Dobrze udokumentowane ciekawostki związane z bronią palną (i białą)

FatBantha

sprzedawca niszowych etosów
Członek Załogi
7 417
19 525
I dlatego nie lubię broni palnej. Nie dlatego, że dzieci się nią w szkołach zabijajo, że handlujo nią handlarze śmiercią. Nie dlatego, że jest symbolem dominacji białego człowieka nad czarnym ludem. Po prosto jest strasznie hałaśliwa - trudno byłoby mi kogoś odjebać, bo nawet na najgorszą mendę szkoda by mi było słuchu. 150 dB? Pojebało?

To już lepiej porozmawiajmy o kuszach.
 

Mad.lock

barbarzyńsko-pogański stratego-decentralizm
5 149
4 616
Z kałacha strzelałem 3 razy, w tym 1 raz ślepakami. Oczywiście żadnych tam osłon na uszy, czy tłumika, nie dali. Bezpośrednio po strzelaniu miałem gorszy słuch przez kilka dni i nie wiem czy mi się odbudował, czy się po prostu przyzwyczaiłem. Zawsze unikałem hałasu i nawet głośnej muzyki. Teraz w jednym uchu mam słuch lepszy, a w drugim gorszy. Przed strzelaniem raczej miałem w obu tak samo. Jak im teraz udowodnisz, że ci zjebali słuch? Nie udowodnisz.
 
Ostatnia edycja:
OP
kawador

kawador

Merchant of Death
Członek Załogi
13 235
19 891
Bo sam tłumik to nie wszystko. Potrzebna jest jeszcze odpowiednia amunicja "wyciszająca", czyli poddźwiękowa. Oczywiście jest ona wolniejsza i ma mniejsza moc obalającą niż normalna, ale do roboty na krótki dystans w zupełności wystarcza.
 

pampalini

krzewiciel słuszności, Rousseaufob
Członek Załogi
3 576
6 243
Bo sam tłumik to nie wszystko. Potrzebna jest jeszcze odpowiednia amunicja "wyciszająca", czyli poddźwiękowa. Oczywiście jest ona wolniejsza i ma mniejsza moc obalającą niż normalna, ale do roboty na krótki dystans w zupełności wystarcza.
Było o tym powiedziane w filmiku. Ale wciąż nie zejdziesz poniżej stu trzydziestu dB czy coś takiego.
 

FatBantha

sprzedawca niszowych etosów
Członek Załogi
7 417
19 525
Też odpada. Jak tu odjebywać, kiedy coś muzykę będzie mi zagłuszać?

W sumie, gdyby nie empiria, to uznałbym pomysł takiej broni za kompletnie absurdalny - jak można pozostać wyczulonym na byle drobne szelesty i szmery, jakie może spowodować wróg, jeśli musimy czasowo sami musimy się ogłuszyć, zabezpieczając swój słuch, albo już gawno słyszymy, bo używaliśmy broni przez dłuższy czas bez żadnej osłony uszu?

Najwięksi wymiatacze pewnie są kompletnie głusi - jak nas nie zobaczą, to jesteśmy bezpieczni, bo i tak nas nie usłyszą. :)
 

Gość niedzielny

Well-Known Member
972
2 022
Zajebista wizjonerska konstrukcja z 1780 roku, jedyna wiatrówka w historii przyjęta na uzbrojenie regularnej armii. Wiatrówka Girandoniego posiadała wbudowany magazynek na 20 kul i umożliwiała oddanie średnio 15 strzałów na minutę. Każdy strzelec posiadał przy sobie zapasowy zbiornik ze sprężonym powietrzem.


Czarnoprochowiec z magazynkiem pudełkowym, rok 1853.


Dobre na pierdolenie "Ojcowie założyciele mieli na myśli antyczne muszkiety".
 
OP
kawador

kawador

Merchant of Death
Członek Załogi
13 235
19 891
Brunswick, Georgia, rok 1915

Historycznie pierwsza publiczna strzelanina w Ameryce, którą badacze potrafią precyzyjnie zidentyfikować. Sprawcą był lokalny biznesmen i handlarz nieruchomościami. Pewnego razu pokłócił się z inną figurą ze świecznika – senatorem, burmistrzem i prominentnym adwokatem o nazwisku Dunwoody. Poszło o pieniądze i jakieś umowy. Doprowadzony do wrzenia, pan biznesmen chwycił za strzelbę, zabił pana polityka, po czym ostrzelał tłum gapiów stojących przed kancelarią. Łącznie zginęło pięć osób, a 32 odniosły rany. I teraz najciekawsza rzecz: PIERWSZA MASAKRA Z UŻYCIEM BRONI PALNEJ ZOSTAŁA POWSTRZYMANA PRZEZ CYWILA Z BRONIĄ. Ofiar mogło być dużo więcej, gdyby nie przytomna reakcja prawnika, niejakiego E. C. Buttsa. Draśnięty przelatującą kulą, pobiegł do sklepu z narzędziami, wziął pistolet i po krótkiej wymianie ognia unieszkodliwił furiata na amen (zobacz s. 25)
 

bombardier

Well-Known Member
1 363
5 777
I dlatego nie lubię broni palnej. Nie dlatego, że dzieci się nią w szkołach zabijajo, że handlujo nią handlarze śmiercią. Nie dlatego, że jest symbolem dominacji białego człowieka nad czarnym ludem. Po prosto jest strasznie hałaśliwa - trudno byłoby mi kogoś odjebać, bo nawet na najgorszą mendę szkoda by mi było słuchu. 150 dB? Pojebało?
Ochronników słuchu dedykowanych do strzelectwa jest szeroka gama. Douszne, nauszne, pasywne i aktywne. Te ostatnie nie dość, że aktywnie tłumią, to jeszcze mogą dodatkowo wzmacniać ciche dźwięki, co jest standardem w nowoczesnych produktach.

Bo sam tłumik to nie wszystko. Potrzebna jest jeszcze odpowiednia amunicja "wyciszająca", czyli poddźwiękowa. Oczywiście jest ona wolniejsza i ma mniejsza moc obalającą niż normalna, ale do roboty na krótki dystans w zupełności wystarcza.
Jeśli chodzi o pistolety (również maszynowe), to można użyć zwykłego .45 ACP, który jest poddźwiękowy i ma dobrą moc obalającą. Tak postąpiły hamburgery wprowadzając HK MK23.
 
Do góry Bottom