Tekst na wiki - "Założenia libertarianizmu"

Mad.lock

barbarzyńsko-pogański stratego-decentralizm
5 147
4 697
10 stron to cholernie dużo. Przejrzałem pobieżnie.

"Prawo własności jest prawem podstawowym i najważniejszych; jeśli je odpowiednio zdefiniować, to można z niego wywnioskować wszelkie inne prawa (wolność osobista jako własność swojego ciała, wolność słowa jako własność informacji, wolny rynek jako własność mienia itp.)."

Libertarianizm chyba nie uznaje własności informacji.

Nie istnieje też pieniądz fiducjalny (papierowy, kreowany, pozbawiony pokrycia) – pieniądz powinien być towarowy i wyłonić się spontanicznie na wolnym rynku, najprawdopodobniej w postaci złota lub srebra (oczywiście nic nie stoi na przeszkodzie, aby dalej używać gotówki lub kart kredytowych, ale pieniądze te muszę mieć pokrycie w kruszcu).

Nie muszą. Wg ASE pokrycie w kruszcu jest lepsze niż pieniądz fiducjalny, libertarianie też mogą tak twierdzić, ale libertarianizm oznacza wolny rynek walut. Bitcoin jest przykładem waluty bez pokrycia, ale mającej inne zalety.

"Nie jest to pogląd jednomyślny. Niektórzy libertarianie, zwłaszcza pochodzący z obiektywistycznego ruchu Ayn Rand, opowiadają się za utrzymanie patentów i ochrony praw autorskich. Murray Rothbard popierał je częściowo. Za to bardziej lewicowi libertarianie (jak Konkin) opowiadają się za infoanarchizmem. "

Utrzymanie patentów to nie jest libertarianizm, przecież to stoi w sprzeczności z innymi jego zasadami.

"Libertarianie „pro choice” uważają, że każda kobieta może robić ze swoim ciałem co zechce; może tym samym usunąć z niego zamieszkujący je płód. Murray Rohtbard sprowadzał wręcz aborcję do działań obronnych, gdzie to płód uchodzi za pasożyta i najeźdźcę, więc kobieta ma prawo pozbyć się go tak samo, jak gospodarz może wyprosić nieproszonego gościa "

Inny argument pro-choice mówi, że dziecko (przynajmniej do pewnego wieku) jest własnością rodziców, ponieważ jest przez nich stworzone. Ten argument jest odporny na kontrargument wysiadania w czasie lotu.

Może kiedyś jeszcze przeczytam całość.
 
OP
seeker

seeker

New Member
2
0
"Libertarianizm chyba nie uznaje własności informacji".
Ale możesz posiadać bity informacji, która jest zapisana na jakimkolwiek nośniku należącym do ciebie (np. mózg) i z taką informacją robić co chcesz. Dalej chyba to wyjaśniłem.

"Nie muszą. Wg ASE pokrycie w kruszcu jest lepsze niż pieniądz fiducjalny, libertarianie też mogą tak twierdzić, ale libertarianizm oznacza wolny rynek walut. Bitcoin jest przykładem waluty bez pokrycia, ale mającej inne zalety."
Słuszna uwaga. Jak będę aktualizować pracę, to wezmę to pod uwagę.

"Utrzymanie patentów to nie jest libertarianizm, przecież to stoi w sprzeczności z innymi jego zasadami."
Napisałem, że obiektywiście je popierają. Niektórzy uważają obiektywistów za libertarian, więc wziąłem to pod uwagę.
 

tosiabunio

Grand Master Architect
Członek Załogi
6 681
13 563
Mnie drażni sentencja o "pięści i nosie", bo w potocznym mniemaniu uchodzi za jakąś podstawową regułę libertarianizmu, a tak nie jest. Wolałbym jej unikać także poprzez skojarzenie z JKM, które nie jest właściwe. Libertarianizm to własność i NAP, i tego się trzymajmy.
 
F

fmichniewicz

Guest
Nie muszą. Wg ASE pokrycie w kruszcu jest lepsze niż pieniądz fiducjalny, libertarianie też mogą tak twierdzić, ale libertarianizm oznacza wolny rynek walut. Bitcoin jest przykładem waluty bez pokrycia, ale mającej inne zalety.
A nie jest przypadkiem tak, że Bitcoin ma pokrycie w ilości energii zużywanej na jego stworzenie?
 

Alu

Well-Known Member
4 200
7 966
A nie jest przypadkiem tak, że Bitcoin ma pokrycie w ilości energii zużywanej na jego stworzenie?
A można wymienić Bitcoin na energię zużytą na jego stworzenie? W takim samym sensie jak banknot mający pokrycie w złocie przechowywanym w banku?
 

Alu

Well-Known Member
4 200
7 966
no jak jakieś przedsiębiostwo od prądu przyjmuje btc to można...
Ale to nie to samo, nie ma gwarancji ile dostaniesz tego prądu za 1 BTC... Pieniądz z pokryciem w złocie można wymienić na z góry określoną ilość złota ze skarbca.
 

GAZDA

EL GAZDA
7 694
10 078
zgadza sie... to czy dostaniesz tyle ile żużyłeś zależy też od sprzętu, jak większość ma nowoczesny a tu jakiś stary sszrot który zużywa wiecej prądu możesz niewyrobić...
 

Gie

Libnetarianin
219
415
Przecież nie na tym polega pokrycie pieniądza, że możesz coś za niego kupić, tylko na tym, że jakaś instytucja (państwowa czy prywatna) zobowiązuje się zamienić go na dany towar po stałym kursie.
 
F

fmichniewicz

Guest
A można wymienić Bitcoin na energię zużytą na jego stworzenie? W takim samym sensie jak banknot mający pokrycie w złocie przechowywanym w banku?
A po co wymieniać? Nie da się wyemitować bitcoina bez pokrycia( zużycia pewnej ilości energii). Banknot zaś możesz wyemitować bez pokrycia, dlatego istnieje zasada wymienialności. Fizycznie złotem, srebrem czy innym kruszcem nie będziesz dokonywał transakcji, zaś Bitcoinami tak, gdyż one z założenia "zawierają" w sobie pewną ilość energii w przeciwieństwie do świstka papieru( banknota) lub kawałka metalu( monety). Z resztą wszystko to kwestia definiowania pojęć.
 

Mad.lock

barbarzyńsko-pogański stratego-decentralizm
5 147
4 697
What? Bitcoin jest tylko świtskiem informacji i nie zawiera w sobie żadnej energii, bo informacja nie jest materią ani energią. Wymagał energii do powstania, ale teraz tej energii już nie odzyskasz, została zużyta i rozwiała się w kosmosie. Entropia itd.
 
F

fmichniewicz

Guest
What? Bitcoin jest tylko świtskiem informacji i nie zawiera w sobie żadnej energii, bo informacja nie jest materią ani energią. Wymagał energii do powstania, ale teraz tej energii już nie odzyskasz, została zużyta i rozwiała się w kosmosie. Entropia itd.
Dlatego "zawierają" wziąłem w cudzysłów.
 

Alu

Well-Known Member
4 200
7 966
Wartość pieniędzy nie wynika z ilości energii zużytej na ich emisję. Nie wiem po co tak mącić pojęcia. To nie jest żadne pokrycie.

Nie da się wyemitować bitcoina bez pokrycia( zużycia pewnej ilości energii). Banknot zaś możesz wyemitować bez pokrycia
Dobrze zrozumiałem, że można emitować banknoty bez zużycia pewnej ilości energii? Jak? :)
 
Ostatnia edycja:

Zbyszek_Z

Well-Known Member
968
2 250
A czym pokryte jest złoto czy inne metale?
Wartość to stosunek popytu do podaży i tyle. Co to za różnica, czy podaż jest ograniczona przez koszty wydobycia i ilość surowca czy przez program komputerowy?
 

Alu

Well-Known Member
4 200
7 966
Złoto to dość rzadki pierwiastek o unikalnych cechach fizycznych, którego nie da się "sklonować". Bitcoina można bez problemu sklonować (stworzyć identyczną konkurencyjną walutę). W przypadku Bitcoina istnieje więc ciągłe ryzyko, że jakaś inna kryptowaluta zyska większą popularność i go zastąpi. Jeśli chodzi o kruszce to złoto ma raczej niepodważalną pozycję. Metali szlachetnych już nie przybędzie.

Cóż wg mnie jest większa szansa, że kiedyś Bitcoin nie będzie nic wart niż, że nie będzie nic warte złoto. I tak w ogóle to ja pisałem o pokryciu pieniądza w złocie a nie o pokryciu złota ;)
 
Ostatnia edycja:

piezol

Jebać życie
1 085
3 662
What? Bitcoin jest tylko świtskiem informacji i nie zawiera w sobie żadnej energii, bo informacja nie jest materią ani energią. Wymagał energii do powstania, ale teraz tej energii już nie odzyskasz, została zużyta i rozwiała się w kosmosie. Entropia itd.
Tak sobie myślę, że pewnie wpadną na pomysł wprowadzenia podatku klimatycznego od transakcji w bitcoinach, bo ich produkcja przyczynia się do globalnego ocieplenia, c'nie?
A po co wymieniać? Nie da się wyemitować bitcoina bez pokrycia( zużycia pewnej ilości energii). Banknot zaś możesz wyemitować bez pokrycia, dlatego istnieje zasada wymienialności. Fizycznie złotem, srebrem czy innym kruszcem nie będziesz dokonywał transakcji, zaś Bitcoinami tak, gdyż one z założenia "zawierają" w sobie pewną ilość energii w przeciwieństwie do świstka papieru( banknota) lub kawałka metalu( monety). Z resztą wszystko to kwestia definiowania pojęć.
Idąc tym tropem pokryciem pieniądza fiducjarnego jest makulatura zużyta na drukowanie banknotu.
 

Ciek

Miejsce na Twoją reklamę
Członek Załogi
4 573
11 060
Kurcze, nie wiem gdzie o tym napisać, ale zaciekawił mnie temat "libertarianizm" i zacząłem szperać po sieci w poszukiwaniu info co to właściwie jest. Tym sposobem natknąłem się na zbiór cytatów na wiki:
http://pl.wikiquote.org/wiki/Libertarianizm
gdzie obok standardowych tekstów żydomasonerii w osobach Mises,a Rothbarda, Hoppego itp. itd. pojawia się ktoś taki jak Roman Tokarczyk (kto to, kurwa, jest?) z tekstami:

"Libertarianizm to ideologia grupki milionerów oderwanych od rzeczywistości"
"W świetle libertarianizmu nie jest niesprawiedliwością, gdy jednostka słaba umiera w nędzy, jest nią natomiast opodatkowanie bogacza"

Czy tego gówna nie udałoby się jakoś wymieść z tego wpisu?
 

tosiabunio

Grand Master Architect
Członek Załogi
6 681
13 563
Wrzuć może jakiś "cytat" z Paulo Coelho z rzeczonym Tokarczyku.
 
Do góry Bottom