Korea Północna i Korea Południowa

M

MichalD

Guest
Faszystowski reżim w Korei Południowej, dążąc do Szczęścia i Dobrobytu ogłosił: Studenci do Nauki, NIE do zarabiania na wirtualnych przedmiotach w grach.

W ROK, zakazane zostało handlowanie przedmiotami w Diablo , "farmienie" złota w WoW czy handel profilami, "żeby studenci nie tracili czasu".

Jak widać , zamordyzm dociera nawet do potencjalnie bardziej cywilizowanych krajów:

http://www.incgamers.com/2012/06/south- ... ouse-dead/

Ciekawe jakie stanowisko ma na ten temat Ukochany Przywódca Kim Dzong Un? Czy on też zajmowałby się tymi samymi rzeczami, co jego demokratyczni koledzy z południa?
 

father Tucker

egoista, marzyciel i czciciel chaosu
2 339
6 008
MichalD napisał:
Ciekawe jakie stanowisko ma na ten temat Ukochany Przywódca Kim Dzong Un? Czy on też zajmowałby się tymi samymi rzeczami, co jego demokratyczni koledzy z południa?

Wątpię. Sam przecież jest zapalonym graczem w WoWa.
 

Ciek

Miejsce na Twoją reklamę
Członek Załogi
4 600
11 411
MichalD napisał:
Jak widać , zamordyzm dociera nawet do potencjalnie bardziej cywilizowanych

Powiedziałbym raczej, że rewolucja ogarnia również światy wirtualne :D

Bardzo dziwna historia. Jeśli dobrze rozumiem to zakaz wprowadzono jakąś decyzją rządu (wł. wykonawczej), a dopiero ma zostać przyjęty przez jakąś formę władzy ustawodawczej (parlament itp.). To chyba akcja w stylu naszej afery z dopalaczami. Nie ma co, wesoły system jak za sprzedaż Miecza Zagłady +5 Do Obrażeń można iść na 5 lat do paki :) Ciekawe jakie będzie uzasadnienie szkodliwości społecznej tego czynu. To są dobre lektury, np. u nas uzasadnienia w sprawach narkotykowych są tak pokręcone, że nikt tego chyba nie rozumie i działa to na zasadzie "Iksiński wielkim poetą był bo był wielki" / "Tanie wino jest dobre bo jest dobre i tanie" :)
 

kr2y510

konfederata targowicki
12 502
23 162
Dla młodych Koreańczyków Północnych to jeden z niewielu sposobów na zdobycie dewiz. Przypuszczam, że grając jedną nockę w grze wychodzi się lepiej niż zasuwając miesiąc w fabryce. Z uzależnieniem od gier nie ma to nic wspólnego.
 
OP
M

MichalD

Guest
Dla młodych Koreańczyków Północnych to jeden z niewielu sposobów na zdobycie dewiz. Przypuszczam, że grając jedną nockę w grze wychodzi się lepiej niż zasuwając miesiąc w fabryce. Z uzależnieniem od gier nie ma to nic wspólnego.
Przecież mowa tu o Południu. Na Północy 99% nie wie co to jest internet, a ten 1% nie ma szans wejść na żadną stronę spoza państwowego intranetu.
 

kr2y510

konfederata targowicki
12 502
23 162
No to upał dał mi się we znaki. Czytając ten wątek myślałem o Korei Północnej. Nie przeszło mi przez myśl, że to chodzi o Południe. A jednak to Południe.
 

Luizy

Well-Known Member
506
1 869
Połączone wątki:
Korea Południowa, a Korea Północna @@Amel
Korea Północna pojawiła się na mapach Google'a @@Caleb
Korea Północna: "Atak nuklearny na USA zatwierdzony" @@Piter1489
Temat zmieniony z "Korea Północna" na "Korea Północna i Korea Południowa".
Poza tematem znajduje się wątek
Czebole - sposób na rozwój?
- mod.


Czy uważacie, że interwencje państwowe zawsze powinni być krytykowane z pozycji libertariańskiej i nigdy nie przynoszą niczego dobrego ? Np. czy poparlibyście ingerencje państw zachodnich w tym kraju by obalić komunistyczną partię ? Czy uważalibyście to za dobre rozwiązanie ? Czy lepsze już nic-nie robienie państwowe i ludzie mordowani i gwałceni w obozach pracy ?
 
Ostatnio edytowane przez moderatora:

Mad.lock

barbarzyńsko-pogański stratego-decentralizm
5 148
4 785
Państwo bezwzględnie powinno być tępione za to co zabiera, czego zabrania itd. Prawo do takiego tępienia mają poszkodowani. Mogą oni również to zlecić komuś innemu.
To co państwo robi później ze zrabowanymi rzeczami to już jest inna sprawa. Nie można żądać od kogoś, kto dostał jakąś rzecz od złodzieja, żeby ją oddał, można natomiast odjebać takiego złodzieja w brutalny sposób.
Luizy napisał:
Np. czy poparlibyście ingerencje państw zachodnich w tym kraju by obalić komunistyczną partię ? Czy uważalibyście to za dobre rozwiązanie ? Czy lepsze już nic-nie robienie państwowe i ludzie mordowani i gwałceni w obozach pracy ?
To zależy czy taką interwencję popierają ci uciskani. Najgorzej prawdopodobnie będą mieli ci, co będą chcieli zachować neutralność, bo mogą ucierpieć w wyniku wojny, której nie chcą.
 
OP
M

MichalD

Guest
Tylko, jeżeli przeznaczenie pieniędzy na wojnę będzie dobrowolne i finnasowane z dobrowolnego podatku.
 

sierp

to ja :-)
577
298
MichalD napisał:
Tylko, jeżeli przeznaczenie pieniędzy na wojnę będzie dobrowolne i finnasowane z dobrowolnego podatku.

Według mnie to nie jest takie oczywiste.
Faktem jest, że przymusowe podatki są złe. No ale one istnieją niezależnie od tego, czy zaatakuje się reżim Kima, czy też nie.
Wojna jako taka jest więc z tego punktu widzenia zasadniczo obojętna. Co innego, gdyby ktoś uzależnił rozpoczęcie lub kontynuowanie tej wojny od podwyższenia podatków lub nałożenia nowych.
Jednak i w takim przypadku wojna może być czasami mniejszym złem niż podniesienie podatków. Wyobraźmy sobie, że Kim grozi np. atakiem na Japonię i jeśli rząd japoński nie podniesie podatków, to przegrają wojnę i ulegną zagładzie lub skończą w obozach koncentracyjnych albo w najlepszym razie pod butem komuchów.
 
OP
D

Deleted member 427

Guest
czy poparlibyście ingerencje państw zachodnich w tym kraju by obalić komunistyczną partię ?

Wszystko zależy od tego, czy następujące rozumowanie znajduje potwierdzenie w rzeczywistości: wojna = wzrost długu/obciążeń fiskalnych = wzrost niezadowolenia w państwie interweniującym = wzrost poparcia dla radykalnych ruchów liberalnych.

Jeżeli nie znajduje to odbicia w rzeczywistości, to nie popieram takich ingerencji. No chyba że wisi nad nami groźba komunizmu albo innego terroru, wtedy popieram - bo obrona granic to jednak priorytet - jak się nie uda obronić granic, to i marzenia o dobrowolności podatku będzie można sobie wsadzić gdzieś.
 
OP
M

MichalD

Guest
Jeśli chodzi o obronę ,jest to oczywiste, ale jeśli chodzi o państwa którym Korea nie zagraża, niekoniecznie jest to opłacalne.

wojna = wzrost długu/obciążeń fiskalnych = wzrost niezadowolenia w państwie interweniującym = wzrost poparcia dla radykalnych ruchów liberalnych.

Niespecjalnie. W UK, po IIWŚ wygrało lewactwo , głoszące wprowadzenie państwowej opieki zdrowotnej.
 
OP
D

Deleted member 427

Guest
W UK, po IIWŚ wygrało lewactwo , głoszące wprowadzenie państwowej opieki zdrowotnej.

Żadne lewactwo. Tzw. Białe Księgi, opracowane w czasie II wojny światowej i wyznaczające kurs powojennej polityki społecznej, uchwalił koalicyjny rząd konserwatystów i laburzystów, na czele którego stał Winston Churchill. Po wojnie, bez względu na to, kto wygrał w wyborach, realizowano tę samą politykę socjalną "zapisaną" w Białych Księgach. Ostatecznie okazało się, że w wyścigu do Izby Gmin w 1945 r. zwyciężyła Partia Pracy. Socjaliści obsadzili o 150 miejsc więcej niż Partia Konserwatywna. Premierem został Clement Attlee. Wprowadzanie zapowiadanych ustaw nie napotkało żadnego oporu politycznego ze strony konserwatystów. Poza tym na wdrażanie coraz to nowych ustaw socjalnych w UK tuż po wojnie wpływ miały:

- podobnie jak w trakcie I wojny światowej tak również w latach 1939-1945, wskutek wysokich wydatków na obronę narodową, istotnie zwiększono opodatkowanie i rozszerzono bazę podatkową. O ile w roku 1938 było 3,8 mln gospodarstw domowych rozliczających się z podatku dochodowego, tak w 1948 takich gospodarstw domowych było już 14,5 mln. Udział podatków w PKB zwiększył się z 17,6 proc. w 1940 r. do 35,5 proc. w roku 1945. Powojenna redukcja wydatków na zbrojenia przy zwiększonym opodatkowaniu i szerszej bazie podatkowej umożliwiła realizację innych programów publicznych, w tym socjalnych;

- państwowa kontrola nad produkcją żywności w czasie wojny sprawiła, że dostawcą żywności np. do szkół stał się sektor publiczny. O ile w 1940 roku z darmowych posiłków w szkole korzystało ok. 3 proc. dzieci, tak pięć lat później już ponad 30 proc;

Wszystkie liczby i informacje w: http://www.pafere.org/userfiles/file/ma ... rowicz.pdf (s. 81-83)
 

Peterus

New Member
75
4
Luizy napisał:
Czy uważacie, że interwencje państwowe zawsze powinni być krytykowane z pozycji libertariańskiej

Tak. Chyba, że to jest obrona.
Jak ktoś chce pomagać biednym to niech idzie i pomaga. Tak samo jak ktoś chce obalać Kima to niech zrobi zrzutkę i niech go prywatnie obali. Jakby Kim się obronił i chciał potem mścić to ludzie którzy by brali udział w organizowaniu inwazji nie powinni być bronieni. Tak jak w ubezpieczeniu od pożaru mogłaby być klauzula, że jak udowodnią ci że jesteś podpalaczem, to tracisz ubezpieczenie (zapaliłeś sąsiada a potem twój dom się zajął) tak samo ubezpieczenie od wojny nie powinno chronić ludzi którzy atakują.
 

Gość niedzielny

Well-Known Member
968
2 066
Totalitarny zamordyzm w wykonaniu demokratycznego państwa prawa:
Centralny Sąd Okręgowy w Seulu (Soeul Central District Court) oddalił zarzuty o zniesławienie postawione przez autorów i wydawców książek uznanych za „wywrotowe” lub „kłopotliwe” przez Ministerstwo Obrony Narodowej 31. maja 2012 roku. Poszkodowani argumentują, że ten wojskowy zakaz narusza prawo obywateli do dostępu do informacji, czyli jedno z demokratycznych praw chronionych przez koreańską konstytucję.

Ministerstwo Obrony Narodowej wydało zakaz w 2008 roku, argumentując, że autorzy tych „wywrotowych” prac sympatyzują z komunistyczną Koreą Północną oraz krytykują system ekonomiczny Stanów Zjednoczonych i Korei Południowej, co może poskutkować obniżeniem morale żołnierzy. Ministerstwo twierdzi, że ma prawo zabronić każdej książki, która wyraża poparcie dla Korei Północnej, krytykę Korei Południowej czy uczucia antyamerykańskie i antykapitalistyczne.

Wielu ludziom trudno jest zrozumieć, co „wywrotowego” jest w bestsellerze Ha-Joon Changa „Bad Samaritans: The Myth of Free Trade and the Secret History of Capitalism” (Źli Samarytanie: Mit wolnego handlu i sekretna historia kapitalizmu). Autor, znany ekonomista z Korei Południowej, pracujący na Uniwersytecie w Cambridge, twierdzi w książce, że kraje ubogie nie powinny zbyt pochopnie angażować się w wolny handel, a ich gospodarka powinna być chroniona i wspierana przez rząd, zanim kraj stanie do intensywnej międzynarodowej konkurencji.

http://agb.waw.pl/cms/index.php/akt...korea-poudniowa-wywrotowe-ksiki-objte-zakazem
 
OP
D

Deleted member 427

Guest
lol, żeby za wywrotowa uznać książkę Ha-Joon Changa, to trzeba mieć zdrowo najebane pod kopułą.
 
OP
M

MichalD

Guest
Może tak trzeba robić - gnieść wszystkie podchody czerwonego robactwa w zarodku. Gdyby w latach 90., Gazeta Wyborcza została zabroniona jako "wywrotowa" i "antykapitalistyczna" może inną Polskę byśmy mieli?

Pamiętajcie, że tam obowiązuje demokracja, a więc lud zawsze może wybrać komuchów większością 70 do 30.

Potem może się okazać, że nie możecie kupić taniego produktu z zachodu, tylko od jakiejś firmy znajomego szwagra kolegi szefa partii, która jest monopolistą.
 
Do góry Bottom