na byłą prokurator federalną Vanessę Singh Johannes, dokumenty sądowe oraz prawnika Tarrio, aresztowany w 2014 roku pomógł władzom w ściganiu kilkunastu osób. Współpracował w sprawach dotyczących narkotyków, hazardu i przemytu ludzi. Indagowany we wtorek przez Reutersa Tarrio zaprzeczył.
- Nic o tym nie wiem. (...) Nic nie pamiętam - twierdził.
"36-letni Tarrio jest znaną postacią, która organizuje i przewodzi prawicowym Proud Boys w ich konfrontacji z tymi, których uważają za Antifę, co jest skrótem od 'antyfaszyzmu', amorficznego i często brutalnego lewicowego ruchu. Proud Boys brali 6 stycznia udział w zamieszkach na Kapitolu" - pisze Reuters, dodając, że osoba Tarrio stała się przedmiotem dochodzenia.

Aresztowany przed szturmem na Kapitol

Tarrio został aresztowany w Waszyngtonie na dwa dni przed zajściami na Kapitolu, pod zarzutem posiadania magazynków karabinowych o dużej pojemności oraz spalenie sztandaru Black Lives Matter (BLM), podczas grudniowej demonstracji zwolenników byłego prezydenta Donalda Trumpa. FBI twierdziło, że aresztowanie Tarrio było próbą zapobieżenia wydarzeniom z 6 stycznia - podkreśla Reuters.
Jak dodaje, powołując się na dokumenty sądowe z 2014 roku, podczas rozprawy prokurator i obrońca Tarrio, Jeffrey Feiler, zwrócili się do sędziego o zmniejszenie kary pozbawienia wolności dla niego i dwóch współoskarżonych.
Informacje Tarrio doprowadziły do oskarżenia 13 osób o zarzuty federalne w dwóch innych sprawach. Feiler mówił w sądzie, że jego klient pomógł policji wykryć trzy miejsca upraw marihuany i był "płodnym" współpracownikiem. Także sędzia Joan A. Lenard potwierdziła, że Tarrio "udzielił znaczącej pomocy w dochodzeniu i ściganiu innych osób zaangażowanych w przestępstwa".

"Chcecie wojny, to ją macie"

Według Reutersa Tarrio przyznał, że jego kara za oszustwo została zmniejszona z 30 do 16 miesięcy. Jak jednak argumentował, było to rezultatem pomocy śledczym w "wyjaśnieniu kwestii dotyczących jego własnej sprawy (...) a nie innych".
Jak stwierdza Reuters nie ma dowodów, że Tarrio od tamtego czasu współpracuje z władzami.
Agencja przypomina, że w listopadzie i grudniu Tarrio przewodził Proud Boys w waszyngtońskich manifestacjach po ogłoszeniu wyników wyborów wskazujących na porażkę Trumpa.
"Wideo pokazuje go 11 grudnia wśród dużego tłumu z megafonem mówiącego: 'Do pasożytów zarówno w Kongresie, jak i w tym skradzionym Białym Domu (...) Chcecie wojny, to ją macie'" - pisze Reuters dodając, że następnego dnia Tarrio spalił sztandar BLM.
 

FatBantha

sprzedawca niszowych etosów
Członek Załogi
8 902
25 530

Świat

Nie żyje czwarty oficer waszyngtońskiej policji, który 6 stycznia brał udział w akcji zabezpieczania zamieszek na Kapitolu. Jak poinformowały amerykańskie media, mężczyzna popełnił samobójstwo w zeszłym miesiącu. To już czwarty przypadek, kiedy policjant targnął się na swoje życie, po tym, jak brał udział w akcji obrony Kapitolu. We wtorek informowaliśmy o śmierci trzeciego funkcjonariusza.

W dniu zamieszek oficer Kyle DeFreytag pomagał w pilnowaniu porządku publicznego w trakcie godziny policyjnej, którą wprowadzono po szturmie na Kapitol - przekazał w komunikacie Departament Policji Miejskiej w Waszyngtonie.
Informację o śmierci waszyngtońskiego policjanta przekazał we wtorek serwis gazety "New York Post". Wiadomość teraz dotarła do amerykańskich mediów, mimo że oficer popełnił samobójstwo 10 lipca. W nekrologu policjanta podano, że DeFreytag był mieszkańcem Pensylwanii i funkcjonariuszem waszyngtońskiej policji z pięcioletnim stażem.
Pogrzeb oficera odbył się w miniony weekend. Rodzina funkcjonariusza nie powiedziała, że przyczyną jego śmierci były zamieszki.

W poniedziałek policja metropolitalna potwierdziła, że nie żyje funkcjonariusz Gunther Hashida, członek zespołu reagowania kryzysowego w wydziale operacji specjalnych departamentu. Oficer został znaleziony martwy w swoim domu w zeszłym tygodniu.

Strona GoFundMe, założona przez rodzinę Hashida, opisuje zmarłego funkcjonariusza jako "oddanego i kochającego męża i ojca", który "pracował, by służyć i chronić społeczeństwo". W poniedziałek wieczorem strona zebrała ponad 71 tys. dolarów.
Przewodnicząca Izby Reprezentantów Nancy Pelosi określiła Hashidę w oświadczeniu jako "bohatera, który ryzykował życiem, by ocalić nasz Kapitol, społeczność Kongresu i naszą Demokrację".
- Wszyscy Amerykanie są mu wdzięczni za jego wielką odwagę i patriotyzm, którym się wykazał 6 stycznia i przez całą jego bezinteresowną służbę - przekazała Pelosi. - Niech życie oficera Hashidy będzie inspiracją dla wszystkich do ochrony naszego kraju i demokracji. I niech to będzie pocieszenie dla rodziny oficera Hashidy, że tak wielu opłakuje ich stratę i modli się za nich w tym smutnym czasie - dodała.
Zamieszki doprowadziły do śmierci pięciu osób, w tym oficera policji Kapitolu USA Briana Sicknicka. Trzy dni po zamieszkach inny oficer policji Kapitolu, Howard Liebengood, popełnił samobójstwo. Policjant Jeffrey Smith zastrzelił się 15 stycznia, dzień po tym, jak kazano mu wrócić do pracy.
Wdowa po Smithie, w wywiadzie dla "The Washington Post", którego udzieliła w lutym, przyznała, że jeden z uczestników zamieszek uderzył jej męża kijem w głowę. To spowodowało u niego ciągły ból przed śmiercią.
W związku z atakiem dokonano ponad 500 aresztowań, a FBI poinformowała, że szuka setek dodatkowych podejrzanych.
 

NoahWatson

Well-Known Member
1 288
3 171
Trump publicznie przyznał, że został zaszczepiony dawką przypominającą. Twierdzi, że szeroka dostępność szczepionek to zasługa jego i jego wyborców. Uznaje, że nie powinno się zmuszać ludzi do ich przyjmowania. Nakłania, by nie negować skuteczności szczepień.
Część osób mu przyklaskuje, część wygwizduje.


View: https://twitter.com/NoSpinNews/status/1472983120601403400
 

FatBantha

sprzedawca niszowych etosów
Członek Załogi
8 902
25 530
Po prostu widzi, że Biden jest absolutnie słabym preziem, więc zaczyna kampanie wyborczą. Odwołuje się do opinii centrum, bo przecież nie będzie się zamykał w samymi szurami w szafie, jeśli zamierza te następne wybory wygrać.

Wybrał najsensowniejszą opcję jaką można reprezentować i dzięki temu okaże się strawniejszy dla ludzi, którzy nie zagłosowaliby na niego poprzednio. A do czasów wyborów Biden jeszcze błędów narobi, więc czas gra na korzyść Trumpa...

On już niespecjalnie musi grzać ludzi jakimiś teoriami spiskowymi i wątpliwymi polaryzującymi sensacjami - wystarczy, że zaprezentuje się jako bardziej kompetentna strona niż Biden, co nie jest specjalnie trudne. Powinien też ludziom przypominać co jakiś czas, że właśnie przed tym wszystkich ostrzegał i chciał ich od tego nieszczęścia uchronić.

Paradoksalnie z racji szybkiego zużycia się Bidena, Trump może w kolejnym rozdaniu pokazać się od mniej oszołomskiej strony, jako wyważony mąż stanu, który zyskał ostatnio doświadczenie i będzie na tym stanowisku jeszcze lepszy, tym bardziej po przerwie i utracie władzy, która dała mu - sraty taty - do namysłu. Powie, że bywał narwany, bo to było nowe doświadczenie, ale nawet w swoich najgorszych momentach prezydentury wciąż i tak był znacznie lepszy od Bidena. Ugłaska ludzi jakimś transformacyjnym bullshitem i ma w zasadzie gotowego samograja do powrotu do Białego Domu.
 
Ostatnia edycja:

hrab

Well-Known Member
240
380
USA. Trump: Putin wykonał genialny ruch z uznaniem "republik" w Donbasie.

- Poszedłem wczoraj i zobaczyłem na ekran telewizora, powiedziałem: "to jest genialne"! Putin ogłasza dużą część Ukrainy niepodległą. Och, to wspaniałe - powiedział Trump w wywiadzie z konserwatywnymi publicystami radiowymi Clayem Travisem i Buckiem Sextonem.


- Powiedziałem: "Jakie to sprytne". A teraz wejdzie tam i będzie strzegł pokoju. To będzie najsilniejsza siła pokojowa. Przydałaby się nam taka na naszej południowej granicy (...) Było tam więcej czołgów niż kiedykolwiek widziałem - ciągnął były prezydent. Ocenił też, że Putin jest "gościem, który jest bardzo sprytny" i którego zna "bardzo, bardzo dobrze".

Trump stwierdził jednak, że gdyby wciąż sprawował urząd, taka sytuacja byłaby "nie do pomyślenia".

https://www.polsatnews.pl/wiadomosc...genialny-ruch-z-uznaniem-republik-w-donbasie/
 

draq

Well-Known Member
194
274
Sprawdziłem ile antysystemowy trump zawetował ustaw przez 4 lata swoich rządów.
Dane za wiki:

zaczynam od regana

reagan 18 wet w ciągu 8 lat średnia 2.25 na rok
bush ojciec 44 weta w 4 lata średnia 11 na rok
clinton 37 wet w 8 lat średnia 4.625 na rok
bush syn 12 wet w 8 lat średnia 1.5 na rok
obama 12 wet w 8 lat średnia 1.5 na rok
trump 10 wet w 4 lata średnia 2.5 na rok

Bush ojciec w 4 lata 44 weta, antysystemowiec trump w 4 lata 10 wet.
Brawo.
 

draq

Well-Known Member
194
274
Ciekawe ile ustaw zawetowałby Gary Johnson biorąc pod uwagę że byłby zwalczany przez obie partie w kongresie?
A przepraszam i kajam się republikanie też zwalczali trumpa oczywiście.
 

MaxStirner

Well-Known Member
2 536
4 513
Trumpa należy popierać jako mniejsze zło, choc to etatysta. Ja go popieram bo wkurwia mainstream, natomiast zaden z niego antysystem, to jest jasne od lat. Ale lubie tę medialna sraczke postmodernistow że Trump jest u władzy. Troche mi nawet tego brakuje.
Najwiekszy żal mam, że nie odpuscił Assange'owi. Ulbrichtowi też by mógł, ale tu pewnie mniej sojuszników by miał. Natomiast w sprawie Assange'a poparloby Trumpka wielu (musialby chyba jednak walczyc ze sluzbami, dla ktorych to kwestia przykładu). Assange mu pomógł wygrac przez publikacje maili demokratow. Jebany tchórz.
 
Do góry Bottom