1. Forum Libertarian ma swój regulamin.

Pawłowicz: "Unia Europejska jest gorsza od komunizmu"

Dyskusja w 'Wiadomości' zaczęta przez kawador, 1 Czerwiec 2013.

  1. bombardier

    bombardier Well-Known Member

    Posty:
    1 157
    Otrzymane Polubienia:
    4 142
    Schulz chce przekształcić Unię w Stany Zjednoczone Europy. „Kto się sprzeciwi, ten odejdzie z UE”

    Przewodniczący Socjaldemokratycznej Partii Niemiec (SPD) Martin Schulz zaprezentował 7 grudnia swój projekt stworzenia do 2025 roku „Stanów Zjednoczonych Europy”. Stwierdził również, że ci którzy się na to nie zgodzą, opuszczą Unię Europejską.

    – Chcę aby został zawarty traktat ustanawiający w Europie federalny system – powiedział Martin Schulz na zgromadzeniu SPD w Berlinie, 7 grudnia. Wezwał też własne ugrupowanie do porozumienia z Angelą Merkel w sprawie sformowania nowego rządu i zakończenia kryzysu koalicyjnego. SPD jawi się obecnie jako jedyny wiarygodny sojusznik obecnej kanclerz, w sformowaniu trwałej koalicji.

    Schulz wyjaśnił, że podczas dokładnego opracowywania projektu ustanowienia systemu federalnego w Europie, należy zasięgnąć zdania obywateli krajów członkowskich. – Gdy plan zostanie doszlifowany, przedstawimy go rządom krajów UE i ci, którzy będą przeciwni, po prostu opuszczą Unię – powiedział lider SPD. Podkreślił również, że Polska stale podkopuje wartości UE, Węgry zaś, systematycznie się izolują.

    O swojej decyzji polityk poinformował także na Twitterze. „Chcę nowego konstytucyjnego traktatu, ustanawiającego Stany Zjednoczone Europy. Europy, która nie stanie się zagrożeniem dla krajów członkowskich, ale korzystnym dodatkiem” – napisał Schulz.

     
    tomky likes this.
  2. pawlis

    pawlis Samotny wilk

    Posty:
    1 796
    Otrzymane Polubienia:
    5 814
    To chyba dobrze, że tak gada. Bo wątpię by wszystkie członkowskie kraje za tym się podpisały, a tym szybciej rozwali się eurokołchoz.
     
    tomky likes this.
  3. Antoni Wiech

    Antoni Wiech paranacjonalista Obsługa Forum

    Posty:
    3 630
    Otrzymane Polubienia:
    4 665
    Jakbym był germanofobem to bym pomyślał, że Niemcy za pomocą sztuczki chcą doprowadzić do powstania imperium niemieckiego.. Taka federacja, ale z rządem niemieckim. Jeszcze przeniosą stolice Unii do Berlina.. Wspomnicie moje słowa! :D
     
    wah, pawlis, Jaranek and 1 other person like this.
  4. Doman

    Doman Well-Known Member

    Posty:
    953
    Otrzymane Polubienia:
    2 822
    Niemiecki rząd nie wydałby wyroku śmierci na niemiecką nację, a takim wyrokiem jest świadome rozmywanie rasowe Niemiec z udziałem możliwie jak najgorszych genów, bo RFN nie prowadzi drenażu mózgów, ale ściąga jakieś odpady ludzkie którym jeszcze rozdaje podręczniki ruchania swoich kobiet

    [​IMG]


    Jest to po prostu inna wersja planu Hootona.
     
  5. FatBantha

    FatBantha sprzedawca niszowych etosów

    Posty:
    6 194
    Otrzymane Polubienia:
    14 825
    Nawet w Berlinie zaczęto obawiać się planu PE. To może być dla Niemiec katastrofalne w skutkach
    15 stycznia 2018
    Plany Parlamentu Europejskiego wywołały alarm w Berlinie. Wszystko wskazuje na to, że Niemcy będą zmuszone przyjąć dodatkowo kilka milionów imigrantów z krajów Afryki i Bliskiego Wschodu.

    Niemcy, które najchętniej przyjmowały imigrantów w 2015 roku, teraz muszą się zmierzyć z nowym planem Parlamentu Europejskiego. Jak informuje magazyn „Der Spiegel” PE ma życzenie wprowadzić zmiany w planowanej reformie europejskiego systemu azylowego Dublin II. Co to oznacza?

    W myśl reformy tzw. uchodźca zamiast jak dotąd złożyć podanie o azyl w pierwszym kraju UE, do którego dotarł, będzie mógł ubiegać się o niego w kraju, w którym przebywają już członkowie jego rodziny. W takim przypadku większość „uchodźców” będzie chciała złożyć azyl w Niemczech, co oznacza dodatkowe kilka milionów ludzi wzbogacających kulturowo cały kraj.

    „Jeśli każdy z ponad 1,4 mln ludzi, którzy od 2015 roku złożyli w Niemczech wniosek o azyl stanie się kluczową postacią dla kolejnych osób szukających azylu, możemy mówić o zupełnie innej skali zjawiska, niż w przypadku łączenia rodzin” – powiedział sekretarz stanu w ministerstwie spraw wewnętrznych Ole Schroeder.

    Jak wynika dalej z raportu „Spiegla” eurodeputowani z szeregów chadecji i SPD zgodzili się na propozycje PE.
     
  6. The Silence

    The Silence Well-Known Member

    Posty:
    222
    Otrzymane Polubienia:
    1 183
    My śpimy, a unioluby zakładają kolejną fundację.

    Łukaszewicz założył fundację „My Obywatele UE”. Chce walczyć z „antyunijną propagandą”

    Znany aktor, Olgierd Łukaszewicz wychodzi z inicjatywą „My Obywatele Unii Europejskiej Fundacja im. Wojciecha B. Jastrzębowskiego”, która ma walczyć z antyunijną propagandą nad Wisłą. Na oficjalnym fanpage’u znaleźliśmy więcej informacji na temat celów, jakie stawia przed sobą Fundacja. Na wtorek zapowiedziano także konferencję prasową.

    „Celem Fundacji jest: I. umacnianie europejskiej tożsamości Polski i jej obywateli, kształtowanej przez humanizm łacińskiego chrześcijaństwa, wzbogacanej kulturą i nauką odrodzenia i oświecenia, tkwiącej korzeniami w greckiej i rzymskiej starożytności; II. krzewienie świadomości o wielorakich i wzbogacających Polskę jej związkach z innymi narodami Europy; III. praca nad udziałem Polski w umacnianiu europejskiej jedności, w ramach Unii Europejskiej, stanowiącej istotny warunek polskiej wolności i niepodległości; IV. kultywowanie i przywracanie pamięci o polskim dążeniu do życia w zjednoczonej i pokojowej Europie oraz o polskich patriotach – twórcach koncepcji i projektów zjednoczonej Europy; V. krzewienie wartości europejskich, sformułowanych w Traktatach Europejskich” – czytamy na stronie społecznościowej Fundacji, prowadzonej przez Łukaszewicza.


    https://sejmlog.pl/lukaszewicz-zalozyl-fundacje-obywatele-ue-chce-walczyc-antyunijna-propaganda/
     
    wah, Pestek, tomky and 3 others like this.
  7. Doman

    Doman Well-Known Member

    Posty:
    953
    Otrzymane Polubienia:
    2 822
    UE wzniecała wojnę w Jugosławii, ma też kilka mniejszych wojenek na koncie, w tym Libie oraz Syrię.. To tyle w keestii walki o pokój. w potoku bełkotu szafowano kulturą łacińską, ale nie padły postulaty ubogacania kulturowego murzynami i muzułmanami a to jest priorytet UE. tow Łukaszewicz musi być wyjatkowo tępy albo kawał z niego cynicznego skurwysyna.
     
    wah, Pestek, xawas and 3 others like this.
  8. Staszek Alcatraz

    Staszek Alcatraz Tak jak Pan Janusz powiedział

    Posty:
    2 277
    Otrzymane Polubienia:
    5 817
    Zaś komuchy wciąż dążą do centralizacji

    Mój pomysł na Europę


    Valéry GISCARD D'ESTAING

    Prezydent Francji w latach 1974–1981, długoletni minister i deputowany, założyciel Unii na rzecz Demokracji Francuskiej.

    Valéry Giscard d’Estaing zainicjował 11 kwietnia 2018 r. w Brukseli think tank Re-Imagine Europa. Wśród założycieli są prezes AXA Henri de Castries, eurodeputowany Alain Lamassoure i były premier Włoch Enrico Letta. Były francuski prezydent proponuje, aby zmierzać w stronę europejskiej konfederacji grupującej kilka państw wokół wspólnej polityki fiskalnej i wspólnego skarbu.
    Isabelle MARCHAIS – Inicjuje pan think tank „Re-Imagine Europa”. Czym będzie się on zajmował?

    Valéry GISCARD D’ESTAING – To zupełnie nowa struktura. Głównym jej zadaniem będzie przyjrzenie się obecnemu funkcjonowaniu Europy oraz wskazanie kierunku, w którym powinna ona podążać i w jaki sposób. Pomysł wziął się stąd, że ci, którzy stali za pierwszymi projektami zjednoczonej Europy, to znaczy Schuman i Monnet, ale także Adenauer i De Gasperi, widzieli w nich początek trajektorii, której zakończeniem miała być konfederacja. I w tym kierunku zmierzano, robiąc rzeczy wcześniej nie do pomyślenia, jak na przykład strefa Schengen i wolny ruch. Około 1975 roku zrozumieliśmy z Helmutem Schmidtem, że następnym etapem będzie wspólna waluta. Decyzje w tej kwestii zostały podjęte 15 lat później. Projekt powinien być kontynuowany, ale zatrzymaliśmy się w pół drogi. A dziś, w momencie historycznych zawirowań, kompletnie zdezorganizowana Europa zmierza ku zatraceniu.

    – Jak pan wyjaśnia zatrzymanie tej dynamiki?

    – Trajektoria została przerwana przez konsekwencje wywołane upadkiem imperium sowieckiego, a także rozszerzeniem z 2004 roku, które zakłóciło system i sprawiło, że stracił on swój sens. Mając grupę 27 czy 28 państw, od najmniejszych do największych, z takim samym prawem głosu, nie da się prowadzić polityki ekonomicznej. Tamto rozszerzenie było źle przygotowane; nowe kraje weszły po prostu z myślą, że uzyskają dostęp do niektórych ułatwień finansowych oraz że dostaną ochronę militarną od NATO. Celem jest więc powrót do projektu początkowego – dążenia do konfederacji europejskiej, którą ja nazywam EUROPA.

    Dynamika Europy została przerwana rozszerzeniem Unii Europejskiej z 2004 roku.

    – Jak ta konfederacja miałaby wyglądać?

    – Grupowałaby te państwa, które zgodziłyby się na powierzenie niektórych kompetencji wspólnym instytucjom działającym w ich imieniu. Federacja wiąże się z transferem władzy. Obecnie jest to niemożliwe, gdyż żaden kraj tego nie zaakceptuje. Natomiast niektóre państwa byłyby w stanie zaakceptować transfer pewnych kompetencji. To, co proponuje EUROPA, to ciąg decyzji, które byłyby podejmowane na wysokim szczeblu i dotyczyły wszystkich zainteresowanych krajów.

    – Według jakich kryteriów dobrano by te państwa?

    – Trzeba myśleć o państwach, które mogłyby z jednej strony same tego chcieć, a z drugiej być do tego zdolne. Tak wracamy do krajów założycieli Wspólnoty Europejskiej, to znaczy po pierwsze Niemiec i Francji, a także Włoch i krajów Beneluksu. Moglibyśmy również dołączyć te kraje, które nie zostały dopuszczone do Wspólnoty w 1950 roku ze względu na panujące w tych krajach reżimy, to znaczy Hiszpanię i Portugalię. Ale nie należy dawać do zrozumienia, że pozostałe kraje się nie liczą. Trzeba im wyjaśnić, że będą mogły dołączyć do konfederacji, kiedy będą na to gotowe. Przystąpienie do konfederacji powinno być bardzo mocnym aktem politycznym i zostać przyjęte w referendum z większością ustaloną na poziomie 60 – 65%.

    Ostatnim wielkim przewodniczącym Komisji Europejskiej był Delors. Miał swoją wizję, swoją koncepcję Europy. Po nim mianowano na to stanowisko ludzi, którzy byli absolutnie niezdolni do pełnienia tej funkcji.

    – Proponuje pan, aby działania były prowadzone etapami…

    Tego nie da się przeprowadzić od razu. Trzeba zacząć od systemu podatkowego. Będzie to polegało na zamianie istniejących systemów podatkowych na jeden nowy system, który zostanie przyjęty przez wszystkie kraje i będzie dostosowany do nowych potrzeb. Obecne systemy bowiem są dziewiętnastowieczne, stworzono je przed pierwszą wojną światową. Moim zdaniem na wdrożenie nowego systemu, obejmującego zarówno podatek od osób fizycznych, jak i podatek od przedsiębiorstw, potrzeba 6 – 10 lat. Trzeba dążyć do tego, by w każdym kraju była jedna stawka, żeby wszyscy płacili podatki, z wyjątkiem ludzi naprawdę ubogich, i żeby systemy podatkowe poszczególnych państw powoli dostosowywały się do tego nowego systemu europejskiego. Później należy rozwiązać problem długu poprzez stworzenie jednego europejskiego skarbu, mogącego emitować wspólny dług. Można sobie wyobrazić, że poszczególne państwa zachowają możliwość emisji długu krajowego, ale w takiej sytuacji nie będą mogły oczekiwać pomocy od Europy. Za tym kryje się inna kwestia, o której rzadko się mówi: solidarność między bogatszymi i biedniejszymi regionami i państwami. Musimy powiedzieć ludziom mieszkającym w uboższych regionach, że Europa uzupełni im brakujące środki.

    – Trwają liczne prace nad usprawnieniem funkcjonowania unii gospodarczej i walutowej. Co pan sądzi o propozycjach Emmanuela Macrona w kwestii budżetu strefy euro?

    – Nie jest to dobry pomysł; dobrym pomysłem jest konfederacja. W konfederacji są zadania wspólne i zadania, które wciąż można wykonywać samemu, w duchu pełnej wolności. Natomiast system zarządza wszystkim, co zostało do niego przekazane. Trzeba zatem stworzyć instytucję zarządzającą strefą euro, która byłaby instytucją polityczną. Wracamy w ten sposób do pojęcia dyrektorium, ale rozumianego bardziej nowocześnie niż to, które istnieje obecnie. Dyrektorium – to znaczy pionowa grupa kilkunastu osób, wymienianych według kreatywnych zasad, reprezentujących rozmaite specjalizacje i funkcje. Na jej czele stanęliby przewodniczący i jego dwóch zastępców. Przewodniczącym dyrektorium powinien zostać ktoś, kto pełnił funkcję prezydenta jednego z państw założycieli, i moim zdaniem powinna to być kobieta. Musi też mieć sekretarza generalnego, i dobrze byłoby, gdyby był on Francuzem. Francja bowiem nie przewodniczy ani EBC, ani Komisji, ani Parlamentowi, ani Radzie Europejskiej.

    – Jak wyglądałby podział ról między tym ciałem zarządzającym, o którym pan mówi, a instytucjami już istniejącymi?

    – Instytucje europejskie muszą uznać, że priorytetem jest zarządzanie wielkim rynkiem, a nie uprawianie klasycznej polityki, jak robią to państwa członkowskie. Minęło ponad sześćdziesiąt lat od przemówienia Jeana Monneta, poszliśmy daleko do przodu, ale instytucje polityczne nie zostały dostosowane i dlatego Komisja, powołana do czynności zarządczych, traci czas na domaganie się większej władzy dla siebie. To jednak nie jest jej rolą, władzy nie może sprawować 27 czy 28 osób, wybranych bez rzeczywistego współzawodnictwa. Ostatnim wielkim przewodniczącym Komisji Europejskiej był Delors. Miał swoją wizję, swoją koncepcję Europy. Po nim mianowano na to stanowisko ludzi, którzy byli absolutnie niezdolni do pełnienia tej funkcji. System więc, zamiast wciąż iść do przodu, wyhamował, a po Maastricht zupełnie ugrzązł. Dzisiejsi euroentuzjaści to ludzie, którzy sądzą, w dobrej wierze, że Europa w obecnym kształcie może funkcjonować pozytywnie. A tymczasem Europa żywotnie wymaga reform i przekształceń.

    – Emmanuel Macron umieścił Europę w centrum swojego programu. Jest mu pan za to wdzięczny?

    – Emmanuel Macron jest bez wątpienia euroentuzjastą. Jest pierwszym francuskim prezydentem po mnie, i w jakiejś niewielkiej części po Mitterrandzie (choć z komplikacjami), opowiadającym się za Europą. Wszyscy prezydenci pomiędzy nie byli proeuropejscy – ani Chirac, ani Sarkozy, ani Hollande. Mamy więc we Francji znów prezydenta proeuropejskiego i jest to bardzo istotne. Musimy jednakże przyjrzeć się projektowi europejskiemu pod kątem przyszłości. Jego reforma nie będzie prostą sprawą, bo idea początkowa była wspaniała, ultranowoczesna i wyjątkowej jakości.

    Emmanuel Macron jest bez wątpienia euroentuzjastą. Jest pierwszym francuskim prezydentem po mnie, i w jakiejś niewielkiej części po Mitterrandzie, opowiadającym się za Europą. Wszyscy prezydenci pomiędzy nie byli proeuropejscy – ani Chirac, ani Sarkozy, ani Hollande.

    – Czy sądzi pan, że Emmanuel Macron i Angela Merkel mogą dać drugie życie francusko-niemieckiemu tandemowi?

    – Wysiłki w tym kierunku muszą zostać poczynione. Ostatnimi laty tandem ten był raczej w defensywie i starał się unikać inicjatyw i decyzji, które dezorganizowałyby Europę. Musi teraz przyjąć postawę ofensywną. Jeśli chodzi o Angelę Merkel, to ona zawsze akceptowała każdy ruch do przodu. Po francuskim referendum w 2005 roku, które było historycznym absurdem i które zachwiało reputacją Francji w Europie na długie lata, negocjacje trwały dalej, gdyż to referendum dotyczyło jednego kraju. Dopiero półtora roku później traktat konstytucyjny przybrał formę Traktatu lizbońskiego. Wszelkie pochwały należą się Angeli Merkel, bo to ona obstawała przy fundamentalnych wyborach traktatowych. Francuzi niestety nie.

    – Aby liczyć się w Europie, Francja musi dobrze funkcjonować. Czy według pana odzyskała ona swoją wiarygodność?

    – Patrząc na elementy ekonomiczne, to znaczy na wielkość długu, całościowy okres pracy, wiek przejścia na emeryturę, trzeba powiedzieć, że Francja wiarygodności jeszcze nie odzyskała. Sądzę jednak, że prezydent Macron jest zdeterminowany, by iść w tym kierunku, i życzę mu powodzenia.
     
    wah, Doman, xawas and 3 others like this.
  9. bombardier

    bombardier Well-Known Member

    Posty:
    1 157
    Otrzymane Polubienia:
    4 142
  10. Doman

    Doman Well-Known Member

    Posty:
    953
    Otrzymane Polubienia:
    2 822
    ^up

    bardzo ważny materiał. Przypomina mi to
     
    wah and pawel-l like this.
  11. FatBantha

    FatBantha sprzedawca niszowych etosów

    Posty:
    6 194
    Otrzymane Polubienia:
    14 825
    Poszło jako główna wiadomość na Interii...

    Szef KE uhonorował Karola Marksa
    UNIA EUROPEJSKA 1 godz. 51 minut temu
    Szef Komisji Europejskiej Jean-Claude Juncker w przemówieniu z okazji 200. rocznicy urodzin Karola Marksa zaapelował, by pamiętać o umieszczeniu ideologa socjalizmu w kontekście, bez zrzucania na niego odpowiedzialności za zbrodnie komunistycznych dyktatur.
    [​IMG]
    Jean-Claude Juncker/AFP
    "Jeśli nie ma wspomnień, nie ma przyszłości" - powiedział w piątek cytowany przez agencję EFE Juncker, przemawiając podczas uroczystości w Bazylice Konstantyna w Trewirze na zachodzie Niemiec, gdzie 5 maja 1818 roku urodził się Marks.

    Pamiętanie polega na "refleksji nad kontekstem" tego, co jest przywoływane - kontynuował, dodając, że w przypadku autora "Kapitału" i współautora "Manifestu komunistycznego" powinno to oznaczać "zrozumienie" tych dzieł, a nie obwinianie go za zbrodnie popełnione w imię jego idei. "Marks nie ponosi odpowiedzialności za wszelkie zbrodnie, za które odpowiedzieć powinni jego rzekomi dziedzice" - oświadczył Juncker według agencji AP.

    Szef KE był głównym mówcą podczas uroczystości odbywającej się w przeddzień obchodów 200. rocznicy urodzin tego działacza rewolucyjnego. Juncker jest honorowym obywatelem Trewiru.

    "Bycie honorowym obywatelem wiąże się z wieloma przywilejami, ale oznacza także obowiązki" - zauważył. Wśród przywilejów wymienił, ironizując, "prawo do darmowego pochówku w tym mieście". Z kolei obowiązkiem nazwał przemawianie podczas uroczystości dotyczących osób, których poglądów do końca nie podziela.

    Juncker nazwał też niemieckiego filozofa "obywatelem europejskim". EFE przypomina, że współzałożyciel I Międzynarodówki spędził dzieciństwo i młodość w różnych niemieckich miastach, by następnie przenieść się do Paryża i Brukseli i ostatecznie udać się do Londynu, gdzie zmarł.

    W Trewirze, tuż przy granicy z Luksemburgiem, odbywają się główne uroczystości z okazji 200. rocznicy urodzin Marksa. Jego osobie poświęcono trzy wystawy i liczne debaty.

    Kontrowersje
    W sobotę zostanie odsłonięty prawie pięciometrowy i ważący ponad dwie tony pomnik filozofa, ofiarowany przez Chiny. Wywołał on kontrowersje nie tylko ze względu na swoje rozmiary, ale także z powodu niechęci, jaką Marks budzi wśród części mieszkańców.

    Pomnik skrytykowali nie tylko konserwatyści, ale także niemiecki PEN Club, który wskazywał na łamanie wolności wypowiedzi w Chinach.

    Z kolei udział Junckera w uroczystościach w Trewirze negatywnie ocenił m.in. europoseł Jacek Saryusz-Wolski. "Celebrowanie jubileuszu Karola Marksa, autora Manifestu Komunistycznego, przez przewodniczącego Komisji Europejskiej, to przejaw braku zrozumienia i empatii wobec tej części Europy, która padła ofiarą komunizmu" - oceniał.

    Decyzję przewodniczącego KE potępili też Europejscy Młodzi Konserwatyści. "Zawstydzający jest fakt, że jeden z czołowych przedstawicieli UE propaguje postać, której teorie ekonomiczne okazały się zabójcze dla jakiejkolwiek funkcjonującej gospodarki w dowolnym zakątku globu i sprawiły, że duża część narodów, będących obecnie członkami Unii Europejskiej, zmuszona była żyć w nędzy i warunkach moralnego rozkładu" - napisali w piątkowym oświadczeniu.

    Rzeczniczka KE Mina Andreewa podkreśliła w piątek, że niezależnie od poglądów na temat Marksa, nikt nie może zaprzeczyć, że "ukształtował on historię, w ten czy inny sposób". Tłumaczyła, że przemilczanie Marksa byłoby bliskie zaprzeczaniu historii; dlatego szef KE zdecydował się przyjąć zaproszenie.

    Marks to jeden z najbardziej wpływowych, ale jednocześnie kontrowersyjnych myślicieli ostatnich stuleci. Jego teorie były popularne na Zachodzie, szczególnie w świecie uniwersyteckim. Zdaniem części badaczy wynikało to z braku znajomości funkcjonowania ich w praktyce w krajach komunistycznych.
    Ktoś ma jeszcze jakieś wątpliwości co do charakteru Unii Europejskiej? Jazdy czołowych europejskich polityków na uroczystości honorujące martwego Spinelliego nie robiły jakoś wrażenia i były lekko zbywane.

    Dalej uznajecie marksizm za przeszłość nie mającą wpływu na dzisiejszy świat?
     
    Racibor, ernestbugaj, aluzci and 7 others like this.
  12. tomislav

    tomislav Rasa: biała, profil klimatyczny: śródziemnomorski

    Posty:
    4 780
    Otrzymane Polubienia:
    11 441
    A jest tu ktoś taki?
     
  13. FatBantha

    FatBantha sprzedawca niszowych etosów

    Posty:
    6 194
    Otrzymane Polubienia:
    14 825
  14. tomislav

    tomislav Rasa: biała, profil klimatyczny: śródziemnomorski

    Posty:
    4 780
    Otrzymane Polubienia:
    11 441
    Nie słyszał pewno o zjawisku marksistowskiego pochodu przez instytucje, który jest na tyle już skuteczny, że zupełnie nieodwracalny.
    Ja bym tylko uczulił na to, że w procesie owym marksistom towarzyszy rosnący w siłę korporacjonizm.
     
  15. Norden

    Norden Well-Known Member

    Posty:
    712
    Otrzymane Polubienia:
    784
    Juncker: "Pamiętanie to zaś polega na "refleksji nad kontekstem" tego, co jest przywoływane.

    Jak dodał, w przypadku współautora "Manifestu komunistycznego" powinno to oznaczać "zrozumienie" tych dzieł, a nie obwinianie go za zbrodnie popełnione w imię jego idei.

    Marks nie ponosi odpowiedzialności za wszelkie zbrodnie, za które odpowiedzieć powinni jego rzekomi dziedzice".


    Zbrodnicze ustroje komunistyczne to właśnie dokładne zrozumienie idei Marksa i "Manifestu Komunistycznego", przecież tam jest to napisane wprost:

    "Komuniści uważają za niegodne ukrywanie swych poglądów i zamiarów. Oświadczają oni otwarcie, że cele ich mogą być osiągnięte jedynie przez obalenie przemocą całego dotychczasowego ustroju społecznego. Niechaj drżą panujące klasy przed rewolucją komunistyczną. Proletariusze nie mają w niej nic do stracenia prócz swych kajdan. Do zdobycia mają cały świat"

    Ktoś tu kręci.
     
    Eli-minator and luke27 like this.
  16. Antoni Wiech

    Antoni Wiech paranacjonalista Obsługa Forum

    Posty:
    3 630
    Otrzymane Polubienia:
    4 665
    Najlepsze jest to, że Marks o pluszowym socjalizmie (jaki przejawia się teraz w różnych aspektach UE) pisał mocno krytycznie. Fragment z Manifestu: "Pewna część burżuazji pragnie zaradzić niedomaganiom społecznym, aby utrwalić istnienie społeczeństwa burżuazyjnego. Należą do niej ekonomiści, filantropi, humanitaryści, poprawiacze sytuacji klas pracujących, organizatorzy dobroczynności, opiekunowie zwierząt, założyciele towarzystw wstrzemięźliwości, pokątni reformatorzy najrozmaitszego pokroju."

    Podejrzewam, ze dla niego tacy socjaliści to byli pizdusie nie warci szacunku.

    Co prawda pod koniec życia podobno zmienił swoje podejście na łagodniejsze i dopuszczał zmianę stosunków drogą demokratyczną, ale zasadniczo był za zrobieniem ostrego rozpierdolu.
     
    luke27 likes this.
  17. tomislav

    tomislav Rasa: biała, profil klimatyczny: śródziemnomorski

    Posty:
    4 780
    Otrzymane Polubienia:
    11 441
    http://www.polsatnews.pl/wiadomosc/...irze-to-prezent-od-chinskich-wladz/?ref=kafle

    "Prawie pięciometrowej wysokości, ważący ponad dwie tony, pomnik Karola Marksa odsłonięto w sobotę w Trewirze (Niemcy). Ofiarowały go chińskie władze. Monument wywołał kontrowersje nie tylko ze względu na rozmiary, ale i z powodu niechęci, jaką Marks budzi wśród konserwatywnej części społeczeństwa. Odsłonięcie monumentu w rodzinnym mieście filozofa to element obchodów 200. rocznicy jego urodzin.

    Pomnik dłuta chińskiego artysty Wu Weishana skrytykowali nie tylko konserwatyści, ale także niemiecki PEN Club, który wskazywał na łamanie wolności wypowiedzi w Chinach. Protesty budzi sposób, w jaki honorowany jest autor "Manifestu komunistycznego". Jego idee boleśnie odcisnęły się na mieszkańcach Europy Wschodniej i Środkowej.

    Juncker wybielał ideologa socjalizmu

    Mimo to na uroczystości w Trewirze przybyli goście z całego świata, w tym szef Komisji Europejskiej Jean-Claude Juncker, który podczas przemówienia apelował, by "pamiętać o umieszczeniu ideologa socjalizmu w kontekście, bez zrzucania na niego odpowiedzialności za zbrodnie komunistycznych dyktatur".

    Wcześniej młodzi konserwatyści stwierdzili, że udział szefa KE w uroczystości to zawstydzający fakt i obraza dla ofiar komunizmu na całym świecie.

    Teraz Marks, wcześniej Fidel

    Wypomnieli też Junckerowi, że już wcześniej "wsławił się" upamiętnianiem dorobku zmarłego komunistycznego dyktatora Fidela Castro.

    Juncker, który jest honorowym obywatelem Trewiru, został zaproszony na obchody przez premier kraju związkowego Nadrenii-Palatynatu Malu Dreyer.

    Marks to jeden z najbardziej wpływowych, ale jednocześnie kontrowersyjnych myślicieli ostatnich stuleci. Jego teorie były popularne na Zachodzie, szczególnie w świecie uniwersyteckim. Zdaniem części badaczy wynikało to z braku znajomości funkcjonowania ich w praktyce w krajach komunistycznych.
    "
     
    Racibor and Claude mOnet like this.
  18. Doman

    Doman Well-Known Member

    Posty:
    953
    Otrzymane Polubienia:
    2 822


    Próbuję sobie wyobrazić "badacza" któremu umykają takie detale jak terror rewolucyjny, łagier itp. Przyznam, że nie jest lekko :)
     
    inho and tolep like this.
  19. FatBantha

    FatBantha sprzedawca niszowych etosów

    Posty:
    6 194
    Otrzymane Polubienia:
    14 825
    Emmanuel Macron mówił o walce z Węgrami i Polską. Wzywa do stworzenia superpaństwa
    15 maja 2018

    Podczas przemówienia w Akwizgranie, prezydent Francji Emmanuel Macron domagał się bliższej i szybszej integracji Unii Europejskiej w kierunku superpaństwa.

    W historycznej Sali Koronacyjnej ratusza w Akwizgranie w czwartek odbyła się uroczystość wręczenia nagrody im. Karola Wielkiego prezydentowi Francji Emmanuelowi Macronowi. Prezydent Macron otrzymał to wyróżnienie za swoją „wizję nowej Europy i odrodzenia europejskiego projektu”.

    Przemawiając w Akwizgranie wezwał Brukselę do przyspieszenia unii walutowej i stworzenia wspólnej polityki zagranicznej oraz strategii obronnej dla całej wspólnoty. Potępił „muzykę nacjonalizmu, która rozbrzmiewa wszędzie w Europie”. Macron wezwał, aby Bruksela z większa siłą skoncentrowała na planach integracji, tak aby nie utonąć w powodzi „nacjonalistów i demagogów.”

    „Drut kolczasty pojawia się wszędzie w Europie, także w umysłach” – ostrzegał francuski przywódca, deklarując, że nie podda się w walce z Węgrami i Polską o tak zwane wartości unijne – donosi Politico.

    Na uroczystościach była również kanclerz Niemiec Angela Merkel, która wręczyła Macronowi nagrodę im. Karola Wielkiego. Angela Merkel w pełni poparła jego wizję. Kanclerz Niemiec powtórzyła także poprzednie apele o nową politykę migracyjną UE opartą na „solidarności” w całej wspólnocie, twierdząc, że zamknięcie granicy na ludzi z krajów trzeciego świata „nie jest rozwiązaniem”.

    Nagroda im. Karola Wielkiego wręczana jest od roku 1950 osobistościom i instytucjom za ich zasługi na polu zjednoczenia Europy. Angela Merkel otrzymała tę nagrodę w roku 2008. W gronie 60 laureatów są także Polacy: Bronisław Geremek (1998), Jan Paweł II (2004) i Donald Tusk (2010).
    Śmiesznie już było, teraz zaczyna się robić strasznie. OK, pora wychodzić z tego szamba.
     
    wah, tomky, inho and 4 others like this.
  20. Redrum

    Redrum Active Member

    Posty:
    348
    Otrzymane Polubienia:
    67
    Ale co konkretnie jest straszne?
     

Udostępnij Tą Stronę

  1. Informujemy, iż na naszym forum korzystamy z informacji zapisanych za pomocą plików cookies na urządzeniach końcowych użytkowników. Dalsze korzystanie z forum, bez zmiany ustawień przeglądarki internetowej oznacza, iż użytkownik akceptuje