1. Forum Libertarian ma swój regulamin.

Alimenty, rasizm i libertarianizm

Temat na forum 'Nierząd' rozpoczęty przez Negro Chicken, 26 Kwiecień 2015.

  1. Negro Chicken

    Negro Chicken Active Member

    Posty:
    130
    Polubienia:
    85
    Obowiązek alimentacyjny niewątpliwie jest formą rasizmu. Nakazuje bowiem wywłaszczenie z majątku jednych osób na rzecz drugich, a jako kreterium wskazuje podobieństwa genetyczne.

    Czy libertarianie popierają usankcjonowanie rasizmu w takiej formie?
     
  2. Cngelx

    Cngelx Guest

    Nieprawda!
    Nie ma żadnego kryterium podobieństwa genetycznego. Tym kryterium jest "bo tak i chuj".

    Znam przypadek w którym kolo płaci alimenty byłej żonie tylko dlatego, że ona "nie jest w stanie pracować"...
     
  3. kalvatn

    kalvatn Well-Known Member

    Posty:
    1 070
    Polubienia:
    1 836
    Najlepiej zawrzeć obustronna umowę przed co i jak a nie wyciągać fajfusa i rzucać się na kobietę a potem problem kto ile kiedy i dlaczego.
     
  4. Cngelx

    Cngelx Guest

    Najlepiej mieć wykupiony open ticket i spakowane walizy.
     
    Tralalala lubi to.
  5. kalvatn

    kalvatn Well-Known Member

    Posty:
    1 070
    Polubienia:
    1 836
    Plus umowa, dodatkowe lokum i własne konto.
     
    Cngelx lubi to.
  6. counter

    counter =

    Posty:
    649
    Polubienia:
    1 109
    Najlepiej się nie żenić...
     
    ernestbugaj i Till lubią to.
  7. kalvatn

    kalvatn Well-Known Member

    Posty:
    1 070
    Polubienia:
    1 836
    Jak będziesz miał 60tke bez żadnej żony i rodziny to można to będzie potraktować poważnie. Większość tak mówi a potem i tak się żeni lub żyje bez ślubu z kobietą i dziećmi.
     
  8. Till

    Till Mud and Fire

    Posty:
    1 073
    Polubienia:
    2 220
    No właśnie - nie trzeba się żenić, by mieć rodzinę.
     
  9. Utrzymywanie swoich, biologicznych, dzieci jest silnym nakazem kulturowym. Nie zamierzam tego negować.
     
  10. Denis

    Denis Well-Known Member

    Posty:
    3 839
    Polubienia:
    7 716
    Dlatego tylko gruppen seks. Wtedy dwoje (ewentualnie troje) facetów płaci na utrzymanie jednego dziecka i wychodzi na plus.
     
  11. kalvatn

    kalvatn Well-Known Member

    Posty:
    1 070
    Polubienia:
    1 836
    Czy też po prostu zwyczajnej ludzkiej przyzwoitości i odpowiedzialności, de facto nie co spóźnionej?
     
  12. Kompowiec2

    Kompowiec2 Satatnistyczny libertarianin

    Posty:
    459
    Polubienia:
    154
    A i tak znajdzie sie jakis nihilista ktory woli zaadoptowac starszego dzieciaka... ja tam.sie boje bardzo malych dzieci, takiego ktory juz gada normalnie to bym sie juz zajmowal. Nie potrafilbym odczytywac sygnalow, tj jeden sygnal czyli wrzeszczenie za kazdym razem z innego powodu co ja,,wrozka?
     
  13. Negro Chicken

    Negro Chicken Active Member

    Posty:
    130
    Polubienia:
    85
    Aby trochę rozkręcić dyskusję, podzielę się własnymi przemyśleniami.

    Konsekwencje stosunku seksualnego są diametralnie odmienne dla mężczyzny i kobiety, stąd też diametralna dysproporcja między rynkiem dziwek żeńskich i męskich (gdzie te męskie skądinąd obsługują głównie mężczyzn). Dla mężczyzny (przetrwanie genów) najkorzystniejsze jest, w prostych słowach, poruchać i spierdolić. Dla kobiety, przeciwnie, poruchać wyłącznie z mężczyzną, który się zatroszczy i nie spierdoli. Alternatywnie, korzystne może być też znalezienie takiego mężczyzny, a poruchanie z innym.

    Usankcjonowanie obowiązku alimentacyjnego zaburza ten naturalny mechanizm doboru partnerów i wspiera samotne macierzyństwo, co z kolei logicznie skutkuje wzrostem liczby samotnych matek. Obowiązek alimentacyjny w tym sensie jest niemoralny i niehumanitarny.

    @kalvatn
    Nikt takich umów przed stosunkiem nie zawiera. Przynajmniej nie spotkałem się z taką praktyką. Liczyłem bardziej, że ktoś wyprowadzi sensowną teorię po prostu z prawa własności.

    @Przemysław Pintal
    Z tego można wyprowadzić co najwyżej ostracyzm.

    Zadziwiający jest dla mnie także ogólny brak zainteresowania libertarian tym tematem.
     
    Szynka lubi to.
  14. Zbyszek_Z

    Zbyszek_Z Well-Known Member

    Posty:
    964
    Polubienia:
    2 178
    Bo nie ma potrzeby ich zawierać. Można powiedzieć, że to sprawa umów i się zgodzę tylko, w sytuacji kiedy obowiązek alimentacyjny jest zapewniony prawnie nie ma sensu tego robić i ciężko powiedzieć kto by się zgodził a kto nie.

    To trochę tak, jak nie wiadomo czy sklep internatowy zapewniałby możliwość zwrotu towaru z własnej woli gdyby nie było przymusu ze strony prawa. Sprawa jest łatwa kiedy sklep oferuje sam z siebie jeszcze więcej, ale kiedy ich zasady nie wychodzą nic poza tym co ustala prawo to już nie wiadomo.

    Prawo własności raczej by przeczyło słuszności alimentów. Niezależnie od tego czy uznamy, że dziecko należy do obojga rodziców czy tylko do matki.

    Jedyny argument za alimentami bez umowy jaki mi przychodzi do głowy, może brać się z faktu, że ktoś ma obowiązek zapewnić dziecku utrzymanie. I porównanie niepłacenia ich do nie dawania jedzenia np.

    Sam nie wiem co o tym myśleć, jasne umowy na pewno by ułatwiły sprawę. Oczywiście alimenty dla byłej żony, albo ściągane od rodziny zobowiązanego to zamordyzm bez dwóch zdań.
     
  15. kalvatn

    kalvatn Well-Known Member

    Posty:
    1 070
    Polubienia:
    1 836
    Negro Chicken Miałem na myśli ludzi w związkach. I nie chodziło mi o seks na raz a potem problem ale rozstanie, rozwód jak zwać tak zwać i dzieci, które już są na świecie. W przypadku takich par można zawrzeć obopólną umowę, która pewnie również dotyczyła by innych kwestii materialno / finansowych.
    Ale co zrobić z 16 latkami, które się raz zabawią i owocem tej zabawy będzie dziecko?. Nic nie zrobisz, bo przecież tacy nie umawiają się przed seksem na cokolwiek a nawet jakby się umówili to i tak nawet nie mają jak dotrzymać tej umowy. Finansowanie i obowiązki wobec dziecka są scedowane na ich rodziców lub dziadków zazwyczaj. Lub mogą im pomagać jakieś prywatne fundacje w ostateczności.
    A co z ludźmi świadomymi skutków, dorosłymi i samodzielnymi materialnie - muszą dojść do porozumienia w tej kwestii. Co potem i jak. Po prostu.
     
  16. Caleb

    Caleb The Chosen

    Posty:
    511
    Polubienia:
    256
    Wydaje mi się, że obowiązek alimentacyjny jest konsekwencją wypowiedzenia umowy podpisanej przymusowo z państwem.

    Co ma negacja pewnych wartości do wieku dziecka. Chyba, że jest to pójście pod prąd i uznawanie, że dzieci niekoniecznie powinno się posiadać od pisklaka.
    Jeżeli już o tym mowa, te małe są całkiem fajne i da się rozpoznac pewne sygnały. A z gadającym często ciężko się dogadać.
     
  17. simek

    simek Well-Known Member

    Posty:
    1 372
    Polubienia:
    1 943
    Państwowo egzekwowane alimenty to w gruncie rzeczy próba eliminacji naturalnych mechanizmów, problemów z jakimi spotyka się dana płeć. Odwiecznym problemem kobiety jest to, żeby żywiciela rodziny utrzymać przy sobie po stosunku (mężczyznom takie problemy są obce) – z pomocą przychodzi państwo, które będzie tego faceta ścigać i dawać kasę matce. Odwiecznym problemem facetów jest to, jak znaleźć chętną do spółkowania partnerkę (kobietom takie problemy są obce) – państwo tutaj w ogóle nie pomaga facetom, a więc na dobrą sprawę kobiety są uprzywilejowane przez państwo :D
     
    Negro Chicken i Grzechotnik lubią to.
  18. Kompowiec2

    Kompowiec2 Satatnistyczny libertarianin

    Posty:
    459
    Polubienia:
    154
    Hehe zalezy od rodzica, jestem wujkiem prawie 3 rocznego dzieciaczka i juz po sobie sprzata, wszystko chce robic sam (moze wyrosnie na liba ee znaczy ludzi) i jest do mnie niesamowicie przywiazany choc rzadko sie z nim widuje. Podczas mojej obecnosci nigdy nie placze, no chyba ze zwroce mu uwage na podstawie NAPu. Wiec tutaj mam juz zrobiona 'baze' przez innego rodzica. Jak.byl jeszcze niemowa to mi czesto plakal i nie wiedzial co zrobic. Dopiero siora mi wszystko wyjasnila, ze plakal bo nie bylo mamy itd.

    a inne.dzieci moga byc po prostu nieznosne, i mialem kilka takicb przypadkow. Rozpieszczony bachor ktory mial 8 lat, gral u mnie w.csa i nie zszedl.z.krzesla to mi je obsral -_- albo jeszcze mlodszy, chcial podpalic dom... innym razem drugoklasista, ktory jest nolifem i boi sie kontaktu z ludzmi a jesli juz mowi to tylko o swoich grach. Wszystko zalezy od behawioralizmu.

    z dogadaniem sie nie mam prawie nigdy problemow (tylko z lewakami i komuchami, i tepym dresom, ignorantami). jak dziecku mowie ze nie moze tego.zrobic bo zrobi sobie krzywde, lamie I III aksjomat (prawa wlasnosci nie mialem okazji) albo ze ja bym pozwolil, ale twoja mama juz nie (budowanie hierarchii) i jest dobrze, nikt sie nie czepia. Glownie dlatego ze sam lubie gdy ktos mi mowi DLACZEGO, i jesli dostane dobry powod to robie to bez szemrania.
     
  19. kr2y510

    kr2y510 konfederata targowicki

    Posty:
    12 123
    Polubienia:
    20 333
    Jakiego rasizmu? Wszelkie roszczenia wynikające nie z dobrowolnych umów, a odgórnie narzuconego prawa są kradzieżą i rozbojem.
    Kradzież nie żaden rasizm.
     
  20. Negro Chicken

    Negro Chicken Active Member

    Posty:
    130
    Polubienia:
    85
    @kr2y510
    Kryterium sankcjonowania alimentów w takim najbardziej powszechnym i pierwotnym rozumieniu, „na dziecko”, jest czysto rasowe. Jest nim bowiem genetyczne podobieństwo między tym dzieckiem a jakąś inną osobą.
     
    Ostatnia edycja: 28 Kwiecień 2015

Poleć forum

  1. Ta strona wykorzystuje ciasteczka (cookies) w celu: utrzymania sesji zalogowanego Użytkownika, gromadzenia informacji związanych z korzystaniem z serwisu, ułatwienia Użytkownikom korzystania z niego, dopasowania treści wyświetlanych Użytkownikowi oraz tworzenia statystyk oglądalności czy efektywności publikowanych reklam.Użytkownik ma możliwość skonfigurowania ustawień cookies za pomocą ustawień swojej przeglądarki internetowej. Użytkownik wyraża zgodę na używanie i wykorzystywanie cookies oraz ma możliwość wyłączenia cookies za pomocą ustawień swojej przeglądarki internetowej.