- Moderator
- #1
- 3 591
- 1 503
Parę razy był rzucany ten przykład jako uzasadnienie skuteczności działań "na ostro". Czas na konkretne przykłady - czy Amerykańce walcząc o niepodległość wygrywali terrorem?
H.L. MENCKEN o amerykańskiej rewolucji z 1776 roku:
Rewolucje polityczne często nie osiągają nic wartościowego, ich jedynym niewątpliwym rezultatem jest pozbycie się jednego gangu złodziei i zastąpienie go drugim. (...) Nawet amerykańskie kolonie nie zyskały wiele w wyniku rewolty z 1776 roku. Przez kolejne 25 lat znajdowały się w znacznie gorszej sytuacji jako wolne stany niż w czasach kolonialnych. Ich rząd był droższy, mniej wydajny, mniej uczciwy i bardziej despotyczny. Od głodu i upadku uratował kolonistów tylko stopniowy rozwój kraju, który nota bene nie był wynikiem pracy nowego rządu, lecz hojności natury. Pod rządami Brytyjczyków poradziliby sobie równie dobrze, a prawdopodobnie nawet o wiele lepiej.
Tak? Ja bardzo często coś takiego czytam u misesowców (ostatnio u Kinselli na przykład).Śmiała teza. Dotyka fundamentów.
Tak? Ja bardzo często coś takiego czytam u misesowców (ostatnio u Kinselli na przykład).
Śmiała teza. Dotyka fundamentów.
Tak? Ja bardzo często coś takiego czytam u misesowców (ostatnio u Kinselli na przykład).
No generalnie amerykańska wolność wiązana jest z Rewolucją, Ojcami Założycielami itd. Przyjęcie odmiennej optyki sporo tym wydarzeniom ujmuje (wręcz wszystko).
Nigdy w historii bez rewolucji lub kataklizmu nie było żadnych radykalnych zmian na lepsze.
Podajesz zdarzenie historyczne bez większego znaczenia dla wolności Szwajcarii.Uchwalenie konstytucji szwajcarskiej nastąpiło po niewielkiej wojnie domowej (zginęło około setki ludzi). W żadnym razie nie był to kataklizm ani rewolucja.
Podajesz zdarzenie historyczne bez większego znaczenia dla wolności Szwajcarii.
Szwajcarzy wywalczyli wolność przeganiając szlachtę kuszami. Mało tego, byli potępieni przez kościół, przez co w podziękowaniu wywalili nuncjusza papierskiego z kraju. Przeganianie szlachty, która dysponowała najemnymi pachołkami za pomocą kusz, nie mogło być bezkrwawe. No chyba, że filmy fabularne dla dzieci o Wilhelmie Tellu uznajemy za źródło historyczne.
Oczywiście. Jednak ja uważam, że na wolność największy wpływ mają zmiany w świadomości, a problem sprowadzam do tego, czy na te zmiany większy wpływ miał papierek, czy wieloletnie walki z Habsburgami.To jest Twoja ocena. Po czasach Tella wydarzyło się jeszcze mnóstwo rzeczy, z podbojem Szwajcarii włącznie.
Uchwalenie konstytucji szwajcarskiej nastąpiło po niewielkiej wojnie domowej (zginęło około setki ludzi). W żadnym razie nie był to kataklizm ani rewolucja.
Zmiany na lepsze nastąpiły, system się ustabilizował. Kraj jest klasyfikowany jako wolny i wyprzedza pod tym względem USA.
Może z czasem bardziej wolnościową okazać się federacja z trwałymi tendencjami odśrodkowymi hamującymi centralizację, niż luźna konfederacja, której członkowie mogą z czasem, dzięki siłom zewnętrznym, być napuszczeni przeciwko sobie.W miejsce 20-kilku republik wielkości Liechtensteinu powstało jedno, znacznie większe państwo kontrolowane przez jeden rząd w Bernie. Nie widzę w tym nic dobrego...