Maseczki i covidnianie....

viyol

Member
62
46
Jak libertarianie odnoście się do tego cyrku z maseczkami? Ja staram się nie nosić, ale przyznam, że teraz użeranie się w sklepach z cieciami to mordęga więc zawsze chociaż mam chustę przy wejściu i wyjściu (kasie). Ale fakt jak ludzie traktują to na poważnie mnie przeraża. Sam widziałem sytuacje jak starszy Pan zostałby pobity przez typa, który się przeraził, że ten Pan nie ma maseczki i zagraża jemu zdrowiu.... Już pomijając kwestie prawne i związane z tym zamieszanie. Co o tym sądzicie?
 

Slavic

Wolnorynkowiec
545
1 474
Wirus jest i tylko idiota uznaję go za fałszywego. Ale robić z tego światową klęską to już coś innego. Siostra mojej znajomej co mieszka w Szwecji opowiadała, że oni po prostu powiedzieli wprost. Kto ma umrzeć ten umrze i mają teraz najlepsze statystki. Więc jebać te maseczki. kto zdechnie ten zdechnie a kto przeżyje ten przeżyje.
 

Claude mOnet

Well-Known Member
1 018
2 185
Jak libertarianie odnoście się do tego cyrku z maseczkami? Ja staram się nie nosić, ale przyznam, że teraz użeranie się w sklepach z cieciami to mordęga więc zawsze chociaż mam chustę przy wejściu i wyjściu (kasie). Ale fakt jak ludzie traktują to na poważnie mnie przeraża. Sam widziałem sytuacje jak starszy Pan zostałby pobity przez typa, który się przeraził, że ten Pan nie ma maseczki i zagraża jemu zdrowiu.... Już pomijając kwestie prawne i związane z tym zamieszanie. Co o tym sądzicie?
Idiotyzm, aby nosili wszyscy oraz obowiązkowo. Maski są obowiązkowo dla chirurga czy innego lekarza zabiegowego oraz dla chorych chamów z Chin czy innej Mongolii, którzy kichając i prychając nie zasłaniają ust. Maski pomagają też idiotom co pchają brudne swoje łapy do ust, maska im nie pozwoli na to (tak następuje najwięcej zarażeń grypopochodnych, w tym Covida!). Co więcej maski noszone źle, czyli nie zmieniane co 30 minut oraz długoterminowo mogą przyczynić się do zjebania układu oddechowego, w tym płuc!

Magiczna formuła uniknięcia zachorowania, którą sam stosuje: D3K2ZnC.

@Slavic
Możesz sprecyzować co to za neologizm "fałszywy wirus"?

Ps. Ani razu nie założyłem maski na mordę, jedynie na brodę czasem nakładam, bo często ochrona się pluje. Ale jak widać ściema wszedzie, bo to wystarczy w większości miejsc. Ciekawe jak Covidioci tłumacza sobie samoloty, autobusy, puby, bary i restauracje - aby wejść i przebywać tam musisz mieć maskę na mordzie, ale jak jesz czy pijesz to już możesz zdjąć. Mózg paruje!
 

Slavic

Wolnorynkowiec
545
1 474
@Claude mOnet
Że istnieje podobnie jak inne wirusy. Więc przechorować, leczyć ale nie zakładać kagańców na mordę i nie siać paniki jak to lubię władzę.
 
OP
viyol

viyol

Member
62
46
Wirus jest i tylko idiota uznaję go za fałszywego. Ale robić z tego światową klęską to już coś innego. Siostra mojej znajomej co mieszka w Szwecji opowiadała, że oni po prostu powiedzieli wprost. Kto ma umrzeć ten umrze i mają teraz najlepsze statystki. Więc jebać te maseczki. kto zdechnie ten zdechnie a kto przeżyje ten przeżyje.

No ja właśnie tego nie rozumiem... i najgorsze jest to, że ludzie to łykają jak pelikany :( "nośce maskę żeby się nie zarazić" :(
 

Kuba

Well-Known Member
161
700
Tu link do streszczenia consensusu opublikowanego niedawno w "The Lancet", który również wypowiada się mocno sceptycznie na temat sensowności noszenia tego gówna na twarzy. Polecam wklejanie znajomym lemingom na Fejsie:

Cyt.: "Większość ludzi niebędących lekarzami czy pielęgniarzami, niestety, nie jest w stanie ogarnąć WSZYSTKICH tych restrykcji i nosząc maseczki, bardziej sobie szkodzi, niż gdyby maseczek nie nosiło, co skutkuje zwiększeniem ryzyka zakażenia. To dlatego WHO i wszystkie agencje zajmujące się zdrowiem nie zalecają noszenia masek przez osoby spoza personelu medycznego (poza szczególnymi przypadkami wymienionymi powyżej)".

 

kalvatn

Well-Known Member
1 227
2 055
W tym momencie nic już nie można zrobić bo duda podpisał ustawę antycovidowa - zmieniono kilka rzeczy w tym i tą, że obowiązek poddania się dodatkowym środkom profilaktycznym ( czyli maski np ) może być nałożony na wszystkich - do tej pory było na chorych i podejrzanych na zachorowanie.
Do tej pory nie było podstaw prawnych do mandatów - sądy nie karały bo nie mogły, sanepid nie karał za brak maski bo nie mógł. Teraz będzie można.

Zatem - maska byle jak ( nos odsłonięty a czasem i usta ) zawsze tak robię i jest ok. A tam gdzie wiadomo nie będzie raczej tych , którzy karzą - nie noszę.
 

mikioli

Well-Known Member
2 714
5 207
Jak libertarianie odnoście się do tego cyrku z maseczkami? Ja staram się nie nosić, ale przyznam, że teraz użeranie się w sklepach z cieciami to mordęga więc zawsze chociaż mam chustę przy wejściu i wyjściu (kasie). Ale fakt jak ludzie traktują to na poważnie mnie przeraża. Sam widziałem sytuacje jak starszy Pan zostałby pobity przez typa, który się przeraził, że ten Pan nie ma maseczki i zagraża jemu zdrowiu.... Już pomijając kwestie prawne i związane z tym zamieszanie. Co o tym sądzicie?

Jeśli sklep wymagał by, żebyś chodził nago po alejkach to tak samo jeśli chcesz korzystać powinieneś. Jeśli tego nie robisz to jesteś komuchem. to samo @Claude mOnet . Brak poszanowania własności prywatnej.
 

ukos

Well-Known Member
505
702
Do tej pory nie było podstaw prawnych do mandatów - sądy nie karały bo nie mogły,
Mandat po zmianach maksymalnie nie wyniesie już 500 zł jak teraz, a dwa razy więcej: 1000 zł. Regulacje mają być tak skonstruowane, by nie wzbudzać już żadnych wątpliwości. Także w sądach. Brak maseczki ma być bowiem traktowany jak zwyczajne wykroczenie.

Mandat za bark maseczki wlepi nie tylko policjant, ale także strażnik gminny, czy funkcjonariusz Straży Ochrony Kolei.

Wejście tych przepisów w życie powinno zakończyć wszelkie dyskusje w zakresie egzekwowania przepisów przez funkcjonariuszy – przekonuje w rozmowie z PAP insp. Mariusz Ciarka, rzecznik Komendy Głównej Policji.
 
Ostatnia edycja:
OP
viyol

viyol

Member
62
46
Mandat po zmianach maksymalnie nie wyniesie już 500 zł jak teraz, a dwa razy więcej: 1000 zł. Regulacje mają być tak skonstruowane, by nie wzbudzać już żadnych wątpliwości. Także w sądach. Brak maseczki ma być bowiem traktowany jak zwyczajne wykroczenie.

Mandat za bark maseczki wlepi nie tylko policjant, ale także strażnik gminny, czy funkcjonariusz Straży Ochrony Kolei.

Wejście tych przepisów w życie powinno zakończyć wszelkie dyskusje w zakresie egzekwowania przepisów przez funkcjonariuszy – przekonuje w rozmowie z PAP insp. Mariusz Ciarka, rzecznik Komendy Głównej Policji.

Czyli wcześniejsze mandaty wystawione nie zgodnie z prawem :p. Śmiesznie.
 
OP
viyol

viyol

Member
62
46
Jeśli sklep wymagał by, żebyś chodził nago po alejkach to tak samo jeśli chcesz korzystać powinieneś. Jeśli tego nie robisz to jesteś komuchem. to samo @Claude mOnet . Brak poszanowania własności prywatnej.

Przypominam, że jeszcze nie dawno jak ktoś ukrywał żyda to mu groziła śmierć. Jeśli ktoś ratował żydów to był komuchem ? Bo sprzeciwiał się jakiemuś nie zdrowemu debilizmowi ? To jest forum libertarian czy chłopów pańszczyźnianych ?
 

Claude mOnet

Well-Known Member
1 018
2 185
Jeśli sklep wymagał by, żebyś chodził nago po alejkach to tak samo jeśli chcesz korzystać powinieneś. Jeśli tego nie robisz to jesteś komuchem. to samo @Claude mOnet . Brak poszanowania własności prywatnej.
Wymuszonej decyzji prywaciarza przez komuchów państwowych! Grozi właścicielowi sklepu aż 30.000 zł kary za wpuszczenie bezmaskowca do sklepu! A jakby za komuny sklepy libków nie obsługiwały bo tak postanowił by Spawacz, to też było by ok? Tak? To ja wolę czasy PRL-owskiej komuny niż taki zjebany liberalizm...

Za czasów po '41 nazistowskich prywatny sklep miał nakaz nieobsługiwania Żydów i donoszenia na nich pod poważnymi karami. Skandal że Żydzi chcieli być obsługiwani, a prywatne sklepy nie chciały tego robić... Cóż, Żydzi to też komuchy!

No cóż, zacznijcie libki myśleć, bo pod nóż rzeźnicki szybciej traficie niż się Wam wydaje!
 

tosiabunio

Grand Master Architect
Członek Załogi
6 859
14 369
Ogarnicie się szury - bez atakowanian chochołów. @mikoli nie wspomniał nic, skąd się wziął wymóg konkretny - mógł być przymusem państwowym, ale też mógł sam właściciel chcieć, ostatecznie kontakt z setkami ludzi jednak grozi zarażeniem. Wywiesił kartkę z napisem, że maska, to się stosujesz i tyle.

Argumentum ad żydum sobie w zady wsadźcie.
 

kalvatn

Well-Known Member
1 227
2 055
Wymuszonej decyzji prywaciarza przez komuchów państwowych! Grozi właścicielowi sklepu aż 30.000 zł kary za wpuszczenie bezmaskowca do sklepu! A jakby za komuny sklepy libków nie obsługiwały bo tak postanowił by Spawacz, to też było by ok? Tak? To ja wolę czasy PRL-owskiej komuny niż taki zjebany liberalizm...

Za czasów po '41 nazistowskich prywatny sklep miał nakaz nieobsługiwania Żydów i donoszenia na nich pod poważnymi karami. Skandal że Żydzi chcieli być obsługiwani, a prywatne sklepy nie chciały tego robić... Cóż, Żydzi to też komuchy!

No cóż, zacznijcie libki myśleć, bo pod nóż rzeźnicki szybciej traficie niż się Wam wydaje!

Podobnież z niepaleniem w lokalach. Suwerenna decyzja właścicieli pubów i restauracji.

Ogarnicie się szury - bez atakowanian chochołów. @mikoli nie wspomniał nic, skąd się wziął wymóg konkretny - mógł być przymusem państwowym, ale też mógł sam właściciel chcieć, ostatecznie kontakt z setkami ludzi jednak grozi zarażeniem. Wywiesił kartkę z napisem, że maska, to się stosujesz i tyle.

Argumentum ad żydum sobie w zady wsadźcie.

Nie ma znaczenia. Nie piszę, aby być kontra ale to nie ma znaczenia czy masz tą maskę czy nie. Ewentualnie tylko jak kichasz i kaszlesz to maską trochę ograniczasz odległość i szybkość przenoszenia wszelkich wirusów. Ale tacy co kichają i kaszlą siedzą obecnie w domu. Przy normalnym oddychaniu zresztą i tak to wszystko mieli się w pomieszczeniu sklepu. I tak wdychasz to co inni wydychali i odwrotnie.

Poza zamkniętymi pomieszczeniami na powietrzu to w ogóle nie ma sensu - oprócz ogłupienia, tresowania ludzi i bezstresowym zajęciem dla policji i łataniem finansów - bo od bandziora to można w mordę dostać czasami a od biedaka bez maski?
 

kompowiec

Open Source Boy
2 079
1 947
Ogarnicie się szury - bez atakowanian chochołów. @mikoli nie wspomniał nic, skąd się wziął wymóg konkretny - mógł być przymusem państwowym, ale też mógł sam właściciel chcieć, ostatecznie kontakt z setkami ludzi jednak grozi zarażeniem. Wywiesił kartkę z napisem, że maska, to się stosujesz i tyle.

Argumentum ad żydum sobie w zady wsadźcie.
Czyli jak państwo to robi to jest złe ale jak prywaciarz to nagle jest OK?
 

Claude mOnet

Well-Known Member
1 018
2 185
Podobnież z niepaleniem w lokalach. Suwerenna decyzja właścicieli pubów i restauracji.

Nie ma znaczenia. Nie piszę, aby być kontra ale to nie ma znaczenia czy masz tą maskę czy nie. Ewentualnie tylko jak kichasz i kaszlesz to maską trochę ograniczasz odległość i szybkość przenoszenia wszelkich wirusów. Ale tacy co kichają i kaszlą siedzą obecnie w domu. Przy normalnym oddychaniu zresztą i tak to wszystko mieli się w pomieszczeniu sklepu. I tak wdychasz to co inni wydychali i odwrotnie.

Poza zamkniętymi pomieszczeniami na powietrzu to w ogóle nie ma sensu - oprócz ogłupienia, tresowania ludzi i bezstresowym zajęciem dla policji i łataniem finansów - bo od bandziora to można w mordę dostać czasami a od biedaka bez maski?
Kładę dolary na stół, że jeśli nie było by przymusu państwowego (podkreślam: 30.000zł kary!!!) na zmuszanie klientów do noszenia masek, to 95% sklepów wpuszczało by klientów bez masek i nie robiło afery! A covidioci chodzili by do tych 5% sklepów w maskach (większość ludzi nosi maski, bo jest za to mandat!). No cóż, za chwilę będziecie przymusowo szczepieni oraz zabiorą wam gotówkę, bo w tym szaleństwie tylko o to chodzi, więc będzie się z czego i kogo pośmiać... Ha, ha, ha...

Wy, którzy popieracie ingerencje państwa w gospodarkę, nie jesteście libertarianami, a państwowymi zamordystami, którzy decyzje państwowe nie tylko przestrzegają, ale i serdecznie popierają (m.in. zakaz palenia w miejscach publicznych i pubach/restauracjach). Ciekawe ile libków poparło by nazim, sądzę, że bardzo wielu, być może nawet 30%!

Wstydźcie się!
 

FatBantha

sprzedawca niszowych etosów
Członek Załogi
8 277
23 301
Dla szerszego kontekstu: zdanie konserw na ten temat:

Wielomski: Przechodnie wyklęci? Rzecz o namordnikach


Z dumą przeczytałem w jednej z meanstrimowych gazet, że w Konfederacji jest mnóstwo wariatów i warchołów, którzy krytykują nakazy rządowe w sprawie maseczek, określając je mianem „namordników”. Z dumą, ponieważ termin „namordnik” sam wymyśliłem i rozpropagowałem, między innymi i na tych łamach. Niestety, w sprawie tej wiele zaczyna się zmienić i gdy będziecie Państwo ten tekst czytać, to nakaz noszenia namordników przez ludzi zdrowych będzie miał już podstawę ustawową i sądy przestaną stawać po stronie wolnych ludzi. Stąd pytanie: czy po legalizacji namordniko-obowiązku należy owe namordniki nosić? Czy też powinniśmy określić się mianem „przechodnie wyklęci” i nadal chodzić bez?
Zapewne moi Czytelnicy wiedzą, że zawsze byłem i jestem przeciwnikiem kultu Żołnierzy Wyklętych. Nie dlatego, że nie doceniam ich bohaterstwa i poświęcenia, lecz dlatego, iż przegrali, musieli przegrać i ich walka od początku nie miała żadnego sensu. Logicznie więc nie będę propagował modelu „przechodni wyklętych”, którzy chodzą po ulicach bez namordników, kłócą się z covidianami i policjantami, bohatersko obrywają mandaty po 500 PLN, albo i 5.000 PLN od Sanepidu. Oczywiście, to postawa godna tradycji wyklęctwa, insurekcyjnej i powstaniowej, Konfederacji Barskiej, podchorążych z 1830 i studentów z 1863 roku, żołnierzy NSZ, etc. Problem w tym, że ta postawa do niczego nie prowadzi. Dlaczego? Podam kilka powodów:
1/ Nie dostrzegam żadnego zysku z zapłacenia raz, drugi, trzeci mandatu – chyba, że kogoś stać, aby dzielić się z „wolontariuszami ministerstwa finansów”. Podobnie jak z oryginalnymi Wyklętymi, tak i teraz liczba przechodniów wyklętych będzie spadać z powodu kar – wtedy śmierci, dziś mandatu. W ten sposób ruch pandemiosceptyków skaże się na postępującą marginalizację, a w końcu na eksterminację. Co więcej, rząd będzie dorzucał coraz to nowe obostrzenia i w końcu dojdzie do penalizacji samego koronasceptycyzmu, w wyniku czego nie będziemy mogli na ten temat pisać. Rząd tylko czeka na nasz opór, aby mieć pretekst do kolejnych represji, ograniczeń i penalizacji. Aż zdusi opór do samego końca.
2/ Strategia rządu i popisowych mediów jest dość oczywista. Oni czekają na nasz opór, gdyż ruch pandemiosceptyczny jest temu rządowi potrzebny. I to pilnie potrzebny. Nawet premier Mateusz Morawiecki już półgębkiem przyznał, że lockdown w sytuacji gdy zarażonych było dziennie po 500-600 osób był błędem. Rządzący świadomie wywołali histerię społeczną, aby sparaliżować kampanię wyborczą, skupić naród wokół władzy i wygrać wybory prezydenckie dla Andrzeja Dudy. I to im się udało. Problem w tym, że środki te oczywiście nie zdusiły żadnej epidemii, przeciwnie, mamy teraz po 25.000 zarażonych dziennie i liczba ta zapewne będzie rosła. Polskiej gospodarki na drugi lockdown nie stać, a w sondażach PiS zaczyna się chwiać – rząd najpierw ogłosił „zwycięstwo” nad pandemicznym wrogiem, po czym okazało się, że wojnę z COVID-19 przegrywa z kretesem. Pijarowcy PiS już główkują jak tę partię rozegrać, czyli – innymi słowy – na kogo zrzucić odpowiedzialność w sytuacji, gdy rząd jest nieodpowiedzialny ex definitione, szczególnie kierowany przez nieomylnego Prezesa jako wicepremiera? Na miejscu pijarowców zrzuciłbym całą odpowiedzialność na pandemiosceptyków, którzy nie noszą namordników i zarażają swoim oddechem tysiące ludzi w czasie porannego spaceru z psem lub trzyminutowego przejazdu autobusem. Niektóre media już uderzyły w tę nutę. Jedna z moich koleżanek (doktor filozofii, czyli raczej inteligentna) napisała już na swoim FB, że nienoszący namordników „mają krew na rękach”. Ktoś jej to podrzucił. Kto? Znając jej łatwowierność wskazałbym media. Tak, media wskażą nas jako wroga publicznego, wroga numer jeden, wroga narodu, wroga ludu, etc. To nie rząd, to pandemiosceptycy bez namordników zostaną obarczeni odpowiedzialnością za wzrastającą liczbę stwierdzonych zakażeń.
Przykro mi, ale w mojej ocenie wojnę tę przegramy i musimy ją przegrać, ponieważ po ich stronie jest prawo, aparat państwa, media i tłumy sfanatyzowanych covidian, którzy patrzą na pandemiosceptyków tak, jak w Średniowieczu spoglądano na katarów, albigensów i innych heretyków. Przegraliśmy tę wojnę i trzeba skorzystać z „amnestii”, czyli założyć namordniki – choćby na brodę, bo jak się zdaje covidianom tyle wystarcza, policji zdaje się także. Trzeba oszczędzać siły i zaatakować wtedy, gdy będzie ku temu szansa. A będzie?
Oczywiście, że będzie. Przecież masowej histerii społecznej nie wywołano po to, aby założyć nam na twarze jakieś namordniki, po 2,50 PLN sztuka. Lobbyści realnie rządzący tym światem, pod pretekstem pandemii, chcą nas wszystkich obligatoryjnie zaszczepić przeciwko covidowi i zaczpiować przy okazji. Mówi się o tym coraz głośniej i to nie tylko w sferach opowiadających o płaskiej ziemi i reptilianach, ale już i w „poważnych” mediach meainstrimowych. Skoro media te coraz częściej o tym piszą, to znaczy, że – używając terminologii wojskowej – przeprowadzają „przygotowanie artyleryjskie” przed rozstrzygającym atakiem. Lobbyści wiedzą, że fanatyków covidiańskich doprowadzą do punktów szczepień i czipowania samą psychozą i fanatycy będę ustawiać się w długich kolejkach. Ale to tylko część ogółu. Oceniam, że tak z połowa ludzi nosi maseczki raczej dla świętego spokoju i ze strachu przed mandatem, a nie dlatego, iż wierzy w ich cudowną skuteczność. Ze strachu przed mandatem założyli namordniki, ale czy da się ich doprowadzić do punktu obowiązkowych szczepień i czipowania? Masa ludzka będzie sceptyczna, niechętna i nieufna, ale masa jest niezorganizowana. Potrzebuje przywódców. I dlatego nie można wytracić „kierowniczej mniejszości” w kłótniach z policją o namordniki, kosztujących mandaty i kary od Sanepidu. Zaraz będzie trzeba tworzyć szeroki ruch społeczny przeciwko przymusowym szczepieniom i czipowaniu. Wtedy będą potrzebni aktywiści.
Adam Wielomski
za: Najwyższy Czas!
 

NoahWatson

future vaxinista
1 155
2 706
zarażają swoim oddechem tysiące ludzi w czasie porannego spaceru z psem lub trzyminutowego przejazdu autobusem
Myślę, że te przepisy o noszeniu maseczek we wszystkich publicznych miejscach nie są dlatego, że ludzi masowo się zarażają na dworze (pomijając strajki), ale dlatego że ciężko jest policji skutecznie egzekwować nakaz noszenia ich tylko w sklepach i innych konkretnych punktach.
Zgodzę się, że nie wszystkie sklepy by nakazywały maseczki, gdyby nie odgórne przepisy. Niestety nie wiadomo które by nakazały, które by zakazały (sic!), a które by pozwoliły na swobodę wyboru.
Ciekawy jednak jestem czy gdyby maseczki nie były odgórnie wprowadzone i zależałoby to tylko od właścicieli sklepów to czy obecnie w Polsce według prawa taki sklepikarz albo supermarket mógłby nie tylko nie obsłużyć klienta, ale też zapisać w regulaminie karę np 1000 zł i ją skutecznie wyegzekwować. Pewnie ochroniarz nie może wystawić mandatu, więc trzeba czekać na służby. Chce wyjść ze sklepu, aby uniknąć mandatu? Ochroniarz powinien mieć prawo rzucić go na glebę i poczekać na służby wbijając awanturnikowi(cy) kolano w plecy. Pewnie tak nie jest i nie będzie, bo państwo chce zachować monopol na przemoc. Dlatego te nakazy.
 
Do góry Bottom