Mobilność Lenina

Antoni Wiech

paranacjonalista
Członek Załogi
3 666
5 062
Byłem ciekaw ostatnio w związku z aferą z Heyah i Leninem ile rzeczywiście on ludzi zajebał. Wszedłem na wiki, bo chociaż nie ufam do końca temu portalowi przyjąłem, że jak się nawet pomylą o kilka tysi to biorąc pod uwagę system sowiecki niewiele znaczy.

Przykuło jednak moją uwagę co innego:

"W 1895 wyjechał do Szwajcarii,"

"Jesienią 1900 wyjechał do Monachium"

"udał się do Londynu,"

"Wiosną 1903 przeniósł się do Genewy"

"W listopadzie 1905 wrócił na krótko do Petersburga"

"Pod koniec 1908 przeniósł się do Paryża"

"Wieczorem 16 kwietnia [1917](według kalendarza juliańskiego 3 kwietnia) wjechał na Dworzec Fiński w Petersburgu"

I teraz tak, dwa pytanie: gość podobno był niezbyt ogarniętym prawnikiem. W jaki sposób on sobie tak swobodnie popierdalał po Europie? Pieniądze, zamieszkanie, wyżywienie itd. kto to ogarniał? I czy wtedy rzeczywiście granice były tak swobodnie do przekraczania?

Zna ktoś dokładnie biografię?
 

Ciek

Miejsce na Twoją reklamę
Członek Załogi
4 624
11 596
W biografiach Stalina czytałem, że ładna kasa była z działalności publicystycznej.
 

father Tucker

egoista, marzyciel i czciciel chaosu
2 339
6 076
Tak naprawdę, to przez wiele wieków można było swobodnie się przemieszczać, jedynym kryterium ograniczającym były wysokie koszty podróży. Wyjątkami były czasy zarazy i wwożenie niektórych produktów ( cła, itp. ) Ale, podając za wiki:

Pierwsze znaczne uregulowania prawne i dokumenty do podróży zagranicznych zaczęto wprowadzać dopiero w XIX wieku. Pierwsze powszechne paszporty i obowiązek posiadania ich do przekraczania granic wprowadzono we Francji (1867), Imperium Brytyjskim (1873), Królestwie Włoch (1873) oraz USA (1889). W następstwie I wojny światowej znacznie zaostrzono prawo paszportowo-celne w Europie.

http://pl.wikipedia.org/wiki/Paszport

i jeszcze ang:
The speed of trains, as well as the numbers of passengers that crossed many borders, made enforcement of passport laws difficult. The general reaction was the relaxation of passport requirements.[5] In the later part of the nineteenth century and up to World War I, passports were not required, on the whole, for travel within Europe, and crossing a border was a relatively straightforward procedure. Consequently, comparatively few people held passports. The Ottoman Empire and the Russian Empire maintained passport requirements for international travel, in addition to an internal passport system to control travel within their borders. Most countries issued passports but countries that demanded travelers have a passport were considered backwards.

Czyli, że kiedyś, nawet jak istniały jakieś paszporty, to były nieobowiązkowe i bardziej jako potwierdzenie że "ja to ja" w obcym kraju. Dlatego Lenin mógł poginać gdzie chciał, podobnie jak Wielka Emigracja po polskich powstaniach, czy jak Piłsudski do Japonii. Tak że gadki europojebów że "po raz pierwszy w historii można swobodnie podróżować po Europie dzięki Unii Europejskiej" to zwykłe pierdolenie. A powodem dlaczego od ok. 100 lat istnieją różne utrudnienia administracyjne w podróży transgranicznej to rozwój kolei, rozwój socjalu i nacjonalizmy.
 

SK3

Adwokat, sędzia i prokurator dla samego siebie.
23
8
Byłem ciekaw ostatnio w związku z aferą z Heyah i Leninem ile rzeczywiście on ludzi zajebał. Wszedłem na wiki, bo chociaż nie ufam do końca temu portalowi przyjąłem, że jak się nawet pomylą o kilka tysi to biorąc pod uwagę system sowiecki niewiele znaczy.

Przykuło jednak moją uwagę co innego:

"W 1895 wyjechał do Szwajcarii,"

"Jesienią 1900 wyjechał do Monachium"

"udał się do Londynu,"

"Wiosną 1903 przeniósł się do Genewy"

"W listopadzie 1905 wrócił na krótko do Petersburga"

"Pod koniec 1908 przeniósł się do Paryża"

"Wieczorem 16 kwietnia [1917](według kalendarza juliańskiego 3 kwietnia) wjechał na Dworzec Fiński w Petersburgu"

I teraz tak, dwa pytanie: gość podobno był niezbyt ogarniętym prawnikiem. W jaki sposób on sobie tak swobodnie popierdalał po Europie? Pieniądze, zamieszkanie, wyżywienie itd. kto to ogarniał? I czy wtedy rzeczywiście granice były tak swobodnie do przekraczania?

Zna ktoś dokładnie biografię?
Wiem, że post w cholerę stary, ale z tego co widzę nikt nie udzielił właściwej odpowiedzi.

No to ten...Lenin miał za ojca dziecko chłopskiej rodziny, któremu udało się uzyskać wyższe wykształcenie, został wysokiej rangi pachołkiem knagi w ministerstwie edukacji, dostał dziedziczny tytuł hrabiowski i majątek na kilka wsi, a matka należała do rodziny kupca z południowej Rosji (Kubań) i multimilionera. Miała kasy jak lodu na północnej Syberii.
Gdy wyemigrował do libków w Szwajcarii matka, a po jej śmierci - ciotka, wysyłała mu spore kwoty na utrzymanie.

Tak naprawdę, to przez wiele wieków można było swobodnie się przemieszczać, jedynym kryterium ograniczającym były wysokie koszty podróży. Wyjątkami były czasy zarazy i wwożenie niektórych produktów ( cła, itp. ) Ale, podając za wiki:



http://pl.wikipedia.org/wiki/Paszport

i jeszcze ang:


Czyli, że kiedyś, nawet jak istniały jakieś paszporty, to były nieobowiązkowe i bardziej jako potwierdzenie że "ja to ja" w obcym kraju. Dlatego Lenin mógł poginać gdzie chciał, podobnie jak Wielka Emigracja po polskich powstaniach, czy jak Piłsudski do Japonii. Tak że gadki europojebów że "po raz pierwszy w historii można swobodnie podróżować po Europie dzięki Unii Europejskiej" to zwykłe pierdolenie. A powodem dlaczego od ok. 100 lat istnieją różne utrudnienia administracyjne w podróży transgranicznej to rozwój kolei, rozwój socjalu i nacjonalizmy.
To jest bzdura. Ostre ograniczenia migracji są w Rosji nieprzerwanie od XV wieku. Przymusowa paszportyzacja dotyczyła najpierw arystokracji - kniaziów i bojarów - oraz dworian ("arystokracja dworska", mieszczanie niedziedzicznie nobilitowani za nieludzkie zasługi dla terrorystów zwanych "wielkimi książętami"), a do XVII wieku udało się sprawić, że nawet najbiedniejszy chłop miał przypisaną mu książeczkę. Opuszczenie kraju było "zakazane" od końca Średniowiecza, a na przemieszczanie się między księstwami, guberniami, okręgami, a nawet poszczególnymi dzielnicami Moskwy wymagano specjalnego zezwolenia. Albo powieszenie, a po upowszechnieniu się jako tako przydatnych do tego celu karabinów - rozstrzelanie.

Lenin mógł wyjechać z Rosji dość swobodnie, bo go tam nie chciano. TW "Bolek" też zostałby odstawiony na granicę NRD i RFN albo do Szwecji, gdyby nie to, że robalowi nie chodziło o wolność, a nachapanie się i miganie od roboty. Emigracja nigdy nie była łatwa, zawsze mentalne etatystyczne młoty robiły bardziej przedsiębiorczym czy prześladowanym ludziom po górę.
 
Do góry Bottom