Flaga obowiązkowo

Przemoslav

Member
144
2
Znakomity pomysł, żeby skutecznie zohydzić wszystkim przejawy patriotyzmu ;).

Co prawda "obowiązek", ale "kar nie będzie, to byłby absurd". LOL.

Poza tym nie wyjaśnili jaka to flaga... może dowolna? ;).
 

Czoklet Muss

New Member
8
0
Absurdalne, głupie, niepotrzebne, nieskuteczne - jak większość polskiego prawa. Szkoda, że nie mogłem włączyć tego kwiatka do mojego tekstu o wolności słowa, który swoją drogą wzbudził ogromne kontrowersje i sprowokował do rzucania oskarżeń o "przebarwienie anarchizmem" :D Jeśli ktoś chce tłumaczyć ludziom, dlaczego zakaz palenia flagi ogranicza wolność wypowiedzi, zapraszam.
 

kr2y510

konfederata targowicki
12 542
23 890
Taaaa, te jebane skurwysyny chcą, by czcić jakąś konstytutę, nielegalnie narzuconą przez kościół, Jezuitów, masonów i niedorozwiniętego umysłowo (ale z rozwiniętym aż za dobrze kutasem) króla herbu Ciołek z pomocą ruskiego wojska.
 

Przemoslav

Member
144
2
Ja tam wolę orła od kaczki :(. A teraz se nie mogę wywiesić flagi, bo jak zmuszają to chujowo jest wywieszać :(.
 

Fakkir

New Member
7
0
Ja zawsze wywieszałem na 11 listopada i 3 maja. Jak wprowadzą obowiązek, to na złość nie wywieszę. Posrane przepisy ludzi z nadmiarem wolnego czasu i tyle...
 

Przemoslav

Member
144
2
Ja pomyślałem analogicznie (bo też wywieszam). Skurwysyny, przez takie idiotyczne wymysły to już nawet patriotyzm jest całkiem "państwowy".

Ew. zrobię se jakąś indywidualną wersję flagi, żeby ją odróżnić od tej "państwowej". ;).

Ha!
 

GAZDA

EL GAZDA
7 687
10 853
ja wywiesze flage podhala (tego hokejowego), mam jeszcze flage csa, i calkiem cornom...
 
A

Anonymous

Guest
Niedawno był o tym artykuł w Angorze. Posłanka PiSu twierdziła, że za niewywieszenie flagi nie będzie żadnych kar.

Ale jaja. Przepis tragiczny, nic tak nie obrzydzi patriotyzmu jak przymus. No i, skoro za brak flagi nie będzie nic groziło, to co ten przepis zmieni? Kolejna bezsensowna ustawa. o_O
 

FatBantha

sprzedawca niszowych etosów
Członek Załogi
8 507
24 113
PiS w ramach tworzenia tematów zastępczych wziął się znowu za rebranding państwa i jego symboli. Zamierza pozamieniać kolejność zwrotek hymnu i majstrować przy godle, zmieniając dawny projekt Zygmunta Kamińskiego, aby:

rysunek herbu stał się płaski, czyli usunięto cieniowanie, charakterystyczne dla używanego obecnie [...], narysowanego tak, by przypominał płaskorzeźbę.

Godło w wersji flat design wygląda tak:
fiKk9kuTURBXy9mNmVhY2RmZi01OGJjLTRmZGItOWZkZC04NmQxNDFhYjY0ZTcuanBlZ5GTAs0DSACCoTAFoTEB


Cóż, urody to temu wymęczonemu ptakowi nie dodaje, co zabawnie skwitował Przemysław Piasta:

By jednak zachować elementarny obiektywizm muszę przyznać, że ministerialny projekt ma jeden wysoce niebanalny element. Są nim… oczy. Wystarczy chwila by dostrzec w nich spojrzenie czterdziesto-, może pięcdziesięcio-letniego pijaka z depresją. Człowieka, który cały boży dzień uwija się by spłacić kredyt zaciągnięty w szwajcarskich frankach na swoje klaustrofobiczne mieszkanko. Wiecznie zmęczonego, niespełnionego i nieszczęśliwego. Nienawidzącego siebie i wszystkich ludzi. Szukającego chwili ucieczki we flaszce. Będącego trochę jak filmowy Adaś Miauczyński, ale bez krzty jego polotu. I właśnie to jest w tym projekcie najlepsze. W końcu nasz narodowy symbol powinien oddawać nasz charakter. A przecież właśnie tacy jesteśmy…
Godne podsumowanie Dobrej Zmiany i Polskiego Ładu - dzięki odpowiedniej kombinacji oka i wywalonego jęzora, orzeł wygląda jakby miał już serdecznie dość całego tego symbolizowania i leciał na oparach w baku, podobnie zresztą jak sam naród pod panowaniem III RP. :)


Cytowany przez „Rz" Filip Tofil ze Stowarzyszenia Twórców Grafiki Użytkowej ocenia, że zaprezentowany nowy projekt też nie spełnia wymogów współczesnej grafiki, czyli nie rozwiązuje najważniejszego problemu, który miał rozwiązywać. Jak stwierdza Tofil, ministerstwo podeszło do symboli narodowych z mniejszą troską niż na przykład firmy zmieniające swoje logo. Problemem, który wskazuje ekspert, jest między innymi, że trudno sobie wyobrazić takie zagęszczenie linii, jakie jest w nowym przedstawieniu herbu, na druku banderoli.
 
Ostatnia edycja:

FatBantha

sprzedawca niszowych etosów
Członek Załogi
8 507
24 113
Ale nie wszystko jest jeszcze stracone! Tak jak jednym bólem można zagłuszyć inny, podobnie jest z godłami.

Jeśli jako Zwykły Wkurwiony Słowianin - Polak pragniesz bardziej odpowiedniej reprezentacji dla swojego stale utrzymującego się wkurwu narodowego, polecam sięgnąć do tradycji.

Znajdziesz w niej Herb Korony Królestwa Polskiego według Marcina Bielskiego z Kroniki Polskiej, 1597. A na nim:

- No co jest, kurwa?! Znowu żeście coś w tym kraju spierdolili? Jeden głupszy od drugiego a ja mam to wasze gówno firmować swoją postacią? Pierdolcie się!
Najpierw te bunty kozackie, później, proszę ja was, jakieś multi-kulti ze Szwecją, ojebywanie kebaba z Turkami Osmańskimi, rokosze, no kurwa, co jeszcze za tego jełopa Wazy, by tu jeszcze spierdolić? Ja się pytam, panowie szlachta, jak tu ma być kiedykolwiek normalnie?
Ostatni raz to robię. Jeszcze raz coś spierdolicie, to zejdę z tej tarczy, żeby komuś wjebać, bo ileż można?!

Herb_Polska_%28Alex_K%29.svg

Godło z (uzasadnionymi) pretensjami

Idealne dla Zwykłego Wkurwionego Słowianina. Może orzeł niezbyt emanuje godnością, wyrafinowaniem, prestiżem czy charyzmą, ale gdyby w sklepie ekspedientka mu nie doważyła, od razu poszedłby na nią z pyskiem, żeby nie być stratnym. Najpierw oczywiście by się przepchnął przez kolejkę a jeśli komuś by się nie podobało i miałby uwagi, pociągnąłby z laczka tym, którzy bez szacunku podchodzą do symboli narodowych.

I takie godło to ja rozumiem. Niech ono się za nas wykłóca na arenie międzynarodowej. Niech umieszczone na koszulkach piłkarzy pokazuje, co my myślimy o tych wszystkich nieodgwizdanych faulach na Lewandowskim i czerwonych kartkach dla Krychowiaka, co to znowu coś odjebał. Niech podczas spotkań dyplomatycznych na wysokim szczeblu międzynarodowym albo ogólnie w tej Unii, co znowu męczy bułę, wyraża swoją mimiką nasze niezmienne stanowisko i najbardziej prawdopodobną reakcję na coś, co pewnie i tak będzie niezgodne z naszym interesem.

Orzeł-choleryk z lontem krótkim jak u Louisa de Funès w jego filmach, taki pieniacz, który nikomu niczego nie odpuści, a jego pierwszą reakcją jest podrzucenie ramion w odruchu pretensji i gniewu, że znowu ktoś coś dokumentnie spierdolił, wszedł mu w paradę, zajechał drogę, to idealny symbol ZWS, jaki można zabrać na każdego rodzaju protesty, aby wyrazić swoje patriotyczne niezadowolenie z obrotu spraw, razem z innymi niecenzuralnymi wyrazami na transparentach.

I to jest prawdziwy polski orzeł, a nie ten pisowski alkoholik z depresją, który się urwał z jakiegoś niepokojącego anime oglądanego późną nocą przez Maowieckiego.

Tylko pod orłem wkurwionym, pod wkurwionym znakiem, Polska jest Polską, a Polak Polakiem. :)
 
Ostatnia edycja:
Do góry Bottom