Kapitalizm vs. demokracja

krystkon.

Well-Known Member
137
2
Chciałbym zaproponować rozważania w przedmiocie zależności między kapitalizmem i demokracją, więc na początek parę definicji z wiki:

Grupa społeczna – w psychologii społecznej i socjologii zaliczany do zbiorowości społecznej zbiór co najmniej trzech (dopiero 3 osoby tworzą grupę, 2 osoby to para. 3-cia osoba może obserwować interakcję które zachodzą pomiędzy parą) osób, którego członkowie współdziałają ze sobą na zasadzie odrębności od innych, w celu zaspokajania własnych potrzeb, charakteryzujący się trwałą strukturą i względnie jednolitym systemem norm i wartości.
https://pl.wikipedia.org/wiki/Grupa_społeczna

Kapitalizmsystem gospodarczy oparty na prywatnej własności środków produkcji i w konsekwencji czerpania z nich zysku, oraz na swobodnym obrocie dobrami w ramach wolnego rynku; stąd też gospodarka kapitalistyczna nazywana jest również gospodarką wolnorynkową. Swoboda działalności na rynku przejawia się w postaci wolnej przedsiębiorczości, wolnego obrotu towarami i usługami, swobodnego obrotu prawami własności, istnienia sprawnych instytucji finansowych oraz na wolnej konkurencji pomiędzy podmiotami.
https://pl.wikipedia.org/wiki/Kapitalizm

Demokracja – system rządów (reżim polityczny, ustrój polityczny) i forma sprawowania władzy, w których źródło władzy stanowi wola większości obywateli (sprawują oni rządy bezpośrednio lub za pośrednictwem przedstawicieli).
https://pl.wikipedia.org/wiki/Demokracja

Reżim polityczny – ogół metod, którymi posługuje się władza państwowa w stosunkach z ludnością, a także zasady, jakimi się ona kieruje w tych stosunkach.
https://pl.wikipedia.org/wiki/Reżim_polityczny

Hierarchia społeczna, hierarchia dominacyjna – społeczna przewaga pojedynczych osobników nad innymi, oparta na dominacji socjalna struktura grupy osobników tego samego gatunku przebywających na wspólnym terytorium, zmierzająca do zapewnienia osobnikom dominującym łatwiejszego dostępu do zasobów.
https://pl.wikipedia.org/wiki/Hierarchia_społeczna

Spróbuję teraz redefiniować pojęcie grupy społecznej.

Grupa społeczna to każde zjednoczenie się osobników w celu zaspokojenia potrzeb, w którym występuje hierarchia.

Dopowiem, że wg mnie społeczeństwo jest ewolucyjnym rozwinięciem grupy społecznej.
W mojej definicji grupy społecznej nie używam określenia „osobników jednego gatunku”, bo uważam, że grupy społeczne istnieją także między gatunkami i dobrym przykładem są tu grupy ludzi i psów, ludzi i koni itp.

Powstaje pytanie jak rozumieć zjednoczenie się osobników, bo dla przykładu podczas polowania geparda na antylopę pomiędzy osobnikami kształtują się zachowania zależne, których celem jest zaspokojenie potrzeb, gepard chce zjeść antylopę a antylopa nie chce być zjedzona przez geparda – czy to jest grupa społeczna? Wg mnie nie, bo nie pojawia się hierarchia, tj. żaden osobnik nie podporządkowuje się drugiemu w celu zaspokojenia. Gdyby antylopa rozłożyła się do łatwego spożycia wówczas byłaby to grupa społeczna.

Kolejny problem dotyczy zrozumienia hierarchii. Co właściwie oznacza hierarchia? To jest trudne do pojęcia. Wg mnie to zgodność woli osobników powstająca skutkiem wpływu osobników na siebie nawzajem. Można byłoby to przedstawić tak: gdyby osobnicy nie mieli styczności ze sobą i przez to nie mieli na siebie wpływu, wówczas wykazywaliby niezgodne potrzeby, niezgodną wolę. Przez to, że mają styczność i wpływ na siebie ich potrzeby, ich wola ulegają takim przekształceniom, że stają się zgodne.

Przechodząc do meritum.

Twierdzę, że kapitalizm i demokracja to dwa sprzeczne sposoby jednoczenia się osobników w grupy społeczne, w celu zaspokojenia potrzeb, którym towarzyszą odmienne hierarchie.

Możemy mówić o kapitalistycznej grupie społecznej, o demokratycznej grupie społecznej a także o grupie mieszanej. Łatwo dostrzec różnice pomiędzy takimi grupami i wg mnie na pierwszy plan wysuwa się nadrzędność przedmiotowo-osobowa w kapitalistycznej grupie społecznej oraz nadrzędność zadaniowo-osobowa w demokratycznej grupie.

I co sądzicie o takim podejściu?
 
OP
krystkon.

krystkon.

Well-Known Member
137
2
Zaczął od swoich definicji, wiadomo.
Na razie to wiadomo, że istnieje podział na ON i MY, znaczy WY, znaczy istnieje podział ludzi wg przekonań.

A gdyby rozważać czym jest przekonanie, to można byłoby dojść do wniosku, że dominującą w umyśle emocją, która zmusza do określonego wyboru spośród alternatywnych możliwości.
A gdyby rozważać czym są emocje, to przychodzą na myśl zwierzęce instynkty, biologicznie ukształtowane popędy i wstręty.
Czyli, że nie mamy praktycznie żadnego wyboru i musimy być jacy jesteśmy, czyli różni.
 

FatBantha

sprzedawca niszowych etosów
Członek Załogi
7 660
21 038
Grupa społeczna to każde zjednoczenie się osobników w celu zaspokojenia potrzeb, w którym występuje hierarchia.

[...]

I co sądzicie o takim podejściu?
Sądzę, że jeśli chcesz się zajmować myśleniem, chociażby pół-profesjonalnie, powinieneś nauczyć się przedstawiać poprawne definicje. Na przykład takie, które nie zawierają błędu przesunięcia kategorialnego.

Rozmaite zjednoczenia są zdarzeniami. Jak grupa społeczna może być tożsama ze zdarzeniem? Umiesz w ogóle odróżniać w zdaniu podmioty od orzeczeń? Jeżeli masz taką sieczkę w głowie i na niej pracujesz, to ja się naprawdę nie dziwię, że opowiadasz takie głupoty.
 

GAZDA

EL GAZDA
7 694
10 087
Twierdzę, że kapitalizm i demokracja to dwa sprzeczne sposoby jednoczenia się osobników w grupy społeczne
celem kapitalizmu nie jest jednoczenie sie osobników w grupy społeczne, ino generowane zysku z inwestycji
celem demokracji w sumie też nie, to ino sposób sprawowania władzy / podejmowania decyzji



Bo może ty nie rozumiesz Gazdo, że demokraci = komuchy? Demokraci nie mają nic innego do zrobienia jak ustanowić ci prawo a ustanowić ci prawo znaczy powiedzieć ci co jest dobre a co złe z pominięciem tego co ty sobie na ten temat myślisz. I wiesz co ci demokraci zrobią za twoje sprawstwo określonego przez nich zła? Podpowiem - będzie wierdol a potem do metalowej klatki na szczury, na 10 lat jeśli wykażesz czynny żal, bo jak żalu nie będzie to 25 lat. Nie słyszałeś o projekcie ustawy 25 lat za wyłudzenie VATu? Znaczy za to, że nie zapłacisz jak się należy.
demokrata nie koniecznie równa sie państwo, przecie jakaś grupa może se demokratycznie decydować o jakiejś wspólnej własności, wtedy nikt nie komuszy
mam wyjebane na jakieś projekty...
 
Ostatnia edycja:
OP
krystkon.

krystkon.

Well-Known Member
137
2
Gazdo piszesz, ze nie masz nic naprzeciw demokracji o ile ta w żaden sposób cię nie dotyczy. Czyż to nie oznacza, że wszystko masz naprzeciw demokracji?
W kapitalizmie pędząc za zyskiem nieświadomie tworzysz grupę społeczną i wchodzisz w kooperację. Natura wyposaża zwierzęta w takie mechanizmy psychiczne, że te grupują się i współpracują nawet nie będąc tego świadome.
 

GAZDA

EL GAZDA
7 694
10 087
Gazdo piszesz, ze nie masz nic naprzeciw demokracji o ile ta w żaden sposób cię nie dotyczy.
pisze że demokratycznie może se jakaś grupa decydować o swoim, o moim decyduje ja
W kapitalizmie pędząc za zyskiem nieświadomie tworzysz grupę społeczną i wchodzisz w kooperację.
współpraca z innymi podmiotami nie czyni członkiem jakiejś grupy społecznej, jak kupie coś od bośniaka i sprzedam niemcowi nie czyni mnie to ani bośniakiem ani niemcem
 

T.M.

antyhumanista, anarchista bez flagi
1 267
3 871
Kapitalizmsystem gospodarczy oparty na prywatnej własności środków produkcji i w konsekwencji czerpania z nich zysku, oraz na swobodnym obrocie dobrami w ramach wolnego rynku; stąd też gospodarka kapitalistyczna nazywana jest również gospodarką wolnorynkową. Swoboda działalności na rynku przejawia się w postaci wolnej przedsiębiorczości, wolnego obrotu towarami i usługami, swobodnego obrotu prawami własności, istnienia sprawnych instytucji finansowych oraz na wolnej konkurencji pomiędzy podmiotami.
Według mnie, kapitalizm to odkładanie natychmiastowej konsumpcji z nadzieją na zwiększoną konsumpcję w przyszłości, koniec, kropka.
 
OP
krystkon.

krystkon.

Well-Known Member
137
2
@TeeM załóżmy, ze jesteś pracownikiem tymczasowym. Wszystko co dzis wyprodukujesz należy do innej osoby, do ciebie należy tylko miska ryżu, którą zjadłeś już w przerwie. Gdzie w tym twój koniec i kropka?
 
OP
krystkon.

krystkon.

Well-Known Member
137
2
Mógłbym zgodzić się z tym, ze robi to bez przymusu o ile nie będzie przymusu uznania cudzej własności prywatnej. Jeśli przymus będzie istniał, znaczy działa pod tym przymusem.
 
OP
krystkon.

krystkon.

Well-Known Member
137
2
działa kierując sie swoją własną wolą a nie pod przymusem
Jest pod przymusem uznania cudzej własności czy nie?
Jeśli naruszy cudzą własność spotka go przemoc czy nie?

Bo jeśli 2x tak to masz ten sam przymus i tę samą przemoc co u komuchow., tyle że w wydaniu kapitalistycznym.

A to, ze tobie wyda się to dobre, sprawiedliwe, słuszne i zbawienne już pomijam, bo to oznacza jedynie czego ty chcesz i gdzie masz to czego chcą inni.
 
Ostatnia edycja:

Finis

Anarchoindywidualista
418
1 497
Czyli, że nie mamy praktycznie żadnego wyboru i musimy być jacy jesteśmy, czyli różni.
Po pierwsze: człowiek kieruje się wolną wolą w działaniu. Z kolei jakie on podejmie działanie/działania jest zdeterminowane jaki "program" działa w jego głowie. Jak od małego był uczony, że wszystko mu wolno, że liczy się tylko on, i ma zrobić zawsze wszystko żeby jego zawsze było na wierzchu, nawet kosztem innych, to inna sprawa. Po drugie: a co w tym złego, że jesteśmy różni? Przecież o to chodzi. Są darmozjady, cwaniaczki, naiwni idealiści, egoistyczne kurwy, itp., itd. Uniformizacja jest głównie w wojsku oraz policji.

Jest pod przymusem uznania cudzej własności czy nie?
Nikt nikogo do niczego nie zmusza. Jeżeli chcesz, to równie dobrze możesz któregoś dnia stwierdzić, iż nie uznajesz praw fizyki, np. prawa przyciągania/grawitacji. A jaki będzie efekt, kiedy staniesz na X piętrze wieżowca i skoczysz? Tak samo tutaj.

Jeśli naruszy cudzą własność spotka go przemoc czy nie?
Naruszenie cudzej własności jest właśnie przemocą, a nie stawanie w jej obronie. Jeżeli ktoś narusza cudzą własność, to musi się liczyć z tym, że spotka się użyciem siły przez osobę, której własność została naruszona. Prosty przykład: twoje ciało jest twoją prywatną własnością. I co, zgodziłbyś się, aby ktoś naruszył twoją nietykalność cielesną? Jest to w porządku, gdybym bez powodu podszedł do Ciebie i uderzył cię w twarz, bo mi się tak podoba?

A tak btw krystkonie, to po co to całe pierdololo??? O czym my kurwa mówimy... Kapitalizm, demokracja :D Co mamy dzisiaj: korporacjonizm, monopol, eurokomunizm....
 

GAZDA

EL GAZDA
7 694
10 087
Jest pod przymusem uznania cudzej własności czy nie?
nie jest
Jeśli naruszy cudzą własność spotka go przemoc czy nie?
kto agresje sieje ten agresje zbiero
Bo jeśli 2x tak to masz ten sam przymus i tę samą przemoc co u komuchow., tyle że w wydaniu kapitalistycznym.
podsumowanie, jak ktoś idzie do kapitalisty pracować za miske ryzu to jest przymus i źle
jak ktoś pracuje u kapitalisty za miske ryżu i kapitalista zapłaci krystkonowi haracz no i ten pracownik za miske ryżu też krystkowi zapłaci to już nimo przymusu i jest super...
A to, ze tobie wyda się to dobre, sprawiedliwe, słuszne i zbawienne już pomijam, bo to oznacza jedynie czego ty chcesz i gdzie masz to czego chcą inni.
różnica że ja nie chce czegoś czyjegoś tak jak komuchy jak ty...
ja jak coś chce to se to wypracuje, kupie, stworze, komuch jak ty ukradnie czy zrabuje
 
Ostatnia edycja:

T.M.

antyhumanista, anarchista bez flagi
1 267
3 871
@TeeM załóżmy, ze jesteś pracownikiem tymczasowym. Wszystko co dzis wyprodukujesz należy do innej osoby, do ciebie należy tylko miska ryżu, którą zjadłeś już w przerwie. Gdzie w tym twój koniec i kropka?
Eee że co? Sytuacja, którą opisałeś, to właśnie nie jest kapitalizm, tylko konsumpcja.
 

mikioli

Well-Known Member
2 649
4 862
Jest pod przymusem uznania cudzej własności czy nie?
Jeśli naruszy cudzą własność spotka go przemoc czy nie?

Bo jeśli 2x tak to masz ten sam przymus i tę samą przemoc co u komuchow., tyle że w wydaniu kapitalistycznym.

A to, ze tobie wyda się to dobre, sprawiedliwe, słuszne i zbawienne już pomijam, bo to oznacza jedynie czego ty chcesz i gdzie masz to czego chcą inni.
Krystian... ty wiesz wogóle co to moralność? Może zaraz powiesz o przymusie uznawania, samoposiadania. Pójdę i cię odjebię, bo nie będziesz mnie zmuszał do tolerowania faktu, że żyjesz... paranoja.

Albo kradzież jest zła, albo nie płacz jak cię okradają. Ty sam nie chciałbyś być okradany, ale już innych okradać jak najbardziej... kalizm...
 
Ostatnia edycja:

Antoni Wiech

paranacjonalista
Członek Załogi
3 667
4 968
Powstaje pytanie jak rozumieć zjednoczenie się osobników, bo dla przykładu podczas polowania geparda na antylopę pomiędzy osobnikami kształtują się zachowania zależne, których celem jest zaspokojenie potrzeb, gepard chce zjeść antylopę a antylopa nie chce być zjedzona przez geparda – czy to jest grupa społeczna? Wg mnie nie, bo nie pojawia się hierarchia, tj. żaden osobnik nie podporządkowuje się drugiemu w celu zaspokojenia. Gdyby antylopa rozłożyła się do łatwego spożycia wówczas byłaby to grupa społeczna.
Antylopa jednoczy się z gepardem w celu zaspokojenia swoich potrzeb? Jaja sobie robisz? :D To może jeszcze ofiara gwałtu łączy się z gwałcicielem bo nie chce być zgwałcona i w ten sposób realizuje swoje potrzeby?

Poza tym stworzyłeś definicję grupy społecznej o jakiej nie śniło się marksistowskim socjologom, brawo. Czyli jak ofiara podda się bez walki oprawcy to tworzy z nim w ten sposób grupę społeczną? Lol.
 
OP
krystkon.

krystkon.

Well-Known Member
137
2
. Czyli jak ofiara podda się bez walki oprawcy to tworzy z nim w ten sposób grupę społeczną? Lol.
Właśnie.
Poddając się przestaje być ofiarą, znaczy chce żeby ją zjedzono.
Ta definicja idealnie wpasowuje się w wasze pojęcie dobrego kurewstwa czy dobrowolnego niewolnictwa.
 
OP
krystkon.

krystkon.

Well-Known Member
137
2
Krystian... ty wiesz wogóle co to moralność?
W ogóle moralność to to czego chcemy i nie chcemy a ponieważ każdy chce czegoś innego to moralności mamy tyle co ludzi i społecznych zwierząt na ziemi. Choć właściwie to może rośliny też żyją społeczne tylko my się w tym nie łapiemy.

Nie sądź, ze twoje poczucie własności jest moim poczuciem, bo nie jest.
Nie sądź, ze tylko ty jesteś dobry i masz właściwe, zdrowe podejście, bo twoje przekonania są konsekwencją twoich emocji.

Rozumowanie zyskami, własnością, zobowiązaniami, wartością pieniądza to jedynie instynkt, który prowadzi do hierarchii.
 
Do góry Bottom