Jakie filmy ostatnio oglądaliście?

margines

wujek dobra rada
626
83
Wczoraj oglądałem po pijaku "Cząstki elementarne" - bardzo egzystencjalny film, nieco przejaskrawiony, ale warto co jakiś czas obejrzeć takie cuś.
 

Mad.lock

barbarzyńsko-pogański stratego-decentralizm
5 147
4 678
Tak jak wspomniałem na SB ostatnio obejrzałem na yt 3 pierwsze odcinki z serii "Parada oszustów".
Niby filmy z PRL-u, ale akcja dzieje się albo na Zachodzie, albo przed wojną (i też na Zachodzie w sumie).
Drugi odcinek jest chyba najlepszy z punktu widzenia libertarianizmu.
 

alfacentauri

Well-Known Member
1 117
1 796
A ja w zeszły weekend w telewizji oglądałem film o sympatycznej bandzie skinheadów pt. "To jest właśnie Anglia"

Wyczytałem, że nakręcono też miniserial później z dalszymi przygodami łobuzków. Nastawiłem się, że muszę ten serial obejrzeć.
Niedawno z podobnych klimatów leciał też w telewizji "Rude boy". Paradokument z the Clash.

Czyli telewizjia ostatnio puszcza filmy miłe dla wszystkich ze subkulturową przeszłością.
 

kawador

Merchant of Death
Członek Załogi
13 177
20 201
kr2y510 napisał:
Nadrabiam ostatnio zaległości. Zaliczyłem Generation Kill - serial.
(...)
Wymiata. Jak ktoś jeszcze nie oglądał to gorąco polecam.
Potwierdzam. Serial miażdży. Rozwaliła mnie scena czytania listów z pierwszego odcinka. Koleżka otwiera pocztę, wyciąga list i czyta: Posłuchajcie tego! "Kochany Panie Żołnierzu. Jestem dumny, że jest pan dzielny i broni naszego kraju przed terrorystami. Oni są źli i cieszę się, że złapiecie ich i ukarzecie. Cieszę się, że jesteście tacy dzielni i modlę się za was. Może będziecie mogli wrócić bez żadnej walki. Pokój jest zawsze lepszy niż wojna i byłoby miło, gdyby nikomu nic się nie stało.

Zaraz potem gościu zaczyna udawać, że odpowiada na nadesłany liścik. Intonuje:

Kochany Fredericku.
Dziękuję ci za twój miły list. Niestety, jestem amerykańskim marine, który urodził się, by zabijać, a ty najwyraźniej pomyliłeś mnie z jakimś sączącym winko komunistycznym lachociągiem. Pokój zapewne podoba się miłującym drzewa biseksualistom takim jak ty i twoi starzy. Ja jestem mordującym, pragnącym krwi wojownikiem, który budzi się każdego dnia z nadzieją na rozszarpanie swoich wrogów i zgnębienie ich cywilizacji. Pokój w istocie jest chujowy, Freddie. Wojna - to zakurwista odpowiedź.


Pauza...

Ale dziękuję, że napisałeś.
Twój kumpel, Ray.


:) :)

Za chwilę ktoś wyraźnie znudzony rzuca z oddali: Stary, skończ z tym gównem. Każdy skurwysyn w tym obozie czeka nie na listy, ale na dostawę tabaki, koksu, pornosów, baterii, haszu, ewentualnie świńskiego, zboczonego listu od Zuzi Śmierdzicipy. Z chęcią zjadłbym jej gówno, żeby zobaczyć, skąd wyszło.

Polecam w kurwe! :)
 

alfacentauri

Well-Known Member
1 117
1 796
Mam taki pomysł by może tak poprzerabiać różne fragmenty tekstów z filmów. Potem można by porobić napisy. Dla przykładu podam moją parodię teksu z Generation Kill, którą tu nam przedstawił Kawador:


Kochany Fredericku.
Dziękuję ci za twój miły list. Niestety, jestem amerykańskim marine, który urodził się, by zabijać, a ty najwyraźniej pomyliłeś mnie z jakimś przecw**onym libertariańskim partyzantem. Pokój zapewne podoba się miłującym standard złota podludziom takim jak ty i twoi starzy. Ja jestem mordującym, pragnącym krwi żołnierzem na usługach rządu, który budzi się każdego dnia z nadzieją na rozszarpanie swoich wrogów i zgnębienie ich cywilizacji. Aksjomat nieagresji w istocie jest ch**owy, Freddie. Wojna i etatyzm - to zak**wista odpowiedź.


Ma ktoś lepszy pomysł co można sparodiować?
 
OP
kr2y510

kr2y510

konfederata targowicki
12 388
21 899
tosiabunio napisał:
Naprawdę "pokój jest chujowy"? To jest w kurwę zajebiste?
1. W realu pokój może być i hujowy i zajebisty. To zależy.
2. A w filmie wojennym pokój z definicji jest hujowy. Przecież w takim filmie chodzi o to, by bohater rozwalił jak najwięcej. Trupy, krew, honor, gwałt, pot i wszelakie żelastwo w akcji to podstawa. Jak tego nie będzie, to nikt normalny tego nie obejrzy.
 

tosiabunio

Grand Master Architect
Członek Załogi
6 661
13 427
Serio, na libertariańskim forum najbardziej zajebistym cytatem z filmu wojennego jest taki, gdy jakaś postać wychwala agresję, z kontekstu rozumiem, że na rzecz państwa? To naprawdę jest super? To stanowi o tym, że właśnie ten film warto tu zachwalić? Właśnie ta jedna, kluczowa wypowiedź?

Czy naprawdę, na tym forum, taka wypowiedź dostałaby kupę plusów do reputacji? Bo, że parę by dostała, to nie wątpię. Machismo ma tu sporo zwolenników, ale bez przesady.

Jak wiem jakimi regułami rządzi się kino wojenne, dzięki za niepotrzebną lekcję. Ale nie będę wychwalał kina wojennego tylko dlatego, że tam mordują na potęgę, a już chuj z tego z jakiego powodu (bo nie w imię aksjomatów). Tym to się ekscytowałem, gdy miałem kilkanaście lat. I nie mam wciąż nic przeciwko temu, ale nie jest to dla mnie szczególny wyznacznik zajebistości, szczególnie z wolnościowego punktu widzenia.

Pozostaje kwestia, czy chujowy pokój jest naprawdę gorszy od najmniej zajebistej wojny.
 

Mad.lock

barbarzyńsko-pogański stratego-decentralizm
5 147
4 678
OMG, nie mogę. Żeby film się komuś podobał nie musi zawierać jedynie słusznego morału widocznego nawet dla totalnego debila.
 

tosiabunio

Grand Master Architect
Członek Załogi
6 661
13 427
OMG, nic takiego nie powiedziałem.

Może komuś się podobać film o Che Guevarze i nawet go tu zacytować. Ale to nie jest najlepsze do tego forum. Naprawdę.
 

Mad.lock

barbarzyńsko-pogański stratego-decentralizm
5 147
4 678
To nie wiem jakim cudem hydepark jeszcze istnieje. Powinny być działy w nierządzie typu : "Filmy, które poleciłby Rothbard".
 

tosiabunio

Grand Master Architect
Członek Załogi
6 661
13 427
Możesz pierdolić bez przeszkód? Możesz. Nikt tu nie moderuje. Więc o co chodzi?

Tak jak ktoś się może ekscytować takim cytatem, tak samo mnie może się on nie podobać. Nie chcę, aby to było forum, gdzie gówniarze porównują sobie kutasy. To nie jest 4chan jednak.

Rothbard nie ma tu nic do rzeczy.
 

Mad.lock

barbarzyńsko-pogański stratego-decentralizm
5 147
4 678
Czyli niby mogę, ale co chwila pojawiają się administratorzy, czy nawet właściciele (nie wiem do końca), którzy krzywią się i to tak, że nie potrafię ocenić tej sytuacji.
 

tosiabunio

Grand Master Architect
Członek Załogi
6 661
13 427
No, ale ja jestem takim samym uczestnikiem tego forum, jak każdy. Też mogę krytykować czyjeś wypowiedzi. Z dowolnych powodów, nawet rothbardowskich.
 
Ostatnia edycja:
A

Anonymous

Guest
tosiabunio napisał:
Serio, na libertariańskim forum najbardziej zajebistym cytatem z filmu wojennego jest taki, gdy jakaś postać wychwala agresję, z kontekstu rozumiem, że na rzecz państwa? To naprawdę jest super? To stanowi o tym, że właśnie ten film warto tu zachwalić? Właśnie ta jedna, kluczowa wypowiedź?

Czy naprawdę, na tym forum, taka wypowiedź dostałaby kupę plusów do reputacji? Bo, że parę by dostała, to nie wątpię. Machismo ma tu sporo zwolenników, ale bez przesady.

Jak wiem jakimi regułami rządzi się kino wojenne, dzięki za niepotrzebną lekcję. Ale nie będę wychwalał kina wojennego tylko dlatego, że tam mordują na potęgę, a już chuj z tego z jakiego powodu (bo nie w imię aksjomatów). Tym to się ekscytowałem, gdy miałem kilkanaście lat. I nie mam wciąż nic przeciwko temu, ale nie jest to dla mnie szczególny wyznacznik zajebistości, szczególnie z wolnościowego punktu widzenia.

Pozostaje kwestia, czy chujowy pokój jest naprawdę gorszy od najmniej zajebistej wojny.
Znajdź mi film wojenny który stanowi dobrą rozrywkę, można przy nim zażerać popcorn, a nie wychwala się w nim agresji względem przeciwnika ;). Nie jestem w stanie podać 100% libertariańskiego filmu fabularnego, który był kasowy i otrzymał wysokie noty :). W każdym filmie masz pokazanego np. dobrego policjanta, to nie instytucja jest zła sama w sobie, ale niektórzy ludzie którzy ją wykorzystują do niecnych celów, etc.

Jeżeli ktoś zostaje żołnierzem, to albo lubi zabijać, napierdalać z wielkich dział, albo jest życiową pierdołą i chce żeby armia dała mu lokum, dała mu żryć i zorganizowała czas. Pewnemu procentowi weteranów Legii Cudzoziemskiej odpierdala po zakończeniu 5-letniego kontraktu, bo nie zostali tam do emerytury. Nie potrafią się odnaleźć w świecie gdzie liczą się własne decyzje.

http://jaczytam.blox.pl/2008/03/Zolnier ... loane.html - fajna książka.

Jakoś tak się złożyło, że większość wojen toczyły państwa.

Zależy, jeśliby to była zajebista wojna z punktu widzenia libertarianina, to czemu nie?

Nie ma wolnościowych filmów, czasem zdarzy się jakaś scena, ale trudno mi przypomnieć sobie jakie.

Ludzie chcą oglądać filmy w których nasi tłuką onych ;). Automatycznie moja sympatia stoi po stronie amerykańskiego żołnierza który podbija Irak, albo Afganistan. Wynika to z moich uprzedzeń względem ludzi, którzy mają ciemniejszą karnację skóry. Po kolorze skóry jestem w stanie ocenić, z jakiego kręgu kulturowego dana osoba się wywodzi. Oczywiście wolałbym mieć białego Anglosasa za sąsiada lub Żyda, niż Cygana czy Pakistańczyka :). Albo co gorsza jakiegoś murzyna. No i jakoś tak się złożyło, że anglosaska kultura i styl życia są mi bliższe niż arabska.
 
Do góry Bottom