1. Forum Libertarian ma swój regulamin.

RPA: Zuma nadal szefem partii, aresztowani Burowie

Temat na forum 'Wiadomości' rozpoczęty przez Norden, 19 Grudzień 2012.

  1. Norden

    Norden Well-Known Member

    Posty:
    718
    Polubienia:
    833
    Po raz kolejny liderem Afrykańskiego Kongresu Narodowego (ANC) został Jacob Zuma, obecny prezydent Republiki Południowej Afryki. Pokonał on swojego głównego rywala Kgalema Motlanthe. Zuma został wybrany na kolejną kadencję na kongresie partyjnym w miejscowości Mangaung (znanej także jako Bloemfontein), gdzie spotkało się cztery tysiące delegatów partii.

    Prokurator Shaun Abrahams powiedział, że oskarżeni szykowali się do “Bitwy o Mangaung, czyli zaatakowania uczestniczących w konwencji ANC delegatów. Oskarżyciele powiedzieli, że zatrzymani, wraz z innymi, od stycznia 2012 planowali utworzenie partii politycznej o nazwie Partia Burska i dokonywanie aktów sabotażu. Abrahams mówił, że akcje terrorystyczne były omawiane w Centurion, Springs i Prieska w północnym Kapsztadzie. Zatrzymani to Mark Trollip, Johan Prinsloo, Martin Keevy i Hein Boonzaaier. Jak podają media, w przeszłości związani z różnymi niewielkimi, radykalnymi ugrupowaniami burskimi, takimi jak Boere Beskermingsforum, Wit Brandwag, Volksorganisasies Leiersberaad.
    Sąd usłyszał, że zatrzymani spotkali się 24 stycznia 2012 roku w celu ustalenia szczegółów powołania do życia Partii Burskiej. Jednak prokurator Abrahams twierdzi, że spotkanie dotyczyło działalności terrorystycznej, a podejrzani od sierpnia gromadzili informacje na temat konwencji ANC w Mangaung. Rzekomo mieli także przygotowywać broń, taką jak bomby oraz karabiny AK-47 i R4.

    http://www.autonom.pl/?p=3520
     
  2. Till

    Till Mud and Fire

    Posty:
    1 073
    Polubienia:
    2 216
    To ten facet, który powiedział, że nie boi się AIDS bo po stosunku bierze prysznic?
     
  3. kr2y510

    kr2y510 konfederata targowicki

    Posty:
    12 031
    Polubienia:
    20 013
    Trzeba wiedzieć, że większość stosunków bonzów kafro-komunistycznych to normalne gwałty. Żona Mandeli dała przykład i zabiła kilku nieletnich chłopców z drużyny piłkarskiej, bo nie chcieli jej kryć lub ją słabo zaspokajali. A kafry w Afryce się AIDS nie boją bo wierzą, że AIDS jest uleczalny, wystarczy przelecieć dziewicę. ;)
     
  4. Voy

    Voy Active Member

    Posty:
    386
    Polubienia:
    235
    @Krzyś - coś więcej nt. tego motywu z żoną Mandeli? Pierwszy raz słyszę, a wygląda interesująco
     
  5. kr2y510

    kr2y510 konfederata targowicki

    Posty:
    12 031
    Polubienia:
    20 013
    Google nie działa?
    W skrócie. Sprawa jest sprzed 20-lat. Był na ten temat dokument (BBC?). Ojciec jednego z tych dzieciaków, dochodząc prawdy wpadł, był torturowany i więziony przez ANC. By sprawę uciszyć wywieziono go do więzienia w innym państwie! Znana brytyjska działaczka praw człowieka wstawiła się za nim, gdy tylko do władzy doszedł nowy prezydent. Ale okazało się, że służby tego państwa nie są w stanie zapewnić mu bezpieczeństwa i więzienie jest dla niego najbezpieczniejszym miejscem. Przez 1.5 roku (!) brytyjska działaczka praw człowieka szukała kraju, który mu da azyl polityczny. Kraj który mu udzielił azylu politycznego zgodził się na to, pod warunkiem dochowania tajemnicy.
    Nelson Mandela po wyjściu z pierdla, gdy ta afera była nagłośniona, rozstał się z Winnie. Afera jest do tej pory tuszowana przez media. Bo Mandela ma być nieskalanym wzorem cnót jak Gandhi.
     
    nazimno, sabat i kawador lubią to.
  6. Till

    Till Mud and Fire

    Posty:
    1 073
    Polubienia:
    2 216
    Znalazłem ciekawy tekst o jej zbrodniach. Winnie to mordercza sucz. Czyste zło.

    http://freestudents.blogspot.com/2007/06/winnie-mandela-kidnapper-torturer-child.html

     
  7. kr2y510

    kr2y510 konfederata targowicki

    Posty:
    12 031
    Polubienia:
    20 013
    Prawda, Winnie to mordercza sucz. Ale ANC jest ciekawą "partią polityczną". Partia która ma własnych więźniów, torturuje i więzi ich w innych krajach, załatwia nieletni najebek dla prominentów i morduje wrogów. To w zasadzie nie partia a połączenie Gestapo, KGB, Stasi, CIA i Kompartii w jedną całość.
     
  8. Sorasil

    Sorasil Well-Known Member

    Posty:
    131
    Polubienia:
    370
    Zuma chce konfiskować ziemię białych bez rekompensaty i wzywa wojsko

    http://www.dailymail.co.uk/news/article-4281088/Zuma-wants-land-owned-white-occupiers-taken.html

    http://www.telegraph.co.uk/news/201...confiscation-white-land-without-compensation/

    Czerwoni nadają się tylko do piachu i to lepiej szybciej niż później, bo sami cię odstrzelą :/
     
  9. Król Julian

    Król Julian Well-Known Member

    Posty:
    888
    Polubienia:
    1 759
    Po 8 latach urzędowania tego komucha i złodzieja, przeciętny mieszkaniec RPA jest biedniejszy niż przed ich nastaniem. PKB per capita spadło w 2015 r. poniżej poziomu z 2008:

    upload_2017-4-25_19-38-14.png

    Ale nie on jeden się do tego przyczynił. Cały ANC jest winny, a żeby dodatkowo podkreślić jak szkodliwe są rządy tej partii dla południowoafrykańskiej gospodarce, porównałem rozwój gospodarczy RPA w latach 1970-2015 z rozwojem Korei Południowej:

    upload_2017-4-25_19-38-38.png
     
  10. FatBantha

    FatBantha sprzedawca niszowych etosów Członek Załogi

    Posty:
    7 214
    Polubienia:
    18 567
    Mainstreamowe media się obudziły...

    Do Południowej Afryki powrócił apartheid. Tym razem to czarni prześladują białych
    opublikowano: 4 marca

    Republika Południowej Afryki ponownie staje się państwem segregacji rasowej. Tym razem jednak nie budzi to powszechnego potępienia na świecie, nikt nie ogłasza sankcji, Hollywood i gwiazdy muzyki nie solidaryzują się z ofiarami apartheidu. Dlaczego? Bo ofiarami są biali.

    W internecie można obejrzeć serię reportaży z RPA pod zbiorczym tytułem „Farmlands”. Opowiadają o codziennym życiu białej mniejszości, życiu często na granicy śmierci. Ich autorką jest kanadyjska aktywistka prawicowa Lauren Southern. Prawicowa, bo – jak można się domyśleć – lewicowy mainstream nie jest zainteresowany losem białych.

    Oglądamy m.in. wstrząsający reportaż z białych slumsów w RPA. Państwo odmawia ich mieszkańcom wszelkiej pomocy, w tym również medycznej, z powodu koloru skóry, więc starają się być razem – bo tak jest bezpieczniej. Oczywiście nikt na Zachodzie się nimi nie przejmuje. Bo są biali. Pozostałe filmy z serii opowiadają o przerażającym wzroście liczby morderstw dokonywanych na farmerach, którzy – według statystyk – już codziennie, wraz z całymi rodzinami, padają ofiarą zabójców. Organy państwa są całkowicie bierne w obliczu narastającej fali terroru, wydaje się wręcz, że jej sprzyjają. Obok zastraszania próbuje się m.in. pozbawić opornych farmerów dostępu do wody, a raptem kilka dni temu uchwalono prawo, które pozwala na wywłaszczenie białych bez odszkodowania. Jedna z aktywistek ruchu Black First Land First przed kamerą wprost zapowiada wojnę z białymi („The war is inevitable”). I rzeczywiście wydaje się, że Południowa Afryka stacza się w krwawą przepaść.

    Byłem w Południowej Afryce w 1997 roku, a więc dawno temu, i wówczas uważałem, że biali w dużym stopniu są winni sytuacji, w której się znaleźli. Teraz jednak – w obliczu takiego barbarzyństwa – jestem właściwie całkiem po ich stronie. Ci ludzie są po prostu z powodów rasowych i ekonomicznych poddawani stopniowej, ale konsekwentnej eksterminacji. I to wobec całkowitego milczenia świata.

    Warto obejrzeć ten i inne filmy z serii, aby nie być potem zaskoczonym rozwojem wydarzeń.


    autor: Konrad Kołodziejski

    Publicysta tygodnika "Sieci" i portalu wPolityce.pl. Wcześniej pracował m.in. w "Rzeczpospolitej", "Dzienniku" , "Życiu" oraz w "Nowym Państwie".
     
  11. Doman

    Doman Well-Known Member

    Posty:
    1 221
    Polubienia:
    3 845
     
    wah lubi to.
  12. Sorasil

    Sorasil Well-Known Member

    Posty:
    131
    Polubienia:
    370
    Sytuacja się zaostrza, a media coraz bardziej skupiają swoją uwagę na sytuację w RPA. Jeżeli przemoc dociera do dzielnic turystycznych, i to za przyzwoleniem władz, to gwałtowna eskalacja konfliktu jest bardzo możliwa w najbliższym czasie.

    UPADŁY RAJ BIAŁEGO CZŁOWIEKA. RPA NA KRAWĘDZI
    ŚWIAT
    Czwartek, 17 stycznia (12:37)

    Południowa Afryka, w szczególności Kapsztad, zawsze był atrakcyjnym celem podróży świątecznych dla mieszkańców Wysp Brytyjskich. Wspólny język i kultura, dobre jedzenie i wspaniałe widoki. Przebywając w ekskluzywnych miejscach, z dala od społecznych niepokojów targających południową Afryką, mogli poczuć się jak w raju. Cóż, wydaje się, że sielska atmosfera ostatnio się popsuła. Walka o południowoafrykańską ziemię wkroczyła na piaszczyste wybrzeże.

    Na uznawanej za jedną z najpiękniejszych plaż Kapsztadu, Clifton Beach 4 doszło ostatnio do przepychanek i słownych potyczek. Trzeba przypomnieć, że podczas polityki apartheidu nie tylko zakazano mieszanych małżeństw i wspólnych zakupów czy podróżytym samym środkiem transportu. Prawne podziały sięgały dalej, a czarni i biali mieszkańcy RPA nie mogli wypoczywać w tych samych miejscach. Niektóre z nich były podzielone płotem na część "czarną" i "białą". Inne znowu w całości przypisane były posiadaczom odmiennych kolorów skóry.

    Pomimo że system upadł ponad 20 lat temu, rasowe podziały dalej pokutują w społeczeństwie. Clifton 4 było "białą" plażą, a otaczające ją nieruchomości należą do jednych z najdroższych w Kapsztadzie. 29 grudnia ubiegłego roku prywatna firma ochroniarska PPA została oskarżona o usuwanie z plaży czarnych wycieczkowiczów. Kolejnego dnia grupa czarnych działaczy zrzeszonych w Black People’s National Crisis Committee przeprowadziła marsz protestacyjny i w imię oczyszczania plaży z rasizmu złożyła na niej ofiarę z owcy. Ten czyn z kolei rozdrażnił białych obrońców praw zwierząt, co doprowadziło do przepychanek.

    Sytuacja, która miała miejsce na tej ekskluzywnej plaży to tylko wierzchołek góry lodowej i wyraźna oznaka eskalacji konfliktu rasowego w RPA. Do tej pory walka o ziemię dotykała tylko gospodarstw od lat uprawianych przez białych farmerów. Z dala od bogatych, przynoszących wymierne zyski turystów. Z dala od plaż i turystycznych atrakcji. Teraz się to zmienia.

    Apartheid trwał w Południowej Afryce od roku 1948, gdy jako oficjalna polityka został wprowadzony przez Partię Narodową. Zakończył się w roku 1994, z chwilą wybrania Nelsona Mandeli na stanowisko prezydenta RPA. Przynajmniej oficjalnie. Lata rasistowskiej polityki pozostawiły w społeczeństwie (od zawsze zróżnicowanym) głębokie podziały. Pokojowe przekazanie władzy przez ostatniego białego prezydenta RPA Frederyka de Klerka miało zakończyć erę podziałów, jednak zapoczątkowało okres coraz wyraźniej zarysowującego się czarnego rasizmu.

    Pomimo szumnej nazwy Rainbow Nation (tęczowy naród, jak sami się ochrzcili) budowa multi-kulturowego społeczeństwa idzie na południu Afryki opornie. Państwo jest szalenie zróżnicowane. Zamieszkują je trzy rasy - czarna, biała oraz tzw. kolorowa (coloured), obowiązuje 11 języków urzędowych. Przestępczość jest na bardzo wysokim poziomie - rocznie dochodzi tam do 19 000 zabójstw (dla porównania w Polsce około 500). Kraj ma olbrzymi problem z bezrobociem, targają nim konflikty międzyrasowe i międzyklasowe.

    Afrykanerzy przekazali swoim czarnym następcom pięknie działającą maszynę państwową. Według niektórych analityków, w przeciągu 25 lat nowe władze swoją niekompetentną polityką zepsuły kraj.

    Zgodnie z obowiązującymi w RPA zasadami, tamtejsze firmy są zobligowane do zatrudniania ustalonego procentu czarnych pracowników. Przepis ma na celu odwrócenie następstw apartheidu i powetowanie czarnej części społeczeństwa lat dyskryminacji. W rzeczywistości niszczy rynek pracy i promuje ludzi niekompetentnych i nieprzygotowanych do pracy. Wskutek tego wielu młodych białych ludzi opuszcza swój kraj i emigruje do Australii, Wielkiej Brytanii czy Holandii.

    Władze "tęczowego narodu" szykują się do odbierania ziemi białym farmerom. Farmy są atakowane przez uzbrojone bandy, a ich mieszkańcy torturowani i zabijani. Rząd południowoafrykański nie robi wiele, by te ataki przerwać. Wręcz odwrotnie, wydaje się być zadowolony z eskalacji konfliktu. Na oficjalnym koncie twitterowym partii rządzącej, Afrykańskiego Kongresu Narodowego (ANC), pojawiła się wypowiedź: "Największy błąd, który popełniliśmy, to taki, że konsultowaliśmy się z mordercami. Biali stanowią 9 proc. populacji i posiadają 79 proc. ziemi."

    Pomysłem na zyskanie ziemi są wywłaszczenia. Dokonuje się ich już od roku 1996, ale do tej pory farmerzy mogli liczyć na rekompensaty. Niebawem i to może się zmienić. 27 lutego ubiegłego roku parlament przegłosował przygotowany przez ultralewicową partię Bojownicy o Wolność Gospodarczą (EFF), projekt ustawy nieprzewidującej rekompensat za wywłaszczaną ziemię. Radykalna EFF Juliusa Malemy (znanego z nawoływania do zabijania Burów) zyskuje popularność kosztem partii rządzącej. Świadom zmniejszającego się poparcia dla ANC prezydent Cyril Ramaphosa ów projekt popiera. "Przeprowadzenie reformy rolnej w Południowej Afryce jest społeczną, ekonomiczną i moralną koniecznością" - powiedział. Jedyną przeszkodą na drodze Malemy i Ramaphosy jest konstytucja RPA. Prezydent stwierdził, że poprawka do ustawy zasadniczej jest niezbędna. Jednocześnie rząd stara się ograniczyć posiadanie legalnej broni palnej - około trzystu tysięcy posiadaczy broni, którzy nie zdążyli przedłużyć licencji, ma zdać swoją własność.

    Czy Republika Południowej Afryki znajduje się na drodze wyznaczonej przez Zimbabwe? W kraju rządzonym przez dyktatora Mugabe przeprowadzono reformę rolną, odbierając farmy ich właścicielom. Poskutkowało to spadkiem produkcji rolnej o 70 procent. Jednak w Zimbabwe było o wiele mniej białych farmerów. Południowoafrykańscy Burowie to bitny i uzbrojony naród. Większość ma przeszkolenie wojskowe. Walczyli na wojnie w Angoli, część pamięta nawet konflikt w Rodezji. Nie oddadzą łatwo ziemi przodków, a przyparci do muru mogą sięgnąć po broń.

    Tomasz Dzbeński

    Instytut Studiów Wschodnich


    Źródło: https://fakty.interia.pl/swiat/news...ce=paste&utm_medium=paste&utm_campaign=chrome
     
  13. Sorasil

    Sorasil Well-Known Member

    Posty:
    131
    Polubienia:
    370
    Chciałem już napisać, że sytuacja w RPA się zaostrza, ale zobaczyłem swój stary wpis ;) To w takim razie sytuacja w RPA się stabilnie pogarsza. Obok rasizmu problemem jest tam również ksenofobia, ale dotychczas było o tym w miarę cicho. Aż do teraz. Tym razem pociągnęło to za sobą pewne reperkusje ze strony kilku państw w Afryce, a na tym może się nie skończyć.

    Być może te południowo-afrykańskie komuchy wreszcie się doigrają.


    źródło: https://www.nytimes.com/2019/09/05/world/africa/south-africa-xenophobia-riots.html
     
    wah, kr2y510, sabat oraz 1 użytkownik lubi to.

Poleć forum

  1. Ta strona wykorzystuje ciasteczka (cookies) w celu: utrzymania sesji zalogowanego Użytkownika, gromadzenia informacji związanych z korzystaniem z serwisu, ułatwienia Użytkownikom korzystania z niego, dopasowania treści wyświetlanych Użytkownikowi oraz tworzenia statystyk oglądalności czy efektywności publikowanych reklam.Użytkownik ma możliwość skonfigurowania ustawień cookies za pomocą ustawień swojej przeglądarki internetowej. Użytkownik wyraża zgodę na używanie i wykorzystywanie cookies oraz ma możliwość wyłączenia cookies za pomocą ustawień swojej przeglądarki internetowej.