STASI - "Numer z ręcznikiem"

Finis

Anarcho-individual
439
1 927
Witam,

Po przeczytaniu posta z wątku "Czy Alex Jones jest pojebany" pozwoliłem sobie trochę na szybko poszperać w sieci i znalazłem oto krótki, aczkolwiek bardzo interesujący artykuł p.t. "Numer z ręcznikiem" opisujący metody STASI.

Osoby zainteresowane zapraszam do zapoznania się z artykułem.

P.S.
I jak tu się nie wkurwić, kiedy się spotyka osobę, która twierdzi, że: "ona tylko wykonuje lub wykonywała rozkazy, bo przecież taka była jej praca". Do przemyślenia.
 
W

Werner Richardson

Guest
Trochę nie rozumiem idei tego projektu pomimo tego, że ponoć był skuteczny.

Przecież najlepszym sposobem, aby stworzyć kogoś, kto nie boi się niczego - to zniszczenie mu życia osobistego.

Teoretycznie to powinno (niszczenie komuś życia) tworzyć bardziej odważnych przeciwników władzy, którym już nie zostało nic, tylko walka z władzą i status quo.
 

kr2y510

konfederata targowicki
12 770
24 748
I jak tu się nie wkurwić, kiedy się spotyka osobę, która twierdzi, że: "ona tylko wykonuje lub wykonywała rozkazy, bo przecież taka była jej praca".
Tu kolejny artykuł o STASI, ze strony która podlinkowałeś.
Bez litości
Jest tam wypowiedź niemieckiego kata ze STASI. Wklejam cytacik:
Przy organizowaniu muzeum pomagali zarówno byli więźniowie, jak i ich oprawcy, przy czym ci drudzy jedynie mieli potwierdzać, czy muzealnicy trzymają się realiów. Tak naprawdę, nie zależało im na powstaniu tej placówki, i swoich porad udzielali sporadycznie, z drugiego planu. Bo niby z czego robić pomnik? Z porządnego państwowego zakładu, który mógłby służyć kolejnym ekipom władzy jeszcze przez długie lata? Ostatni komendant Bautzen II Rainer Steudtner nie czuje się winny ludzkiej krzywdy. – Robiłem to, co do mnie należało – powtarza. – Na rozkaz państwa, dla dobra ludu pracującego...

Dlatego ja jestem za odjebywaniem wszystkich skurwysynów co służą zamordystycznym reżimom wraz z ich biologicznym potomstwem. Bo tylko to na nich działa.

Teoretycznie to powinno (niszczenie komuś życia) tworzyć bardziej odważnych przeciwników władzy, którym już nie zostało nic, tylko walka z władzą i status quo.
Ano teoretycznie. Problem jest w czym innym. Do tego by jakiś Brevik czy McVeigh zaczęli robić odjebki potrzebni są kibice. Nikt nie będzie walczył, jak nie będzie kibiców. Nikt nie będzie walczył, jak zostanie za swą słuszną walkę powszechnie potępiony.
 
OP
OP
Finis

Finis

Anarcho-individual
439
1 927
@kr2y510
Dzięki za link. Przykre jest, że wciąż znajdują się ludzie chętni do pracy w takich służbach.

Odnośnie zaś walki, to moim zdaniem kibice są nie potrzebni. Potrzebni i pożądani są odważni gracze.

W przyszłości wkleję na libnecie parę prezentacji poruszających problem "order followerów" oraz wspierających ich tchórzy.
 

kr2y510

konfederata targowicki
12 770
24 748
Przykre jest, że wciąż znajdują się ludzie chętni do pracy w takich służbach.
Bo to najczęściej są osobniki, które bez państwa by zginęły. Bez istnienia państwa osobniki takie albo zostałyby powieszone na pierwszej lepszej gałęzi, albo musiały by gnić gdzieś w norze i nie byłyby w stanie przekazać swych genów.
 
Do góry Bottom