Podstawowym warunkiem Wolności jest samoposiadanie. Więc nie ma co się łudzić, prawdziwej Wolności nie osiągnie ten, kto nie potrafi panować nad samym sobą, Gdy jest uwikłany w nałogi i uzależnienia. Natomiast libertarianie przez "wolnośc" rozumieją możliwość oddawania się nałogom, na przykład bardzo chwalą płatny seks. Dla mnie nie ma nic bardziej żałosnego niż facio, którego nie stać na prawdziwą kobietę, tylko musi zapłacić kobietonowi za namiastkę seksu. Zdaje się nawet Ayn Rand pisała że prawdziwego faceta pociąga prawdziwa kobieta a zwłaszcza jej intelekt. Niestety, libertarianizm to tylko popłuczyny po Ayn Rand. Ciekawe, czy doczekam się merytorycznej dyskusji, czy tylko wyzwisk?