Co dalej z USA?

smootnyclown

New Member
214
3
http://wiadomosci.onet.pl/1937528,441,item.html

[...] W parlamentach jedenastu stanów toczy się batalia w sprawie przyjęcia rezolucji podkreślających "suwerenność" praw stanów nad prawami zarezerwowanymi dla rządu federalnego w Waszyngtonie.
Gubernatorzy sześciu stanów zapowiedzieli miesiąc temu, że nie przyjmą pomocy federalnej, ponieważ, ich zdaniem, jej zasady są sprzeczne z prawem stanowym.
[...]
- Pakiet ratunkowy jest niemoralny i nierozważny - stwierdził republikański senator z Oklahomy Randy Brogdon. - Mam dość nadwrażliwego Kongresu, który przesadza w swoich relacjach - dodał, podkreślając, że walka o przyjęcie rezolucji to walka o "wolność" na poziomie stanu.

Jeśli którykolwiek ze stanów zdoła uchwalić taką rezolucję, będzie to oznaczało, że stan będzie mógł ignorować zarządzenia, które wynikają z praw rządu federalnego, a nie są wymienione w 10. poprawce do konstytucji.

Batalia o przyjęcie rezolucji toczy się już na Alasce, w Arizonie, Georgii, Idaho, Kansas, Południowej Karolinie, Południowej Dakocie, Tennessee, Teksasie, Wirginii i Wyoming. Dyskusję w sprawie rezolucji podejmą prawdopodobnie parlamenty takich stanów jak Kolorado, Alabama, Nevada, Luizjana, Maine i Pennsylwania; politycy z tych stanów zapowiedzieli już publicznie, że zamierzają zgłosić pod obrady projekty rezolucji na temat "suwerenności".

Rezolucje w sprawie "suwerenności" zgłaszają politycy Partii Republikańskiej, podczas gdy Demokraci zapowiedzieli, że będą walczyć przeciwko ich uchwaleniu. Najbliższe przyjęcia rezolucji są parlamenty stanowe w Południowej Karolinie i Teksasie.

"Suwerennościowe" rezolucje poległy za to w parlamentach stanów Arkansas, Waszyngtonu i New Hampshire. Parlamenty tych trzech stanów są zdominowane przez Demokratów.
 

Rattlesnake

Don't tread on me
Członek Załogi
3 590
1 446
Wydaje mi się, że skończy się burzą w szklance wody, ale kto wie...

Świetny przykład na totalną niestabilność współczesnych systemów.
 

Słupek

Member
335
2
smootnyclown napisał:
"Suwerennościowe" rezolucje poległy za to w parlamentach stanów Arkansas, Waszyngtonu i New Hampshire. Parlamenty tych trzech stanów są zdominowane przez Demokratów.
Free State Project, tiaaaa...
 
OP
S

smootnyclown

New Member
214
3
http://wiadomosci.onet.pl/122552,21,0,pokaz.html

http://wiadomosci.onet.pl/1953146,12,item.html

"Gubernator Teksasu Rick Perry brał udział wczoraj w antyfiskalnym "tea party", czyli przyjęciu herbatkowym, przeciw polityce rządu federalnego i w sprawie praw stanów, gdy ktoś z wiwatującego tłumu krzyknął: "secesja!". Sam Perry mówił, że jeśli rząd nie zmieni swojej polityki, to nie widzi powodu, aby Teksas nie odłączył się od USA.
Perry uczestniczył wczoraj w trzech "przyjęciach herbatkowych" w całym kraju. "Tea party" to nawiązanie do antybrytyjskich zamieszek w Ameryce w XVIII wieku. W obecnym znaczeniu TEA, to także Taxed Enough Already, czyli już wystarczająco opodatkowani. Gubernator Teksasu przemawiając do tłumu zgromadzonego w Austin, mówił, że oficjele z Waszyngtonu porzucili wartości ograniczonego rządu, które leżały u podstaw amerykańskiego państwa. Mówił, że rząd uciska Amerykanów podatkami, wydatkami i długiem.

Perry powtórzył swoją główną tezę, że gospodarka Teksasu jest w o wiele lepszej kondycji w porównaniu z innymi stanami, czy "federalnym bałaganem budżetowym". Wielu z obecnych w tłumie trzymało tablice z przekreślonym Obamą oraz z przekreśloną kwotą 786 miliardów dolarów przyznanych w ramach pakiety stymulacyjnego do walki ze skutkami kryzysu gospodarczego. Teksas nie chce pomocy federalnej, bo narzuca ona pewne zmiany i reguły, które trzeba przyjąć, a dotyczą one głównie wydawania pieniędzy na drogi, inwestycje ekologiczne i zasiłki dla bezrobotnych. Zwłaszcza to ostatnie budzi wiele kontrowersji.

Perry nazwał swoich zwolenników prawdziwymi patriotami. Później, odpowiadając na pytania dziennikarzy, Perry sugerował, że Teksańczycy mogą już mieć na tyle dość rządu federalnego, że mogą zechcieć wyjść z unii. Dodał, że nie widzi żadnego powodu, by tak się nie stało.

- Jest wiele różnych scenariuszy - mówił. - Mamy wielką unię. Nie ma powodu, aby tego nie doceniać. Ale jeśli Waszyngton nadal będzie wtykał nos między amerykański lud, kto wie co może się stać. Teksas jest bardzo wyjątkowym miejscem i jesteśmy wystarczająco niepodlegli, aby odejść - mówił Perry."
 

xiwox

Member
63
99
Avx napisał:
No, Free State Project moim skromnym zdaniem kiepsko się udaje :]
ja gorąco kibicuję temu projektowi..
działają.. mają wolontariuszy.. sprawa się może rozciąga w czasie, ale mają jasno postawione cele, które realizują..dorobili się już reprezentanta w kongresie..
strona na facebooku
http://www.facebook.com/group.php?gid=2204983906

nie to co mżonki na:
http://www.free-europe.org/english/

nie mówiąc już o projekcie z datą aktualizacji 2004..
http://www.europeanfreestate.net/

słabo jak na europę..

ale trzeba się organizować i być dobrej myśli.. Przecież to właśnie Polacy swojego czasu (XVI-XVIIw.) szerzyli w Europie wolnościowe idee.. Mówię tutaj o "tolerancji religijnej" - podczas gdy cała "cywilizowana Europa" wyżynała się w pień.. czy polskiej myśli politycznej (Socjusz i bracia polscy)- z których garściami czerpał później np. John Locke :)

p.s. może offtop, ale fajna strona:
www.commonwealth.pl
 
Do góry Bottom