Alkohol jakie trunki lubicie

cyklista

Well-Known Member
518
571
Dobra jest też 40% ukraińska Khortytsa .

images
Stolichnaya ze spirytusu klasy Alpha. Gwiazdy z Hollywood sięgały po nią: Charlize Theron w "Atomic Blonde", Roger Moore w filmie "Zabójczy widok" i inni.




View: https://twitter.com/thecinematicguy/status/811250656291917824
 

Slavic

Wolnorynkowiec
577
1 644
Jak często można pić alkohol i w jakiej ilości żeby się nie uzależnić?
Jak często to każdy lekarz ci powie, że jak najrzadziej. Ale z tego co wiem lekarze propsują nawet jedno piwo lub lampkę wina w miesiącu dla zdrowia. Jeśli chodzi o ilość to już od człowieka zależy. Niektórzy potrafią pić po 6 piw dziennie przez miesiąc i nie pić przez trzy miesiące a niektórzy po kilku dniach będą już uzależnieni. Wszystko zależy też od trybu życia jakie prowadzisz.

PS. Jakiś eksperyment prowadzisz, że o to się pytasz?
 

NaPewnoNie

New Member
3
5
Na testach dla alkoholików najczęstsza opcja do wyboru to kilka razy w tygodniu..
Niemniej jednak od nadmiaru głowa boli a i satysfakcja spada.
 

kran

Well-Known Member
438
538
Czytam własnie że pierwsza fabryka wódki została założona w 1774 roku we Lwowie.
W 1966 roku Rolling Stonsi po koncercie w warszawskim klubie zakupili kontener naszej Wyborowej.

1620316134159.png
 

kr2y510

konfederata targowicki
12 770
24 557
Chińska wódka 52% WuLiangYe.
Flaszka w przezroczystej osłonie, która jest zamykana na kluczyk. Bajer. Wygląd całości super, choć ten pozłacany plastikowy kluczyk zalatuje tandetą.

Moje pierwsze podejście.
Znajomy na targu nalał mi do plastikowego kubka trochę ponad setkę, bym spróbował.
Wącham i czuję zapach jakiegoś rozpuszczalnika zmieszanego z płynem do czyszczenia klozetu. Ale co tam, jak widzę taki wygląd flaszki, to się zmusiłem i przemogłem. Na jeden raz. Chlup w ten głupi dziób.
I tu szok. Przez gardło przeszło jak ambrozja. Do brzucha weszło jak bym wypił jakąś wodę orzeźwiającą. Po chwili znów szok! W ryju mam kwietnik. Jestem przyjemnie lekko podchmielony, bez skutków ubocznych.

Podejście kolejne.
Jestem w Czechach u znajomego Kitajca i ten mnie częstuje tym samym. Przypadek? WTF?
Ale już wiem z czym mam do czynienia, więc biorę się do roboty. Flaszka 0,7 pęka w jakieś 30 minut. Znajomy wali kimkę w fotelu. Mnie też bierze. Budzę się po 2 godzinkach chrapki. Nie suszy mnie, kwietnik w ryju i jest super. Zapalam cygareta i dochodzę do siebie. Jest dobrze. Znajomy źółty misiek ma troszkę mniejszą tolerancję na ten alko, więc rozmowy odkładamy na potem. Walę spacer by wytrzeźwieć, bo wracam autkiem od kolegi do Katowic. Żrę coś, by zabić zapach alko, żałując tego fajnego kwietnika w ryju. Zero kaca. Na drugim dzień jestem nowo narodzony.

1636982326590.jpeg1636982377614.jpeg
 

tosiabunio

Grand Master Architect
Członek Załogi
6 931
14 925
Piłem w Chinach dwie chińskie wódki. Jedna z gwiazdą, dała się pić, nie ma czego wspominać. Druga, której wyglądu nawet nie pamiętam, miała zapach BO (body odor), czyli niemytego menela. Nie dało się tego pić, choć byliśmy już trochę zdesperowani. Aha, piłem jakieś chińskie whisky, znów dało się pić, ale nie wspominam tego wyjątkowo. Na bazie tych doświadczeń, podchodzę do ichniejszych wyrobów z mocną rezerwą.
 
Do góry Bottom