Hutt River

Sharpshooter

Active Member
50
158
Witam, zauważyłem, że na forum wspomniano tylko kilka razy o Hutt River, moim zdaniem ta mikronacja zasługuje na osobny wątek. Istnieje od ponad 40 lat, jej powierzchnia to 75km2 i jest zamieszkana przez 23 osoby (plus zarejestrowanych na całym świecie jest 14 tysięcy obywateli). Dużo osób w Polsce wiąże duże nadzieje z Liberlandem, lecz mało kto słyszał o Hutt River, który jest moim zdaniem atrakcyjniejszy od Liberlandu - 10 krotnie większa powierzchnia oraz co najważniejsze mieszkają już tam osoby. Hutt River jest księstwem, posiada konstytucje, deklaracje praw. W lutym tego roku, założyciel książę Leonard przekazał władzę swojemu synowi Graemowi.

Myślę, że warto się zainteresować Hutt River i w ogóle mikronacjami, jeżeli ma się ochotę żyć w wolnościowym kraju, bo tak jak powiedział Vit Jedlica pytany o motywację założenia Liberlandu: "Łatwiej jest założyć nowy kraj, niż zmienić coś w starym systemie."

hutt-river-principality-1.JPG
 

bombardier

Well-Known Member
1 413
7 106
Faktycznie, jest potencjał:

Do Księstwa Hutt River nie prowadzi żadna bita droga. Podążając bezdrożami na północ od australijskiego Perth, widzimy tylko czerwoną, spaloną słońcem ziemię, zbożowe elewatory lub łany pszenicy.
 

MaxStirner

Well-Known Member
2 811
4 738
Tak właśnie, pamiętam dokument o mikronacjach, kiedyś był na YT nie wiem czy jeszcze jest. Władca tego państwa zadziwił mnie tym, że stwierdził i miał nawet papiery na to rządowe - że NIE MUSI płacić w Australii podatków, co czyniłoby ten mikronaród najbardziej udanym ze wszystkich jak dotąd, oczywiscie o ile to nie była ściema.
Liberland jest sławniejszy bo Europejczycy mają tam bliżej niż do Australijskiej prowincji, można sobie wyobrazić sytuacje, że żyjąc w Liberlandzie ktoś mógłby odwiedzać rodziny czy nawet pracować albo mieć inne powiązania ze starymi krajami, tam czeka go izolacja. Poza tym Jedlicka jest bardziej medialny, szuka miedzynarodowego poparcia, uznania a Hutt River chyba nie chce rozgłosu, może i słusznie. Nie chcą chyba być "modelową mikronacją" czy zaczynać jakąś rewolucje w tej kwestii - do czego dąży Jedlicka. Oni po prostu chcą być niezależni dla siebie.
 
Ostatnia edycja:
648
1 215
Pewnie tak długo jak jest tam tylko kupa. Dopóki nie grożą i nie stanowią żadnej konkurencji dla państwa, a w tv można powiedzieć że to banda dziwaków. Gdyby coś tam było (przemysł, fabryki, mała armia), to by to - myślę - szybko zaorali.
 
Do góry Bottom