Gra planszowa zrobiona przez wolnościowca

Alu

Jedziem do Paragwaju!
4 484
8 953
Takiego założenia nie było. Na start chciałem upiec dwie pieczenie na jednym ogniu ( młodzieńczy entuzjazm ), potem wyjść na zero, a a na końcu pogodziłem się z tym, że będzie to wedle wszelkiego prawdopodobieństwa praca w dużej mierze pro bono.

Ja się nie znam, ale może są jakieś konwenty gier planszowych albo inne spotkania ich miłośników.
Jeśli chcesz zainteresować swoją grą w celu promocji idei wolnościowych, to mógłbyś na jakiś pojechać ze swoją planszówką.
Dotarłbyś do osób, które są zainteresowane planszówkami i niekoniecznie wiedzą o libertarianizmie.

Bo na tym forum docierasz do osób, które są niekoniecznie zainteresowane planszówkami i wiedzą o libertarianizmie.
To kompendium myślałem, że to jakaś książeczka a to na płycie jest. W dzisiejszych czasach to nie wszyscy nawet mają napęd CD.
 
Ostatnia edycja:

Blobfish

New Member
21
21
Dzięki za przypomnienie, na jakim forum jestem, bo po takich plemiennych wpisach ( wszystko poza tym forum jest piwnicą ) łatwo można zapomnieć

Pisząc o piwnicy odnosiłem się do stereotypowego obrazu libertarianina czyli wyalienowanego nieudacznika snującego swoje fantazje w izlolacji przez światem. W tym kontekście "wyjście z piwnicy" to komplement a nie zniewaga. Pozdrawiam i życzę powodzenia.
 

kompowiec

freetard
2 194
2 076
Mimo wszystko to jednak zabawne. Facio wylazł z piwnicy, zainwestował własny czas i pieniądze w przedsięwzięcie promujące ideę wolnościową po czym na wolnościowym forum zebrał same jeby
Porady też.
Z ciebie większy wychodzi
O jaki z siebie wielki lib kompowiec zadowolony heheh
Największy błąd już zrobił, czyli najpierw tworzył produkt a potem sprawdził czy jest na nie zapotrzebowanie. Nie czepiałbym się gdyby nie zaczął tego racjonalizować w tak żałosny sposób.
Chyba wartości. Masz do pojęć równie luźny stosunek jak do faktów
i kto to mówi ech... nikt Ci tu nie życzy źle, alu dobrze proponuje, poszukaj może kogoś na discordzikach czy forach dla planszówkiwiczów, jak będziesz miał fart to znajdziesz wspólnika, jak nie to przynajmniej się dowiesz czy produkt jest rzeczywiście coś wart i czy wymaga poprawek
 
OP
OP
Benczato

Benczato

New Member
25
20
Dla każdego co nie kupi twojej gry, wolność znaczy mniej niż keczup? Czy nie zrozumiałem twojej wypowiedzi?
Nie. Chodziło mi o to, że z absurdalnie niską ceną lub jej brakiem, produkt by się rozszedł całkowicie przypadkowo.
Ja się nie znam, ale może są jakieś konwenty gier planszowych albo inne spotkania ich miłośników.
Jeśli chcesz zainteresować swoją grą w celu promocji idei wolnościowych, to mógłbyś na jakiś pojechać ze swoją planszówką.
Dotarłbyś do osób, które są zainteresowane planszówkami i niekoniecznie wiedzą o libertarianizmie.

Bo na tym forum docierasz do osób, które są niekoniecznie zainteresowane planszówkami i wiedzą o libertarianizmie.
To kompendium myślałem, że to jakaś książeczka a to na płycie jest. W dzisiejszych czasach to nie wszyscy nawet mają napęd CD.
Co do pierwszego, to ja również jestem spoza środowiska. Gra powstawała latami, praca była zawieszana - ze względów życiowych - na miesiące, niektóre elementy na lata. Nie interesowałem się w tym czasie grami, które wychodziły, trendami, modami. Rozwijałem własny projekt - żeby spełnił założenia - a w inne sprawy nie wnikałem. Dlatego dla osób zatopionych w sektor jestem po prostu ignorantem. ...A oni tam potrafią być całkiem surowi. Znajomy zrobił kilka pomniejszych gier, wśród kolegów grali i bawili się całkiem dobrze, ale jak pojechał z jednym ze swoich pomysłów na jakiś zlot, nazwijmy to, młodych talentów, to został przez "ekspertów" zjechany do poziomu zagotowania.

Objętość kompendium wyklucza druk. Ja nawet przygotowałem dwie wersje. Z większą czcionką i mniejszą stroną do czytania na ekranie, oraz z większą stroną (A4), a mniejszą czcionką do druku. I ta wersja do druku - nawet nie uwzględniając katalogu autora - ma ponad 300 stron.
...Moim zdaniem - tutaj wystawiam się na bombardowanie - nie ma osoby tak oczytanej czy inteligentnej, by nic ciekawego, nowego, czy inspirującego w tym kompendium nie znaleźć.
Powiem tak: jeśli ktoś traktuje wolność w kategoriach intelektualnej higieny, to owszem - może się bez tego zbioru obejść. Jeśli jednak chciałby coś w temacie wolności praktycznego podziałać - to lekceważyć tej pracy nie powinien.
Pisząc o piwnicy odnosiłem się do stereotypowego obrazu libertarianina czyli wyalienowanego nieudacznika snującego swoje fantazje w izlolacji przez światem. W tym kontekście "wyjście z piwnicy" to komplement a nie zniewaga. Pozdrawiam i życzę powodzenia.
Aha. No to dzięki.
To jest w ogóle bardzo trudny krok. Bo izolacja jest potrzebna, żeby jakąś wyższą świadomość uzyskać - przebywając cały czas między ludźmi, jesteś cały czas infekowany ich obłędem ( który wynika z ich skutecznego przystosowania do patologicznego systemu ), ale po uzyskaniu tej świadomości, trzeba jakoś wrócić do świata, żeby próbować go zmienić.
Obyś dużo kasy dostał za grę!Powodzenia chopie!
Dzięki. Jeśli jakaś kasa spłynie, to się znowu coś pomyśli antysystemowego.
 

kompowiec

freetard
2 194
2 076
Co do pierwszego, to ja również jestem spoza środowiska. Gra powstawała latami, praca była zawieszana - ze względów życiowych - na miesiące, niektóre elementy na lata. Nie interesowałem się w tym czasie grami, które wychodziły, trendami, modami. Rozwijałem własny projekt - żeby spełnił założenia - a w inne sprawy nie wnikałem. Dlatego dla osób zatopionych w sektor jestem po prostu ignorantem. ...A oni tam potrafią być całkiem surowi. Znajomy zrobił kilka pomniejszych gier, wśród kolegów grali i bawili się całkiem dobrze, ale jak pojechał z jednym ze swoich pomysłów na jakiś zlot, nazwijmy to, młodych talentów, to został przez "ekspertów" zjechany do poziomu zagotowania.
Czyli to jest po prostu Twoje hobby i tyle. Grimoire : Heralds of the Winged Exemplar powstawało 20 lat i nawet nie jest otwartoźródłowe...

Jeśli to nie ma być hobby, musisz się wkręcić jakoś obecne trendy na rynku. Wybór należy do Ciebie.
 
Do góry Bottom