1. Forum Libertarian ma swój regulamin.

Szlugowe klimaty

Temat na forum 'Hyde-Park' rozpoczęty przez Hitch, 2 Czerwiec 2013.

  1. Hitch

    Hitch

    Posty:
    3 154
    Polubienia:
    4 343
    Jest temat o piwsku, czemu więc nie założyć o fajkach? Z pewnością na forum znajdzie się paru koneserów palenia tytoniu. Jak to mawiał Mark Twain, "rzucenie palenia to najprostsza rzecz na świecie - robiłem to setki razy". Także w ramach swojego entego zrywania z nałogiem, zapraszam do dyskusji :)

    Zacząłem palić około roku 2008. Na studiach, więc jest to kolejny argument przeciwko publicznej edukacji ;)

    Moje pierwsze fajki to były czerwone malborasy, kupione w barze na spółkę z kumplem, coby być jak Boguś Linda i Bruce Willis (czasy bycia mega-komuchem i rekrutacji do policji...). Później eksperymentowałem z różnymi markami pokroju Sobieskich, LD, L&M i Cameli, aż natrafiłem na prawdziwą ambrozję - Lucky Strike. Od tamtej pory paliłem tylko te papierosy, przeważnie czerwone i po dwie paczki dziennie. Od momentu pierwszego rzucania przerzuciłem się na niebieskie (bo "zdrowsze" :)) i ograniczyłem się do jednej ramki na dobę.

    Z rok temu zaopatrzyłem się też w e-papierosa Mild Pure. Fajna i przyjemna w użyciu zabawka, ale trzeba uważać - mocniejsze liquidy nie dość, że dostarczają większych dawek nikotyny (tym samym, wzmagają uzależnienie) to jeszcze powodują dziwne dolegliwości. Dodatkowo, kiedy płyn się skończy i akurat nie ma pod ręką sklepu z akcesoriami albo jest niedziela to kaplica. Trzeba lecieć po analogi, żeby kurwicy nie dostać.

    Po paru takich przymusowych kupnach zwykłych fajek wróciłem do swoich ukochanych Lucky Strike'ów i nastał czas na ponowne zmierzenie siły woli. Palenie jest cholernie zajebiste, ale niesie za sobą masę przykrych efektów ubocznych. A ja jako istota, której najlepiej jest, kiedy jest najwygodniej nie lubię sobie pozwalać na takie sytuacje.

    [​IMG]
    A wy, co tam palicie? :)
     
    lernakow i ultimate lubią to.
  2. Inn Ventur

    Inn Ventur Well-Known Member

    Posty:
    347
    Polubienia:
    432
    Papierosy to ostatnie ogniwo tytoniowego łańcucha, czyli zmiksowane resztki tego, co zostanie z produkcji cygar, tytoniu fajkowego i tabaki. Tym niemniej, każdy czasem zapalić lubi. Ja bardzo lubiłem np. Sunday's Fantasy ( wycofane z produkcji), czasem sobie kupię jakieś Djarumy - pięknie strzelają przy paleniu. Dunhille - totalna ekstaza smaku, w Polsce niestety widywane jedynie na lotniskach.
    No i na imprezach obowiązkowo menthole spod baru.

    Tyle. Póki co nieuzależnion. :)
     
    kordek, Filip i (deleted member) lubią to.
  3. Trigger Happy

    Trigger Happy Mądry tato Członek Załogi

    Posty:
    2 948
    Polubienia:
    799
    W sumie będzie tego osiem lat tylko Malborki Lighty, paka dziennie. Od trzech lat tylko na wyjazdach sporadycznie, w zeszłym roku wsiadłem w cygara teraz już rzadko (polecam pod dobrą kawkę - Dunhill Aged Cigars http://www.tabakonline.com/dunhill-aged-cigars-c870.html )

    [​IMG]
     
  4. Gekon

    Gekon Libertariański Reptilianin

    Posty:
    392
    Polubienia:
    559
    Czyżbym ja zainspirował cię do założenia tego tematu? ;) Raz na jakiś czas pożyczonego e-papierosa, kiedyś paliłem trochę skrętów z mięty melisy itp.
    edit: i od czasu do czasu jakiegoś gównianego papierosa
     
  5. Hitch

    Hitch

    Posty:
    3 154
    Polubienia:
    4 343
    Temat chodził mi po głowie od dłuższego czasu już ;)
     
  6. Inn Ventur

    Inn Ventur Well-Known Member

    Posty:
    347
    Polubienia:
    432
    Też miałem okres cygarowy, ale poddałem głównie ze względu na finanse. To znaczy, nadal zdarzy mi się zapalić gdzieś na leżaczku, w barze albo loungu (jest tylko jeden w Trójmieście i bidny ;/), jednak postanowiłem na stałe zrezygnować z humidora w domu.
    Partagas D no 4 i Cohiba Behike, jak dla mnie top of the top.
     
  7. GAZDA

    GAZDA EL GAZDA

    Posty:
    7 714
    Polubienia:
    9 645
    pierwszą paczke kupiłem na współke z kumplami w 84 roku, chyba lubelskie hehe
    potem długo nie kusiło mnie poza imprezami, aż zaczołem pracować... kurzyłem sporty poplarne, radomskie, zefiry, od święta marlboro.
    potem długo kurzyłem ino kapitany, a od święta dunhille... potem gdy kapitany zniknęły kurzyłem sobieskie, czasem marlboro w softpacku jak były, no i od święta dunhille...
    przy pokerze czy tak o burbonie z kumplami lubiałem cygara phillies bodajże, można je było kupić ino w takim jednym sklepie w zakopanem i tam po nie jeździłem, potem sklep zlikwidowali próbowałem róźnych cygar ale jakoś mi nie podchodziły...
    ostatecznie od święta do pokera itd kupywałem se cygara independence...
    ostatnie lata przerzuciłem sie z sobieskich na viceroye, nevady czy route 66, ale głównie sam nabijałem se tytoniem...
    potem już tylko tytoń którego dużą ilość zakupiłem pod koniec ubiegłego roku i nadal mam... nie smakuje mi zbytnio ale za to nie jest skażony akcyzą czy vatem hehe
    czasami se zakupie paczke fajek ze wschodu abo południa... viceroye z ukrainy i miałem jakieś fair play z mołdawii, co prawda też akcyzą jakąś skażone ale przynajmniej nie karmiłem mojego wroga numer jeden ino wroga numer xxx (bo jeszcze nie miałem z nimi nic do czynienia hehe)
     
    kordek i (deleted member) lubią to.
  8. Nene

    Nene Koteu

    Posty:
    1 095
    Polubienia:
    1 561
    Rzadko kupuję, jak już coś to Black Devil czekoladowe...
     
  9. military

    military FNG

    Posty:
    1 771
    Polubienia:
    4 554
    Papierosy nigdy mnie nie kręciły - paskudne w smaku. Lubiłem sobie za to popykać fajkę, zwłaszcza nabitą dobrym, nasączonym whisky, grubo ciętym tytoniem. Miałem prawdziwego tru skilla - 20 minut na jednej zapałce. No ale niektóre hobby zmieniają się, kiedy np. znajdujesz sobie niepalącą żonę.:) I tylko czasem jest mi tęskno do tego wyciszenia przy ceremonii przygotowywania i palenia fajki. To nie to samo co szybki szlug na przystanku.
     
  10. Hitch

    Hitch

    Posty:
    3 154
    Polubienia:
    4 343
    Wykopciłem kilka tych cygar. Ostatnie parę lat temu po epickiej nocy w klubie, gdzie z dwoma kumplami balowaliśmy od 20:00 do samego zamknięcia wpół do piątej rano. Ledwo doczołgaliśmy się na prawie niefunkcjonujących już nogach, z dzwonieniem w uszach jak po strzelnicy na tzw. pola papieskie tuż za miastem, żeby zaćmić sobie triumfalnie przy wschodzie Słońca :)
     
    sabat lubi to.
  11. kr2y510

    kr2y510 konfederata targowicki

    Posty:
    11 952
    Polubienia:
    19 768
    Ja palę nałogowo od 13 roku życia. Zaczynałem od Caro, ale jak ich nie było to jarałem wszystko. Najbardziej lubię Camele bez filtra, których w Polsce nie ma :(
    Nienawidzę też większości gatunków fajek robionych w Polsce - mają inny gorszy smak. Nie pale też lightów, bo trzeba tego dużo wypalić, by coś poczuć, a często jest tak, że łeb po nich napierdala a nic nie czuć.
    Lubię Marlboro miękkie z akcyzą z importu. Palę też skręty Amber Leaf, Golden Virginia, Mynheer (czerwone American Blend) i nabijane do gilz Fairwind czasem Nevada.
     
  12. Caleb

    Caleb The Chosen

    Posty:
    511
    Polubienia:
    253
    Zaczynałem od Cameli, potem popalałem Marlboro czerwone i Lucky Strike'i. Nigdy nie paliłem nałogowo, zawsze rozrywkowo ;)
    Od kilku lat nie palę, ale nie wykluczam, że jeszcze kiedyś coś zajaram :p
     
  13. simek

    simek Well-Known Member

    Posty:
    1 372
    Polubienia:
    1 933
    Ja palę z taką częstotliwością jak przy każdym innym narkotyku - mam ochotę to kupuję i zużywam, ostatnio paczkę elemów paliłem przez 3 tygodnie. Najwięcej paliłem jak pracowałem przy drogach, dochodziło wtedy do pół paczki dziennie, a więcej mój organizm odrzucał, z tego też względu zupełnie nie potrafię wyobrazić sobie jak to jest być od fajek uzależnionym.
     
    lernakow i Filip lubią to.
  14. kandol

    kandol New Member

    Posty:
    18
    Polubienia:
    11
  15. Tralalala

    Tralalala Guest

    O i ja tego tematu nie widziałem;p
    Palę nałogowo chyba od 15tego roku życia, wpierw paliłem lmy czerwone jak nie było kasy to jin lingi albo co było to się paliło;p potem lmy zielone potem marlboro lighty w miękkiej najlepiej. Teraz sam sobie kręcę głównie z tytoniu P&S czarnego, tylko kręcę w krótkich bletkach a nie nabijam w gilzy. Czasami też kupuję cygaretki chesterfielda niebieskie, które oczywiście wam polecam bo kosztują 7.50, jest ich 12 sztuk, długo się palą i mi czasami paczka starcza na dzień, a kosztują tyle samo co fajki z importu na rynku w pobliskim mieście. Samo kręcenie fajek też polecam, można się przyzwyczaić do tego, że się spala mniej tytoniu i wychodzi lepiej u mnie zamiast 1-2paczek fajek dziennie wychodzi teraz 1 paczka tytoniu na 2 dni czasami nawet dłużej, czyli jest oszczędność spora. Są bez filtra więc uważajcie na paluchy bo żółkną jak sam skurwysyn (zna ktoś na to rozwiązanie? słyszałem o soku z cytryn ale jeszcze nie próbowałem), można nabijać w lufę oczywiście.
    [​IMG]
     
    lernakow i kordek lubią to.
  16. tolep

    tolep ChNiNK! ChP!

    Posty:
    7 590
    Polubienia:
    12 565
    te cygaretki chesterfielda są raczej ohydne. no i te 7.50 jest za 12 sztuk.
     
  17. Ronbill

    Ronbill Active Member

    Posty:
    630
    Polubienia:
    636
    Ja paliłem dwie paki L&M.
    Od 183 dni nie palę.
    W tej chwili mi tak śmierdzą że nie ma szans żebym zapalił.
    Poszło mi dość łatwo.Brakowało mi tylko porannych dwóch fajek do kawy,ale w tej chwili i tej nie pije.
     
  18. Hikikomori

    Hikikomori 少し変態

    Posty:
    534
    Polubienia:
    287
    Pal z fifki (dopiero niedawno dowiedziałem się, że lufki do palenia marihuany tak naprawdę służą do palenia fajek bez filtra) albo kręć z filtrem czy tekturową tutką, jeśli brzydzisz się filtrami.
    Ja osobiście palę tytoń Drum żółty w krótkich bletkach (najlepiej OCB czarne) z cienkim filtrem, a jak jestem zdesperowany, to jakieś papierosy mocne.
    W sumie to liczę, że od tego roku o swoich nawykach tytoniowych zacznę mówić w czasie przeszłym. Dzisiaj dopaliłem ostatnią paczkę Marlboro czerwonych i od jakichś paru godzin powstrzymuję się przed wyjściem do monopola po następne.
    Jeszcze takie pytanie: nie wiecie, gdzie w Polsce (najlepiej w Warszawie) można dostać papierosy Gitanes? Widziałem w jakimś wywiadzie, że palił je Jerzy Urban i byłbym dla nich gotów jednorazowo złamać swoje noworoczne postanowienie...
     
    sabat lubi to.
  19. aluzci

    aluzci Well-Known Member

    Posty:
    3 926
    Polubienia:
    6 996
    o_O
     
  20. Inn Ventur

    Inn Ventur Well-Known Member

    Posty:
    347
    Polubienia:
    432
    Gitanes to przede wszystkim palił bóg francuskiego rock-popu Serge Gainsbourg. Dziennie spalał pewnie z 5 paczek, kilka godzin po zawale fotografowie już strzelali mu zdjęcia z whisky i Gitanem w pysku.
    Ma na koncie kilka genialnych piosenek, plus jeden z najlepszych albumów koncepcyjnych w dziejach ("Histoire de Melody Nelson"). Dodatkowo było w nim sporo z liba: spalił na wizji 500-frankowy banknot w ramach protestu przeciwko zbyt wysokiemu opodatkowaniu jego niemałych dochodów. Sporo w nim było też z Krzysia - w 1984, będąc zaproszonym razem z Whitney Houston do jakiegoś francuskiego talk-show, powiedział, że chciałby ją wyruchać:
    ;)

    Po szczegóły odsyłam do świetnej biografii autorstwa Sylvie Simmons (http://www.empik.com/serge-gainsbourg-simmons-sylvie,p1046001653,ksiazka-p)

    Koniec dygresji, pozdro 600 ;)
    [​IMG]
     
    lernakow i Hikikomori lubią to.

Poleć forum

  1. Ta strona wykorzystuje ciasteczka (cookies) w celu: utrzymania sesji zalogowanego Użytkownika, gromadzenia informacji związanych z korzystaniem z serwisu, ułatwienia Użytkownikom korzystania z niego, dopasowania treści wyświetlanych Użytkownikowi oraz tworzenia statystyk oglądalności czy efektywności publikowanych reklam.Użytkownik ma możliwość skonfigurowania ustawień cookies za pomocą ustawień swojej przeglądarki internetowej. Użytkownik wyraża zgodę na używanie i wykorzystywanie cookies oraz ma możliwość wyłączenia cookies za pomocą ustawień swojej przeglądarki internetowej.