Biedyzm

C

Cngelx

Guest
Frugality nie nazwałbym biedyzmem. Takie postępowanie do biedy raczej nie doprowadzi, prędzej do bogactwa, jeżeli ktoś do tego jest wystarczająco inteligentny i pracowity.
 

Ciek

Miejsce na Twoją reklamę
Członek Załogi
4 654
11 759
Biedyzm prowadzi do szczęścia. Kto nie wierzy powinien przeprowadzić na którymś z mieszkańców swojej piwnicy eksperyment polegający na dwutygodniowej diecie, a następnie zaoferować batonik. Łzy szczęścia są gwarantowane. To działa :)
 

ckl78

Well-Known Member
328
326
Jak byłem młody dostałem kasę od rodziców - przehulałem wszystko. Teraz jestem bardzo oszczędny. Po latach ciężkiej pracy będę stary i bogaty xD
 

Blobfish

Member
29
51
Jednym z dodatków do Gazety Wyborczej są adresowane do kobiet "Wysokie Obcasy".
Jest to naprawdę wybitne raczysko takie przerzutami do mózgu.Kto choć raz to przeglądał ten wie. Ostatnio rozpoczeli akcję "#nie posiadam". Jak łatwo się domyśleć napierdlajaą w niej we własność prywatną którą zastąpić ma system wynajmu i wspóldzielenia rzeczy oraz abonamenty na korzytsanmie z różnych dóbr.

Poniżej fragment wywiadu z ekonomistką Zofią Łapniewską stanowiącą intelektualne zaplecze akcji pozwalający ocenić poziom argumentów przeciwko włąsności prywatnej:

"Własność generuje wiele problemów. Im więcej posiadamy, tym bardziej musimy się martwić. Im więcej mamy zamków, tym bardziej boimy się złodzieja. Dlatego sądzę, że subskrypcje będą coraz bardziej dominować na naszym rynku.

Również mieszkaniowym? Pojawiły się mieszkania na abonament, ale my wciąż tak bardzo pragniemy je mieć na własność.​

To prawda, chcemy własnego mieszkania, chcemy, żeby było inwestycją na przyszłość, chcemy je przekazać swoim dzieciom. Ale co, jeżeli nie mamy dzieci? Jeżeli jesteśmy mobilni i mieszkamy raz w Warszawie, raz w Berlinie, raz w Tokio? Mając abonament, mielibyśmy dostęp do całej bazy lokali i moglibyśmy przenosić się z jednego miejsca do drugiego w dowolnym momencie.

Jeśli jednak mam własne mieszkanie, mam poczucie bezpieczeństwa, że nikt mnie z niego nie wyrzuci.​

Wychodzimy z założenia, że własność prywatna jest gwarancją naszej stabilności.Nic bardziej mylnego! Własność daje złudne poczucie bezpieczeństwa. Mieszkanie może spłonąć, samochód może zostać ukradziony, możemy stracić wszystko. To sieć relacji powinna być dla nas źródłem stabilności – nasi przyjaciele, rodzina, koleżanki z pracy."

Wszystko jasne libki ? Po co komu własnośc prywatna skoro może spłonąć ? :) :)
 

kompowiec

freetard
2 210
2 143
To sieć relacji powinna być dla nas źródłem stabilności – nasi przyjaciele, rodzina, koleżanki z pracy.
Fałszywe oskarżenie do szefa i cyk, brak pracy, brak własności, brak wsparcia i żyjesz pod mostem. Sprytne.

Ja mam prostą zasadę, nie pozbywać się własności całkowicie, tyle.
 

noniewiem

Well-Known Member
388
666
Jednym z dodatków do Gazety Wyborczej są adresowane do kobiet "Wysokie Obcasy".
Jest to naprawdę wybitne raczysko takie przerzutami do mózgu.Kto choć raz to przeglądał ten wie. Ostatnio rozpoczeli akcję "#nie posiadam". Jak łatwo się domyśleć napierdlajaą w niej we własność prywatną którą zastąpić ma system wynajmu i wspóldzielenia rzeczy oraz abonamenty na korzytsanmie z różnych dóbr.

Poniżej fragment wywiadu z ekonomistką Zofią Łapniewską stanowiącą intelektualne zaplecze akcji pozwalający ocenić poziom argumentów przeciwko włąsności prywatnej:

"Własność generuje wiele problemów. Im więcej posiadamy, tym bardziej musimy się martwić. Im więcej mamy zamków, tym bardziej boimy się złodzieja. Dlatego sądzę, że subskrypcje będą coraz bardziej dominować na naszym rynku.

Również mieszkaniowym? Pojawiły się mieszkania na abonament, ale my wciąż tak bardzo pragniemy je mieć na własność.​

To prawda, chcemy własnego mieszkania, chcemy, żeby było inwestycją na przyszłość, chcemy je przekazać swoim dzieciom. Ale co, jeżeli nie mamy dzieci? Jeżeli jesteśmy mobilni i mieszkamy raz w Warszawie, raz w Berlinie, raz w Tokio? Mając abonament, mielibyśmy dostęp do całej bazy lokali i moglibyśmy przenosić się z jednego miejsca do drugiego w dowolnym momencie.

Jeśli jednak mam własne mieszkanie, mam poczucie bezpieczeństwa, że nikt mnie z niego nie wyrzuci.​

Wychodzimy z założenia, że własność prywatna jest gwarancją naszej stabilności.Nic bardziej mylnego! Własność daje złudne poczucie bezpieczeństwa. Mieszkanie może spłonąć, samochód może zostać ukradziony, możemy stracić wszystko. To sieć relacji powinna być dla nas źródłem stabilności – nasi przyjaciele, rodzina, koleżanki z pracy."

Wszystko jasne libki ? Po co komu własnośc prywatna skoro może spłonąć ? :) :)
https://econ.uj.edu.pl/instytut/kadra-dydaktyczna/pracownicy-naukowo-dydaktyczni/zofia-lapniewska - czysta ideologia jak to mówi Zizek
 
Do góry Bottom