Takie rzeczy to tylko w Kraju Kwitnącej Wiśni :)

Kelsi

https://www.youtube.com/watch?v=rKsZG2gSuWs
1 007
14 853
Japonia ma bardzo bogata kulturę i podobno jest jednym z najbezpieczniejszych krajów świata - spokojnie można iść nocą a jeśli ktoś ukradłby na przykład torebką to byłby wielki wstyd i hańba.
Czy na pewno jest najbardziej bezpiecznym krajem ?
Niektórzy twierdzą, że wręcz przeciwnie:- jest tam największa przestępczość na świecie
Nie będę się rozpisywała na ten temat bo prawie nic nie wiem Muszę zapoznać się dokładnie z historią tego kraju
Temat jest o japońskich dziwactwach :)
Każdy kraj ma na pewno swoje różne ,szalone pomysły ale Japonia chyba jest na pierwszym miejscu?
http://www.geekweek.pl/galerie/3879/takie-rzeczy-tylko-w-japonii/
Podobają mi się zdjęcia 8,18,19
Parasol na 19 to super sprawa;)

Ciekawy dla mnie jest też temat o nowej formie pochówku
http://wiadomosci.gazeta.pl/wiadomo..._po_zyciu_w_Japonii__Az_trudno_uwierzyc_.html
 

Denis

Well-Known Member
3 838
8 124
 

GoldenColt

Well-Known Member
822
3 291
Też słyszałem taką opinię, że trudno w Japonii trafić na kieszonkowca, gdyż taka kradzież uchodzi tam za coś bardo żałosnego i niehonorowego i przywiązują do tego dużą wagę. Ale nigdy tam nie byłem, więc nie wiem ile w tym prawdy.

Co do odjechanych rzeczy to przyznam się że bardzo lubiłem swego czasu oglądać Inazumę Eleven, taki piłkarski Dragon Ball :D


Ogólnie tzw. anime dzielą się na dwie kategorie: totalnie i beznadziejnie głupie oraz te wprost zajebiste :)
 
P

ppeb

Guest
Gdyby nie było tam tak drogo - to przeprowadziłbym się do Japonii bez dwóch zdań. Jedno z lepszych miejsc do życia wg mnie.
 
R

Ronbill

Guest
Jeśli zdj. to tylko 14.
Natomiast jeśli chcesz obejrzeć japoński absurd to polecam film Funky Forest.
Ostatnio czytałem"Tokijskie ABC" książka wydana pod koniec lat 60-tych. Autora zszokował obraz pełzającej po pomieszczeniach na klęczkach, upokorzonej, nie patrzącej w oczy,usługującej kobiety- żony w czasie wizyt domowych. Z tego co mi wiadomo od znajomych to pozycja kobiety w Japoni nic się nie zmieniła .Maja pracować do czasu wyjścia za mąż a potem siedzieć w domu i wychowywać dzieci. W Japonskiej kulturze wychowywanie dzieci jest bardzo, ale to bardzo ważną sprawą.
Jeśli chodzi o obecną Japonię to nie podobaja mi się subkultury młodzieżowe wraz z całą tą otoczką , gdyż tak bardzo odbiegają od dawnego obrazu Japonii - Japonii do końca II Wojny Światowej. No, ale wiadomo, świat się zmienia, po za tym 50-letnia obecność Amerykanów robi swoje.Jednak powoli zatracają to co czyni ich naród tak odmiennym.
 

tolep

ChNiNK! ChP!
7 845
13 964
Japończycy są pierdolnięci, m.in. na punkcie higieny, bezpieczeńśtwa itp., dlatego że żyją w potwornym zagęszczeniu.
 
K

krasnys

Guest

ernestbugaj

kresiarz umysłów
837
2 786
Od znajomego, który kręcił kiedyś z kilkoma Azjatkami słyszałem, że skośnookie dziewczyny śmierdzą "chińczykiem". A konkretnie chińskim żarciem. I podobno nie chodzi tylko o zapach z ust.
 

kalvatn

Well-Known Member
1 168
2 045
Ja czułem się tam
O .dziękuję,że ktoś zainteresował się moim tematem i krajem w którym chciałabym zamieszkać, może kiedyś?[/QUOTE

Ja czułem się tam bardzo bezpiecznie. Podobnie w Hondurasie, który zajmuje miejsce czołowe pod względem ilości zabójstw popełnianych z broni palnej. Czasami najbardziej niebezpiecznie czuję się w Polsce.
 

kalvatn

Well-Known Member
1 168
2 045
Ja czułem się tam bardzo bezpiecznie. Podobnie w Hondurasie, który zajmuje miejsce czołowe pod względem ilości zabójstw popełnianych z broni palnej. Czasami najbardziej niebezpiecznie czuję się w Polsce.
 

GAZDA

EL GAZDA
7 694
10 388
sporo dziwnych gatunków muzycznych, które trudno określić... ja przynajmniej mam z tym problem...
patrząc na opis na wiki to jest to troche tego i tego i tego i tego i jeszcze troche tego, wszystko zmieszane i nic nie pasuje do siebie...
ale i tak lubie, w temacie z muzą wklejałem juz japońskie kawałki to tu też wkleje...




 

kalvatn

Well-Known Member
1 168
2 045
Do odważnych świat należy;)

Nie, kiedyś pracowałem z hindusami przez kilka miesięcy. Pomijając ich kuchnie ( raz na miesiąc tak ale nie dzień w dzień na Boga ), mentalność i niemożność nawiązania bliższego kontaktu, jakieś przyjacielskie zbliżenie ( poza rutyną zawodową ) jest bezdyskusyjna. Hindusów mógłbym polecić najgorszym swoim wrogom. Innym razem pracował z nami chińczyk 28 letni, z nami czyli europejczykami. Całkowite wyalienowanie się, brak chęci na jakiekolwiek kontakty w czasie wolnym ( ostentacyjne zamykanie się przed nami ), ba nawet w czasie pracy przy kawie na jakkolwiek pytanie odpowiadał owszem z uśmiechem ale z wyraźnym trudem. Był nieobecny. Dosłownie. Nie rozumiał naszych żartów i widać było, że nie miał ochoty na więcej niż trzy słowa.
 
Do góry Bottom