Nie wiem czy to temat do tego działu czy raczej do Hyde Parku, moderator niech zadecyduje 
Czytając Wasze dyskusje i wypowiedzi wyczuwam o wielu osób bardzo głęboką niechęć do P. red. Sommera. Poza tym jakieś insynuacje i dwuznaczności. Nie rozumiem dlaczego. Byłem kiedyś na spotkaniu z tym Panem, dość regularnie czytam Najwyższy Czas i wydaje mi się, że to bardzo sensowny człowiek. Gdyby było inaczej, to czy JKM sprzedałby mu gazetę?
Nie potrafię ogarnąć skąd się wzięły Wasze uprzedzenia do tego Pana? Czy to, że napisał jeden czy dwa krytyczne teksty wobec ortodoksji libertariańskiej tak bardzo go dyskwalifikuje? Przecież bycie krytycznym wobec jakiejś doktryny nie jest chyba powodem do poniewierania człowieka? Co takiego konkretnie zrobił P. Sommer, że tak go nie lubicie? Byłbym wdzięczny za jasną odpowiedź.
Czytając Wasze dyskusje i wypowiedzi wyczuwam o wielu osób bardzo głęboką niechęć do P. red. Sommera. Poza tym jakieś insynuacje i dwuznaczności. Nie rozumiem dlaczego. Byłem kiedyś na spotkaniu z tym Panem, dość regularnie czytam Najwyższy Czas i wydaje mi się, że to bardzo sensowny człowiek. Gdyby było inaczej, to czy JKM sprzedałby mu gazetę?
Nie potrafię ogarnąć skąd się wzięły Wasze uprzedzenia do tego Pana? Czy to, że napisał jeden czy dwa krytyczne teksty wobec ortodoksji libertariańskiej tak bardzo go dyskwalifikuje? Przecież bycie krytycznym wobec jakiejś doktryny nie jest chyba powodem do poniewierania człowieka? Co takiego konkretnie zrobił P. Sommer, że tak go nie lubicie? Byłbym wdzięczny za jasną odpowiedź.