Czy można być konserwatywnym libertarianinem?

Donatel

Active Member
135
131
Witam.

Jestem nowy na forum i chciałbym od razu rozwiać swoje wątpliwości i rozdarcie między paleolibertarianizmem a koliberem.
W kwestii gospodarczej popieram postulaty skrajnie wolnego rynku, braku jakiejkolwiek potrzeby interwencji państwa w gospodarkę, jak również prywatyzacji wszelkich spółek państwowych z wyjątkiem wojska, policji i sądów, ale sprzeczność pojawia się w kwestiach moralno-etycznych.

Jak Panowie libertarianie zapatrujecie się na tak skrajnie konserwatywne pomysły jak przywrócenie dziedzicznej monarchii absolutnej, ochronę życia od poczęcia aż do śmierci (absolutny zakaz aborcji i eutanazji), brak aprobaty dla małżeństw osób homoseksualnych?
 
T

Tralalala

Guest
Ochrona czy egzekwowanie należności to również są kwestie gospodarcze, usługa to usługa. Wolny rynek to CAŁKOWITA swoboda zawierania umów, tyczy się to również sądów, policji czy wojsk.
Przemoc wobec matki która dokonała aborcji jest agresją, gdyż aborcja jest usunięciem niechcianego gościa ze swojego terenu.
Eutanazja to wybór osoby, jak ktoś chce się zabić to jego sprawa, a każdy kto będzie ingerował w to dokonuje agresji.
W obydwu przypadkach zasadne jest użycie siły poprzez ofiarę (matkę lub samobójcę), w przypadku dokonania agresji przez jakiś tam ludzi.
Jeżeli ktoś chce żyć w monarchii absolutnej to niech sobie żyje, byleby nie zmuszał innych.

Oczywiście wszystko przy założeniu, że osoba się nie zgodziła na używanie wobec niej przemocy w określonych wypadkach. Możliwe jest utworzenie organizacji gdzie na wstępie ludzie akceptują konkretne zasady i one ich potem obowiązują (sytuacja odmienna od istnienia państwa, gdzie zasady są narzucane).
 

Non Serviam

Well-Known Member
834
2 258
Ja rozróżniam konserwatyzm personalny od politycznego. Tzn. można być konserwatystą personalnie tzn. trzymać się konserwatywnego stylu życia, i nie być przy tym konserwą polityczną (tzn. róbta co chceta, ale ja nie chcę mieć z wami nic wspólnego, potępiam was itd. ale nie zamierzam wam zabraniać tego prawnie.).
Generalnie wydaje mi się, że libertarianizm raczej kłóci się z konserwatyzmem politycznym, bo zakłada swobodę dysponowania własnym majątkiem, ciałem (w tym również substancjami odżywczymi - a więc możliwość 'nieżyczenia' sobie aby jakiś płód je podbierał), zawierania umów - w tym małżeńskich. Skoro ciało należy do mnie to mogę też zawrzeć z lekarzem umowę, że poda mi określoną substancję, która doprowadzi do mojej śmierci.

Co do monarchii.. hmm.. raczej mało kto lubi tu państwo, jeśli w ogóle je akceptuje to w formie minimalnej, i tu znowu zdania są podzielone, bo jak mawiał Marx czy inny komuch, aby wprowadzić socjalizm wystarczy wprowadzić demokrację, z drugiej strony innnych odpycha często absolutaryzm władzy monarszej i brak wpływu na nią. Ja osobiście uważam, że im mniej rządzących i im dalej są ode mnie tym lepiej. Jeżeli więc mam do wyboru 1 monarche w Warszawie i 30 mln 'sąsiadów' z prawem głosu, którzy wściubiają nosa w nie swoje sprawy to wybiorę monarchię, m.in. też dlatego, że monarchie od anarchii dzieli jedna kula, a demokracje - 30mln.
 
OP
OP
Donatel

Donatel

Active Member
135
131
Mówię o państwie minimalnym - Król jedynie stoi na straży wolności obywatelskich, bezpieczeństwa, pokoju, decyduje o sprawach polityki zagranicznej, reszta kompetencji przechodzi do władz regionalnych, gdzie można zastosować np. demokrację bezpośrednią. Żadnych ukrytych podatków - Podskarbi koronny liczy ile potrzebujemy w tym miesiącu na utrzymanie wojska, policji i sądów i ludzie się składają. Te trzy instytucje muszą być w każdym modelu państwa opłacane przez obywateli, choć prywatne firmy ochroniarskie mogłyby zastąpić państwową policję. Prawo jest jedno dla wszystkich, Król jest jeden dla wszystkich i podatki płaca wszyscy - tu się kończą przymusy.

Mówię oczywiście o konkretnym modelu państwa, a nie fazie przejściowej między anarchokapitalizmem. Myślałem, że libertarianie zakładają istnienie państwa w minimalnej postaci.
 

GAZDA

EL GAZDA
7 687
11 172
jeśli ktokolwiek gado mi co i jak mam na swoim robić i narzuca mi swój monopol wojskowo policyjno chuj wie jaki to jest komuchem...

a podatki to kradzież
 
T

Tralalala

Guest
Mówię oczywiście o konkretnym modelu państwa, a nie fazie przejściowej między anarchokapitalizmem. Myślałem, że libertarianie zakładają istnienie państwa w minimalnej postaci.
Państwo jest organizacją przymusową. Libertarianizm to światopogląd w którym wolność stoi na pierwszym miejscu. Wolność wyklucza przymusowe podatki (nieważne czy stanowiące 100% czy 0.0000000001% dochodu) czy narzucanie systemów prawnych.
 
OP
OP
Donatel

Donatel

Active Member
135
131
Czyli na wojsko i sądy ludzie mają płacić dobrowolnie Ci, którzy chcą, lub te instytucje najlepiej sprywatyzować?

W takim razie paleolibertarianizm w rzeczywistości nie istnieje, a między libertarianizmem a anarchizmem jest bardzo cienka linia.
 
T

Tralalala

Guest
Tak, jeżeli ktoś jest zainteresowany usługami jakiejś firmy to za nie płaci. Tak samo jak jest z dajmy na to wykupieniem dzisiaj przejazdu taksówką, zapłacisz to jedziesz, nie płacisz nie jedziesz.

Paleolibertarianie to ci ze skrętem konserwatywnym, są konserwatystami ale nie chcą nikomu narzucać swojego stylu życia.
W anarchii mogą istnieć różne dobrowolne organizacje. Jakaś grupa stwierdza, że chce żyć w monarchii to tak sobie może żyć, inni mogą wybrać komunizm czy inny kanibalizm. Dopóki nie narzuca się swoich pomysłów innym to wszystko jest w porządku.
 

father Tucker

egoista, marzyciel i czciciel chaosu
2 337
6 534
Witam.
Jak Panowie libertarianie zapatrujecie się na tak skrajnie konserwatywne pomysły jak przywrócenie dziedzicznej monarchii absolutnej, ochronę życia od poczęcia aż do śmierci (absolutny zakaz aborcji i eutanazji), brak aprobaty dla małżeństw osób homoseksualnych?
Witam!
Dziedziczna monarchia absolutna nic nie ma wspólnego z libertarianizmem. Już więcej z faszyzmem. Wiara w to, że jak damy jakiemuś facetowi monopol na sądy, armię i policję i ten facet nie użyje tego do nieograniczonego rozszerzania swojej władzy jest, delikatnie mówiąc, naiwna. Sądy trzeba odetatyzować w pierwszej kolejności, a przy masowym uzbrojeniu ludzi policja i wojsko trochę traci sens istnienia.
Osobiście wolałbym żyć w hippisowskiej komunie i cały dzień jarać blanty i klepać po tyłkach laski z dreadami, niż żyć w miejscu rządzonym przez jakąś kreaturę będącą efektem pietnastu pokoleń chowu wsobnego.
Co do "ochrony życia od poczęcia do śmierci" to część, chyba większa część popiera prawo do aborcji. Ja akurat nie, bo uważam że płód nie jest agresorem, tylko kimś wrobionym w swoje zaistnienie bez swojej wiedzy ;) Ale i tak bym nie wsadzał do więzeń za aborcję, co najwyżej stosował propagandę/bojkot w stosunku do aborcjonistów.
Eutanazja - jak byś chciał karać za aborcję? Przy każdym chorym, starym czy zdesperowanym człowieku postawił ochroniarzy pilnujących go 24/7 ? Dlaczego ktokolwiek ma mi zabraniać w decydowaniu kiedy mam skończyć swój żywot?
Małżeństwa homo to nie jest kwestia etyczna, tylko estetyczna. Pedały łamią Zasadę Nieagresji? Nie? Nic nam do tego.
Tak naprawdę jest jeden bardzo prosty egzamin na bycie wolnościowcem. Jedno pytanie.
Czy jesteś za powszechnym, niczym nie skrępowanym dostępem do broni palnej? Dostępne dwie odpowiedzi:
TAK
NIE

I wszystkie wątpliwości rozwiane. :)
 
T

Tralalala

Guest
Urzędnik to chuj i niech spierdala od decydowania o cudzym życiu. Lekarz to może podjąć decyzję o eutanazji zgodnie z wolą pacjenta (np. na skutek wcześniejszych ustaleń) lub odłączyć pacjenta od systemów podtrzymywania życia, gdy są niezapłacone rachunki.
 

kr2y510

konfederata targowicki
12 770
24 766
A jak o eutanazji decyduje lekarz/ urzędnik? Bo wtedy to nie jest samobójstwo.
Właśnie.
Teoretycznie eutanazja powinna być zleceniem zabójstwa na samego siebie, lub też samobójstwem z pomocą osób trzecich, na własną prośbę. Niestety w obecnym chaosie semantycznym, jak to zgrabnie ujmuje Michalkiewicz, pod eutanazję można podciągnąć zwykłe morderstwo, zlecone przez urzędasa czy biurokratę, jak i wiele innych czynów, które są ewidentnym inicjowaniem agresji.
 

Tomasz Panczewski

Well-Known Member
699
3 857
Oho, znowu aborcja... I znowu porównania do niechcianego gościa, który zakradł się na nasz teren, albo z drugiej strony do kogoś, kto został zmuszony do wejścia na niego. Dlaczego nie argumentować tym, że gdy naturalne prawo do decydowania o swoim ciele i zasada nieagresji (przeciwnicy aborcji nazywają usunięcie dziecka morderstwem) wchodzą w konflikt, to nie ma rozwiązania jedynie moralnie słusznego, więc absurdalnym jest faworyzowanie jednej ze stron?
 
OP
OP
Donatel

Donatel

Active Member
135
131
Prawo do posiadania broni, należy się każdemu wolnemu człowiekowi - tu się zgadzam.
Ja sobie braku państwa nie wyobrażam, bo w anarchokapitaliźmie zawsze znajdzie się jakaś mafia albo kapitalista, który ten rząd stworzy przy pomocy wojska.
 

vast

Well-Known Member
2 745
5 809
Ja sobie braku państwa nie wyobrażam, bo w anarchokapitaliźmie zawsze znajdzie się jakaś mafia albo kapitalista, który ten rząd stworzy przy pomocy wojska.

Ciekawe jak to zrobi, kiedy wszyscy będą uzbrojeni. No może nie wszyscy, wiadomo, ale w każdym miasteczku będzie sklep z bronią. Jak tylko rozejdzie się info, że jakaś menda chce robić zamordyzm, to każdy sobie kupi co mu potrzeba i państwo nie powstanie.

W ogóle irytuje mnie taka dziwna "logika". "Państwo musi istnieć, bo w akapie ktoś może zrobić państwo"... Jak jesteśmy w dżungli, to musimy wskoczyć tygrysowi do paszczy. Dlaczego? Bo istnieje ryzyko, że może pożreć nas tygrys :)
 
Ostatnia edycja:

vast

Well-Known Member
2 745
5 809
Młodzi ludzie może będą się bronić, ale starsi? Emeryci i renciści?

Renciści w akapie?

A małe dzieci? Co z małymi dziećmi, jak się obronią? No i kurcze blade, kto będzie robił to państwo w akapie? Zapewne jakiś sługa szatana z armią od jednego brzegu do drugiego brzegu, obróciwszy brata przeciw bratu, zbudują państwo socjalne... Jak wyłączymy seniorów z walki, to i tak będziemy mieć przewagę. No i muszę jeszcze dodać, że myślisz jak komuch. Emeryci i renciści to nie mój zafajdany problem, jak sami nie potrafią się bronić i nie mają żadnych przyjaciół i rodziny, to niech emeryturkę przeznaczą na wynajęcie sobie ochrony.
 
OP
OP
Donatel

Donatel

Active Member
135
131
Pomijając aborcję i eutanazję, to małżeństw nie będzie żadnych, bo nie będzie instytucji rodziny ani hetero ani homoseksualnych, zgadza się?
 
Do góry Bottom