1. Forum Libertarian ma swój regulamin.

Odżywianie - mięso, warzywa, owoce

Temat na forum 'Hyde-Park' rozpoczęty przez inho, 13 Grudzień 2018.

  1. Pestek

    Pestek Well-Known Member

    Posty:
    688
    Polubienia:
    1 583
    Tak, ale to nie cała prawda. Jak pisałem, to właśnie w nim zawarte są witaminy i minerały. Jak rozgryzasz coś roślinnego, to uwalniasz te substancje. W soku one są już martwe, lub wyrzuca się je wraz z pulpą - zostaje cukier owocowy, który niewiele się różni od np Pepsi. Istnieje też rozróżnienie na błonnik rozpuszczalny i nierozpuszczalny. Ten drugi rzeczywiście wychodzi tak jak wszedł. Poza tym potrzebujesz błonnika, żeby mieć regularne wypróżnianie(chociaż osoby na diecie wyłącznie mięsnej kwestionują to dietetyczne stwierdzenie). Karmi on też twoją mikroflorę bakteryjną. A zdrowa mikroflora jest odpowiedzialna za odporność, reguluje stan zapalny, produkuje też serotoninę. Nie bez powodu mówi się, że brzuch to drugi mózg, posiada 100 mln połączeń nerwowych. Jedząc dietę bogatą w świerze, zdrowe warzywa i owoce karmisz swój mikrobiom.
     
    Ostatnia edycja: 26 Maj 2019
  2. tolep

    tolep ChNiNK! ChP!

    Posty:
    7 690
    Polubienia:
    12 760
    tak, w porównaniu z kilogramem ziemniaków, ryżu lub płatków kukurydzianych. Albo nawet chleba.
     
    NoahWatson lubi to.
  3. tolep

    tolep ChNiNK! ChP!

    Posty:
    7 690
    Polubienia:
    12 760
    co
     
    inho lubi to.
  4. Jaranek

    Jaranek Made in heaven - inspired in Hell

    Posty:
    2 261
    Polubienia:
    7 723
    Do tego ceny skupu żywca są jeszcze niższe. Chyba coś k. 5 zł/kg. Z tego wynika, że cena 1kg rośnie ponad 3krotnie wraz z pokonywaniem drogi przetwórnia-dystrybucja-klient.
     
  5. tolep

    tolep ChNiNK! ChP!

    Posty:
    7 690
    Polubienia:
    12 760
    Jak wynika? Żywa świnia to coś więcej niż mięso.
     
  6. rawpra

    rawpra Well-Known Member

    Posty:
    2 746
    Polubienia:
    4 725
  7. tolep

    tolep ChNiNK! ChP!

    Posty:
    7 690
    Polubienia:
    12 760
    To z prawej to nawet nie są mięśnie zwierzece najprawdopodobniej.
     
  8. Jaranek

    Jaranek Made in heaven - inspired in Hell

    Posty:
    2 261
    Polubienia:
    7 723
    Fakt. Przy tej cenie skupu koszt "samego mięsa" w 100 kg tuczniku to ok 8 zł/kg mięsa.
     
  9. tolep

    tolep ChNiNK! ChP!

    Posty:
    7 690
    Polubienia:
    12 760
    Więcej.. Półtusze kosztują w granicach 8-9 i jest to cena w tysiącach złotych za tonę, netto i w hurcie. I wyglądają tak

    [​IMG]
     
  10. NoahWatson

    NoahWatson The Internet is serious business.

    Posty:
    912
    Polubienia:
    1 943
    Dwie liczby są najważniejsze dla diety sportowaca:
    1. Liczba kalorii ogółem
    2. Liczba spożytych gramów białka
    Jeśli ktoś przejdzie z diety wysokowęglodowanowej na nieskowęglowodanową, ale dwie powyższe liczby zostaną na odpowiednim poziomie, to mimo preferowania diety wysokowęglowodanowej dla sportowców nie powinno być tragedii.
    BTW Zdajesz sobie sprawę, że kulturyści korzystają z diety wysokowęglodowanowych również w okresie zmniejszania tkanki tłuszczowej/ujemnego bilansu? A to są osoby, które mają liczbę tłuszczu w organizmie wyrażoną przez jednocyfrową liczbę procent, więc ich organizm powinien sygnalizować/bronić się całkiem wyraźnie uczuciem głodu przed odchudzaniem.


    Nie rozumiem w jaki sposób jedzenie fast foodów - produktów wysokoprzetworzonych, wysokokalorycznych i zawierających sporo tłuszczu - ma być pochodną rekomendacji.

    Organizm radzi sobie dużo lepiej z regulacją poziomu węglowodanów we krwi niż ci się wydaje.
    Po drugie białko również stymuluje wyrzut insuliny, więc nawet jeśli ktoś jadłby przygotowywany w laboratorium posiłek z usuniętymi wszystkimi węglami to i tak organizm produkowałby trochę insuliny.
    Po trzecie zjedzenie tłuszczu powoduje produkcję białka stymulującego acylację (ASP). A wiesz co powoduje to białko? Blokuje redukcję tkanki tłuszczowej. Innymi słowy nie ważne czy będziesz jadł węgle + białko lub tłuszcz + białko zawsze będzie produkowane coś, co będzie blokowało redukcję tkanki tłuszczowej. A mimo to ludzie na ujemnym bilansie po prostu chudną. Jak to możliwe?
     
    nazimno, sabat i Eli-minator lubią to.
  11. tolep

    tolep ChNiNK! ChP!

    Posty:
    7 690
    Polubienia:
    12 760
    To nieuniknione, na razie zasady termodynamiki obowiązują. Przyczyny "epidemii otyłosci" są nieprawdopodobnie trudne do zbadania. Ktoś ma depresję i nie ma ochoty jeść. Ktoś inny ma depresję i łagodzi ją batonikami (cukier w górę, poprawa nastroju). Ktoś inny po prostu wyrobił sobie jakieś nawyki. Technologia podsunęła nam żarcie pod nos, Żabka na kazdym rogu, automaty z napojami i batonikami takoż.

    Sportowcy sa chujowym materiałem badawczym, poniewaz oni poświęcają sporą część swojej świadomości kontrolowaniu posiłków. Wszyscy inni ludzie po prostu jedza gdy są głodni, taką ilość żarcia która usunie im uczucie głodu. A fakt, że mogliby skrócić posiłki o połowę (w sensie czasu trwania i ilości przyjetego pożywienia) a pożadany efekt (usunięcie uczucia głowdu) przyszedłby w tym samym czasie, pozostaje niezauważony. Większe opakowania są tańsze, otwarte opakowania trudniej przzechowywać i tak dalej i tak dalej, czynników jest pierdylion.

    Schudłbym bez problemu gdybym poświęcił, jak sportowiec, większą część mojej uwagi na odzywianie i gdyby jego koszt był pomijalny, nawet gdybym używał specjalnie wybranych produktów zywnościowych. Ale ponieważ zaspokajanie uczucia głodu to jest coś co przeciętny Kowalski zostawia autopilotowi...
     
    Eli-minator lubi to.
  12. Jaranek

    Jaranek Made in heaven - inspired in Hell

    Posty:
    2 261
    Polubienia:
    7 723
    To jest właśnie przykład tego o czym mówiłem. Czyli dodawania kosztu przez przetwórnię. 100 kg tucznik to trochę poniżej 60 kg mięsa. Serio. Przy cenie skupu 5 zł./kg żywca ( zdażają się niższe i wyższe ) kupujesz tego tucznika za 500 zł. Plus VAT 5% czyli koszt 1 kg mięsa ( z tych ok 60 zawartych w nabytym tuczniku ) to 8-9 zł. W przypadku który podałeś przetwórnia robi z tucznika tuszę, dzieli ją na dwie półtusze i sprzedaje każdą póltuszę w ustalonej cenie za kg półtuszy. Skoro póltusza z naszego 100 kg tucznika waży ok 37-38 kg to kosztuje 342 zł. Ale cena 30 kg mięsa w niej zawartego to już ponad 11 zł./kg. ( a nie 8-9 jak na początku )
     
    Ostatnia edycja: 26 Maj 2019
    sabat lubi to.
  13. NoahWatson

    NoahWatson The Internet is serious business.

    Posty:
    912
    Polubienia:
    1 943
    To było pytanie retoryczne.

    Przyczyn jest mnóstwo, ale epidemię otyłości umożliwiła łatwa dostępność relatywnie taniego, smacznego jedzenia o wysokiej wartości energetycznej (ilości kalorii).

    To się nazywa Ad Libitum. Zresztą część sportowców też je ad libitum.

    Wracając do przyczyn to otyłość jest mocno skorelowana z sytuacją socjoekonomiczną. Ludzie ubożsi i mający mniej czasu dla siebie częściej wybierają tanie produkty wysokoprzetworzone, wysokokaloryczne, bo są ekonomiczne: w przeliczeniu kaloria z takiego jedzenia jest tańsza niż kaloria ze zdrowszych potraw. Do tego wymagają mniej czasu potrzebnego na przygotowanie lub można je zjeść od razu.
     
  14. Pestek

    Pestek Well-Known Member

    Posty:
    688
    Polubienia:
    1 583
    Otyłość? Największe jak do tej pory badanie nad problemami zdrowotnymi skorelowane z ACE(adverse childhood experienxe).
    https://www.thrivingnow.com/ace-study-childhood-trauma-and-obesity/

    Możesz zrzucić wagę, ale bez zajęcia się dzieciństwem ciężko będzie ja zachować. Im wyżej w skali ACE się znajdujesz(im więcej niekorzystnych rzeczy doświadczyłeś/doświadczałeś), tym gorsze twoje prognozy na dorosłość, w tym otyłość, problemy zdrowotne, uzależnienia, status ekonomiczny itd.
     
    Ostatnia edycja: 28 Maj 2019
    wah i Alu lubią to.
  15. inho

    inho Well-Known Member

    Posty:
    1 539
    Polubienia:
    3 528
    Kiedyś błonnikiem nazywało się tylko to, co obecnie nazywa się błonnikiem nierozpuszczalnym. Dodano do tego więcej elementów chyba tylko po to, by ludzi przekonać, że przynajmniej część błonnika nie jest całkowitym odpadem. ;)

    Diety wyłącznie mięsne, to trochę ekstrema, chociaż z tego co obserwuję, pomaga wielu ludziom z nawet poważnymi problemami zdrowotnymi. To jest najbardziej radykalny odłam niskowęglowodanowców i jednocześnie nie ma prawie żadnych badań analizujących taki sposób odżywiania. Widziałem za to ostatnio na wykopie gościa, który je w taki sposób. ;)

    Jest na Youtube ciekawy wykład o wpływie błonnika na mikroflorę:



    Racja, ale myślałem, że rozmawiamy o optymalnym żywieniu dla zdrowia przeciętnego mieszkańca cywilizowanego świata, a nie wyłącznie zaspokojeniu potrzeb kalorycznych. Dla zdrowia ważniejsze jest dostarczanie białka, witamin, mikro- i makroelementów.

    Jednak jeśli już licytujemy się na najtańsze kalorie, to kilo słoniny kosztuje 3-5 pln (8000 kcal+). ;)

    Chodziło mi o to, że skutecznie udało się przekonać ludzi do obniżenia ilości spożywanego tłuszczu. Tłuste posiłki zaspokajały potrzeby energetyczne na wiele godzin. Gdy zaczęto rekomendować zmianę proporcji na mniejszy udział tłuszczu w diecie, spowodowano dziurę energetyczną,

    To, do czego ludzi nie dało się przekonać, to do małych posiłków przez cały dzień - głównie dlatego, że ludzie mają inne rzeczy do robienia niż tylko jedzenie. Po drugie dlatego, że z powodów ewolucyjnych ludzie jedzą do osiągnięcia stanu sytości. Problem w tym, że węglowodany tego uczucia nie aktywują. Kończy się to tym, że po ogromnym (kalorycznie) posiłku ludzie są "pełni" i jednocześnie "głodni". Każdy może zrobić sobie eksperyment i spróbować zjeść tłusty kawałek mięsa o wartości kalorycznej równej do np. ilości zawartej w pizzy. W tym pierwszym przypadku uczucie "sytości" przychodzi długo przed uczuciem "pełności" i trzeba się zmuszać do dalszego jedzenia, żeby pochłonąć tyle samo kalorii ile da się zjeść jednorazowo w niskotłuszczowych potrawach.

    Tak, ale do czasu aż sobie nie radzi. Głównym mechanizmem obronnym jest insulina, która "wypcha" cukier do tkanek. W przypadku długotrwałego, wysokiego poziomu cukru we krwi te tkanki z czasem same zaczynają się przed nim bronić, obniżając wrażliwość na insulinę.

    Różnica jest taka, że białko trzeba koniecznie dostarczać w diecie, a węgli nie. Niewielką ilość glukozy, jaką potrzebuje np. mózg, produkuje bez żadnego problemu wątroba. Także nawet ludzie niejedzący węglowodanów w ogóle funkcjonują prawidłowo, czego nie można powiedzieć o ludziach niedostarczających odpowiedniej ilości białka.

    Kwestią główną jest to, że tłuszczem trudno się przejadać, natomiast węglowodanami bardzo łatwo. No i do tego dieta niskowęglowodanowa powoduje adaptację organizmu do efektywnego wykorzystania tłuszczu jako źródła energii. To skutkuje skutecznym spalaniem nadmiaru tkanki tłuszczowej "między posiłkami".

    Faktycznie, porównywanie wyczynowych sportowców do przeciętnego człowieka jest problematyczne. Przykładowo utrzymania nienaturalnie dużej ilość tkanki mięśniowej wymaga nienaturalnych sposobów, także odżywiania.

    Dokładnie. Stała dostępność jedzenia jest rzeczywistością, w której poza ostatnimi kilkoma dekadami, ludzie nigdy wcześniej nie funkcjonowali. Nasze organizmy nie są ewolucyjnie przystosowane do takiego przemiału żarcia - w szczególności wysoko przetworzonych produktów spożywczych niewystępujących w naturze.

    Ludzie posiadają magazyn energetyczny w postaci tkanki tłuszczowej po to, żeby mogli jeść np. raz, dwa razy dziennie. W przeszłości pozwalało to przetrwać wiele dni bez jedzenia. Obecnie ludzie zatracili możliwość efektywnego korzystania z tego magazynu i dostają fisia, gdy po dwóch godzinach od wysokokalorycznego posiłku opartego na węglowodanach, gwałtownie spada im cukier.

    Większość ludzi, którzy przechodzą na niskowęglowodanowe diety naturalnie obniża ilość posiłków, bo po prostu nie są głodni cały czas.
     
    wah lubi to.
  16. NoahWatson

    NoahWatson The Internet is serious business.

    Posty:
    912
    Polubienia:
    1 943
    1. Nie trzeba jeść często na diecie wysokowęglowej. 3 - 4 razy w ciągu dnia wystarczy dla przeciętnego człowieka.
    2. Piszesz tak, jakby ktoś tutaj proponował dietę w 100% węglodowanową. A przecież ja mam w diecie mięso, jajka, tłuszcz roślinny. Nie mam problemu z osiągnięciem stanu sytości.


    Czyli jeśli ktoś jest otyły, to gorzej sobie radzi z węglowodanami. Może po prostu przestać być otyłym? Bycie otyłym również na diecie nieskowęglodowanowej jest szkodliwe.



    Po prostu jest mniej smaczne, a poza tym gęstość energetyczna niejednej pizzy jest większa niż przeciętnego mięsa. Przy czym ta gęstość powstaje przez pomieszanie węgli z tłuszczami, a nie przez same węgle.
    Poza tym wielkie mi odkrycie, że jeśli dasz komuś dasz do zjedzenia coś mniej smakowitego to zje mniej xD Spróbuj zjeść dużo białego ryżu albo nawet chleba bez dodatków. Bez mięsa, warzyw, sosów, soli, przypraw, niczego.

    Szczerze to nie chce mi się zbyt wiele dyskutować. Let's just agree to disagree.
     
  17. NoahWatson

    NoahWatson The Internet is serious business.

    Posty:
    912
    Polubienia:
    1 943
    Jeszcze jedna, chyba ostatnia myśl mi przyszła do głowy, która nie była poruszona w wątku. Chodzi o korelację między ryzykiem śmierci* a masą mięśniową i siłą. Niska masa mięśniowa jest skorelowana ze zwiększonym ryzykiem. Wyższa siła tym mniejsze ryzyko. IMO nie warto być na dietach niskobiałkowych, bo tylko utrudnimy sobie budowanie masy mięśniowej, która pozytywnie wpływa na zdrowie i długowieczność.

    *Każdy w końcu umrze. Chodzi o statystyczne ryzyko śmierci w jakiejść sensownie krótkiej jednostce czasu.
     
    Ostatnia edycja: 28 Maj 2019

Poleć forum

  1. Ta strona wykorzystuje ciasteczka (cookies) w celu: utrzymania sesji zalogowanego Użytkownika, gromadzenia informacji związanych z korzystaniem z serwisu, ułatwienia Użytkownikom korzystania z niego, dopasowania treści wyświetlanych Użytkownikowi oraz tworzenia statystyk oglądalności czy efektywności publikowanych reklam.Użytkownik ma możliwość skonfigurowania ustawień cookies za pomocą ustawień swojej przeglądarki internetowej. Użytkownik wyraża zgodę na używanie i wykorzystywanie cookies oraz ma możliwość wyłączenia cookies za pomocą ustawień swojej przeglądarki internetowej.