Cyberius
cybertarianin, technohumanista
- 1 441
- 36
Ile płacimy za utrzymanie rządowych stron i profili w serwisach społecznościowych?
oczywiście nasi ulubieni politycy lubią także "ćwierkać" i otwierać swoje profile na fejsbuku, i nie robią tego być może za darmo
Zresztą większość z nich to wykluczeni cyfrowo, komputerowi analfabeci. Być może nawet słynny "afganiec" Radek nie ćwierka za darmo na swoim?
http://prawo.vagla.pl/node/9762
Na serwisy internetowe administracji publicznej idzie niemal miliard złotych z naszych kieszeni – zaalarmował ostatnio VaGla. To tylko szacunkowa liczba, w rzeczywistości jest ona prawdopodobnie większa. Stron rozmaitych instytucji użytku publicznego są w Sieci tysiące, a na dodatek każdy chce mieć profil na Facebooku, coraz częściej prowadzony przez zewnętrzną firmę. To kosztuje.
Ponieważ takich serwisów jest dziś dobrych kilka tysięcy, to koszt ich utrzymania wynosi, według VaGli, prawie miliard. Oczywiście jest to wyliczenie szacunkowe, oparte na założeniu, że każda strona kosztuje 129 tys. rocznie. Wiadomo, że tak nie jest – niektóre kosztują znacznie mniej, ale są też takie, które kosztują znacznie więcej.
oczywiście nasi ulubieni politycy lubią także "ćwierkać" i otwierać swoje profile na fejsbuku, i nie robią tego być może za darmo
Zresztą większość z nich to wykluczeni cyfrowo, komputerowi analfabeci. Być może nawet słynny "afganiec" Radek nie ćwierka za darmo na swoim?
http://vbeta.pl/2012/05/07/ile-placimy- ... -facebookuA przecież jest jeszcze Facebook! Nie tylko Kancelaria Premiera, ale każda instytucja, każde miasto, choćby malutkie, chce mieć dziś fanpage’a. A ponieważ już zauważono, że sekretarki nie prowadzą stron na Facebooku szczególnie skutecznie, zaczęto to zlecać zewnętrznym firmom. Wiele instytucji ma też konta na Twitterze czy w Google+.
http://prawo.vagla.pl/node/9762