Takie rzeczy to tylko w Kraju Kwitnącej Wiśni :)

Kelsi

https://www.youtube.com/watch?v=rKsZG2gSuWs
1 007
13 666
Japonia ma bardzo bogata kulturę i podobno jest jednym z najbezpieczniejszych krajów świata - spokojnie można iść nocą a jeśli ktoś ukradłby na przykład torebką to byłby wielki wstyd i hańba.
Czy na pewno jest najbardziej bezpiecznym krajem ?
Niektórzy twierdzą, że wręcz przeciwnie:- jest tam największa przestępczość na świecie
Nie będę się rozpisywała na ten temat bo prawie nic nie wiem Muszę zapoznać się dokładnie z historią tego kraju
Temat jest o japońskich dziwactwach :)
Każdy kraj ma na pewno swoje różne ,szalone pomysły ale Japonia chyba jest na pierwszym miejscu?
http://www.geekweek.pl/galerie/3879/takie-rzeczy-tylko-w-japonii/
Podobają mi się zdjęcia 8,18,19
Parasol na 19 to super sprawa;)

Ciekawy dla mnie jest też temat o nowej formie pochówku
http://wiadomosci.gazeta.pl/wiadomo..._po_zyciu_w_Japonii__Az_trudno_uwierzyc_.html
 

GoldenColt

Well-Known Member
822
3 249
Też słyszałem taką opinię, że trudno w Japonii trafić na kieszonkowca, gdyż taka kradzież uchodzi tam za coś bardo żałosnego i niehonorowego i przywiązują do tego dużą wagę. Ale nigdy tam nie byłem, więc nie wiem ile w tym prawdy.

Co do odjechanych rzeczy to przyznam się że bardzo lubiłem swego czasu oglądać Inazumę Eleven, taki piłkarski Dragon Ball :D


Ogólnie tzw. anime dzielą się na dwie kategorie: totalnie i beznadziejnie głupie oraz te wprost zajebiste :)
 

ppeb

New Member
11
0
Gdyby nie było tam tak drogo - to przeprowadziłbym się do Japonii bez dwóch zdań. Jedno z lepszych miejsc do życia wg mnie.
 

Ronbill

Active Member
630
752
Jeśli zdj. to tylko 14.
Natomiast jeśli chcesz obejrzeć japoński absurd to polecam film Funky Forest.
Ostatnio czytałem"Tokijskie ABC" książka wydana pod koniec lat 60-tych. Autora zszokował obraz pełzającej po pomieszczeniach na klęczkach, upokorzonej, nie patrzącej w oczy,usługującej kobiety- żony w czasie wizyt domowych. Z tego co mi wiadomo od znajomych to pozycja kobiety w Japoni nic się nie zmieniła .Maja pracować do czasu wyjścia za mąż a potem siedzieć w domu i wychowywać dzieci. W Japonskiej kulturze wychowywanie dzieci jest bardzo, ale to bardzo ważną sprawą.
Jeśli chodzi o obecną Japonię to nie podobaja mi się subkultury młodzieżowe wraz z całą tą otoczką , gdyż tak bardzo odbiegają od dawnego obrazu Japonii - Japonii do końca II Wojny Światowej. No, ale wiadomo, świat się zmienia, po za tym 50-letnia obecność Amerykanów robi swoje.Jednak powoli zatracają to co czyni ich naród tak odmiennym.
 

tolep

ChNiNK! ChP!
7 817
13 772
Japończycy są pierdolnięci, m.in. na punkcie higieny, bezpieczeńśtwa itp., dlatego że żyją w potwornym zagęszczeniu.
 
OP
Kelsi

Kelsi

https://www.youtube.com/watch?v=rKsZG2gSuWs
1 007
13 666
K

krasnys

Guest

ernestbugaj

kresiarz umysłów
837
2 727
Od znajomego, który kręcił kiedyś z kilkoma Azjatkami słyszałem, że skośnookie dziewczyny śmierdzą "chińczykiem". A konkretnie chińskim żarciem. I podobno nie chodzi tylko o zapach z ust.
 

kalvatn

Well-Known Member
1 133
2 036
Ja czułem się tam
O .dziękuję,że ktoś zainteresował się moim tematem i krajem w którym chciałabym zamieszkać, może kiedyś?[/QUOTE

Ja czułem się tam bardzo bezpiecznie. Podobnie w Hondurasie, który zajmuje miejsce czołowe pod względem ilości zabójstw popełnianych z broni palnej. Czasami najbardziej niebezpiecznie czuję się w Polsce.
 

kalvatn

Well-Known Member
1 133
2 036
Ja czułem się tam bardzo bezpiecznie. Podobnie w Hondurasie, który zajmuje miejsce czołowe pod względem ilości zabójstw popełnianych z broni palnej. Czasami najbardziej niebezpiecznie czuję się w Polsce.
 

GAZDA

EL GAZDA
7 694
10 207
sporo dziwnych gatunków muzycznych, które trudno określić... ja przynajmniej mam z tym problem...
patrząc na opis na wiki to jest to troche tego i tego i tego i tego i jeszcze troche tego, wszystko zmieszane i nic nie pasuje do siebie...
ale i tak lubie, w temacie z muzą wklejałem juz japońskie kawałki to tu też wkleje...




 

kalvatn

Well-Known Member
1 133
2 036
Do odważnych świat należy;)
Nie, kiedyś pracowałem z hindusami przez kilka miesięcy. Pomijając ich kuchnie ( raz na miesiąc tak ale nie dzień w dzień na Boga ), mentalność i niemożność nawiązania bliższego kontaktu, jakieś przyjacielskie zbliżenie ( poza rutyną zawodową ) jest bezdyskusyjna. Hindusów mógłbym polecić najgorszym swoim wrogom. Innym razem pracował z nami chińczyk 28 letni, z nami czyli europejczykami. Całkowite wyalienowanie się, brak chęci na jakiekolwiek kontakty w czasie wolnym ( ostentacyjne zamykanie się przed nami ), ba nawet w czasie pracy przy kawie na jakkolwiek pytanie odpowiadał owszem z uśmiechem ale z wyraźnym trudem. Był nieobecny. Dosłownie. Nie rozumiał naszych żartów i widać było, że nie miał ochoty na więcej niż trzy słowa.
 
Do góry Bottom