1. Forum Libertarian ma swój regulamin.

Standard złota

Temat na forum 'Ekonomia' rozpoczęty przez Tairew, 25 Wrzesień 2015.

  1. Tairew

    Tairew New Member

    Posty:
    10
    Polubienia:
    0
    Witam. Przyznam, że gubię się trochę w kwestiach fundamentalnych dla libertarianizmu odnośnie bankowości w ich ujęciu : P Rozumiem oczywiście na czym polegają regulacje rządowe w sprawie stóp procentowych m.in i co robi bank centralny/kto traci na tym. Natomiast nie rozumiem kompletnie pomysłów libertarian w sprawie standardu złota. Mógłby mi ktoś to wyjaśnić od podstaw?
    1) Czemu złoto?
    2) W jaki sposób ten standard złota ograniczałby bankierów? Jak by to wyglądało w praktyce?
    Głównie te kwestie są dla mnie istotne i byłbym wdzięczny za jakąś "oświecającą" odpowiedz : )
     
  2. Alu

    Alu Well-Known Member

    Posty:
    3 974
    Polubienia:
    7 143
    Nieporozumienie, libertarianie nie są wcale za standardem złota tylko żeby zdecydował wolny rynek.
    Jak chcesz możesz się rozliczać w muszelkach.
     
    Ostatnia edycja: 25 Wrzesień 2015
  3. Tairew

    Tairew New Member

    Posty:
    10
    Polubienia:
    0
    No to zle zrozumiałem. Ciągle słyszę o złocie. Szkoda, że nie można tej idei było nazwać inaczej. Niemniej oczywiście rozumiem ; )
     
  4. Kompowiec2

    Kompowiec2 Satatnistyczny libertarianin

    Posty:
    459
    Polubienia:
    154
    a nawet jeśli złoto, to jest praktyczne bo nie można do "dodrukować" jak dzisiejsze kredyty z powietrza.
     
  5. Aterlupus

    Aterlupus Well-Known Member

    Posty:
    474
    Polubienia:
    907
    Tak jak napisał aluzci203 powyżej, to że ktoś jest libertarianinem nie oznacza że popiera standard złota, a co do zasady nie forsuje go. Standard złota pozostaje jednak istotnym elementem retoryki wielu wolnościowców.

    Środek trwały, sprawdzony, ciężki do sfałszowania i niemożliwy do wyprodukowania w dużych ilościach przy dzisiejszej technologii. Jednocześnie jego podaż jest niska i stosunkowo statyczna. Ma to czynić go dobrym kandydatem na stabilną walutę.

    Temat znam powierzchownie, więc tak go, niestety, przedstawię.

    Standard złota ograniczałby inflacje poprzez gwarancje wytwarzania tylko takiej waluty która ma pokrycie w kruszcu. Przykładowo, państwo pozyskuje tonę złota, więc wypuszcza milion banknotów, z czego każdy jest gwarantem jednego grama kruszcu. Banknoty wchodzą do obiegu. Każdy kto posiada taki banknot może w dowolnym momencie wymienić go na złoto, stosunkowo łatwe w transporcie, posiadające wartość w każdym państwie świata.

    W systemie rezerwy częściowej (tak jak obecnie) bank może, przykładowo, mieć rezerwę wynoszącą milion złotych, ale mimo to może pożyczyć różnym klientom, na przykład, dwa miliony. W systemie bezgotówkowym szansa na to że nagle depozytariusze i kredytobiorcy postanowią wypłacić tyle pieniędzy że bankowi zabraknie rezerwy (wspomniany milion) jest minimalna. W ten sposób bank zarabia na kredytach danych na dwa miliony (mimo że tylu pieniędzy nie posiada), a dochodzi do inflacji, bo rynek reaguje na nagłe pojawienie się dwóch milionów, mimo że wcześniej zdeponowany został tylko jeden.

    Standard złota miałby, jak mniemam przy odpowiedniej kontroli, zagwarantować że bank nie pożyczy więcej niż ma zdeponowane, przeciwdziałając inflacji.

    Jeżeli ktoś widzi dziury, niech wytyka, nie znam tematu dokładnie i mogłem coś pominąć/pomylić.

    A poza tym wikipedia przedstawia temat chyba dość sensownie: Rezerwa cząstkowa, Standard złota.
     
  6. Eli-minator

    Eli-minator zdrajca świętych dogmatów

    Posty:
    698
    Polubienia:
    1 528
    Co jest niezrozumiałego w pomysłach libertarian? Może to, że nie mają centrali, a zatem każdy może mieć nieco inny pogląd...

    Co więcej, wartościowe pomysły libertarian mogą być podzielane przez nie-libertarian.

    1) Ze względu na fizyczne i geofizyczne cechy tej substancji plus tradycja.
    2) Chodzi o kwestię pokrycia pieniądza. We współczesnym systemie pieniądz ma jedynie niewielkie pokrycie w gotówce, ale już gotówka nie ma pokrycia w niczym (rezerwy banków centralnych to zwykle błędne koło i walory marketingowe, robienie dobrego wrażenia). Jeśli możesz tworzyć (układ bankiersko-polityczno-prawny) pieniądz bez pokrycia, za który nabywasz dobra realne, to jesteś mniej ograniczany, niż gdy generowany pieniądz musi mieć przynajmniej częściowe pokrycie towarowe. Standard złota to żaden nowy pomysł libertariański. Odwrotnie. Libertarianizm to raczej nowy pomysł (w jakims stopniu nowy pomysł pewnych zwolenników standardu złota). Standard złota to sprawdzona instytucja i krytyczne studia nad historią gospodarczą pozwolą Ci stwierdzić, jak to wyglądało w praktyce. Nie trzeba ograniczać się do spekulacji "co by było, gdyby". Choć żyjemy w innej epoce i niewątpliwie warianty na przyszłość nie mogą polegać na prostym przywróceniu przeszłości.
     
    Ostatnia edycja: 25 Wrzesień 2015
  7. Eli-minator

    Eli-minator zdrajca świętych dogmatów

    Posty:
    698
    Polubienia:
    1 528
    Aterlupus,
    między standardem złota i rezerwą stuprocentową nie ma więzi logicznej. Możesz mieć standard złota i rezerwę cząstkową i możesz mieć rezerwę stuprocentową i pieniądz fiducjarny. Nie twierdzę, że jest to sprzeczne z tym, co napisałeś, ale ktoś początkujący może źle zrozumieć Twój post.

    Oczywiście nieszczęście i poniżenie naszych czasów polega na tym (w mojej opinii), że mamy oba cudowne wynalazki: i rezerwę cząstkową, i pieniądz fiducjarny. Za tymi dwoma gównami kroczy trzecie - najgorsze - gówno. Systemowe (istota funkcjonowania systemu) wsparcie dla banków komercyjnych przez bank centralny. I tak oto szczęśliwie żyjemy w bezpiecznym socjalizmie chętnie nazywanym przez ludzkie spierdoliny ostrym, neoliberalnym kapitalizmem.
     
    Ostatnia edycja: 25 Wrzesień 2015
  8. Mad.lock

    Mad.lock barbarzyńsko-pogański stratego-decentralizm

    Posty:
    5 149
    Polubienia:
    4 592
    Rezerwa 100% to też nie jest nic co ma związek z libertarianizmem. To w jakie sposób bank obraca pieniędzmi klientów to sprawa banku, i tego jakie będzie oferował usługi, i klienta, czy się na nie zdecydyje.
     
  9. Tairew

    Tairew New Member

    Posty:
    10
    Polubienia:
    0
    Dobra, wszystko zrozumiałem. Dzięki wszystkim.
     
  10. Nehsiac

    Nehsiac Member

    Posty:
    26
    Polubienia:
    64
    A tak trochę offtopując nie sądzicie, że standard złota od czas raczkującego podboju kosmosu przestał być miarodajny? Złota nie dodrukujesz, ale na "pierwszym lepszym" kamyku w kosmosie jest go więcej niż na całej naszej planecie.
     
  11. tolep

    tolep ChNiNK! ChP!

    Posty:
    7 661
    Polubienia:
    12 699
    W pierwszej lepszej kopalni w RPA jest go wiecej niz w całym województwie warminsko-mazurskim. YPB?
     
  12. WnusioPinoczeta

    WnusioPinoczeta Dawniej "Arturek"

    Posty:
    666
    Polubienia:
    1 480
    Tak samo jak kiedyś walutą był tytoń w usa a magazyny zajmowały się emisją dokumentu potwierdzającego obecność określonej ilości tytoniu w danym magazynie (i te papierowe potwierdzenia robiły za środek płatniczy)

    Ta forma już nie obowiązuje i jest archaiczna, niepraktyczna - z perspektywy bilansu historycznego można więc dojść do wniosku, że każdy pkt w historii będzie miał różne rozwiązania płatnicze (jednak że przez wiele dekad nie obserwowaliśmy zmian większych w tym zakresie przez monopol państwa na emisje waluty - jedynej słusznej) - a to że komuś brak wyobraźni lub naturalnie wiedzy dot. tego jak będzie wyglądać życie za 100 czy 50 lat (nic dziwnego w tym i nic wstydliwego - przypuszczenia co do przyszłości się kończą komicznie w większości przypadków - np. pogląd w latach 90 wysunięty przez etatystycznego ekonomistę, że internet będzie dla branży reklamowej tym co faks teraz - czyli niczym i skończy się szybko jako przelotny trend) - nie oznacza że musimy angażować w to monopol państwa na emisję waluty.

    W dużym skrócie - jak jedna waluta (konkurująca z innymi, bo mówimy o braku monopolu walutowego) przestanie być wiarygodna i podatna na inflacje zbytnio - ludzie skłonią się ku alternatywie.
     
    Non Serviam lubi to.
  13. Alu

    Alu Well-Known Member

    Posty:
    3 974
    Polubienia:
    7 143
    Hę? Nie wiem czemu na "pierwszym lepszym" kamyku miałoby go być więcej niż na planecie, która była bombardowana przez tysiące takich kamyków... w końcu to z nich ma pochodzić złoto w skorupie ziemskiej według najbardziej prawdopodobnej teorii. Złoto z asteroid to nic nowego - ludzie wydobywali je od tysięcy lat!
     
    Ostatnia edycja: 19 Październik 2015
  14. Hitch

    Hitch

    Posty:
    3 154
    Polubienia:
    4 359
    No i na chwilę obecną łapanie takich kamyczków w kosmosie będzie kosztowało więcej niż się z tego zarobi.
     
    Sputnik lubi to.
  15. Eli-minator

    Eli-minator zdrajca świętych dogmatów

    Posty:
    698
    Polubienia:
    1 528
    Zastanawiam się, gdzie (nie licząc dalekiego kosmosu) może być więcej złota niż na Ziemi. Jak dotąd złoto wydobywa się z maksymalnej głębokości rzędu 4 km, no góra 5 km. I w zasadzie żadnej innej rzeczy nie wydobywa się dla gospodarki (pomijam próbki dla celów naukowych) z większej głębokości. Rozwój technologiczny w sposób naturalny spowoduje wydobycie najcenniejszych metali z 6 czy 7 km. Zawsze to wyjdzie taniej niż wydobywanie czegoś z odległości przynajmniej dziesiątków milionów kilometrów. Kosmos jest drogi jak sto diabłów.

    Ale mniejsza o pieniądze. Ziemia jest najmasywniejszą z planet skalistych. Zastanawia mnie, gdzie w Układzie mogłoby być więcej złota...
    Moimi faworytami są Jowisz i Słońce. W Słońcu złoto jest rozproszone i występuje w postaci, którą nawet nie można uznać za gazową. To gołe jądra miotające się w plazmie (temperatury milionowe) z prędkościami charakterystycznymi dla wysokoenergetycznych cząstek elementarnych.

    Z Jowiszem rzecz ma się oczywiście inaczej, ale tu z kolei złoto na pewno jest skoncentrowane w centrum, nieobecne praktycznie poza centrum. Centrum potwornie wysokich ciśnień.

    W rezerwie miałbym Wenus. W przeciwieństwie do Słońca i Jowisza nie ma tu tak wyraźnej racjonalnej przesłanki za większą ilością złota niż na Ziemi (sama masa gwiazdy i gazowego giganta jest taką przesłanką), ale ponieważ Wenus ma zbliżoną masę do Ziemi, to jakimś przypadkiem teoretycznie może mieć więcej złota. Oczywiście o żadnym wydobyciu nie może być mowy. Według współczesnych technologii na Wenus nie da się nic zrobić, nikt tam nie zamierza lądować, bo biorąc miarę współczesnych technologii to absurd.

    Górnictwo w pasie asteroidów? Nieprędko będzie opłacalne, a jeśli któregoś dnia stanie się opłacalne, to nie zachwieje to w niczym podstawami gospodarki, nie zagrozi tradycyjnym działom gospodarki, takim jak emisja pieniądza i górnictwo (podziemne i odkrywkowe). Zawsze będzie się bardziej opłacało wgryźć się dodatkowe pół kilometra pod ziemię niż błąkać w odległościach co najmniej dziesiątków milionów, a bardziej setek milionów kilometrów w przestrzeni kosmicznej.
     
  16. GoldenColt

    GoldenColt Well-Known Member

    Posty:
    822
    Polubienia:
    3 033
    Niektórzy to mają mają kosmiczne problemy :), jakby się nawet skądś wzięło za dużo złota, to pożegnamy złotą walutę jako zbyt inflacyjną i przerzucimy się np. na srebrną. Denacjonalizacja pieniądza to podstawa, resztę zrobi rynek.
     
    nazimno, luke27 i GAZDA lubią to.
  17. Donatel

    Donatel Active Member

    Posty:
    135
    Polubienia:
    120
    Ja widzę to tak, że brak pieniędzy to brak korupcji bo przecież nie da się kogoś skorumpować toną zboża.
     
  18. mikioli

    mikioli Well-Known Member

    Posty:
    2 573
    Polubienia:
    4 476
    Dlaczego nie da? Pewnie historia zna takie przypadki.
     
    nazimno i Eli-minator lubią to.
  19. kompowiec

    kompowiec Open Source Boy

    Posty:
    1 585
    Polubienia:
    1 487
    WTF? przecież przed powstaniem pieniądza był handel/barter.
     
  20. Cngelx

    Cngelx Guest

    Jeżeli "tona zboża" nie stanowi korzyści majątkowej (a da się w miarę łatwo udowodnić, że nie stanowi) to zgodnie z obowiązującym w Polsce prawem nie doszło do korupcji...

    Być może trochę to zbytnio uprościłem/pojebałem, jeśli tak to niech jakiś spec od prawa to wyprostuje.
     

Poleć forum

  1. Ta strona wykorzystuje ciasteczka (cookies) w celu: utrzymania sesji zalogowanego Użytkownika, gromadzenia informacji związanych z korzystaniem z serwisu, ułatwienia Użytkownikom korzystania z niego, dopasowania treści wyświetlanych Użytkownikowi oraz tworzenia statystyk oglądalności czy efektywności publikowanych reklam.Użytkownik ma możliwość skonfigurowania ustawień cookies za pomocą ustawień swojej przeglądarki internetowej. Użytkownik wyraża zgodę na używanie i wykorzystywanie cookies oraz ma możliwość wyłączenia cookies za pomocą ustawień swojej przeglądarki internetowej.