Ciekawostka! Tak wyglądał Afganistan w latach 60!

FatBantha

sprzedawca niszowych etosów
Członek Załogi
8 902
25 531




zyay6zv3ip711.jpg


Uwielbiam takie historie, gdy jakieś ludy pasterskie pokonują światowe imperia w asymetrycznych konfliktach.
 

ckl78

Well-Known Member
1 568
1 748
Szwadrony śmierci talibów pukają od drzwi do drzwi.

1629577775384.png

Raport – dostarczony przez konsultantów ONZ ds. oceny zagrożeń i widziany przez AFP – mówi, że talibowie posiadają "listy priorytetowe" osób, które chcą odszukać. Głównymi celami są ci, którzy odgrywali kluczową rolę w afgańskim wojsku, policji i służbach wywiadowczych. Zagrożeni są także członkowie rodzin osób znajdujących się na liście – podaje "The Sun".

 

FatBantha

sprzedawca niszowych etosów
Członek Załogi
8 902
25 531
  • Northern Alliance (I like to call them the good guys - their leader is somebody who is a very inspiring figure). Ahamad Shah Massoud lead something called the Northern Alliance. This was a group that was more Shia in nature and owed allegiance to Iran and was also funded and aided by India (Pakistan's mortal enemy). The ISI obviously decided the NA couldn't be trusted and did their best to kill this movement (their leader mostly was assassinated by an ISI assasin / plot, though we never will know for sure).
Powiedzieć, że Ahmad Szah Masud jest bardzo inspirującą postacią, to jak niczego o nim nie mówić. Jest to człowiek tej rangi, którego biografia zupełnie spokojnie mogłaby zostać przeniesiona żywcem wprost do jakichś gwiezdnowojennych opowieści i nikt by się nie poznał, że to nie jest fikcja.

Aby sobie to uzmysłowić, warto obejrzeć dwa dokumenty zrobione przez Niemców - o rozpadzie Związku Radzieckiego i 11 września.



View: https://www.youtube.com/watch?v=_uR-KdAvRC0



View: https://www.youtube.com/watch?v=kR9BEFMHCcg




View: https://www.youtube.com/watch?v=YwP0T2jtjOQ
 

FatBantha

sprzedawca niszowych etosów
Członek Załogi
8 902
25 531

dzisiaj 19:31
Skorumpowani urzędnicy byłego afgańskiego rządu celowo informowali, że w walczącej z talibami armii jest znacznie więcej żołnierzy niż w rzeczywistości. To przyczyniło się do jego upadku — powiedział w rozmowie z BBC były afgański minister finansów Chalid Pajenda. Talibowie przeszło miesiąc temu zdobyli Kabul i przejęli władzę w całym Afganistanie.
  • Pajenda twierdzi, że afgański rząd fałszywie utrzymywał, że dysponuje 300 tys. żołnierzy, w rzeczywistości większość z nich istniała jedynie w rejestrach
  • Liczby mogły zostać zawyżone nawet sześć razy i uwzględniały "dezerterów i męczenników, których nigdy nie rozliczono", ponieważ niektórzy z dowódców zatrzymali ich karty bankowe i pobrali ich wypłaty
  • Według Pajendy żołnierze, którzy faktycznie walczyli wówczas w szeregach afgańskiej armii, często nie dostawali wypłat na czas, generałowie natomiast "podwajali swoje zyski"
Pajenda złożył swoją rezygnację i opuścił Afganistan 10 sierpnia, kilka dni przed przejęciem Kabulu przez siły talibów. Zwrócił uwagę, że rząd afgański fałszywie utrzymywał, że dysponuje 300 tys. żołnierzy, w rzeczywistości większość z nich istniała jedynie w rejestrach. Urzędnicy zawyżali liczby, żeby generałowie pobierali większe pensje.
- Księgowość prowadzono w ten sposób, że pytano dowódcę w danej prowincji, ile osób ma pod swymi rozkazami. Na tej podstawie wyliczano pensje i wydatki na racje żywnościowe. Zawsze były zawyżone — powiedział Pajenda.
W efekcie, tłumaczył, liczby mogły zostać zawyżone nawet sześć razy i uwzględniały "dezerterów i męczenników, których nigdy nie rozliczono", ponieważ niektórzy z dowódców zatrzymali ich karty bankowe i pobrali ich wypłaty.
BBC zauważyło, że od dawna spekulowano, jak duże było afgańskie wojsko. Opublikowany w 2016 r. raport Specjalnego Inspektora Generalnego ds. Odbudowy Afganistanu (SIGAR) wskazywał, że "zarówno USA, jak i afgańscy sojusznicy nie wiedzą, ilu w rzeczywistości jest żołnierzy i policjantów afgańskich, ilu jest gotowych do służby i jakie naprawdę mają zdolności operacyjne".
W jednym z raportów SIGAR wyrażał "poważne zaniepokojenie destrukcyjnymi efektami korupcji (...) oraz wątpliwej dokładności danych dotyczących sił wojskowych".
Według Pajendy żołnierze, którzy faktycznie walczyli wówczas w szeregach afgańskiej armii, często nie dostawali wypłat na czas, generałowie natomiast "podwajali swoje zyski" - pobierali pensję rządową oraz łapówki od talibów, za poddanie wojsk bez walki.
- Mieliśmy poczucie, że tego się nie da zmienić. W ten sposób działał parlament, w ten sposób działali gubernatorowie. Wszyscy mówili, że strumień jest zanieczyszczony u samego źródła, mając na myśli, że sama góra jest w to zaangażowana — powiedział były polityk.
Zaznaczył zarazem, że nie uważa, by były prezydent Aszraf Gani był "skorumpowany finansowo". Pajenda dodał, że Zachód odpowiadał za "część" porażek poniesionych w Afganistanie i określił zaangażowanie USA i NATO w sprawy kraju jako "zaprzepaszczoną świetną szansę".
 

mikioli

Well-Known Member
2 754
5 350

dzisiaj 19:31
Skorumpowani urzędnicy byłego afgańskiego rządu celowo informowali, że w walczącej z talibami armii jest znacznie więcej żołnierzy niż w rzeczywistości. To przyczyniło się do jego upadku — powiedział w rozmowie z BBC były afgański minister finansów Chalid Pajenda. Talibowie przeszło miesiąc temu zdobyli Kabul i przejęli władzę w całym Afganistanie.
  • Pajenda twierdzi, że afgański rząd fałszywie utrzymywał, że dysponuje 300 tys. żołnierzy, w rzeczywistości większość z nich istniała jedynie w rejestrach
  • Liczby mogły zostać zawyżone nawet sześć razy i uwzględniały "dezerterów i męczenników, których nigdy nie rozliczono", ponieważ niektórzy z dowódców zatrzymali ich karty bankowe i pobrali ich wypłaty
  • Według Pajendy żołnierze, którzy faktycznie walczyli wówczas w szeregach afgańskiej armii, często nie dostawali wypłat na czas, generałowie natomiast "podwajali swoje zyski"
Pajenda złożył swoją rezygnację i opuścił Afganistan 10 sierpnia, kilka dni przed przejęciem Kabulu przez siły talibów. Zwrócił uwagę, że rząd afgański fałszywie utrzymywał, że dysponuje 300 tys. żołnierzy, w rzeczywistości większość z nich istniała jedynie w rejestrach. Urzędnicy zawyżali liczby, żeby generałowie pobierali większe pensje.
- Księgowość prowadzono w ten sposób, że pytano dowódcę w danej prowincji, ile osób ma pod swymi rozkazami. Na tej podstawie wyliczano pensje i wydatki na racje żywnościowe. Zawsze były zawyżone — powiedział Pajenda.
W efekcie, tłumaczył, liczby mogły zostać zawyżone nawet sześć razy i uwzględniały "dezerterów i męczenników, których nigdy nie rozliczono", ponieważ niektórzy z dowódców zatrzymali ich karty bankowe i pobrali ich wypłaty.
BBC zauważyło, że od dawna spekulowano, jak duże było afgańskie wojsko. Opublikowany w 2016 r. raport Specjalnego Inspektora Generalnego ds. Odbudowy Afganistanu (SIGAR) wskazywał, że "zarówno USA, jak i afgańscy sojusznicy nie wiedzą, ilu w rzeczywistości jest żołnierzy i policjantów afgańskich, ilu jest gotowych do służby i jakie naprawdę mają zdolności operacyjne".
W jednym z raportów SIGAR wyrażał "poważne zaniepokojenie destrukcyjnymi efektami korupcji (...) oraz wątpliwej dokładności danych dotyczących sił wojskowych".
Według Pajendy żołnierze, którzy faktycznie walczyli wówczas w szeregach afgańskiej armii, często nie dostawali wypłat na czas, generałowie natomiast "podwajali swoje zyski" - pobierali pensję rządową oraz łapówki od talibów, za poddanie wojsk bez walki.
- Mieliśmy poczucie, że tego się nie da zmienić. W ten sposób działał parlament, w ten sposób działali gubernatorowie. Wszyscy mówili, że strumień jest zanieczyszczony u samego źródła, mając na myśli, że sama góra jest w to zaangażowana — powiedział były polityk.
Zaznaczył zarazem, że nie uważa, by były prezydent Aszraf Gani był "skorumpowany finansowo". Pajenda dodał, że Zachód odpowiadał za "część" porażek poniesionych w Afganistanie i określił zaangażowanie USA i NATO w sprawy kraju jako "zaprzepaszczoną świetną szansę".
System martwych dusz nie jest nowym wynalazkiem.
 

FatBantha

sprzedawca niszowych etosów
Członek Załogi
8 902
25 531
Nie jest, ale jak widać, wciąż ma potencjał do zaskakiwania - nawet największych mocarstw.

Z innej beczki:

Zachód z przejętego przez Talibów Afganistanu wywozi różne, cenne pamiątki: tajnych współpracowników, dokumenty, kosztowności, sprzęt - ale nie tylko. Okazuje się, że wywozi również symbole swojej dawnej potęgi soft power, z okresu kiedy ta rzeczywiście była najpotężniejsza - zimnej wojny.

Zobaczymy, czy pani Gula podejmie we Włoszech jakąś wałęsopodobną rolę jednoosobowej personifikacji historii swojego narodu na potrzeby "świata cywilizowanego", czy dadzą jej żyć.

Oprac.: Jan Wysocki
Szarbat Gula, znana jako "afgańska dziewczyna", która w 1984 znalazła się na okładce magazynu "National Geographic", opuściła Afganistan po przejęciu władzy przez talibów.

Szarbat Gula /SHAH MARAI /AFP
Szarbat Gula /SHAH MARAI /AFP
"Afgańska dziewczyna" z okładki magazynu "National Geographic" wyjechała do Włoch. Została ona ewakuowana na Zachód po przejęciu władzy w kraju przez talibów - przekazał włoski rząd.
Biuro premiera Mario Draghiego poinformowało, że Włochy zorganizowały ewakuację Szarbat Guli po tym, jak poprosiła ona o pomoc w opuszczeniu kraju. Rząd pomógłby jej zaadaptować się do życia we Włoszech - przekazano w komunikacie.

Plakat Szarbat Guli na plakatach w Brukseli /Wikimedia
Plakat Szarbat Guli na plakatach w Brukseli /Wikimedia

"Afgańska dziewczyna"

Szarabt Gula zyskała międzynarodową sławę w 1984 roku za sprawą fotografii Steve'a McCurry'ego, która została opublikowana na okładce "National Geographic". McCurry skontaktował się z nią ponownie w 2002 roku.

W 2014 roku Gula przebywała w Pakistanie, ukrywając się tam, gdy władze oskarżyły ją o zakup fałszywego pakistańskiego dowodu osobistego i nakazały jej deportację. Następnie trafiła drogą lotniczą do Kabulu, gdzie prezydent zorganizował dla niej przyjęcie w pałacu i wręczył klucze do nowego mieszkania.
AFGRL-10002.jpg
 
Do góry Bottom