Broń domowej roboty

515

New Member
18
22
Temat już kiedyś się pojawił, ponadto zamieściłem kiedyś prostą receptę na amunicję legalnymi środkami. Wiem z całkiem niezłego źródła, że te kartridże do ubijaków się nadają. A pociski, tak samo jak i łuski są dostępne od ręki, np. tutaj.
O amunicje całkiem prosto. Trudniej o broń. Jak się nie ma odpowiednich umiejętności i sprzętu to nie wiem czy jest sens bawić się w chałupniczej produkcji 1-strzałowce, kiedy na rynku są dostępne znacznie skuteczniejsze rozwiązania bez problemów z prawem.

Z tym ze broni hukowo-alarmowej zakupionej w sklepie raczej nie "nakarmisz" chalupnicza amunicja. Poza tym i tak jest ona nieprzystosowana do miotania jakimikolwiek pociskami i niemal niepodatna na przerobki lufy. No i jednak pare stowek trzeba sie wykosztowac. Co wiecej jesli chodzi o tzw "slepaki" to (przynajmniej jesli chodzi o te kalibru 6mm, bocznego zaplonu) nie jestem pewien czy dalyby rade miotac podlinkowanymi przez cb pociskami, zwlaszcza z pistoletow ktore czesc wytworzonej energii wykorzystuja do przeladowania.
W domu przy niklym nakladzie finansowym mozna zrobic calkiem skuteczny na srednie dystanse gladkolufowiec. W sieci jest masa schematow do pobrania. Sporo informacji mozna bylo (nie wiem jak to teraz wyglada) na forum zoklet.
 

FatBantha

sprzedawca niszowych etosów
Członek Załogi
7 858
21 997
Zrobiłem takie zabawki dla dzieciaków. Trochę pisałem o tym na SB. Jako zabawka jest to rewelacja. Jako broń nie bardzo. Strzałka robiona z gwoździa zalanego klejem na gorąco jest w stanie wbić się w twarde drewno z 10-15 metrów. Skupienie na 10 metrów w miarę ok, bez problemu trafia się kartkę papieru A4 w 75% przypadków. Celownik laserowy się sprawdza tylko na małym dystansie. Na dużym strzałki mają zbyt duży opad by było go warto montować. Im dłuższa, tym większa moc. Z rury PCV optymalna długość wydaje mi się 1,5m, chociaż troszkę widać już ugięcie (chwyt na wyciągniętej ręce pomaga). Owinięcie rury taśmą klejącą (ja użyłem czarnej duck tape) nadaje zabawce agresywnego i profesjonalnego wyglądu. Ogólnie rewelacja jak ktoś ma małe dzieciaki, polecam. Koszt 2 zabawek 10 zł :)

Tutaj moim zdaniem lepszy film, z bardziej eleganckim sprzętem:
Widzę, że Ciek bardzo poważnie do serca wziął temat wyjazdu do Ameryki Południowej. Indianie z dmuchawkami bez celowników laserowych zostaną wyparci. :)
 

kr2y510

konfederata targowicki
12 502
22 943
takie drukarki kosztują grube pieniądze, pół miliona dolarów. A sam wydrukowany pistolet jest oczywiście bronią i nie można sobie tego kupić drogą wysyłkową.
Ja stawiam na tanie domowe maszyny CNC. Maszyny CNC zdolne do wyprodukowania kopii, istniejącej na rynku broni palnej, są w Chinach w cenie od $300 do $3000. Drukarki 3D nadają się jedynie do produkcji niektórych elementów broni.
Aliexpress.com/wholesale?&SearchText=CNC+machine
 

Zbyszek_Z

Well-Known Member
991
2 332
Z tym ze broni hukowo-alarmowej zakupionej w sklepie raczej nie "nakarmisz" chalupnicza amunicja. Poza tym i tak jest ona nieprzystosowana do miotania jakimikolwiek pociskami i niemal niepodatna na przerobki lufy. No i jednak pare stowek trzeba sie wykosztowac. Co wiecej jesli chodzi o tzw "slepaki" to (przynajmniej jesli chodzi o te kalibru 6mm, bocznego zaplonu) nie jestem pewien czy dalyby rade miotac podlinkowanymi przez cb pociskami, zwlaszcza z pistoletow ktore czesc wytworzonej energii wykorzystuja do przeladowania.
W domu przy niklym nakladzie finansowym mozna zrobic calkiem skuteczny na srednie dystanse gladkolufowiec. W sieci jest masa schematow do pobrania. Sporo informacji mozna bylo (nie wiem jak to teraz wyglada) na forum zoklet.

A ktoś pisał, że jest inaczej? Gdzie pisałem cokolwiek o strzeleniu z ostrej amunicji przy użyciu broni hukowej? Napisałem jak stworzyć amunicję do broni palnej i tyle. Sam zacytowałeś nawet jak wspomniałem, że o broń jest trudniej niż o amunicję. Gdybym sądził, że można taki pocisk wsadzić do hukowca to bym tak nie pisał, nie sądzisz? Wiem, że mają zwężenia i ogólnie mogą być problemy z przeróbkami, sam materiał jest raczej słaby z tego co się orientuję. Aczkolwiek gdyby załatwić nową lufę zamiast bawić się w jej przerabianie może by coś z tego wyszło. Ale nie wiem, nie analizowałem konstrukcji a sam nie interesuję się za bardzo samodzielnym tworzeniem broni.

Tutaj oczywiście nie chodzi o to aby miotać pociski ślepakami tylko pociskami wypełnionymi prochem z tych ślepaków. A żadna drukarka czy inna maszyna ci prochu nie zrobi. Jest to rozwiązanie dla ludzi, którzy broń już jakoś mają.

trzeba zdobyć przepis na kurarę
Dmuchawka jest raczej bronią do polowania niż do obrony. Strzelisz taką zatrutą strzałką w małpkę, poczekasz kwadrans, pogadasz z kolegami i idziesz sprawdzić czy obiad spadł już z drzewa.

Sam wolałbym już łuk, aczkolwiek i od tego są lepsze rozwiązania.

Osobiście wolałbym czarnoprochowy rewolwer od prawie każdej samoróbki. YMMV.
Od chałupniczych dubeltówek i podobnych konstrukcji z pewnością.
 

Kompowiec2

Satatnistyczny libertarianin
459
161
jak dmuchaweczka za słaba,to może w kusze się uzbroić? takie cus jest w zasiegu moich mozliwosci bez warsztatu: chuj wie czy dobry wyjdzie, spróbuje i pokaze

a jak ktos ma garazyk z sprzetem, to w domu mozna chyba zrobic duuzo lepsza o mocy 32,6 kg ciągu
 

Kompowiec2

Satatnistyczny libertarianin
459
161

A libki mają już swoje pukawki? Wcześniej miałem jakieś gówienko odpustowe które chciałem przerobić na kuszę, ale mam to ;) Szpileczka wbija się na oko 5 cm z średniej odległości. Teraz czas na produkcję amunicji...
Bardziej biedna wersja
 
Ostatnia edycja:
Do góry Bottom