Wyborcza - najlepiej pisać książki w Szwecji

D

Deleted member 427

Guest
Gazownia dojebała do pieca całą szype wyngla:

Najlepiej, jak zwykle, mieszkać w Szwecji

1,2 korony, czyli 70 gr, płaci państwo specjalnej fundacji za każdą książkę szwedzkiego autora wypożyczoną w bibliotece publicznej - w sumie robi się z tego ok. 126 mln koron rocznie. 70 proc. każdej takiej opłaty (czyli 50 gr) wraca do autora, a reszta idzie na stypendia. Każdy, kto może się pochwalić swoim nazwiskiem w jakimś bibliotecznym katalogu w Szwecji, ma prawo ubiegać się o stypendium: roczne, potem dwuletnie, pięcioletnie, a w końcu nawet trwające do emerytury. Szczęśliwym posiadaczem tego ostatniego jest Anders Bodegard, który tłumaczy na szwedzki m.in. Kapuścińskiego, Szymborską i Gombrowicza. - Stypendium pokrywa jedną trzecią moich wydatków, to dużo - mówił "Wyborczej".


http://wyborcza.pl/piatekekstra/1,1...ista_plac__czyli_ile_zarabiaja_pisarze_i.html

Na zdjęciu Kaja Malanowska, ta od "drobnych szaleństw dnia codziennego, które udatnie łączą prozę psychologiczną i misternie skomponowaną narracje z lapidarno-rezolutnym stylem współczesnych blogów!"

image.jpg


Są pisarze na forum? Wiem, że military coś nawet wydał.
 

Ciek

Miejsce na Twoją reklamę
Członek Załogi
4 893
12 275
Są pisarze na forum? Wiem, że military coś nawet wydał.
Kiedyś napisałem kilka rozdziałów do dwóch książek, ale wolny rynek zawiódł i ludzie nie chcieli tego kupić. Gdyby państwo płaciło złotówkę od wypożyczenia mojej książki to zamówiłbym dodruk tego shitu co to w firmie napisaliśmy, rozdałbym do bibliotek i na okładce dał info, że za każde wypożyczenie daję 50 groszy. Menele brałyby pewnie niczym politycy łapówki, po kilkanaście wypożyczeń dziennie. Znaczy się, kurde, czytelnictwo i poziom kultury w Polszy by wzrósł do europejskich standardów ;)
 

military

FNG
1 766
4 731
No ja wydałem, a co? Dopłaciłem do tego interesu, sprzedało się słabo (bo wydawnictwo totalnie olało promocję), ale wiem że wiele egzemplarzy wędrowało z rąk do rąk i ogólnie rzecz się nawet podobała (na lubimy czytać ma wyższą średnią niż książka Malanowskiej :) ), zwłaszcza w kręgach sf-owych. I po to w sumie wydałem książkę, a nie po to, żeby na niej zarabiać. Jak wiele osób z normalnie funkcjonującym mózgiem, zarabiam na pracy.
 

Ciek

Miejsce na Twoją reklamę
Członek Załogi
4 893
12 275
military, a próbowałeś udostępnić to za free z adnotacją na pierwszej i ostatniej stronie, że jak się podoba, to ludziska mogą ci przelać kilka złotych na konto? Zawsze mnie ciekawiło, czy z czegoś takiego byłaby jakaś kasa. Umowa z wydawcą ci tego zabrania?
 

military

FNG
1 766
4 731
Szczerze mówiąc, nie myślałem żeby tak to zrobić - ale niby jak to zorganizować? To nie jest e-book, wydawnictwo ma prawo go zrobić jeśli chce, ale chyba nie chce, skoro tego nie robi. Jak wydać za darmo drukowaną książkę?:)
 

Ciek

Miejsce na Twoją reklamę
Członek Załogi
4 893
12 275
Chodziło mi oczywiście o ebook. Model dystrybucji a la "łańcuszek szczęścia" - dopisek, że jak się podoba, to mogą cię wesprzeć i podany nr konta, a jeżeli nie chcą zapłacić, to niech chociaż wyślą ją znajomym na email.

Mniej więcej w ten sposób wyobrażam sobie dystrybucję "własności intelektualnej" w akapie. Sam sporo czytam i nigdy nic nie kupuję. Gdybym jednak coś takiego w środku znalazł, to całkiem poważnie bym się zastanowił czy nie przelać piątaka bezpośrednio do autora za dostarczoną mi rozrywkę, a prośbę o przesłanie tego do kilku znajomych spełniłbym na 100% .

Nie wiem jak w praktyce od strony zleceniodawcy wygląda taka usługa i przede wszystkim ile kosztuje, ale płatności za pośrednictwem payu, czy tam czegoś, gdy wystarczy właściwie kilka razy kliknąć by przelać kasę są zajebiste.
 
Ostatnia edycja:

Ciek

Miejsce na Twoją reklamę
Członek Załogi
4 893
12 275
Rozliczanie się jest bardzo proste, trudniej napisać to w ten sposób, żeby nie wyglądało na sprzedaż za wynagrodzeniem, a prośbę o dobrowolne wsparcie. Już to gdzieś tutaj omawialiśmy w kontekście strony www Michalkiewicza i tych darowizn
http://www.michalkiewicz.pl/
 
Do góry Bottom