Donald Trump: nadzieja libertarian...czy Amerykanski Kukiz?

Czy Donald Trump jest nadzieja na libertarianskie zmiany w USA?


  • Total voters
    120

Ciek

Miejsce na Twoją reklamę
Członek Załogi
4 615
11 560
Serio ktoś oczekiwał, że prezydent USA ułaskawi typów skazanych / oskarżanych o szpiegostwo czy ujawnianie tajemnic USA? Za głęboko chyba weszła niektórym ta "antysystemowość" Trumpa.
 

FatBantha

sprzedawca niszowych etosów
Członek Załogi
8 071
22 747
Serio ktoś oczekiwał, że prezydent USA ułaskawi typów skazanych / oskarżanych o szpiegostwo czy ujawnianie tajemnic USA? Za głęboko chyba weszła niektórym ta "antysystemowość" Trumpa.
Skoro szpiegostwo i ujawnianie tajemnic USA jest najbardziej drażliwym naruszeniem prawa a nie są nim jakieś nawet morderstwa, to najbardziej łaskawie byłoby ułaskawiać tych największych zbrodniarzy: szpiegów i ujawniaczy tajnoty właśnie.

Na tym przykładzie jednak najlepiej widać, że najwygodniej wybacza się w imieniu innych poszkodowanych czy ofiar - a jeżeli sprawa dotyczy ciebie i interesu twoich państwowych ziomków, to na jakąkolwiek szczerą wielkoduszność nie ma co liczyć, nawet jeśli miałoby to być ułaskawienie kogoś kto siedzi za niezapłacone mandaty.

ŚWIAT
Przywództwo Kongresu USA poinformowało, że proces Donalda Trumpa w Senacie rozpocznie się w drugim tygodniu lutego. Były prezydent Stanów Zjednoczonych został oskarżony przez Izbę Reprezentantów o "podżeganie do powstania".
Izba Reprezentantów USA, która 13 stycznia przegłosowała artykuł impeachmentu Donalda Trumpa, stawiając go formalnie w stan oskarżenia, w poniedziałek przekaże ten artykuł Senatowi.
Demokraci uważają, że były prezydent ponosi odpowiedzialność za szturm swych zwolenników na Kapitol 6 stycznia.
Proces Trumpa w Senacie - jak ogłosiło przywództwo Kongresu - rozpocznie się w drugim tygodniu lutego. To efekt porozumienia między demokratami a republikanami. Przed procesem izba wyższa zatwierdzać ma rządowych kandydatów prezydenta Joe Bidena.

Dwukrotnie postawiony w stan oskarżenia

Trump jest pierwszym prezydentem USA, który został dwukrotnie postawiony w stan oskarżenia przez Izbę Reprezentantów. Poprzednio stało się to w grudniu 2019 roku, w związku z tzw. aferą ukraińską. W 2020 roku Senat, wówczas z większością republikańską, uniewinnił gospodarza Białego Domu.
Przy obecności wszystkich stu senatorów do uznania Trumpa winnym potrzeba będzie 67 głosów. Do 50 demokratów dołączyć więc będzie musiało prawdopodobnie 17 republikanów. Do tej pory co najmniej piątka sygnalizowała, że jest do tego gotowa. Głosowania "za" nie wykluczył też szef republikanów w Senacie Mitch McConnell, który ma nadzieję, że procedura impeachmentu ułatwi pozbycie się Trumpa z partii.

Co grozi Trumpowi?

Po uznaniu za winnego Senat może zakazać byłemu prezydentowi obejmowania najwyższego urzędu w przyszłości, pozbawiając go możliwości startu w kampanii wyborczej w 2024 roku. Trumpowi grozi także utrata prezydenckiej emerytury.
 
Ostatnia edycja:

Kuba

Well-Known Member
155
669
1. Pomijając 2020, obniżka podatków i deregulacja Trumpa korelują ze wzrostem amerykańskiej gospodarki od 2017 roku o 3% rocznie.

2. W ciągu pierwszych trzech lat prezydentury Trumpa mediana dochodów gospodarstw dochodowych wzrosła o 9% - po prawie zerowym wzroście w latach 1999-2016.

3. Wśród czarnoskórych spadek ubóstwa o 20% - największy taki spadek od IIWŚ.

Dane za:

View: https://www.youtube.com/watch?v=zvmyrREGDtM
 

FatBantha

sprzedawca niszowych etosów
Członek Załogi
8 071
22 747

Wczoraj, 24 stycznia (20:25)
Co najmniej 18 byłych i obecnych członków sił bezpieczeństwa, w tym wojskowych i policjantów, zatrzymano za udział w szturmie na waszyngtoński Kapitol przeprowadzonym 6 stycznia przez zwolenników ówczesnego prezydenta USA Donalda Trumpa - informuje dziennik "Wall Street Journal".
Wśród ponad 100 zatrzymanych w związku z zajściami jest Jacob Fracker, członek Gwardii Narodowej Wirginii i policjant w małym miasteczku Rocky Mount w stanie Wirginia. 6 stycznia mężczyzna dołączył do tłumu, który wdarł się do Kongresu USA i z wewnątrz opublikował w mediach społecznościowych zdjęcie z kolegą, pokazując niecenzuralny gest.
Na Facebooku weteran Korpusu Piechoty Morskiej napisał, że nie zrobił niczego niezgodnego z prawem. "Mogę demonstrować za tym, w co wierzę i wciąż popierać twoje demonstracje za tym w co wierzysz. Walczyłem o twoje prawo do tego" - stwierdził we wpisie na tym portalu zamieszczonym po zamieszkach.

"Mój klient jest emocjonalnym nastolatkiem"

W związku z zamieszkami zatrzymano też emerytowanego strażaka z Pensylwanii, oskarżonego o rzucenie gaśnicą w policjanta na Kapitolu, oraz Jacoba Anthony'ego Chansleya, weterana marynarki wojennej, który nazywa siebie "szamanem QAnon".
Prawnik Chansleya Albert Watkins uważa, że jego klient "pod względem emocjonalnym jest nastolatkiem". "Jest podobny do wielu, którzy słuchali ówczesnego prezydenta na tyłach Białego Domu 6 stycznia. Byli jak licealna drużyna piłkarska, którą trener mobilizował na chwilę przed meczem" - twierdzi.

"Przyjdą też po ciebie"

"WSJ" wymienia też przykład Emily Rainey, pracującej w bazie wojskowej Fort Bragg w Karolinie Północnej. Kobieta zorganizowała wyjazd do Waszyngtonu 6 stycznia; w jej sprawie toczy się śledztwo, sprawdzane jest, czy uzasadnione będzie podjęcie wobec niej działań dyscyplinarnych.
W poście z 10 stycznia na Facebooku Rainey napisała: "Jeśli przyjdą po mnie, kogoś kto nie złamał prawa i miał pełne prawo do pokojowego zgromadzenia się w Waszyngtonie, to przyjdą też po ciebie".

Radykalna organizacja

"WSJ" zauważa, że niektórzy zatrzymani byli członkami grupy "Strażników Przysięgi", która prowadzi werbunek wśród obecnego i byłego personelu sił bezpieczeństwa. Członkowie tej radykalnej organizacji uważają się za obrońców amerykańskiej konstytucji i rozpowszechniają spiskowe teorie przeciwko rządowi.
Również w Pentagonie po zamieszkach z 6 stycznia wszczęto śledztwo w sprawie ekstremistów w szeregach służb bezpieczeństwa. Śledczy twierdzą, że wciąż pracują nad ustaleniem powodów, dla których część wojskowych wzięła udział w szturmie.

Zapowiedź nowego szefa Pentagonu

Lloyd Austin, nowy sekretarz obrony USA, powiedział we wtorek w Senacie, że planuje stłumić ekstremizm w wojsku. - Zadaniem ministerstwa obrony jest ochrona Ameryki przed naszymi wrogami. Ale nie możemy tego zrobić, jeśli niektórzy z tych wrogów są w naszych własnych szeregach - oświadczył.
Śledczy twierdzą, że funkcjonariusze policji i weterani wojskowi mogli przybyć do Waszyngtonu 6 stycznia ze względu na popularność w ich szeregach Trumpa, który jako prezydent zwiększył wydatki na wojsko i - jak ocenia "WSJ" - "opowiedział się po stronie policji" podczas zeszłorocznych protestów po śmierci Afroamerykanina George'a Floyda w wyniku brutalnej interwencji policyjnej.
Coraz ciekawiej.
 

FatBantha

sprzedawca niszowych etosów
Członek Załogi
8 071
22 747
... i jeszcze ciekawiej...

AKTUALNOŚCI 20 minut temu
- Nic nie pamiętam - w ten sposób lider ekstremistycznego ugrupowania Proud Boys (Dumni Chłopcy) Enrique Tarrio skomentował fakt ujawnienia jego współpracy z amerykańskimi organami ścigania.
Według agencji Reuters, która powołuje się na byłą prokurator federalną Vanessę Singh Johannes, dokumenty sądowe oraz prawnika Tarrio, aresztowany w 2014 roku pomógł władzom w ściganiu kilkunastu osób. Współpracował w sprawach dotyczących narkotyków, hazardu i przemytu ludzi. Indagowany we wtorek przez Reutersa Tarrio zaprzeczył.
- Nic o tym nie wiem. (...) Nic nie pamiętam - twierdził.
"36-letni Tarrio jest znaną postacią, która organizuje i przewodzi prawicowym Proud Boys w ich konfrontacji z tymi, których uważają za Antifę, co jest skrótem od 'antyfaszyzmu', amorficznego i często brutalnego lewicowego ruchu. Proud Boys brali 6 stycznia udział w zamieszkach na Kapitolu" - pisze Reuters, dodając, że osoba Tarrio stała się przedmiotem dochodzenia.

Aresztowany przed szturmem na Kapitol

Tarrio został aresztowany w Waszyngtonie na dwa dni przed zajściami na Kapitolu, pod zarzutem posiadania magazynków karabinowych o dużej pojemności oraz spalenie sztandaru Black Lives Matter (BLM), podczas grudniowej demonstracji zwolenników byłego prezydenta Donalda Trumpa. FBI twierdziło, że aresztowanie Tarrio było próbą zapobieżenia wydarzeniom z 6 stycznia - podkreśla Reuters.
Jak dodaje, powołując się na dokumenty sądowe z 2014 roku, podczas rozprawy prokurator i obrońca Tarrio, Jeffrey Feiler, zwrócili się do sędziego o zmniejszenie kary pozbawienia wolności dla niego i dwóch współoskarżonych.
Informacje Tarrio doprowadziły do oskarżenia 13 osób o zarzuty federalne w dwóch innych sprawach. Feiler mówił w sądzie, że jego klient pomógł policji wykryć trzy miejsca upraw marihuany i był "płodnym" współpracownikiem. Także sędzia Joan A. Lenard potwierdziła, że Tarrio "udzielił znaczącej pomocy w dochodzeniu i ściganiu innych osób zaangażowanych w przestępstwa".

"Chcecie wojny, to ją macie"

Według Reutersa Tarrio przyznał, że jego kara za oszustwo została zmniejszona z 30 do 16 miesięcy. Jak jednak argumentował, było to rezultatem pomocy śledczym w "wyjaśnieniu kwestii dotyczących jego własnej sprawy (...) a nie innych".
Jak stwierdza Reuters nie ma dowodów, że Tarrio od tamtego czasu współpracuje z władzami.
Agencja przypomina, że w listopadzie i grudniu Tarrio przewodził Proud Boys w waszyngtońskich manifestacjach po ogłoszeniu wyników wyborów wskazujących na porażkę Trumpa.
"Wideo pokazuje go 11 grudnia wśród dużego tłumu z megafonem mówiącego: 'Do pasożytów zarówno w Kongresie, jak i w tym skradzionym Białym Domu (...) Chcecie wojny, to ją macie'" - pisze Reuters dodając, że następnego dnia Tarrio spalił sztandar BLM.
 
Do góry Bottom