Koszerne kreskówki i inne rzeczy dla dzieci

OP
pawlis

pawlis

Samotny wilk
2 295
8 321
Najlepsza jest reakcja rycerzy ścigających Kevina, który nawet nie kręcił się przy królu przez moment (a ten jak głupi irracjonalnie spierdalał :)), a wszystko dzięki zawierzeniu najbardziej podejrzanego osobnika, w dodatku rudego :). Plus delikatne zasugerowanie, iż Rudzielca powieszono na stryczku (dialog Kevina z współwięźniem)...
 

GoldenColt

Well-Known Member
822
3 080
"Atomówki" generalnie były kreskówką ostro jeżdżąca po wszelakich lewackich wartościach. Był wątek z hippisami-ekologami, którzy chcieli wziąć pod ochronę Mojo Jojo bo to w końcu małpa, była para walniętych pacyfistów, którzy przelobbowali zakaz używania super mocy przez Atomówki przez co w mieście zaczęło panować bezprawie, była też parodia feminizmu (baba przestępca manipuluje Atomówkami, że kobiety powinny sobie pomagać, a faceci są źli). W dodatku w Townsville rządzi przygłupawy burmistrz, policjanci to durnie, praktycznie co do jednego. Feler Lumpeks to taki z kolei wzorowy propetarianin, strzelba w dłoń i "łapy precz od mojej własności!!!!!" :D.

Lucky Luck



Co prawda Dziki Zachód ujęty dość stereotypowo, no ale Luck zawsze rozwiązywał problem rewolwerem. I kurczę, nie mogę tego nigdzie znaleźć ale był jeden odcinek gdzie jakiś niski lewak założył utopijną społeczność o nazwie Fretonia czy tam Frytonia, gdzie wszyscy mieli być sobie równi i miał być zakaz używania broni i oczywiście marnie się to skończyło.

Pan Krab ze SpongeBoba


Drugi najsympatyczniejszy kapitalista w świecie kreskówek po Sknerusie ;)
 
Ostatnia edycja:
OP
pawlis

pawlis

Samotny wilk
2 295
8 321
@Golden Colt
Co do Felera - można spierać się do pozytywnego obrazu propertarianizmu, w końcu należał do tych złych. A odcinek jak kandydował na burmistrza - Kukiz jak nic :).

"Atomówki" generalnie były kreskówką ostro jeżdżąca po wszelakich lewackich wartościach.
I przede wszystkim pokazywały, że złoczyńców powinno napierdalać po ryju. Nawet juchy nie unikali (w intrze temu pedalskiego demonowi leci krew po ciosie Brawurki). Co powoduje sążnisty ból dupy tych wszystkich świątojebliwców (często lewaków), którzy narzekali jakich to okropnych wartości uczy ta kreskówka, a dawne "bajki" uczyły się wspanialszych wartości. Najlepiej Disney.

Tylko, że Disney, ten starszy gdy Walt żył przynajmniej, wcale nie unikał pokazywania krwi i przemocy. I był cholernie niepoprawny. Mickey w pierwszym okresie był zwykłym dupkiem i dopuszczał niezbyt fajnych rzeczy, by osiągnąć swój cel. W "Parowcu Willie" numer muzyczny można dzisiaj podciągnąć pod znęcanie nad zwierzętami, a nawet zoofilię :D:

A "Trzy świnki"? Wilk przebiera się za Żyda:

A w "Piotrusiu Panie" jest scena, która w życiu nie przeszłaby dziś do kina dla dzieci - Hak znużony fałszowaniem pirata zabija go z pistoletu. I to w ramach żartu ;).


Plus jedna disneyowska animacja zdecydowanie należąca do koszernych pozycji dla dzieci... "Królewna Śnieżka i siedmiu krasnoludków". Niby słodka do wyrzygania, ale sporo jest mrocznych motywów i sugestii i ma momenty, które zadowolą libertarian. Co mam na myśli? Zła Królowa dociera do chatki krasnoludków, by otruć Śnieżkę. Ostatecznie krasnoludki dowiadują się, że Królowa/Wiedźma dopadła Śnieżkę. Co robią?

Łapią kije i w towarzystwie zwierząt całą gromadą ścigają babsko. I gdyby nie interwencja Pana Boga/głazu, to oni by ją najnormalniej zlinczowali. Siedmiu uzbrojonych gości zamierza zabić starszą kobietę, w dodatku bezbronną . Żadnego "nie zabijam, bo nie jestem taki jak ty" tylko starotestamentowe pomszczenie krzywd dające satysfakcję.

Hm... Więc to dzisiejsze kreskówki uczą by rozwiązywać problemy za pomocą przemocy?
 
Ostatnia edycja:

T.M.

antyhumanista, anarchista bez flagi
1 234
3 737
Odkopałem kolekcję "Kaczora Donalda". To było jeszcze lepsze, niż zapamiętałem. Komiks o Sknerusie z końca 1997 roku:



-Witam szanownego pana! Kwestuję na świąteczny bal charytatywny! Cały dochód będzie przeznaczony na zazielenienie bezlistnych drzew!
- A czytać to nie łaska? Nikomu nie daję pieniędzy!

Co roku przed Świętami kretyński korowód charytatywnych hultajów łomocze do moich drzwi i wyciąga ręce po moje pieniądze!

:D

W wielu komiksach pojawiają się wątki genialnych wynalazców, usprawniania produkcji, rozrzutności, głupoty i arogancji władzy, ślepego wypełniania poleceń...
 
Ostatnia edycja:
OP
pawlis

pawlis

Samotny wilk
2 295
8 321
Przypomniał mi się jeden komiks, gdzie Donald postanawia kandydować na burmistrza z hasłem o walce z przestępczością. Powód? Zadzwonił na komendę, bo sąsiad fałszował i został odesłany z kwitkiem, bo prawo nie zakazuje fałszowania. I to kaczora wkurzyło.

W końcu zostaje burmistrzem. Problem w tym, iż Kaczogród jest bezpiecznym miastem, a jedynym przestępcą jest koleś przechodzący na czerwonym świetle. Ale Donaldowi nie przeszkadza zwiększenia liczby policjantów, ustanawianiu nowych przepisów (typu zakaz gotowania kapusty w wtorki czy zakaz noszenia brzydkich garniturów) i przeznaczeniu budżetu miejskiego na nowy mamer, który jest pałacem, a więźniowie żyją jak królowie (gdyż panowało bezrobocie i trzeba było załatwić miejsca pracy).

Można się domyślić wszelcy kryminaliści masowo przyjechali do Kaczogrodu ochoczo łamać prawo i w końcu budynek więzienny jest przeludniony i wykopuje się dawnych więźniów. W końcu wkurzony tłum ściga Donalda, po tym jak na zapełnienie kasy budżetowej sugeruje podwyższenie podatków.

Zakończenie jest nierealistyczne, bo więzienie-pałac zostaje przerobione na szkołę, przestępcy uciekają, a Donald za cały syf trafia do dawnego pierdla :).
 
OP
pawlis

pawlis

Samotny wilk
2 295
8 321
Motomyszy z Marsa

Jakim cudem żaden lewak się do tego nie przyczepił? Główni pozytywni bohaterowie to stereotypowi harleyowcy, którzy uciekają się do siły, jeden z nich to pies na kobiety mający hyzia na punkcie broni, ubóstwiają hot dogi i piwo korzenne (alkohol w pieprzonej kreskówce dla dzieci. Jak oni to przepchali?!). Z kolei Limburger to taki przykład kompradorskiego kapitalisty. W jednym odcinku jest pokazane, iż marsjańskie rząd i armia zostały przekupione przez Plutarkian, głównych złych, a w ten sposób wywołała się wojna na Marsie i mówi wprost "nie wykonuj ślepo rozkazów".

Cowboys of Moo Mesa
Coś podobnego do "Motomyszy...", ale z krowami w roli kowbojów na Dzikim Zachodzie. Głównymi złymi są skorumpowany burmistrz oraz szeryf, który po kryjomu terroryzuje własne miasteczko jako zamaskowany przestępca. Przesłanie "nie ufaj rządowi i nie podążaj ślepo za literą prawa" z pewnością nada się dzieciakom.
 
Ostatnia edycja:
OP
pawlis

pawlis

Samotny wilk
2 295
8 321
Pan Kleks - w sumie dość koszerne, próba zniszczenia prywatnej szkoły, ćpanie dragów :D, czy krytyka władzy. W pierwszej części jest chyba najlepsza w filmach dla dzieci kwestia co do technologicznego postępu (bez przesadnego demonizowania)

A to piosenka dla etatystów śpiewana przez Jerzego Bończaka w roli jednego ze złych:
 
OP
pawlis

pawlis

Samotny wilk
2 295
8 321
W jednym odcinku polskiej kreskówki "Dixie" akcja dzieje się w jakiejś zlewaczałej krainie, gdzie wszystko przychodzi łatwo, wszyscy są równi, mili i poprawni do porzygu do tego stopnia, że główni bohaterowie mają tego po dziurki w nosie i szybko odjeżdżają.
 

muspel

Member
17
107
MY LITTLE PONY, MY LITTLE PONY <3
Cały odcinek o zaoraniu równości:
Napisany nadspodziewanie dobrze, z perełkami w rodzaju:
"You can't have a nightmare If you never dream"
albo "Everypony has unique talents and gifts and when we share them with each other..."
wheee kucyki <3
 
Ostatnia edycja:
OP
pawlis

pawlis

Samotny wilk
2 295
8 321
Nie spodziewałem się, że w disneyowskim Kubusiu Puchatku (dokładnie Jak Prosiaczek był królem) znajdzie się pokazanie prawdziwej twarzy polityki i skurwienie dobrej osoby po dojściu do koryta:
 
OP
pawlis

pawlis

Samotny wilk
2 295
8 321
Brygada RR - kolejny spoko serial dla dzieci. Ale jeden odcinek zasługuje na uwagę z naszego punktu widzenia.

W odcinku "Nowe metody walki" Gadżet, jako kobieta, jest wkurzona sposobem walki z przestępczością polegającym na dużej ilości przemocy oraz frajdy z bijatyki. Od tego momentu Brygada RR zamierza walczyć ze złem "w sposób łagodny i uprzejmy", by nikomu nie stała się krzywda (ale zrzucenie ciężkiego metalowego kosza na łeb śmiecącego w parku zaliczyłbym do krzywdzących. O zagrożeniu epidemiologicznym nie wspominam), co m.in. średnio się podoba Rockforowi ("nawet Gandhi by nie wytrzymał i dołożyłby mu!"). W końcu po wpierdolu od ostatniego przestępcy Gadżet wraca do dawnych, skutecznych metod, bo "gwałt niech się gwałtem odciska".

http://vider.pl/DMDI/56-chip-i-dale-brygada-rr-nowe-metody-walki-tvrip+fx88xc


Popeye - Czemu nikt tego tutaj nie umieścił? Idealna kreskowka z dobrym role-modelem dla dzieci (zapyziały ochlejmorda z portu pykający fajkę :)). I w kontekście poprzedniej kreskówki jeden odcinek parodiujący ruchy moralizatorskie, a drugi pokazuje jak bohaterowie na prośbę fanów zachowują się w przesadnie kulturalny i zmanieryzowany sposób spędzając na prowadzeniu uprzejmych konwersacji przy herbatce, aż w pewnym momencie widząc absurd tego co robią...

 
Ostatnia edycja:
Do góry Bottom