Robienie zdjęć bez pozwolenia

zdzisiu_pvp

New Member
1
0
Siema, interesuje mnie jak w akapie rozwiązalibyście robienie zdjęć bez pozwolenia. Pochodzi do was ziomek, cyka fotkę i ją wrzuca do internetu, i do tego nie pyta o pozwolenie. Co byście zrobili w takiej sytuacji? Jak pogodzić to z wolnością informacji?
 

Alu

Jedziem do Paragwaju!
4 497
9 055
Ja bym nic nie zrobił.
Jak nie chcesz być rozpoznany i fotografowany na ulicy to załóż kominiarkę, duże okulary i czapkę albo maskę (ostatnio są modne).

Wiesz ilu ludziom robi się zdjęcia zupełnie przypadkowo? (tzw. bohaterowie drugiego planu).
 
Ostatnia edycja:

ckl78

Well-Known Member
333
346
Pochodzi do was ziomek, cyka fotkę i ją wrzuca do internetu, i do tego nie pyta o pozwolenie.
Świństwo!
Rozpowszechnianie wizerunku wymaga zezwolenia osoby na nim przedstawionej. W braku wyraźnego zastrzeżenia zezwolenie nie jest wymagane, jeżeli osoba ta otrzymała umówioną zapłatę za pozowanie. Art. 81.
Co byście zrobili w takiej sytuacji?

Dałbym mu w mordę xD
 

Alu

Jedziem do Paragwaju!
4 497
9 055
Świństwo!
Rozpowszechnianie wizerunku wymaga zezwolenia osoby na nim przedstawionej. W braku wyraźnego zastrzeżenia zezwolenie nie jest wymagane, jeżeli osoba ta otrzymała umówioną zapłatę za pozowanie. Art. 81.


Dałbym mu w mordę xD

A co, masz prawo do fotonów odbijających się od Twojej twarzy?
 
Ostatnia edycja:

FatBantha

sprzedawca niszowych etosów
Członek Załogi
8 516
24 144
Siema, interesuje mnie jak w akapie rozwiązalibyście robienie zdjęć bez pozwolenia. Pochodzi do was ziomek, cyka fotkę i ją wrzuca do internetu, i do tego nie pyta o pozwolenie. Co byście zrobili w takiej sytuacji? Jak pogodzić to z wolnością informacji?
W akapie nie rozwiązywalibyśmy problemu robienia zdjęć bez pozwolenia, bo to od właściciela danego terenu zależałoby ustalenie, jakie zachowania u niego uchodzą a jakie nie i co goście mogą sobie wzajemnie robić, a czego już nie, bo za chwilę zostaną przez niego wykopani z posesji. Czy fotografowanie wymaga czyjegokolwiek pozwolenia, czy nie, zależy od warunków wstępu na czyjąś własność.

Indywidualne podejścia do kwestii fotografowania mogłyby się różnić chociażby z powodu biznesowych. Jako ktoś, kto prowadzi przybytek oferujący gościom maksimum prywatności i dyskrecji, mógłbyś stawiać takie wymagania i byłyby one dla wszystkich zrozumiałe - aby na przykład ustrzec się przed paparazzi, szpiegostwem gospodarczym, itp.

Z drugiej strony, jako właściciel lunaparku obsługującego rodziny z dzieciakami walące masowo fotografie do swoich albumów ze wspomnieniami przy różnych atrakcjach, raczej tego byś nie zabraniał, a w dodatku wystawił automaty do trzaskania "zabawnych" samojebek. I do charakteru tego biznesu dostosował ramy prawne.

Poza indywidualnymi działkami tę kwestię można byłoby próbować regulować wielostronnymi konwencjami obowiązującymi strony, które je podpisują, by obowiązywały eksterytorialnie - ale nie sądzę, by one miały wielki potencjał do zdobycia popularności.


Ostatecznym sposobem jest przejście na islam i konsekwentne podtrzymywanie poglądu o "złym oku" i tym, że robienie zdjęć kradnie duszę. Nie jest to rozwiązanie prawne, tylko kulturowe, ale może okazać się najskuteczniejsze, bo wiąże cię z daną grupą ludzi, podtrzymujących konsekwentny pogląd, dla postronnych stanowiącą monolit, wobec którego też należy przyjąć stereotypową postawę. Skoro nie chcą być fotografowani z przyczyn kulturowych, na ogół się to szanuje, bo uchodzi to za kwestię dobrego wychowania.



View: https://www.youtube.com/watch?v=IxsZN8_l7cc

 
Do góry Bottom