Węgry, Wiktor Orban - syf i wysokie podatki

kawador

Merchant of Death
Członek Załogi
13 254
20 078
Zmieniłem tytuł z "27% VAT na Węgrzech i ogólnie robi się syf" na "Węgry, Wiktor Orban - syf i wysokie podatki". Ciek

Węgrzy od 1 stycznia 2012 roku będą mieć najwyższą stawkę podatku VAT w Unii Europejskiej. Węgierski parlament zatwierdził wniosek rządu o podniesienie tego podatku od przyszłego roku z 25 do 27 procent. Okazuje się że taki poziom jest legalny w Unii Europejskiej.

1 stycznia wzrosną również do 35 procent podatki dla przedsiębiorców, a towary luksusowe zostaną objęte 35-procentową stawką VAT.

Z braku czasu jedynie krótko zaznaczę, że rząd na Węgrzech całkowicie stracił kontrolę nad gospodarką i wpadł w panikę. Wystąpił bowiem o pomoc do m.in. MFW. Węgrom grozi przy tym obcięcie ratingu kredytowego do poziomu tzw śmieciowego.

(...)

Węgry się sypią, a to z kolei może oznaczać utratę ratingu kredytowego Austrii jako znaczącego kredytodawcy dla tego kraju przez co austriacki nadzór bankowy i bank centralny nakazały lokalnym bankom komercyjnym, by ich spółki córki w Europie Środkowo-Wschodniej finansowały działalność kredytową depozytami pozyskiwanymi na lokalnych rynkach oraz ograniczyły akcję kredytową. Jednym słowem trzeszczy w posadach monarchia Austro-Węgier. Zresztą zaczyna drżeć cały region CEE.

(...)

Ciekaw jestem jak czują się z tym wszyscy reprezentanci "prawicy", którzy stawiali Orbana za wzór działania, a samemu Kaczyńskiemu marzył się Budapeszt w Warszawie. Z drugiej strony można myśleć z rozrzewnieniem o straszeniu, iż jak do władzy dojdzie Kaczyński to benzyna będzie będzie po 5 pln, eh, marzenie.
http://stojeipatrze.blogspot.com/2011/1 ... sypce.html
 
Ostatnio edytowane przez moderatora:
OP
kawador

kawador

Merchant of Death
Członek Załogi
13 254
20 078
Sytuacja na Węgrzech jest o tyle ciekawa, że tam przez ponad pół wieku rządzili komuniści i ich pogrobowcy z partii socjaldemokratycznej MSZP, którzy się nawet oficjalnie przyznali, że cięli w chuja proletariat ile wlezie :)
 
C

Cngelx

Guest
Ciekawe czy będzie w Europie powtórka z lat (mniej więcej) 1914-1922. Czyli, wojny rewolucje i ogólny syf :D. Bo chyba wiele wskazuje na to wskazuje, że 100 lat później sytuacja się powtórzy...
 

countryboy

New Member
131
1
@pLT-m3
Na początku XX wieku nie istniało jakieś europejskie superpaństwo. Teraz sytuacja będzie trochę inna, bo łapy na wszystkim kładą nie tylko Francjo-Niemcy, ale także banki. Nie ma też jakiś poważnych napinek narodowościowych, bo Belgowie, Baskowie, Ślązacy czy Kaszubi nie mają tak wielkich roszczeń. Tutaj dojdzie raczej do implozji, sądzę, że jakaś zewnętrzna siła może wejść do gry. Teraz nie zbuntuje się naród przeciw narodowi, ale niewoleni ludzie przeciw tyranom. Przynajmniej ja to tak widzę. A koniec? David Icke (ten od reptalian) sądzi, że ci którzy wywołają kryzys znajdą na niego rozwiązanie. Inne opcje też wchodzą w grę.
 

kr2y510

konfederata targowicki
12 293
21 369
Eeeee tam. Mahmut z południa nadciągnie i rządzących piździelców nikt nie będzie chciał bronić. Upadną jak Kadafi. Tyle że w wielu krajach skończy się to kalifatem. ;) A tam gdzie będą bronić rządzących gumiaków dojdzie do rebelii, bo broń będzie w rekach wojów a nie ciot prysznicowych.

A "prawica" od Orbana jest po tych samych pieniądzach jak "prawica" Sarkozy'ego. To samo gówno.

countryboy napisał:
David Icke (ten od reptalian) sądzi, że ci którzy wywołają kryzys znajdą na niego rozwiązanie. Inne opcje też wchodzą w grę.
Nie znajdą. Zawsze kończyło się to jakimś Napoleonem, Franco czy Pinochetem. Jak kolejny będzie trochę mądrzejszy to nie będzie się certolił i wybije tę zarazę po genach, wraz z potomstwem.

A libertarianie powinni na tę okoliczność być przygotowani i w odpowiednim momencie dołączyć do szwadronów śmierci dyktatora lub pokornych wyznawców proroka i wybijać etatystyczną zarazę tak, by ta się nie odrodziła przez najbliższe tysiąclecie.
 

countryboy

New Member
131
1
Chodziło mi o schemat, który zauważa Icke (btw. ten koleżka ma mocno pogmatwane w głowie): ludzie którzy spowodują kryzys i doprowadzą do zbrojnego ataku, pokażą rozwiązanie i utwierdzą matołów, że to najlepsze co może być.
Nie chcę się utożsamiać z tym co mówi Icke, ale schemat działania jest wręcz perfekcyjny.
Co do Orbana, to w mediach zapowiadało się na odwilż dla wolnościowców, kończy się na jeszcze większym zamordyzmie, miejsce kolesia jest na drzewie.
 

kr2y510

konfederata targowicki
12 293
21 369
countryboy napisał:
Chodziło mi o schemat,
...
schemat działania jest wręcz perfekcyjny.
Tu oczywiście zgoda. Tyle że im się to najprawdopodobniej nie uda. Ja zauważyłem, że co mądrzejszych liberalnych żydów (ich nie jest dużo i przez co można łatwo obserwować trendy) wywiewa z USA do UK i Kanady. Czyli coś się wiatrzy, tym bardziej, że pozycja banksterów żydowskich w USA zaczyna się chwiać.

countryboy napisał:
Co do Orbana, to w mediach zapowiadało się na odwilż dla wolnościowców, kończy się na jeszcze większym zamordyzmie, miejsce kolesia jest na drzewie.
Dokładnie te same fiuty pisały to samo o Sarkozym.
 

Hikikomori

少し変態
534
288
Ja tam po Orbanie niczego specjalnego się nie spodziewałem - od początku było wiadomo, że należy do tej samej ligi, co Kaczyński, Sarko i Tusek. Orban jest lepszy jedynie (i aż) o tyle, że jest eurosceptykiem. Jeśli uniosceptycy dojdą do władzy w większej ilości krajów, to jest nadzieja, że ten twór zostanie rozebrany we w miarę cywilizowany sposób zanim dojdzie do jakiegoś totalnego kryzysu i w konsekwencji totalitaryzmu albo wojny.
 
OP
kawador

kawador

Merchant of Death
Członek Załogi
13 254
20 078
Nie wiem, jak można się było spodziewać czegoś wolnościowego po kolesiu, który stoi na czele Fideszu, czyli Związku Młodych Demokratów, i wchodzi w koalicje z KDNP, czyli z Chrześcijańsko-Demokratyczną Partią Ludową. Przecież to jest kurwa mentalne i programowe lewactwo. Prawica dzisiaj nie istnieje i fajnie by było, gdyby w końcu to do ludzi dotarło. Nie chodzi o to, żeby za prawicą tęsknili - chodzi tylko o to, by nie walczyli z kukłami. Szkoda energii.

A jak słyszę zbitkę chrześcijańska demokracja, to mi się od razu przypomina PRAWICOWIEC Davila: Domieszka kilku kropel chrześcijaństwa do lewicowych poglądów zamienia głupca w głupca doskonałego.
 

tolep

ChNiNK! ChP!
7 772
13 242
Pytanie: Da się w ogóle walczyć z taką argumentacją na forum publicznym? :)

http://m.niezalezna.pl/45804-odwazn...ranicznych-firm-era-kolonizacji-sie-skonczyla (depesza PAP)

Odważne słowa Orbana. „Dla zagranicznych firm era kolonizacji się skończyła”


- Dla zagranicznych firm na Węgrzech zakończyła się era kolonizacji - oświadczył dziś premier Viktor Orban, przemawiając na pierwszym po wakacjach posiedzeniu parlamentu.

- Węgry są niepodległym, suwerennym państwem. Era kolonizacji się skończyła. Dla nas sprawą rangi państwowej jest obniżenie opłat za media, likwidacja reżimu spłacania kredytów walutowych oraz ratowanie rodzin i ich domów - powiedział premier.

- Banki i duże przedsiębiorstwa korzystające na Węgrzech z pozycji monopolisty muszą się przyzwyczaić do nowej sytuacji. Kiedyś miały silną pozycję i rządy socjalistyczne kłaniały się przed ich potęgą, ale teraz to my jesteśmy ci silniejsi. To one muszą się dostosować do Węgrów, a nie na odwrót - mówił Orban.

Niższe koszty elektryczności oraz pomoc dla setek tysięcy Węgrów, którzy wzięli kredyty walutowe i teraz zmagają się z ich spłatą, najprawdopodobniej będą głównymi propozycjami w programie rządu przed wyborami do parlamentu w pierwszej połowie przyszłego roku - przewiduje Reuters.

Zgodnie z sierpniowym sondażem ośrodka Ipsos narodowo-konserwatywny Fidesz premiera Orbana ma wciąż dwucyfrową przewagę nad opozycyjnymi socjalistami.

Rząd Orbana w styczniu br. wprowadził 10-procentową obniżkę cen energii elektrycznej, gazu i ogrzewania dla gospodarstw domowych. Koszty tej obniżki przeniesiono na dostawców, należących w większości do zagranicznych koncernów energetycznych. Na Węgrzech obowiązuje też najwyższy w Europie podatek od banków i podatek od firm energetycznych, telekomunikacyjnych i zajmujących się sprzedażą detaliczną. Firmy energetyczne np. muszą zapłacić 50-proc. podatek od swoich zysków, chyba że zdecydują się na inwestycje.

Te i inne interwencje rządu w gospodarkę pomogły krajowi spłacić kredyt uzyskany w 2008 r. od Międzynarodowego Funduszu Walutowego - zauważa Reuters. - Spłacając ten kredyt, zlikwidowaliśmy ciągłą presję, za pomocą której międzynarodowe organizacje finansowe próbowały wymusić na nas działania oszczędnościowe - oświadczył Orban.
 

pawlis

Samotny wilk
2 329
8 472
Węgrzy wyrzucili niemieckie media ze swojego parlamentu

Marszałek węgierskiego parlamentu Laszlo Koever wyrzucił z budynku niemieckie media, które chciały nagrywać konferencję prasową Victora Orbana oraz sekretarza generalnego Sojuszu Północnoatlantyckiego.
Według strony węgierskiej, aby wejść do określonego pomieszczenia, gdzie odbywała się konferencja, trzeba było mieć specjalne zezwolenie, którego niemieccy dziennikarze nie mieli. Węgrzy oznajmili też, że doszło do kolejnych już naruszeń pracy w parlamencie właśnie przez tę stację.

Z kolei RTL Klub zaprzecza, by doszło do złamania jakiegokolwiek prawa i uważa, że ze strony pracowników nie było żadnych niewłaściwych zachowań. Dziennikarzom oznajmiono, że konferencja nie jest wydarzeniem publicznym. Niemcy wskazywali, że zaproszenie na konferencję znajduje się na stronie internetowej NATO.

Ostatecznie pracownicy RTL Klub zostali wyprowadzeni z parlamentu przez ochronę.
 

pawel-l

Ⓐ hultaj
1 847
6 767
Pięknie napisane jak działa państwo:
Na Węgrzech trwa wielka wyprzedaż gruntów ornych
Całe Węgry spekulują, jaki jest cel tej akcji: rozdanie ziemi „swoim” czy po prostu rozliczenie rachunków premiera z byłym przyjacielem. Na pewno nie jest im oficjalnie głoszona chęć pomocy małym gospodarstwom.
Dotychczasowi dzierżawcy otrzymali zresztą prawo pierwokupu i tu jest pies pogrzebany. Na aukcjach państwowej ziemi stawiali się do tej pory niemal wyłącznie aktualni dzierżawcy poszczególnych działek. W większości nie byli to i nie są gospodarze, lecz inwestorzy z dużych miast, w tym oligarchowie z zaplecza ugrupowania Viktora Orbána – Fideszu. Od czasu przejęcia władzy przez tę partię regułą jest dzierżawienie państwowych włości o powierzchni tysięcy, a nawet kilkunastu tysięcy hektarów przez pewne osoby fizyczne lub spółki.

Już kilka lat temu, kiedy wydzierżawiono setki tysięcy hektarów, głośno było w węgierskiej prasie, że klauzule w umowach dzierżawy, które dawały dzierżawcom prawo pierwokupu, zostaną niebawem wykorzystane do przejęcia własności. Budziło to tym większy sprzeciw, że beneficjentami byli ludzie stojący blisko Fideszu, którzy nie mieli żadnej ochoty uprawiać ziemi i robili to za nich inni.
Inna teoria głosi, że drugim celem wyprzedaży jest pozbawienie wydzierżawionych gruntów byłego przyjaciela Viktora Orbána Lajosa Simicski, którego liczne spółki oraz przyjaciele dzierżawią łącznie od państwa kilkadziesiąt tysięcy hektarów. Simicska – przez ponad 25 lat najbliższy przyjaciel Orbána, jeszcze z czasów uniwersyteckich – w wywiadzie radiowym potraktował premiera wulgaryzmami. Przy pomocy Orbána Simicska zdobywał miliardowe zamówienia państwowe, stając się w krótkim czasie jednym z najbogatszych i najbardziej wpływowych przedsiębiorców Węgier. Przez jakiś czas był prezesem urzędu skarbowego, a jeszcze wcześniej długo zarządzał kasą Fideszu.

Simicska i jego z kolei przyjaciele obstawili dzięki Orbánowi wszystkie urzędy i instytucje, które dzieliły środki państwowe i jeszcze większe – unijne. Kiedy Fidesz był w opozycji, to w znacznej mierze właśnie Simicska napełniał partyjną kasę z własnych środków. Orbán zaczął jednak w 2014 roku odsuwać najpierw jego ludzi, a w końcu jego samego od wszelkich źródeł państwowych pieniędzy, znajdując sobie jednocześnie nowego przyjaciela w osobie wspomnianego burmistrza Felcsútu. Teraz to Lőrincz Mészáros, z wykształcenia hydraulik, wygrywa najwięcej miliardowych przetargów państwowych. W ciągu dwóch lat stał się jednym z najbogatszym przedsiębiorców na Węgrzech.
Powód wyprzedaży ziemi chyba najtrafniej ujął minister János Lázár, szef kancelarii premiera. Podczas konferencji prasowej stwierdził on, że jest lepiej, kiedy państwowe grunty orne są w rękach osób prywatnych, ponieważ nie ma już PGR-ów i państwo już i tak na nich nie gospodaruje. Gdyby działały jeszcze państwowe gospodarstwa rolne – tłumaczył – to niezależnie od tego, czy pod rządami Fideszu, czy socjalistów, menedżerowie tak czy inaczej wykradliby z nich wszystko, co się da.
 

pawlis

Samotny wilk
2 329
8 472
Od 1 stycznia na Węgrzech obowiązuje zakaz trzymania psów na łańcuchu


Nowe zasady budzą kontrowersje wśród węgierskich posiadaczy psów. Jedni przyklaskują temu pomysłowi, inni mają wiele obaw.

Eksperci zastanawiają się, co wydarzy się w przypadku, kiedy pies ucieknie z czyjejś posesji i wyrządzi komuś krzywdę. Uwagę na to zwracają również niektórzy obrońcy praw zwierząt, podkreślając, że w początkowym okresie obowiązywania tego rozporządzenia, prawdopodobnie zwiększy się ilość zgłoszeń dotyczących uszkodzeń ciała lub mienia spowodowanych przez psy. Nowe prawo zakłada jednak, że właściciel ma obowiązek tak pilnować psa, aby ten nie uciekł.

Kary pieniężne
Ci, którzy nie zastosują się do nowych regulacji i dalej będą trzymać psa na łańcuchu, narażeni będą na kary finansowe w wysokości 150 tysięcy forintów, czyli około 2 tysięcy złotych. Niezapobieżenie ucieczce czworonoga z posesji, to kara w wysokości nawet 100 tysięcy forintów.

Węgierscy eksperci tłumacza, że o wprowadzeniu takiego rozporządzenia wiadomo było od lata 2012 roku, więc było bardzo dużo czasu na dostosowanie się do zmian.
Ciekawe, co na to lewaki, bo węgierska "prawica" trzymająca uchodźców w klatkach okazuje się być pro-zwierzęca ;).
 
Ostatnia edycja:

MaxStirner

Well-Known Member
2 338
3 909
Ostatnia edycja:
Do góry Bottom