1. Forum Libertarian ma swój regulamin.

Libertarianizm a prawo autorskie

Temat na forum 'Inicjatywy wolnościowe' rozpoczęty przez Hanki, 5 Czerwiec 2019.

  1. Hanki

    Hanki Secessionist

    Posty:
    1 219
    Polubienia:
    3 307
    [​IMG]

    Czym jest prawo autorskie i jakie podejście do tego zagadnienia można spotkać na gruncie libertarianizmu?
    Czy libertarianie opowiadają się za, czy przeciw prawu autorskiemu?
    W jaki sposób argumentują swoje stanowisko w tej sprawie?

    Na te i inne pytania odpowie dr Cezary Błaszczyk: radca prawny (członek OIRP w Warszawie) i adiunkt na Wydziale Prawa i Administracji Uniwersytetu Warszawskiego; autor artykułów i monografii poświęconych filozofii prawa autorskiego, amerykańskim doktrynom libertarnym oraz myśli ustrojowej Demokratycznej Federacji Północnej Syrii.

    Serdecznie zapraszam do udziału w spotkaniu warszawskiego SL. Wstęp wolny!

    Gdzie? Wasza, Rynek Starego Miasta 1/3 w Warszawie.
    Kiedy? Czwartek 13 czerwca o godzinie 18:30.

    Do zobaczenia!

    Wydarzenie na Facebooku:

     
    tosiabunio lubi to.
  2. Maksymiliana

    Maksymiliana Active Member

    Posty:
    123
    Polubienia:
    40
    Zazwyczaj jak ktoś coś tworzy to robi to dla $$$, prawo autorskie chroni interesy twórców przed nieuczciwym działaniem rynku - czyt. piractwo, oraz ustala ramy prawne chronionego dzieła. Tosia chyba wie najlepiej, bo sam jest twórcą i współtwórcą.
    Oczywiście można też zrobić coś na domenę publiczną i Creative Commons - uznanie autorstwa.
    Jednak, prawa twórczości muszą być dopisane do nich, że to dzieło tego i tego autora.

    Niestety nie mieszkam w Wawie, ale jakbym mieszkała to bym się tam przeszła, to ciekawy temat.
    Np. Jak prawa patentowe mają się do tego poglądu
     
    Ostatnia edycja: 5 Czerwiec 2019
  3. Hanki

    Hanki Secessionist

    Posty:
    1 219
    Polubienia:
    3 307
    Na gruncie libertarianizmu opowiadanie się za prawami autorskimi stanowiłoby aberrację, gdyż tzw. własność intelektualna nie jest własnością.

    Polecam dwa świetne teksty @stanwojtow:

    https://stanislawwojtowicz.pl/2019/03/jak-artysci-mogliby-zarabiac-wobec-braku-prawa-autorskiego/
    https://stanislawwojtowicz.pl/2016/01/infoanarchizm/
     
    T.M., nazimno i tolep lubią to.
  4. tolep

    tolep ChNiNK! ChP!

    Posty:
    7 543
    Polubienia:
    12 488
    @Maksymiliana jesteśmy w dziale "Inicjatywy". Dyskusja o prawach autorskich znajduje się już gdzieś indziej i jest długa.
     
    kompowiec i tosiabunio lubią to.
  5. Jaranek

    Jaranek Made in heaven - inspired in Hell

    Posty:
    2 249
    Polubienia:
    7 564
    W powszechnej opinii prawa autorskie to tylko wynagrodzenie za korzystanie z utworu. Ale prawa autorskie to również np. prawo do autorstwa utworu. Czyli identyfikacji dzieła jako pochodzącego od konkretnego twórcy. Likwidacja praw autorskich oznaczałaby że ktoś mógłby w pełni legalnie przepisać Twoją książkę i wydać jako swoją. Krótko mówiąc - prawa autorskie nie są aż taką aberracją. Pozdro
     
  6. kawador

    kawador Merchant of Death Członek Załogi

    Posty:
    13 234
    Polubienia:
    19 527
    kr2y510 lubi to.
  7. Hanki

    Hanki Secessionist

    Posty:
    1 219
    Polubienia:
    3 307
    To, o czym piszesz, jest zwyczajnym oszustwem i nie potrzeba żadnych praw autorskich, by za takie działania karać na gruncie chociażby etyki libertarianizmu. Pozdro!
     
    Ezechiel i aluzci lubią to.
  8. Jaranek

    Jaranek Made in heaven - inspired in Hell

    Posty:
    2 249
    Polubienia:
    7 564
    A kto zostaje oszukany ?
     
    sabat i tolep lubią to.
  9. Hanki

    Hanki Secessionist

    Posty:
    1 219
    Polubienia:
    3 307
    Nabywca.
     
    Ezechiel lubi to.
  10. aluzci

    aluzci Well-Known Member

    Posty:
    3 896
    Polubienia:
    6 903
    Może po prostu umieścić swoje imię nazwisko na okładce, bez informacji, że jest autorem.
    A co te nazwisko tam robi? A tak się ładnie komponowało.
     
  11. Jaranek

    Jaranek Made in heaven - inspired in Hell

    Posty:
    2 249
    Polubienia:
    7 564
    A to czemu ? Ktoś chce kupić książkę na interesujący go temat i taką książkę otrzymuje. Interesuje go temat a nie nazwisko autora. Gdzie tu dostrzegasz element oszustwa na szkodę nabywcy ?
     
  12. Hanki

    Hanki Secessionist

    Posty:
    1 219
    Polubienia:
    3 307
    Oszustwem jest przypisywanie sobie autorstwa. O ile się orientuję nie ma chyba żadnego wytworu kultury materialnej, który jest bezosobowy, tj. nie ma ma swojego oryginalnego, pierwotnego twórcy.

    Nabywca kupując książkę ma jej opis, podobnie jak konsument nabywając towar w sklepie ma na etykiecie opisany skład produktu.

    Jeśli opis nie odpowiada zawartości, nabywca jest oszukiwany i nabywa dobro niezgodne z proponowanym mu kontraktem. Tego rodzaju wprowadzanie w błąd to naruszenie zasady niegaresji i powinno podlegać karze.
     
  13. Jaranek

    Jaranek Made in heaven - inspired in Hell

    Posty:
    2 249
    Polubienia:
    7 564
    Oszustwo polega na doprowadzeniu kogoś do niekorzystnego rozporządzenia mieniem. Chyba się zgodzimy, że jeśli dla nabywcy znaczenie miała treść książki a nie nazwisko autora to moje kłamliwe przypisanie sobie autorstwa nie stanowiło oszustwa ? Zatem jeśli nie oszustwo to co ? I kto jest pokrzywdzony ? Rozumiem, że Ty jako rzeczywisty autor nie uważałbyś się za pokrzywdzonego moim plagiatem ?

    p.s. Mam wrażenie, że wraca problem nieprecyzyjnej, potocznej nomenklatury. Nie chcę być złośliwy ale uważam, że jeśli omawiamy kwestie prawne to dobrze byłoby operować pojęciami prawnymi zgodnie ze znaczeniem jakie nadaje im prawo.
     
  14. Hanki

    Hanki Secessionist

    Posty:
    1 219
    Polubienia:
    3 307
    Kłamliwe przypisanie sobie autorstwa jest oszustwem. Podobnie jak plagiatowanie. Zatem nie, nie zgodzimy się.

    Pokrzywdzonym jest wprowadzony w błąd nabywca, ale i oryginalny autor może się w takiej sytuacji domagać odszkodowania od oszusta, jeśli np. udowodni, że w wyniku oszukańczej transakcji nie otrzymał należnych mu środków finansowych.

    Nie bardzo rozumiem uwagę dotyczącą języka prawnego. Możesz wyjaśnić, o co konkretnie Ci chodzi?
     
  15. Jaranek

    Jaranek Made in heaven - inspired in Hell

    Posty:
    2 249
    Polubienia:
    7 564
    Chodzi o to, że raz używasz terminu "oszustwo" w znaczeniu potocznym oznaczającym tyle co "wprowadzenie w błąd" lub "okłamanie kogoś" a kiedy indziej postulujesz karanie za oszustwo co wskazuje już na ooszustwo w znaczeniu prawno-karnym rozumiane jako doprowadzenie do niekorzystnego rozporządzenia mieniem poprzez wprowadzenie w błąd ( lub wykorzystanie błędu). Stąd moja uwaga.

    Kłamliwe przypisanie sobie autorstwa jest plagiatem a nie oszustwem. Chyba, ze nadajesz słowu "oszustwo" znaczenie potoczne czyli "kłamstwo" wtedy oczywiście jest ( patrz wyżej ) :)

    A na jakiej podstawie przyznajesz "oryginalnemu autorowi" prawo do czegokolwiek skoro kilka postów wyżej wywaliłeś do kosza całe prawo autorskie wraz z tzw. prawem autora do autorstwa utworu ? Przecież właśnie od tego zaczęła się nasza rozmowa :)
     
    wah, sabat i aluzci lubią to.
  16. tosiabunio

    tosiabunio Grand Master Architect Członek Załogi

    Posty:
    6 446
    Polubienia:
    12 604
    A co jeśli nazwisko autora ma znaczenie? Bo dla mnie, jeśli chodzi o książki, ma znaczenie ogromne. Mogę się poczuć oszukany, jeśli treść nie będzie odpowiadała nazwisku, ale to akurat nie jest przypadek plagiatu (gdzie plagiator przypisuje sobie autorstwo).
     
  17. Jaranek

    Jaranek Made in heaven - inspired in Hell

    Posty:
    2 249
    Polubienia:
    7 564
    Chodzi o sytuację w której znany autor kradnie dzieło komuś nieznanemu i wydaje pod swoim nazwiskiem a ludzie kupują to ze względu na jego nazwisko ? Załóżmy, że to jest oszustwo. Ale w ten sposób dojdziemy do absurdu bo odpowiedzialność prawną będą ponosić tylko "znani i lubiani" natomiast uniknie jej każdy szarak wydający cudze dzieło pod swoim nazwiskiem oraz każdy wydający cudzy utwór pod pseudonimem. Drugi absurdalny aspekt jest taki, że pokrzywdzonymi będą wszyscy oprócz rzeczywistego autora nie mającego żadnych praw do swojego dzieła. Żeby była jasność - ja nie jestem fanem praw autorskich ale ich wyjebanie w całości ( łącznie z osobistym prawem twórcy do autorstwa dzieła ) to czysty idiotyzm.
     
    Ostatnia edycja: 6 Czerwiec 2019
    wah lubi to.
  18. aluzci

    aluzci Well-Known Member

    Posty:
    3 896
    Polubienia:
    6 903
    Zgadzam się, że ciężko by było mówić o szkodzie i byłoby to niepotrzebne.

    Przypisywanie sobie autorstwa szybko byłoby piętnowane i ostracyzowane. Taki ktoś nie sprzedałby książki w żadnej szanującej się księgarni.

    To nie jest żaden realny problem. Kiedyś nie było praw autorskich i jakoś nikt nie przypisał sobie autorstwa Diatryb Epikteta, wiadomo że napisał je Flawiusz Arrian. A nawet jeśli ktoś przypisał, to nikt już tego nie pamięta.
     
  19. wah

    wah Well-Known Member

    Posty:
    757
    Polubienia:
    3 162
    Nie zawsze. Nie dla wszystkich kasa jest najważniejsza;) Często tworzą ciekawe prace tylko dla samej przyjemności - w ukryciu "do szuflady".
     
  20. T.M.

    T.M. antyhumanista, anarchista bez flagi

    Posty:
    1 127
    Polubienia:
    3 391
    Można się też poczuć oszukanym, jeśli po wypiciu butelki gazowanego napoju życie nie stanie się ciekawsze (a reklama tak obiecywała). Ja mawiają prawnicy "subiektywne, napędzane reklamą wyobrażenie konsumenta o produkcie, nie musi mieć nic wspólnego z rzeczywistymi cechami produktu". Bardziej niż jakiekolwiek poczucia kupującego liczą się tutaj obiektywne cechy produktu, w tym wypadku osoba twórcy. I tylko wtedy można mówić o oszustwie, jeśli otrzymasz książkę, która ma mniej stron, innego autora, niż zakładał kontrakt (umowa kupna - sprzedaży). Jeśli uznasz książkę za "nieciekawą" (a sprzedający tak ją reklamował) - wg mnie nie ma tu mowy o oszustwie. Kwestia utworów (informacji) tylko pozornie komplikuje sprawy, tak naprawdę mogą mieć tu zastosowanie ogólne zasady handlu przedmiotami i usługami.
     
    kompowiec lubi to.

Poleć forum

  1. Ta strona wykorzystuje ciasteczka (cookies) w celu: utrzymania sesji zalogowanego Użytkownika, gromadzenia informacji związanych z korzystaniem z serwisu, ułatwienia Użytkownikom korzystania z niego, dopasowania treści wyświetlanych Użytkownikowi oraz tworzenia statystyk oglądalności czy efektywności publikowanych reklam.Użytkownik ma możliwość skonfigurowania ustawień cookies za pomocą ustawień swojej przeglądarki internetowej. Użytkownik wyraża zgodę na używanie i wykorzystywanie cookies oraz ma możliwość wyłączenia cookies za pomocą ustawień swojej przeglądarki internetowej.