Zacznijmy żyć, a nie się przejmować

Ciek

Miejsce na Twoją reklamę
Członek Załogi
4 693
12 035
Mnie martwi brak akapu, co począć? :(
 

Aterlupus

Well-Known Member
474
968
Mnie martwi brak akapu, co począć? :(
Jak to co? Przeczytaj artykuł zalinkowany przez Bopczyka. Na przykład taka rada:


[rzeczą którą należy wyeliminować żeby poprawić swoje życie jest] Przekonanie, że ludzi mozna zmienić na lepsze
Stosuje się do niej np. Krzysio. Krzysio nie chce zmieniać ludzi, tylko odjebać, zsypać trupy do wielkiego dołu, posypać popiołami potomstwa, zaorać i posadzić mak, żeby się wreszcie na coś przydali :).

Albo takie:
Przekonanie o byciu ofiarą
Do ostatniego neuronu wyeliminowane przez Gazdę, będącego w stanie permanentnej jednostronnej wojny totalnej z państwem polskim.

Generalnie chyba każdemu na forum udało się już to:
Przekonanie, że 'u sąsiada trawa jest bardziej zielona'
Uważamy przecież że świat jest izotropowy. Wszędzie jednolicie chujowo.

Oczekiwania wobec innych ludzi
Na pewno nie jestem jedyny, ale podam siebie jako przykład. Czy ja posiadam oczekiwania wobec innych ludzi? Poza tym, żeby nie umarli pod moją obecność i robili co do nich należy jest tego naprawdę niewiele.


I chyba ponad wszystko:
Przekonanie o własnej racji
Zawsze mnie zastanawiało, jaki sens jest w ciągłym zabieganiu o udowodnienie własnej racji wszystkim wokoło. Lub o pokazanie na siłę, że jest się w porządku.
Celowo wyrywam z kontekstu bo końcowe wnioski są bez sensu ;).

Czy brakuje nam przekonania co do własnych racji? Przekonany jestem że większość lib.netowców już dawno dało sobie spokój z lurkowaniem socjalistycznych/komunistycznych/nacjonalistycznych/"racjonalistycznych" forów w celu przekonywania innych. Bo po co? Gdyby potrafili wyobrazić sobie byty, których nigdy (jeszcze) nie było, wychodzące swoją złożonością poza "będzie taka centralizacja że centrum powie wszystkim co mają robić i będzie dobrze" to nie wierzyliby w takie pierdoły.

Tak więc niech nie martwi cię brak akapu, bo nie masz na ten brak wielkiego wpływu. Żyj nadzieją że gdzieś w być może odległej przyszłości "wybrańcy narodu" dostaną od twoich potomków to na co zasłużyli :).
 

Lancaster

Kapłan Pustki
1 136
1 101
Najprościej dostosować się do tych rad zostając alkoholikiem (albo zażywać inną substancję czasowo zaburzającą procesy myślenia). Niby autorka nie chce zmieniać ludzi, a daje im radę "bądźcie tacy jak ja, a będziecie szczęśliwi." Na początku myślałem, że artykuł pisała jakaś nastolatka pisząca swoje prawdy życiowe, po wyszukaniu Carol Morgan, wyskoczyła jakaś typowa Barbie, więc pomyłka niewielka :).
 

kr2y510

konfederata targowicki
12 770
24 573
Jak to mówią młodzi: miej wyjeba... a będzie ci dane. Jak widać ta sentencja ma też zastosowanie w psychologi. Znalazłem artykuł o tym, co zmienić w naszym życiu, by po prostu czuć się lepiej...przynajmniej z psychologicznego punktu widzenia.
Nie wiem jak z psychologicznego punktu widzenia, ale jak byś raz miał prowokację ubecką, to byś nie pierdolił i nie linkował tego gówna. Wiem na przykład, że inni mieli znacznie gorzej. Np. takiemu Kazimierzowi Świtoniowi zniszczono prowokacją ubecką syna. Tak, czerwone ubeckie kurwy ruszają innym dzieci!
Pewne krzywdy oczyszcza tylko krew wroga, nie wiedziałeś?!

Ja wiem jedno, że się będę czuł dobrze jak będę torturował paru rządzących skurwysynów, kapusiów i agentów razwiedki, do momentu aż zaczną skamleć jak psy Pawłowa. A potem dekapitacja, taaaadaaa. I wtedy dopiero będę mógł się wreszcie dumnie i z uśmiechem odlać do wanny.
Ja się modlę codziennie do Pierona, by zesłał krwawą zemstę na rządzące świnie i ich przydupasów, aby mieli swój srogi wołyniec, aby groby ich zasranych przodków zostały zaorane, aby ich matki kurwy, jebane suki sowieckiego chowu, przeklinały w męczarniach dzień ich narodzin. A tym zasrańcom co cudem przeżyją tę rzeź, by rodzące się ich bękarcie potomstwo, to były same niedorozwinięte umysłowo potwory. By geny czerwonych zasrańców i ubeckiej opriczniny zniknęły ze Sławskich Ziem.
 
C

Cngelx

Guest
Podobają mi się te porady. Tylko, że już dawno udało mi się dojść do podobnych wniosków co ta pani.
Gdybym nazywał się Morgan byłby to mój artykuł, ale swoją drogą dobrze, że nie jest.
 
Ostatnio edytowane przez moderatora:

Ciek

Miejsce na Twoją reklamę
Członek Załogi
4 693
12 035
Mnie się w sumie podoba sam tytuł, natomiast zawartość już mniej. Lista toksycznych rzeczy do wyeliminowania ze swojego życia w celu osiągnięcia szczęścia w edycji lib.netowej z pewnością byłaby trochę inna, trochę dłuższa i strach ją publikować w obawie o odpowiedzialność karną :)
 
Do góry Bottom