Przyczyny zapaści Detroit - przestępczość, socjalizm, Murzyni

G

grudge

Guest
Właśnie obejrzałem film "8 mila" o początkach kariery Eminema i okazało się, że jego akcja dzieje się właśnie w Detroit. Trzeba przyznać, że chwycił mnie za serce i postanowiłem, że w przyszłości zostanę czarnym raperem.
 
OP
kawador

kawador

Merchant of Death
Członek Załogi
13 238
19 961
Bieda podąża za przestępczością. Pocztówka z Detroit:



Forbes opublikował listę najniebezpieczniejszych miast w USA powyżej 200.000 mieszkańców. Po raz czwarty z rzędu na pierwszym miejscu wylądował "The Motor City" --> [link]. O tym, co łączy wszystkie podupadające aglomeracje wymienione w rankingu Forbesa, a o czym dziennikarze Forbesa się nie zająknęli, możecie przeczytać tu --> [link]
 
OP
kawador

kawador

Merchant of Death
Członek Załogi
13 238
19 961
Z wiadomego bloga:

Z Detroit w obecnym stanie rzeczy i „zasiedlenia” amerykańscy naukowcy i wojskowi powinni zrobić poligon atomowy. A ogniem to miasto trzeba wypalić ŻYWYM, a nie sztucznym! Koniec kropka.

(...)

I tak jest codziennie. Codziennie kilka morderstw pokazywanych w TV, tu 10letni brat zastrzelił przypadkiem swoją młodszą siostrę, tu ktoś zastrzelił wolontariusza (street walkera), który stanął w obronie kogoś tam. Tu czarni napadli na czarnego, a tu na białego. Tu ukradli samochód i w trakcie ucieczki rozbili go uderzając w auto, którym jechała czteroosobowa rodzina z dziećmi. Tu ukradli dzieło samochodowej sztuki – Maserati Gran Turismo warte ponad 120tys. USD i rozbili je nawet bez pościgu na pierwszym zakręcie, w który weszli z prędkością, jakie to auto oferuje. Kochajmy zwierzęta, przeto to nasi "bracia mniejsi". Ale zwierzęta nie dlatego, że są czarni! Zwierzęta, bo tak się zachowują (tu niestety chyba wręcz obraziłem zwierzęta). Bo niszczą wszystko i wszędzie, jak szarańcza. Bo w tempie szarańczy się rozmnażają. Nie szanują tego co ich (co zazwyczaj dostali od państwa, więc tym bardziej nie szanują cudzego).

(...)

Najlepsze co w tym wszystkim, to list, jaki ta rodzina zostawiła właścicielowi domu. W liście napisane było: "Klucze zostawiliśmy u sąsiadów z góry. Nie zostawiamy pieniędzy za zniszczenia, bo możesz to sobie pokryć z kaucji" (nic nie wspominają o tym, że nie płacili czynszu za ostatnie dwa miesiące). List kończą PS-em: "Posprzątaj swój dom. Wyjechaliśmy do Meksyku. Nigdy nie wrócimy do USA!" No to mnie totalnie rozbawiło. Posprzątaj dom? Po tej zwierzynie tu mieszkającej dom trzeba odbudować, a przynajmniej gruntownie wyremontować, a nie posprzątać. Do Meksyku? Tak to jest, gdy się głupki naoglądają filmów o gangsterach… W Meksyku się ciężko pracuje, a mimo to dostaje tak śmieszne pieniądze za ową pracę, że co roku miliony Meksykanów ryzykując życie uciekają do USA. Kto by czarnej rodzinie dał tam chociaż złamane peso za to, że są czarnuchami?!

A gdyby tę czarną Juantę zostawić samą sobie, bez nadzoru polskiej rodziny mieszkającej nad nimi, oraz bez "bata" w postaci tego, że gdy dom zdemolują, to im za wynajem kolejnego mieszkania rząd Stanów Zjednoczonych nie zapłaci? Skończyłoby się to tak, że po kilku miesiącach mieszkania tam 99% statystycznych detroitskich Murzynów, dom nadawałby się do rozbiórki. Taniej byłoby go zbudować na nowo, niż odnowić. Prawdopodobnie i tak zostałby spalony gdzieś przypadkiem lub specjalnie.

(...)

Kolega opowiadał, że jego firma budowała w Hamtramck, MI osiedle dla tych wszystkich niskodochodowych… Pierwszego dnia ze strzeżonego placu budowy przyszli mieszkańcy owych domów ukradli ekipie budowlanej agregat. Dzień później trzech ok. 10letnich czarnuchów w biały dzień, włożyło swoje czarne, małe łapki przez okno samochodu jednego z polskich budowlańców, otworzyło drzwi i zaczęło wygrzebywać drobniaki ze wszystkich schowków i szufladek. Odkręcać nawigację, itd. Tak, 9-10latkowie! Polski budowlaniec zdążył dobiec do samochodu na czas i mówi:
- To ja Wam tutaj domy buduję, a wy mnie okradacie?!
W odpowiedzi zobaczył spieprzające trzy czarne małpki, które gdy były już w dostatecznej, bezpiecznej odległości zaczęły prostować środkowe palce swoich czarnych dłoni.
Dzień później nieletnie czarnuchy przyszły znów szukać swojego "szczęścia", więc wkurzony na maxa Greg wziął pistolet (niestety tylko taki pneumatyczny na gwoździe, a nie broń palną na prawdziwe naboje, czy wręcz sztucer na dzikie zwierzęta) i posłał w ich kierunku jeden latający gwóźdź. Zwierzęta uciekły i już więcej się w okolicy budowy nie pokazały. No ale miało być o łowieniu jeleni, a nie o strzelaniu do małp...

(...)

Pozostając w zgodzie z chronologią wydarzeń, dokańczam moją rozmowę z norweskim strażnikiem granicznym, gdy do Norge miesiąc temu wjeżdżałem. Gdy ów młody, miły człowiek na granicy szwedzko–norweskiej ujrzał amerykańską wizę imigracyjną w moim polskim paszporcie, darował sobie pytania o to, czy przyjechałem tu do pracy? Czy mam jakieś upoważnienie na używanie auta, które prowadzę, a które nie jest moją własnością. Czy mam w swoim wielkim, zapakowanym po dach bagażniku jakieś papierosy, alkohol, itd. Zapytał jedynie, w jakim mieście USA mieszkam. – W Detroit. Czy chodzę na mecze hokeja – Nie chodzę, bo mieszkam w białej dzielnicy, a stadion Detroit Red Wings jest w samym centrum „black area”, więc wiesz… – powiedziałem dwuznacznie do strażnika granicy norweskiej. - Oj wiem… – przyznał mi niepoprawnie politycznie rację i życzył miłego pobytu w Norwegii. Sposób jego przytaknięcia i jego porozumiewawcza mina mówiły wyraźnie – Czarnych mamy dość także i tutaj, więc rozumiem, jak dość musisz ich mieć w USA.
 

father Tucker

egoista, marzyciel i czciciel chaosu
2 340
5 644
Jeśli jesteś czarnym półanalfabetą, w Detroit nie przeszkodzi ci to być przewodniczącym kuratorium szkolnego. :D Nic dziwnego, że szkoły w Detroit wyglądają jak wyglądają

 
OP
kawador

kawador

Merchant of Death
Członek Załogi
13 238
19 961
Nic dziwnego, że szkoły w Detroit wyglądają jak wyglądają
Szkoły w Detroit wyglądają jak wyglądają, bo tam jest po prostu za dużo czarnych. Wykrywacze metalu, kamery w każdym kiblu i uzbrojeni strażnicy patrolujący korytarze to normalka w tych placówkach. Inna sprawa: zaniżanie poziomu nauczania z powodu nadreprezentacji kolorowych uczniów - to temat bardziej "rasowo" drażliwy niż przestępczość. Co się zaś tyczy głównego bohatera podlinkowanego materiału, to on cierpi na dość niefajną przypadłość. To nie jest Murzyn-debil, Murzyn-zombie ani żaden negr-walking-dead, jakich pełno na dzielnicy, ale pewnie całkiem normalny gość, który miał pecha i odziedziczył w genach przykrą chorobę. Z drugiej strony prawdą jest, że zwolnić go byłoby misją niemożliwą: czarny z poświadczoną i udokumentowaną niepełnosprawnością - nie ma szans.
 

father Tucker

egoista, marzyciel i czciciel chaosu
2 340
5 644
W tym całym wątku zapomniałem dodać ciekawą, acz dużo mówiącą informację o współczesnym Detroit. Otóż od lat 70-tych XX wieku w okolicach Halloween ludność tubylcza urządza sobie zabawę o nazwie Devil's Night
http://en.wikipedia.org/wiki/Devil's_Night
Polega ona na masowych, anonimowych podpaleniach i innych aktach wandalizmu w całym mieście. W szczytowym 1984 roku straż pożarna zanotowała ponad 800 pożarów jednej nocy. Dzięki alarmowi mediów, współpracy sił porządkowych i lokalnej społeczności, liczba ta w ostatnich latach spadła poniżej 100.

Ów jakże oryginalny zwyczaj został upamiętniony w filmie "Kruk" Alexa Proyasa.
 
OP
kawador

kawador

Merchant of Death
Członek Załogi
13 238
19 961
Detroit to przedsionek piekła. Wyobraźcie sobie apokalipsę, miastem zawładnęła zgraja zombiaków, opustoszałe domy straszą swoim obejściem… Tak właśnie wygląda Detroit.

Raper Tede był w Detroit i nakręcił pamiątkowe wideo z podróży:

 
OP
kawador

kawador

Merchant of Death
Członek Załogi
13 238
19 961
A Detroit wygląda jak to miasto z "Black Hawk Down". Kto zgadnie, co to: Detroit czy Mogadiszu?

 
OP
kawador

kawador

Merchant of Death
Członek Załogi
13 238
19 961
Tak, Mogadiszu. Aczkolwiek "Murzynowo City" w Afryce niewiele różni się od "Murzynowa City" w Ameryce - poniżej Detroit:

 
OP
kawador

kawador

Merchant of Death
Członek Załogi
13 238
19 961
Czarni = przestępczość = bieda. Tak najkrócej można opisać socjoekonomiczny charakter murzyńskich dzielnic/miast. Oto jak działa Widzialna Murzyńska Ręka Rynku na przykładzie Detroit [link]:

- średni dochód na gospodarstwo domowe:


- średnia wartość nieruchomości:


- wskaźniki ubóstwa:
 
OP
kawador

kawador

Merchant of Death
Członek Załogi
13 238
19 961
Na 10 morderstw 7 pozostaje nierozwiązanych:


Detroit to także doskonałe miejsce dla tych, którzy chcieliby w miarę szybko pozbyć się zwłok: Abandoned and neglected parts of the city are quickly becoming dumping grounds for the dead -- at least a dozen bodies in 12 months' time. [link]
 

father Tucker

egoista, marzyciel i czciciel chaosu
2 340
5 644
Republikanie ze stanu Michigan chcą rozwiązać miasto

http://wiadomosci.onet.pl/tylko-w-onecie/slynne-miasto-przestanie-istniec-zleca-sie-sepy-i-,1,5318798,wiadomosc.html

Detroit, jedno z największych amerykańskich miast, może przestać istnieć. Wszystko to za sprawą kłopotów finansowych w jakie popadła stolica światowej motoryzacji w czasie przedłużającego się kryzysu gospodarczego. Już teraz mówi się, że jeśli miasto zostanie "rozwiązane", to będzie to jedna z najbardziej kontrowersyjnych decyzji w historii Stanów Zjednoczonych.

Działacze Partii Republikańskiej ze stanu Michigan, w którym znajduje się Detroit, proponują, by miasto ogłosiło bankructwo, ale senator Rick Jones twierdzi, że należy rozważyć wariant "rozwiązania" miasta. - Jeśli nie będzie innego wyjścia, będziemy musieli rozważyć tę możliwość. Musimy wcześniej zapoznać się jednak z wszystkimi propozycjami wyjścia z kryzysu, jakimi dysponujemy – tłumaczył Jones zdziwionym mieszkańcom Detroit. – Jeśli ogłosimy federalne bankructwo to ucierpi i miasto, i pracujący na jego rzecz ludzie, a sępy zlecą się tutaj i rozkradną to, co najcenniejsze w naszym mieście – ostrzegł następnie.

Pomysł "rozwiązania" miasta pojawiał się juz w przeszłości, ale za każdym razem był źle przyjmowany przez jego mieszkańców. Również gubernator Michigan Rick Snyder z Partii Republikańskiej powiedział, że zrobi wszystko, by nie dopuścić do spełnienia się tego scenariusza, choć, jak zastrzegł, nie można tego wykluczyć. - Detroit to miasto, które musi rozwiązać swoje problemy. Chcę zachęcić władze miasta do wytężonej pracy - powiedział w wywiadzie dla stacji radiowej WWJ Newsradio 950.


- Rozwiązanie miasta nie jest dobrym sposobem na wyjście z kłopotów – oceniła z kolei w innej stacji radiowej Karen Dumas, była szefowa ds. mediów w biurze gubernatora. – Ludzie coraz bardziej się boją. Czas byśmy się wszyscy wreszcie obudzili i przestali bawić się w polityczne gierki – podkreśliła. Jak jednak dodała, "nie wie, co może stać się w najbliższych dniach"

Broni nie składa jednak burmistrz Detroit Dave Bing z Partii Demokratycznej, który w przeszłości był jednym z gwiazdorów koszykarskiej ligi NBA. Jego administracja szykuje się do ciężkiej bitwy w radzie miasta, która wkrótce rozpocznie debatę poświęconą planowi reform finansowych. Burmistrz traci jednak z każdym dniem poparcie mieszkańców miasta. Skip Mongo, konsultant do spraw politycznych, nie ma żadnych złudzeń. Jego zdaniem, Bing powinien ustąpić jak najszybciej ze stanowiska burmistrza, na które powinna zostać wybrana osoba z doświadczeniem menedżerskim.

Detroit zostało założone w 1701 roku przez Francuzów. Obecnie zamieszkiwane jest przez około 720 tysięcy osób; liczba mieszkańców w ostatnim czasie zmniejszyła z uwagi na trwający kryzys gospodarczy, który dotknął m.in. przemysł motoryzacyjny – podstawę gospodarki całego stanu Michigan.
 
OP
kawador

kawador

Merchant of Death
Członek Załogi
13 238
19 961
Obecnie zamieszkiwane jest przez około 720 tysięcy osób; liczba mieszkańców w ostatnim czasie zmniejszyła z uwagi na trwający kryzys gospodarczy, który dotknął m.in. przemysł motoryzacyjny – podstawę gospodarki całego stanu Michigan.
hehe, wszędzie to samo, bezpieczna narracja mainstreamowych mediów - byle dalej od rasizmu. Ja na szczęście mogę mówić i pisać, co mi się podoba: w ciągu ostatnich 30 lat Detroit utraciło więcej niż połowę mieszkańców – oczywiście media nie podają już, że chodzi o ucieczkę głównie białych mieszkańców --> [link]. Pozostała w mieście ta część, która w swej istocie w znacznej mierze przyczyniła się do wypchnięcia ludzi pragnących normalnego życia, kontynuując swój dotychczasowy proceder. Jak pisze prasa amerykańska, zawsze eufemistycznie odnosząc się do wszystkiego, co dotyczy prawdziwych bolączek problemu czarnych mieszkańców i imigrantów z obcych kulturowo obszarów świata - "miasto zmaga się z rosnącą przestępczością, upadającymi szkołami i innymi problemami socjalnymi". Wiadomo. Oczywiście nigdy nie podaje się przyczyn takiego stanu rzeczy, znanego nie tylko z Detroit, ale i z wielu innych większych i mniejszych amerykańskich miast: że chodzi o dewastację dokonywaną przez czarnych mieszkańców Stanów.
 

father Tucker

egoista, marzyciel i czciciel chaosu
2 340
5 644
Myślę, że my to wiemy, Amerykanie to wiedzą i każdy kto ma choć trochę wprawy w myśleniu przyczynowo-skutkowym, że to nie bieda jest główną przyczyną lawiny przestępczości w Detroit. Oczywiście jakoś to wpływa, ale np. dużo biedniejszą od czarnych grupą etniczną są Indianie w rezerwatach, ale oni nie są tak niszczycielscy ( tylko chleją i ćpają na umór ). Co mnie zaciekawiło we wklejonym przeze mnie artykule i to, co powiedział ten koleś z wklejonego przez ciebie filmiku powyżej, że jest już plan "zaorania miasta" i przerobienia go na "urban farms". Może to i dobrze? Czarnuchy trochę porobią na polu, zmęczą się, to już siły na burdy nie będą mieli. :)
 
OP
kawador

kawador

Merchant of Death
Członek Załogi
13 238
19 961
Oczywiście jakoś to wpływa
Wpływa więcej niż "jakoś" - bieda jest na ogół pozytywnie skorelowana z wysoką przestępczością. Pisałem o tej zależności, ale w innym tonie niż jest to zazwyczaj podawane do wierzenia --> [link] / [link 2]
 

Ciek

Miejsce na Twoją reklamę
Członek Załogi
4 552
10 731
Co mnie zaciekawiło we wklejonym przeze mnie artykule i to, co powiedział ten koleś z wklejonego przez ciebie filmiku powyżej, że jest już plan "zaorania miasta" i przerobienia go na "urban farms". Może to i dobrze? Czarnuchy trochę porobią na polu, zmęczą się, to już siły na burdy nie będą mieli.
Niesamowite jak bardzo historia kołem się toczy. Detroit było przodownikiem Urban agriculture. Już pod koniec XIX wieku w nękanym kryzysem mieście wprowadzono plan tzw. Pingree's Potato Patches. Projekt stanowił podwalinę pod znane z późniejszych lat (zwłaszcza okresów intensywnej integracji europejskiej 1914-1918 i 1939 – 1945) tzw. „ogródki zwycięstwa”.
 
OP
kawador

kawador

Merchant of Death
Członek Załogi
13 238
19 961
W Detroit grasuje czterech Murzynów, uzbrojonych w AK-47 (broń wyeksponowana w tytule, rasa - na samym końcu w ostatnim akapicie; jak wiadomo, niewielu ludzi czyta newsy do końca), okradających stacje benzynowe. Policja twierdzi, że w przeciągu dwóch tygodni grupa zaatakowała 11 stacji. Mało tego - godzinę po tym jak organy ścigania ogłosiły publicznie, że w mieście dochodzi do napadów rabunkowych, Murzyni uderzyli ponownie - tym razem obskoczyli 6 stacji w godzinę. Na razie nikt nie zginął. [link]

Przynajmniej nie napadają na pizzerie.
 
Do góry Bottom