Koronawirus czy wszyscy padniemy?

Frosty2

Member
36
27
Tego jeszcze nie było na świecie, mega zaraźliwy wirus, który potrafi zabić, jak to widzicie? Czy ten system upadnie? W sumie dobrze mi w tym systemie, bo Państwo płaci emerytury rodzicom, a ja bym nie dał rady ich utrzymać również pasożytując na tym systemie pobierając rentę.
 

Claude mOnet

Well-Known Member
992
1 966
Nie troluj/nie panikuj (niepotrzebne skreślić). Za chwilę świrus koronny się kończy, wszystko w rękach tych którzy zrobili ten Psy-Op. Czy będzie to poczatek kwietnia, czy później nie wiem, ale będzie wyciszenie sprawy "epidemii" szybciej niż nam się wydaje.
 

kalvatn

Well-Known Member
1 132
2 012
To jest materiał z początku marca. Normalna spokojna rozmowa. A nie ten amok z tv obecnie,

Rozmowa z prof. dr hab. Robertem Flisiakiem - prezesem Polskiego Towarzystwa Epidemiologów i Lekarzy Chorób Zakaźnych - kierownikiem Kliniki Chorób Zakaźnych i Hepatologii Uniwersytetu Medycznego w Białymstoku.

https://www.youtube.com/watch?v=y8CNp-A ... e=emb_logo

Najlepiej wszystko zweryfikować porównując ile umarło ludzi ogólnie rok temu we Włoszech, a ile w tym roku. Jeśli w tym roku wyraznie więcej, to będzie to mocna poszlaka na to, że wirus to jednak nie wał, bo wspomaga inne choroby wśród ludzi a co za tym idzie śmierć - nie musi być bezpośrednim winowajcą czyjejś śmierci.


Znalazłem takie statystyki:


https://www.macrotrends.net/countries/I ... death-rate


Nie wiem na ile wymierne są te statystyki za obecny rok, ale jeśli nie są kłamstwem, to przyrost śmierci na 1000 mieszkańców rok do roku z 2018 na 2019 w Italii to było 0.88%. Obecnie natomiast, jak na razie, z 2019 na 2020 jest to 0.87%. Praktycznie bez różnicy, a nawet mniej ! A mówimy tu o procencie - liczba śmierci na 1000 mieszkańców, więc jest to niezależne od migrantów, tzn. prawie niezależne, bo zawsze istnieje jakaś szansa napływu odporniejszych ludzi którzy zrobią statystykę, ale rok do rok z 2019 na 2020, to naprawdę praktycznie nie ma żadnego wpływu.

Jeśliby ktoś znalazł inne statystyki co do śmierci rok do roku sprzed kilku lat wstecz, to niech poda.


Bowiem na razie z tych statystyk wychodzi, że procentowy wzrost liczby śmierci na 1000 mieszkańców rok do roku z 2019 na 2020 jest praktycznie taki sam jak z 2018 na 2019, czyli tego wirusa w żaden sposób tu nie widać.


Nie zdziwiłbym się, gdyby był to grubymi nićmi szyty eksperyment albo inna idea "wyższych rządów".
Patrząc na statystyki umieralności we Włoszech wirus/pandemia/epidemia NIE ISTNIEJE.

U nas może być mały zgrzyt logiczny bo jak po dwóch miesiącach umrze z powodu chorób towarzyszących na tego koronowirusa jakieś 25 osób ( aby jak najmniej ) to trudno będzie dalej ciągnąć ten medialny horror strachu z powodu tej super strasznej epidemii.

U nas tego nie znajdziecie ale słyszałem w kilku różnych wypowiedziach, że w prasie włoskiej była oficjalna informacja o masowych szczepieniach starszych osób przeciwko grypie w rejonie Bergamo w grudniu ubiegłego roku. I to może jest powód, że jest tam o wiele więcej ofiar niż tu.
Nie jest tajemnicą poliszynela, że szczepienie osób starszych nawet "najlepszymi" szczepionkami jest zawsze ryzykowne i nie bez dużego osłabienia układu immunologicznego.

Z takich namacalnych skutków otępienia ludzkiego można wymienić nienawiść jednych przeciwko drugim. Jak jeden napisze lub powie, że sobie spaceruje i jeździ na rowerze to drugi jest na niego wściekły, że będzie miał na sumieniu wiele istnień ludzkich bo powinien siedzieć w domu.
Kilku rodziców ( którzy muszą pracować ) pisało na innym forum, że dziadkowie nie chcą zaopiekować się do popołudnia dziećmi w wieku szkolnym ( szkoły zamknięte ) bo boją się, ze te ich zarazą - bo tak mówili w telewizji. Doszło już do takiego upodlenia ludzi. I będzie coraz gorzej.

Jak pojawi się szczepionka na "tego" wirusa ( a na sto procent jakiś niemiecki Mengele ją wyprodukuje ) to będą ludzie temu przeciwni ale znajdą się i tacy, którzy będą na nich gotowi donieść władzy, ze nie chcą się szczepić. Rozumiecie. Nienawiść jednych przeciwko drugim a winny jest wyłącznie rząd. A nienawiść ludzi powinna być wyłącznie przeciwko rządowi.

Bo chyba nie sądzicie, że rząd tak bardzo się troszczy o to aby kilkunastu lub kilkudziesięciu Polaków nie zmarło na grypę akurat tej wiosny?
 

Redrum

Active Member
698
165
Bowiem na razie z tych statystyk wychodzi, że procentowy wzrost liczby śmierci na 1000 mieszkańców rok do roku z 2019 na 2020 jest praktycznie taki sam jak z 2018 na 2019, czyli tego wirusa w żaden sposób tu nie widać
No popatrz, a epidemiolodzy z calego swiata wirusa widza. Ciekawe kto ma racje - cala nowoczesna nauka i wladze krajow, gdzie pandemia szaleje czy anon z internetu ktory wali sobie do ryja?

Kilku rodziców ( którzy muszą pracować ) pisało na innym forum, że dziadkowie nie chcą zaopiekować się do popołudnia dziećmi w wieku szkolnym ( szkoły zamknięte ) bo boją się, ze te ich zarazą - bo tak mówili w telewizji
Nic zaskakujacego, chronia swoje zycie/zdrowie.

Patrząc na statystyki umieralności we Włoszech wirus/pandemia/epidemia NIE ISTNIEJE.
Widocznie nie rozumiesz slow ktorych uzywasz.

była oficjalna informacja o masowych szczepieniach starszych osób przeciwko grypie w rejonie Bergamo w grudniu ubiegłego roku. I to może jest powód, że jest tam o wiele więcej ofiar niż tu.
Nie, nie jest.

Nie jest tajemnicą poliszynela, że szczepienie osób starszych nawet "najlepszymi" szczepionkami jest zawsze ryzykowne i nie bez dużego osłabienia układu immunologicznego
*citation needed*

Nie zdziwiłbym się, gdyby był to grubymi nićmi szyty eksperyment
Problem w tym, ze to jest po prostu niemozliwe.
 

kalvatn

Well-Known Member
1 132
2 012
Koronawirusy istnieją od wielu lat. Mówi o tym prof. Robert Flisiak na spokojnie i bez paniki. Wystarczy obejrzeć.

Gdyby w ubiegłym roku wystraszyć ludzi wirusem grypy trąbiąc o tym w każdym programie tv i powsadzać wszystkich, którzy mają objawy grypowe do szpitali, robić testy ( co one tak naprawdę wykrywają to chuj wie bo każdy z nas w każdej chwili może mieć jakieś tam koronawirusy takie lub owakie ) to można by było zrobić niezłą szopkę medialną i wywołać nie lada panikę.

Jak mi mówią w TV, że jest źle i jest epidemia i widzę premiera i prezydenta pieprzącego z przejęciem banialuki to ja im nie wierzę z automatu i nigdy się jeszcze nie pomyliłem.

Niech każdy sobie wierzy w co chce. Chuj mnie obchodzi czy ktoś będzie wystraszony tym "wirusem" - może dla mnie nawet zjeść własne gówno - jego sprawa. Dla mnie jest to jedna wielka hucpa. Po co i co im ( czyli rządowi ) to dowiemy się niebawem. Ale na pewno nie będzie nam po tej całej histerii lepiej - tylko znacznie gorzej.
 

Redrum

Active Member
698
165
Koronawirusy istnieją od wielu lat. Mówi o tym prof. Robert Flisiak na spokojnie i bez paniki. Wystarczy obejrzeć.
.....i co to niby zmienia?

Gdyby w ubiegłym roku wystraszyć ludzi wirusem grypy
Dlaczego ktos mialby "straszyc" (?) wirusami (!) grypy ktore sa sezonowe?

Dla mnie jest to jedna wielka hucpa
Nie, nie jest - to nie jest kwestia opinii tylko zrozumienia zjawisk toczacych sie na swiecie.

Przypomne o pytaniu:

Nie jest tajemnicą poliszynela, że szczepienie osób starszych nawet "najlepszymi" szczepionkami jest zawsze ryzykowne i nie bez dużego osłabienia układu immunologicznego
*citation needed*
 

Antoni Wiech

paranacjonalista
Członek Załogi
3 667
4 981
To jest materiał z początku marca. Normalna spokojna rozmowa. A nie ten amok z tv obecnie,

Rozmowa z prof. dr hab. Robertem Flisiakiem - prezesem Polskiego Towarzystwa Epidemiologów i Lekarzy Chorób Zakaźnych - kierownikiem Kliniki Chorób Zakaźnych i Hepatologii Uniwersytetu Medycznego w Białymstoku.

https://www.youtube.com/watch?v=y8CNp-A ... e=emb_logo

Najlepiej wszystko zweryfikować porównując ile umarło ludzi ogólnie rok temu we Włoszech, a ile w tym roku. Jeśli w tym roku wyraznie więcej, to będzie to mocna poszlaka na to, że wirus to jednak nie wał, bo wspomaga inne choroby wśród ludzi a co za tym idzie śmierć - nie musi być bezpośrednim winowajcą czyjejś śmierci.


Znalazłem takie statystyki:


https://www.macrotrends.net/countries/I ... death-rate


Nie wiem na ile wymierne są te statystyki za obecny rok, ale jeśli nie są kłamstwem, to przyrost śmierci na 1000 mieszkańców rok do roku z 2018 na 2019 w Italii to było 0.88%. Obecnie natomiast, jak na razie, z 2019 na 2020 jest to 0.87%. Praktycznie bez różnicy, a nawet mniej ! A mówimy tu o procencie - liczba śmierci na 1000 mieszkańców, więc jest to niezależne od migrantów, tzn. prawie niezależne, bo zawsze istnieje jakaś szansa napływu odporniejszych ludzi którzy zrobią statystykę, ale rok do rok z 2019 na 2020, to naprawdę praktycznie nie ma żadnego wpływu.

Jeśliby ktoś znalazł inne statystyki co do śmierci rok do roku sprzed kilku lat wstecz, to niech poda.


Bowiem na razie z tych statystyk wychodzi, że procentowy wzrost liczby śmierci na 1000 mieszkańców rok do roku z 2019 na 2020 jest praktycznie taki sam jak z 2018 na 2019, czyli tego wirusa w żaden sposób tu nie widać.


Nie zdziwiłbym się, gdyby był to grubymi nićmi szyty eksperyment albo inna idea "wyższych rządów".
Patrząc na statystyki umieralności we Włoszech wirus/pandemia/epidemia NIE ISTNIEJE.
Te staty mogą być jakimś wyznacznikiem ale na pewno nie ostatecznym. Wystarczy że np. dzietność będzie większa w danym roku itp. Dodatkowo z tego co piszesz to mamy marzec a norma juz jest prawie wyrobiona za cały rok. Staty wg mnie jakich trzeba by sie trzymać to ilość śmierci do zakażeń plus tempo śmierci licząc od zakażenia. A te dane nie są zachęcające póki co.
 

kalvatn

Well-Known Member
1 132
2 012
Nie wiem co jest we Włoszech bo nie znam języka po prostu i nie mam tam nikogo znajomego kto posługuje się rozumem.

U nas za to ofiar jest tyle co kot napłakał. I jakoś ta epidemia nie wychodzi. Może kilkaset osób zmarło z powodu wszelkich innych chorób w ciągu ostatnich 10 dni w całej Polsce a z powodu tego wirusa tylko 7.

Zarażonych będzie coraz więcej bo jak mówią lekarze wirusy i koronowirusy ma na co dzień każdy z nas. Tylko nigdy wcześniej się tego nie badało. Nie było żadnych testów. Miałeś grypę to leżałeś w łóżku i tyle. A jak było coś naprawdę poważnego ( a przecież w ubiegłych latach też były osoby umierające z powodu powikłań po grypie ) to wówczas szpital ale bez mediów, specjalnych ustaw i orędzia prezydenta. Po prostu normalnie.
 

kalvatn

Well-Known Member
1 132
2 012

Z ostatniej chwili:


Czyli teraz może się zwiększyć telewizyjna liczba ofiar?
 
Ostatnia edycja:

kr2y510

konfederata targowicki
12 487
22 626
Ta cała operetka z COVID-19 ma jedną zaletę. Spadają wpływy lewactwa i jego możliwości oddziaływania na ludzi, a rosną wpływy "skrajnej prawicy", czyli tak naprawdę całej reszty. Komuchy z Southern Poverty Law Center, z Alabamy - potwierdzają. Ludziska teraz częściej siedzą w domach przy komputerach, skomunizowani nauczyciele i wykładowcy nie są w stanie oddziaływać, czerwone bydełko nie manifestuje, bo nawet ich komuchy z Partii Komunistycznej Demokratycznej zakazały zgromadzeń, więc niektórzy zaczęli myśleć samodzielnie.


A wracając do tematu.
Dwa dni temu do mojej dalszej rodziny zadzwonili znajomi z Włoch. Rodowici Włosi, dorośli ludzie, co mają dzieci i wnuki. Zadzwonili by ich zarosić do siebie, do ich domu. Bo plaże puste i jest nudno, a tak to by się coś działo. Oni uważają że cały ten koronawirus, to jedna wielka ściema! To fake news! To rządowa operetka.
Rząd ich robi w kutasa. Nikt tam we Włoszech nie wierzy rządowi!


W Czechach w wielu miastach jest nakaz chodzenia w maskach w miejscach publicznych. Policja tego pilnuje. Wietnamcy i Chińczycy pozamykali sklepy i zabarykadowali się u siebie w domach.

Więc sobie czytam różne rzeczy o tym całym koronawirusie i nadal nie mam zdania. :(
I tak:

Włochy

W artykule „Bergamo e fake. Quanti dei morti hanno ricevuto l’anti-influenzale?” („Bergamo i fake news. Ile osób zmarłych zostało wcześniej zaszczepionych przeciwko grypie?”) niestrudzony bojownik o prawdę, Maurizio Blondet (rodowity Mediolańczyk mieszkający obecnie w stolicy Lombardii), wydziera na światło dzienne kolejne falsyfikacje i paradoksy dotyczące „pandemii” koronawirusowej. Blondet pisze: „Włoskie kanały telewizyjne pokazują sznur ciężarówek wojskowych, wolno jadących ulicami miasta Bergamo (północna Lombardia). Speakerka, załamującym się głosem opowiada, że wojsko przewozi zwłoki zmarłych do krematoriów innych miast, ponieważ wydajność struktury lokalnej jest niewystarczająca. Wszyscy potakują i nikt nie pyta: Ile zwłok znajduje się w ciężarówkach? Po jednej trumnie na ciężarówkę? Czy też w każdej ciężarówce znajduje się ich kilka? Czy nie można było załadować wszystkich trumien do jednego samochodu? Czy w Bergamo nie ma cmentarza, gdzie można było pochować zmarłych?”[N24]

Oczywiście, to posępne przedstawienie propagandowe zrealizowane zostało po to, by szerzyć strach, jako że nigdy wcześniej, tj. w kontekście innych, licznych masakr, jakie miały miejsce w historii Włoch, nie użyto tego rodzaju scenografii militarno-apokaliptycznej: ani w przypadku zabitych z Vajont, ani tych z Ustica, ani tych, którzy ponieśli śmierć w wyniku rzezi politycznych, jakich dokonano w Bolonii czy w Brescii. Posunięto się także do jeszcze innej, nieprzyzwoitego fałśzerstwa dziennikarskiego. Długi szereg trumień ze zwłokami migrantów (śmierć poniosło wtedy 360 osób), jakie w roku 2013 ustawiono po awarii łodzi w pobliżu Lampeduzy, przedstawiono obecnie jako trumny emerytów zmarłych na koronawirusa w lombardzkim mieście Bergamo. Skutek propagandowy został jednakże osiągnięty. Włoscy emeryci spędzający swą starość w towarzystwie telewizji – dziś (kiedy nie wolno im wyjść z domu) zmuszeni do jej oglądania w szczególny sposób – są przerażeni, tym bardziej, że mass media głoszą, iż lekarze staną wkrótce przed koniecznością wyboru kogo leczyć, a kogo zostawić własnemu losowi.[N24]

Co więcej, włoskie kanały telewizyjne, prawie że wyłącznie, transmitują horrory i filmy katastroficzne, budując w ten sposób coś w rodzaju tunelu, do którego, przy pomocy strachu przed śmiercią, wciąga się starców – jak to określa Blondet – za sprawą laicyzacji pozbawionych jakiejkolwiek nadziei nadnaturalnej. Do ich dyspozycji pozostaje wyłącznie niepokój i udręka. Wydaje się, że w tenże sposób pragnie się dodatkowo zwiększyć obawy gnębiące społeczeństwo włoskie. Prowadzi to do konstatacji, że zaplanowany został gigantyczny plan destabilizacji, który umożliwi następnie uruchomienie środków totalitarnych.[N24]​

Podobno wcześniej w Bergamo miała miejsce akcja szczepionkowa, mająca zwiększyć odporność stadną.

Przejdźmy teraz do kwestii nieprawdopodobnie wysokiego wskaźnika zachorowań w prowincji Bergamo oraz szczególnie ciężkiego przebiegu choroby na tym obszarze. Obserwujący precedens stawiają sobie pytanie, czy aby poziom tych wskaźników nie ma związku z faktem nachalnej kampanii szczepionkowej, jaką rada miejska miasta (oraz zarząd regionu) – na kilka tygodni przed wybuchem epidemii – „dywanowo” (określenie władz) przeprowadziły w stosunku do emerytów właśnie w Bergamo i Brescii. Co więcej, tak naprawdę zrealizowana zostały nie jedna, ale dwie kampanie szczepionkowe: pierwsza miała na celu wygaszenie ogniska zapalenia opon mózgowych, faktycznie groźnego. Od 24 grudnia 2019 do końca stycznia 2020 szczepieniom przeciwko Meningococco C zostało poddane prawie 34 000 osób, tj. około 70% przewidywanej do zaszczepienia populacji.[N24]

W gminach prowincji Bergamo, dla której przewidziano realizację „nadzwyczajnego planu uodpornienia”, zaszczepionych zostało 21 331 mieszkańców, tj. 1680 uczniów bezpośrednio w szkołach i 2414 pracowników w firmach. Natomiast w prowincji Brescia ilość zaszczepionych wyniosła 12 200 osób. Nieco wcześniej, tj. od początku listopada, w stosunku do osób powyżej lat 65, ale także dzieci i dorosłych zaliczanych do tzw. grup ryzyka, przeprowadzona została jeszcze bardziej zmasowana kampania szczepienia, tym razem antygrypowego.[N24]

O ile w poprzednim roku, lokalna agencja zdrowotna w Bergamo zakupiła 154 000 i zużyła 141 000 dawek szczepionki przeciwgrypowej, z których około 129 000 wykorzystano dla osób powyżej 65 lat (pokrycie szczepienne ponad 56%) – z przeznaczeniem na sezon 2019/2020 zamówiono ich 185 000. Prawie 70% zaszczepionych emerytów bergamaskich cierpiało już wcześniej na poważne choroby serca. Po użyciu szczepionki antygrypowej, ryzyko infekcji koronawirusem rośnie o 36%[N24]

Otóż to, badanie przeprowadzone wśród amerykańskich weteranów wojskowych podeszłych wiekiem, odnoszące się do sezonu grypowego 2017/2018, wykazało, że szczepienie przeciwko grypie zwiększa ryzyko zakażenia koronawirusem o 36%, co jest skutkiem nieoczekiwanego wystąpienia zjawiska interferencji wirusowej. „U osób zaszczepionych pojawia się zwiększone ryzyko wystąpienia zakażenia innymi wirusami atakującymi układ oddechowy, ponieważ nie nabywają one tzw. odporności niespecyficznej, towarzyszącej naturalnej infekcji”.[N24]

Hmmm. A tu czyżby głos rozsądku? No wojskowy, więc chyba blisko.

Scott Bennett: „Jest to sfabrykowana operacja psychologiczna skoordynowana z faktyczną chorobą fizyczną, mająca na celu szerzenie strachu, paniki i paraliżu w chińskiej gospodarce w celu izolacji Chin i zakłócenia chińsko-rosyjsko-irańskiego sojuszu gospodarczego i wojskowego którego przejawy widzieliśmy w ich wspólnych patrolach w Zatoce Perskiej, i ich solidarności w obronie Syrii przed reżimami Recepa Erdogana z Turcji, Mohammeda bin Salmana z Arabii Saudyjskiej oraz Benjamina Netanjahu z izraelskiego państwa syjonistycznego. Celem było spowodowanie takiego zakłócenia, które złamałoby ten sojusz i otwarcie go dla zachodniej eksploatacji. Najbezpieczniejszym i najlepszym wytłumaczeniem jest postrzeganie tego zjawiska jako wyzyskiwanej operacji psychologicznej mającej na celu tak paniczne zastraszanie, a także otwierające drzwi do „pomocy medycznej, w tym szczepień immunologicznych”, które w rzeczywistości mogą prowadzić do większej szkody niż pożytku.​
 
Ostatnia edycja:

Boomer

Active Member
85
188
Ta cała operetka z COVID-19 ma jedną zaletę. Spadają wpływy lewactwa i jego możliwości oddziaływania na ludzi, a rosną wpływy "skrajnej prawicy", czyli tak naprawdę całej reszty.
Obawiam się, że nie. W świadomości typu "Redrum" która moim zdnaiem przeważa w społeczeństwie funkcjonuje taki obraz, że oto Państwo broni go przed śmiertelnym zagrożeniem. Dalszy ciąg jest znany: żeby mogło dobrze chronić musi mieć odpowiednie kompetencje i środki więc (...)

Scott Bennett: „Jest to sfabrykowana operacja psychologiczna skoordynowana z faktyczną chorobą fizyczną, mająca na celu szerzenie strachu, paniki i paraliżu w chińskiej gospodarce w celu izolacji Chin i zakłócenia chińsko-rosyjsko-irańskiego sojuszu gospodarczego i wojskowego
Nizebyt mnie to przekonuje ze względu na stosunek szans osiągnięcia celu do kosztów takiego przedsięwzięcia. Chodzi mi o to, ze ten sam cel można było osiągnąć bez rozpierdalania całej światowej gospodarki. Światowy krach finansowy rodzi więcej zagrożeń niż ten sojusz. Moim zdaniem prawdziwy cel "operacji COVID" dopiero się ujawni. Zobaczymy kto najbardziej zyska na tym zamieszaniu.

Aha, czyli pelny negacjonizm.

Nie mam wiecej pytan.

EOT.
To dobrze. Wypierdalaj koprofagu.
 
Ostatnia edycja:

kalvatn

Well-Known Member
1 132
2 012
Co by nie było jak zawali się budżet, inflacja będzie kilka razy większa niż dziś ( czyli wszystkich nas okradną ), ludzie stracą firmy, będą dodatkowo zadłużeni itp to jest wspaniałe wytłumaczenie dla rządu - to nie my - to koronawirus.
Dla nich liczy się aby ten kretyn znów został prezydentem na drugą kadencję - no i zostanie - bo przecież stoi na czele narodu w czasie tak "strasznej epidemii".
 

FatBantha

sprzedawca niszowych etosów
Członek Załogi
7 770
21 502
No i zepsuliście wiarygodność sloganu Madlocka, jakim można byłoby promować Libnet.
Nie wstyd wam godzić w lokalną, społeczną splendid isolation naszego forum i pasjonować się tym czym żyją normiki?

Ech... A można było gadać o tym w temacie o upadku Unii albo po prostu rządach PiSu...

Czy koronawirus naprawdę jest tak wielką sprawą, żeby zasługiwał na swój własny temat na libnecie?

Meh.
 

Redrum

Active Member
698
165
. W świadomości typu "Redrum" która moim zdnaiem przeważa w społeczeństwie funkcjonuje taki obraz, że oto Państwo broni go przed śmiertelnym zagrożeniem.
Ja tego od panstwa nie wymagam i nie mam takich wymagan. Kwestia tego czy zyjemy w panstwie czy nie ma male przelozenie na to co powinno sie robic a czego nie robic w rzeczywistosci pandemicznej.

To dobrze. Wypierdalaj koprofagu.
Ale po co agresja? Skad to?
 

Ciek

Miejsce na Twoją reklamę
Członek Załogi
4 575
11 152
Brzytwa Ockhama się kłania jak zawsze. Jeśli wirus jest kolejnym spiskiem, psyopem (?) itp. itd. to kto jest beneficjentem i na czym polega jego zysk? Na epidemii tracą wszyscy, jedni mniej, drudzy więcej. Gdzieś chyba jeszcze w lutym wdałem się małą polemikę z Claudem, który już wtedy popisywał się totalnym brakiem wyobraźni i znajomości tematu, lekceważąc skutki epidemii, które wtedy liczono w setkach miliardów dla samej gospodarki Chińskiej, podczas gdy teraz to już biliony strat i utraconych korzyści dla gospodarki światowej. Nadmienić należy jeszcze, że tenże sam Claude, lokalny czempion myślenia niezależnego, łyknął jak pelikan fake newsa o bezużyteczności maseczek. Newsa rozpowszechnionego przez samą stronę rządową, która słusznie się bała, że nie wystarczy maseczek dla służby zdrowia, więc postanowiła zniechęcić do nich plebs.

A wracając do tematu.
Dwa dni temu do mojej dalszej rodziny zadzwonili znajomi z Włoch. Rodowici Włosi, dorośli ludzie, co mają dzieci i wnuki. Zadzwonili by ich zarosić do siebie, do ich domu. Bo plaże puste i jest nudno, a tak to by się coś działo. Oni uważają że cały ten koronawirus, to jedna wielka ściema! To fake news! To rządowa operetka.
Rząd ich robi w kutasa. Nikt tam we Włoszech nie wierzy rządowi!
No fajny dowód anegdotyczny. Tylko jest trochę problemów. Po pierwsze, żeby ktoś kogoś zapraszał do Włoch, to musiałby być niespełna rozumu albo chociaż w stanie mocnego upojenia, bo obowiązuje tam zakaz poruszania się. W połączeniu z odwołanymi połączeniami i granicami pozamykanymi w obie strony, to chyba jedyna rozrywka wchodząca w rachubę polega na zabawie w partyzanta. Po drugie, skąd to nagłe przełożenie na ogół populacji na podstawie przypadku jednostkowego? Mam rodzinę we Włoszech i ich zdaniem dzieje się źle, nawet znają kogoś, komu się ponoć zdechło na to cholerstwo, może za bardzo sobie wziął do serca tego psy-opa, o którym pisał Claude.

Tego jeszcze nie było na świecie, mega zaraźliwy wirus, który potrafi zabić
No tak, nie licząc dżumy, cholery, polio, eboli, sarsa, świńskiej grypy, ptasiej grypy, hiszpańskiej grypy itp. itd. zjawisk dręczących ludzkość od zarania dziejów to faktycznie nie było jeszcze czegoś takiego.

Koronawirus czy wszyscy padniemy?
(...)
, jak to widzicie?
Prawie na pewno wszyscy umrzemy, tylko nie wiadomo kiedy. Transhumaniści są naszą jedyną nadzieją.

Czy ten system upadnie?
Z pewnością, jak każdy, tylko nie wiadomo kiedy. Pewnie nie teraz.
W sumie dobrze mi w tym systemie, bo Państwo płaci emerytury rodzicom, a ja bym nie dał rady ich utrzymać również pasożytując na tym systemie pobierając rentę.
To tylko pogratulować niskich oczekiwań.
 
Ostatnia edycja:

Kuba

Well-Known Member
143
608
Mówi o tym prof. Robert Flisiak na spokojnie i bez paniki.
Dokładnie. Oprócz Flisiaka również Polska Akademia Nauk mówi, że procentowo śmiertelność wywołana koronawirusem nie przekracza powodowanej przez sezonową grypę i że tak ogólnie to nie ma powodów do paniki. Wydaje się, że te nieliczne głosy rozsądku giną w masowej psychozie wytwarzanej, świadomie bądź nie, przez media
 

Redrum

Active Member
698
165
że procentowo śmiertelność wywołana koronawirusem nie przekracza powodowanej przez sezonową grypę
Smiertelnosc sezonowej grypy to okolice 0.1%, gdy bardzo zachowawcze estymaty dla covid-19 wskazuja na 0.6%.
Sorry, ale musiales cos zle doczytac.
 
Do góry Bottom