17.06.2009, 23:06
rozpoczynam polemikę z argumentacją stosowaną przez anarchistów społecznych.
te komentarze napisałem już w temacie "Sens egzystencjalny Libertarianizmu, a losy świata", ale chyba lepiej stworzyć nowy wątek.
odniosłem się do konkretnego tekstu - o demokracji bezpośredniej:
http://www.anarchifaq.most.org.pl/SekcjaAb11.html
organizuję stowarzyszenie, przyjmuję nowych członków pod warunkiem, że ja będę o wszystkim decydował (albo ustanawiam demokrację pośrednią, wszystko jedno) - jeśli ktoś się zapisze - jego wolność, jego sprawa. wolne porozumienie jest? jest. metoda podejmowania decyzji jest? jest. jest to demokracja bezpośrednia? nie.

1. wolni jesteśmy. ja chcę go zatrudniać, on chce dla mnie pracować.
2. równi jesteśmy - nikt z nas nie ma większych praw od drugiego, prowadzimy dobrowolną wymianę handlową - jego czas za moje dobra (zapłata, na jaką się z nim umówiłem - to może być cokolwiek)
3. szanujemy nawzajem swoją wolność i wyjątkowość - nie widzę przeciwwskazań.
to samo można przecież powiedzieć o woli autorytarnego króla, czy decyzji rządu w demokracji pośredniej (że może być zmodyfikowana lub uchylona).
i dalej na tę samą modłę, już wystarczająco dużo wypunktowałem.
ktoś podejmie się obrony tego? niekoniecznie zwolennik anarchizmu społecznego, może jakiś sympatyk.
albo znajdzie się może ktoś, kto słyszał obronę @społecznych na podobne zarzuty i podzieli się ze mną ich argumentami?
te komentarze napisałem już w temacie "Sens egzystencjalny Libertarianizmu, a losy świata", ale chyba lepiej stworzyć nowy wątek.
odniosłem się do konkretnego tekstu - o demokracji bezpośredniej:
http://www.anarchifaq.most.org.pl/SekcjaAb11.html
Cytat:Dla większości anarchistów, bezpośrednio demokratyczne głosowanie w sprawach decyzji politycznych w obrębie wolnych stowarzyszeń jest politycznym odpowiednikiem wolnego porozumienia.jakim odpowiednikiem? w wolnym stowarzyszeniu każda metoda podejmowania decyzji jest dopuszczalna.
organizuję stowarzyszenie, przyjmuję nowych członków pod warunkiem, że ja będę o wszystkim decydował (albo ustanawiam demokrację pośrednią, wszystko jedno) - jeśli ktoś się zapisze - jego wolność, jego sprawa. wolne porozumienie jest? jest. metoda podejmowania decyzji jest? jest. jest to demokracja bezpośrednia? nie.
Cytat:Powód jest taki, że "wiele form dominacji może się spełniać w sposób "wolny", "bez przymusu" i oparty na umowach. . . i jest naiwne. . . myśleć, że zwykła opozycja wobec kontroli politycznej doprowadzi sama w sobie do końca ucisku" [John P. Clark, Egoizm Maxa Stirnera].nie. zwykła dobrowolność opuszczenia stowarzyszenia powoduje, że nie ma ucisku. to dopiero dwa pierwsze zdania, a już żal czytać.
Cytat:Jest oczywiste, że jednostki muszą razem pracować, ażeby wieść w pełni ludzkie życie.trzecie zdanie dopiero, wszystkie powalają niezaprzeczalnym sensem i siłą argumentacji jak na razie

Cytat:Anarchiści oczywiście wybierają ostatnią możliwość, stowarzyszenie [w którym ma obowiązywać demokracja bezpośrednia - przyp. Barcisz], jako jedyny środek, przy pomocy którego jednostki mogą pracować razem jako wolne i równe istoty ludzkie, szanujące nawzajem swoją wolność i wyjątkowość.to nie jest jedyny środek. sytuacja, kiedy zatrudniam kogoś dzięki dobrowolnej umowie i ja autorytarnie decyduję o losie firmy:
1. wolni jesteśmy. ja chcę go zatrudniać, on chce dla mnie pracować.
2. równi jesteśmy - nikt z nas nie ma większych praw od drugiego, prowadzimy dobrowolną wymianę handlową - jego czas za moje dobra (zapłata, na jaką się z nim umówiłem - to może być cokolwiek)
3. szanujemy nawzajem swoją wolność i wyjątkowość - nie widzę przeciwwskazań.
Cytat:Mając na uwadze wzrastającą wolność jednostek i ich zdolności umysłowe, etyczne i społeczne, czasami jest dużo lepiej pozostawać w mniejszości niż być poddanym woli szefa przez cały czas.czasami lepiej, a czasami gorzej. to zależy jaka większość i jaki szef.
Cytat:Chociaż zgromadzeni ludzie zbiorowo ustanawiają reguły rządzące ich stowarzyszeniem, wiążące dla nich jako jednostek, to ludzie ci pozostają także ponad nimi w takim znaczeniu, że te reguły zawsze mogą zostać zmodyfikowane lub uchylone.tania podpucha
to samo można przecież powiedzieć o woli autorytarnego króla, czy decyzji rządu w demokracji pośredniej (że może być zmodyfikowana lub uchylona).i dalej na tę samą modłę, już wystarczająco dużo wypunktowałem.
ktoś podejmie się obrony tego? niekoniecznie zwolennik anarchizmu społecznego, może jakiś sympatyk.
albo znajdzie się może ktoś, kto słyszał obronę @społecznych na podobne zarzuty i podzieli się ze mną ich argumentami?